Fundusz ma być skierowany przede wszystkim do spółek znajdujących się na najwcześniejszym etapie rozwoju. Na jedną inwestycję będzie przeznaczane maksymalnie 500 tysięcy euro. Przedstawiciele Team Europe Ventures twierdzą, że „nie ma wielu aniołów biznesu, którzy inwestują sześciocyfrowe kwoty” – zamierzają więc wypełnić tę lukę.
Oczywiście istnieją tak zwane konsorcja aniołów biznesu. Te mają jednak wiele wad. „Problem stanowi fakt, iż często żaden z inwestorów nie poczuwa się do pełnej odpowiedzialności za inwestycję, co wpływa niekorzystnie na jakość oceny inwestycji jak i późniejszy nadzór, opiekę i pomoc spółce” – mówi Paweł Chudziński, partner w firmie.
Rocznie fundusz chce przeprowadzać cztery, pięć inwestycji. Oprócz pieniędzy Team Europe Ventures będzie zapewniał pomoc w postaci niezbędnego know-how. Spółka zamierza angażować się tylko tam, gdzie jest pewna rezultatów. Ważnym kryterium będą umiejętności zespołu twórców startupu.
„Jeżeli jesteśmy przekonani, że zespół i pomysł osiągną sukces także bez nas, ale z namistanie się to potencjalnie lepiej i szybciej - to jesteśmy zainteresowani” – powiedział Kolja Hebenstreit, również partner w Team Europe Ventures. „Jeżeli team jest kompletny, to bardzo chętnie zainwestujemy już na etapie pomysłu” – dodał.
Głównym obszarem działalności grupy pozostaną Niemcy. Portfel będzie jednak systematycznie powiększany o inne spółki z USA i Europy, w tym z Polski. Obecnie Team Europe Ventures posiada udziały w 15 firmach. W dalszych 40 jest akcjonariuszem mniejszościowym. W Polsce fundusz zainwestował do tej pory w serwis społecznościowy Epuls.
Źródło: mambiznes.pl
Ładowanie





Dyskusja
dodaj komentarz