Autor wpisu: Starzyński
Dawniej każdy telefon pokazywał podczas pisania SMSa jego długość i ilość wprowadzanych znaków. Tak było kiedyś. Teraz jednak jest nieco inaczej. Na przykład w iPhonie – piszemy wiadomość i nie wiemy czy składa się ona ze 160 znaków i zmieści się w jednym SMSie czy nastukaliśmy już znaków 200 i wysyłając zapłacimy za dwie wiadomości. Problem rozwiąże aplikacja mySMSCounter.
Kosztujący jednego dolara program umieszcza u góry ekranu pasek, na którym pokazuje nam ile znaków już użyliśmy i w ilu SMSach zostanie wysłana nasza wiadomość.
Aplikacja działa w ten sposób, że musimy ją uruchomić, napisać w niej SMSa, a dopiero potem przekleić jego tekst do natywnie działajacej na iPhonie aplikacji Messages.
Ładowanie






Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.1.5) Gecko/20091102 Firefox/3.5.5 (.NET CLR 3.5.30729)
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2) Gecko/20100115 Firefox/3.6 (.NET CLR 3.5.30729)
To ja teraz poproszę coś o aplikacji do monitorowania rytmu serca na Linux Mint. :P
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2) Gecko/20100115 Firefox/3.6
Inna sprawa, że w najpopularniejszych na świecie smartfonach, które dziwnym trafem są totalnie pomijane przez żyjących sercem w USA polskich blogerach, licznik znaków w SMS jest od zawsze, domyślnie, i nie trzeba za niego płacić dolara. Czy na pewno iPhoneOS jest o tyle lepszy od Symbiana S60v5?
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.2) Gecko/20100114 Firefox/3.6