Użytkownikami OdSiebie.com zainteresuje się teraz policja. Internauci protestują

Jak donosi Polskie Radio Wrocław, podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez rzecznika dolnośląskiej policji, w głośnej sprawie serwisu OdSiebie.com, zarzuty paserstwa usłyszeli obaj właściciele tego służącego wymianie plików serwisu. Wygląda też na to, że zarzuty zostaną postawione kilku tysiącom jego użytkowników.

Według policji, zatrzymani ojciec i syn – Jarosław i Łukasz Ć. – zarabiali na reklamach, jednocześnie nie robiąc nic, aby uniknąć pirackiej działalności użytkowników swojego serwisu. „Straty”, jakie mieli ponieść z tego tytułu właściciele praw autorskich, mają sięgać według wstępnych szacunków, ćwierć miliona złotych.

Faktycznie, w serwisie było wiele reklam – nieinwazyjnych jednak, a przez to nieblokowanych przez internautów. Łukasz Ć. wyjawił we wrześniu br. w wywiadzie dla serwisu Interaktywnie.com, że to, co płacą mu reklamodawcy, wystarcza na utrzymanie OdSiebie.com.

Nic dziwnego – liczba odsłon tego dobrze wypozycjonowanego serwisu sięgnęła 100 mln miesięcznie. Użytkowników przyciągała obietnica „nieusuwalności” plików z muzyką. Wszystkie pliki, oprócz MP3, miały być kasowane po 30 dniach od ostatniego pobrania, muzyka miała jednak pozostawać tam na zawsze.

Właściciele portalu jeszcze wczoraj nie chcieli skomentować całej sytuacji, twierdząc jedynie, że „nie czują się winni”. Zostali zwolnieni po przesłuchaniu, po wpłaceniu 50 tysięcy złotych kaucji.

Nadkomisarz Ryszard Piotrowski z wydziału do zwalczania przestępczości gospodarczej KWP we Wrocławiu stwierdził w wywiadzie dla Polskiego Radia Wrocław, że tym, co najbardziej zaszkodziło właścicielom OdSiebie.com, było umieszczenie w serwisie wyszukiwarki, która z łatwością pozwalała na znalezienie potrzebnych internaucie, a nielegalnie udostępnianych materiałów. Przyznał zarazem, że Policja przygotowuje się do działań przeciwko aktywnym użytkownikom OdSiebie.com, którzy mogli się dopuścić naruszenia prawa.

Zdaniem nadkomisarza Piotrowskiego nie ma bowiem różnicy pomiędzy nielegalnym pobraniem pliku, a sklepową czy domową kradzieżą. Policjant powołał się na art. 278 § 2 K.K według którego "kradzież programu komputerowego porównywalna jest do kradzieży innej rzeczy ruchomej". Przypomniał też, że na skonfiskowanych pamięciach masowych znaleziono także pirackie oprogramowanie. Piotrowski liczy teraz na to, że w przyszłości internauci zastanowią się dobrze, zanim sięgną po tego typu materiały w tego typu serwisach.

Aktualizacja

Wielu internautom bardzo nie spodobały się poczynania Policji. Na stronie odsiebie.wikidot.com/start uruchomiono publiczną wiki, która ma stać się punktem zbiorczym dla protestu przeciw zatrzymaniu właścicieli OdSiebie.com i zamknięcia tego popularnego serwisu.

Tymczasem dr Zbigniew Okoń, radca prawny stwierdził w wywiadzie dla IDG.pl:

Usługodawca (czyli w tym wypadku administrator serwisu odsiebie.com) nie ponosi odpowiedzialności (karnej, cywilnej, administracyjnej) za przechowywane dane, jeżeli spełni łącznie dwa warunki: po pierwsze nie wie o bezprawnym charakterze przechowywanych danych lub związanej z nimi działalności, po drugie - w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych. […] Jeżeli administratorzy serwisu odsiebie.com spełnili oba wskazane warunki, zasadność działań policji budzi co najmniej poważne wątpliwości.

Źródło: PRW.pl