Microsoft szuka nowego człowieka, który pokieruje tą strategią. Starszy dyrektor ds. Strategii Marki Windows ma być odpowiedzialny za rozpoznanie potrójnej (Windows 7, Windows Live i Windows phone) formy systemu z Redmond wśród konsumentów. Jego zadaniem będzie „przewodzenie firmie w kwestii ewolucji środowiska Windows w latach, które nadejdą z Windows 8 i dalszych, ale utrzymywanie partnerskich relacji z liderami i kolegami (…), aby udoskonalić holistyczną strategię marki da Windows Clienta, Windows Servera, Windows Azure i Windows Embedded” – czytamy w ogłoszeniu o pracę Microsoftu.
Strategia Microsoftu ma zmieniać się wraz z rozwojem samego systemu – firmie chodzi o to, aby dopilnować tego, że jest ona dostosowana do konsumentów, że dba się o sferę public relations, że wypracowywany wizerunek firmy sprzyja jej produktom.
W miarę jak Windows 8 nabierać będzie kształtów, grupy odpowiedzialne w Microsofcie za marketing mają przygotować firmę na nową falę wzrostu. Firma wskazuje na fakt, że dziś marka Windows jest niezwykle silna – korzysta z niej ponad miliard ludzi na swoich komputerach PC, a 500 mln korzysta z usług Windows Live. Jednak na drodze do dalszego wzrostu pojawiły się kolejne zagrożenia – i nie, wcale nie jest to Linux. Przynajmniej tradycyjnie rozumiany Linux.
„Choć marka nasza jest silna, to napotyka nowe wyzwania, związane ze zmieniającymi się warunkami rynkowymi i presją konkurencji. W dodatku do naszej tradycyjnej rywalizacji z Apple, pojawiają się wyzwania ze strony systemów Google'a – Chrome i Androida” – informuje Microsoft.
Jak widać, Microsoft ruchem Open Source niewiele się przejmuje, przynajmniej w świecie desktopów. Zdaje sobie sprawę, że o wynikach bitwy o rynek decyduje przede wszystkim marketing, a dopiero później kwestie techniczne.
Źródło: Softpedia.com
Ładowanie





Może wyjdą z myślenia, że wszędzie muszą być obecni. Bo jak na każdej pierwszej stronie książki do marketingu jest napisane:
"Nie bądź schizofrenikiem. Nie możesz być równocześnie królem swojego segmentu i skutecznie atakować inne segmenty rynku".
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.10
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dywersyfikacja
Na przykład przypomnijmy sobie czasy, gdy MS zdecydował, że wejdzie na rynek konsol do gier. Ileż osób pukało się w głowę, mówiąc, że wobec potęgi Playstation firma z Redmond nie ma najmniejszych szans. Wiemy już, jak bardzo się mylili. Więc osobiście byłbym ostrożny przy formułowaniu zdecydowanych zaleceń dla MS typu "trzymajcie się jednego rynku".
Aczkolwiek wymiana zdań może być nieco jałowa, gdyż specjalistami od strategii firm chyba nie jesteśmy. :)
Browser: Mozilla/5.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; x64; Trident/4.0)
Podobnie w większości wypadków niemożliwe jest jednoczesne powiększanie marży i wzrost wielkości sprzedaży
I teraz, oczywiście, nikt nikomu nie zabrania łamania tych zasad. Co więcej, większość nowych teorii marketingowych mówi "szukaj nowych rynków i wkładaj do nich dopasowane produkty". I to też może być na przykład dobrą strategią na przetrwanie.
Ale nie oznacza to, że nie łamiemy zasady "gruntowna penetracja vs. nowe rynki". Po prostu coś będzie cierpiało, a wypadku Microsoftu cierpiało jeszcze niedawno wszystko:
1. Vista (gdzie powinna być gruntowna penetracja),
2. Mobile (kto się podnieca tym systemem tak jak ludzie się podniecają Androidem czy iPhone OS),
3. Zune (no comments),
4. Search (dopiero Bing coś zmienia i to na razie tylko w USA),
5. Live (fajne, ale źle sprzedawane).
Cieszę się więc, że Microsoft ma w końcu znów jakieś priorytety, system operacyjny + pakiet biurowy, chmura, tworzenie aplikacji i usługi hostowane.
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.10
Browser: Mozilla/5.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; x64; Trident/4.0)
Wypuszczaniem niedoróbek (W7, Vista), usunięciem XP ze sprzedaży, koniecznością wymiany sterowników i oprogramowania. Ogólnie wpompowaniem miliardów USD (które zapłacą klienci microsoft i użytkowników platformy) w nowy system, nawet odrobinę nie lepszy od poprzedniego. Prawdopodobnie trend się utrzyma. W7 to kiepski i wolny system, więc będzie można co roku wypuszczać service packa, zwiększać numerek o 1 i już mamy nowy produkt na który jest rynek.
W końcu dojdzie do sytuacji, że ten system będzie dobry i dopracowany, więc klienci nie będą potrzebowali nowego zamiennika. Więc co? Znowu zostanie wypuszczona niedoróbka, Win 8/9/10 usunięty ze sprzedaży i zabawa zacznie się od nowa?
Ja już bym wolał abonament na XP opłacany corocznie. Bo chyba każdy wie ile kosztuje oprogramowanie i jego wymiana np. w firmie.
Nie wydaje mi się, żeby microsoft był przygotowany do walki z A i CO. W7 to kobyła, która zajmuje dziesiątki GB dysku, wlecze się na nowoczesnym sprzęcie, gigabajtach ramu i szybkich dyskach. Gdzie z takim czymś do urządzeń mobilnych czy netbooków?
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.0 (KHTML, like Gecko) Chrome/3.0.195.38 Safari/532.0
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/530.6 (KHTML, like Gecko) Maxthon/3.0 Safari/530.6
Odnośnie Windowsa, to nie jest tak, że kolejne systemy operacyjne są gorsze. Każdy z nich - czy to Vista, czy Win7 wnosi istotne usprawnienia dla użytkownika i nowe idee.
Owszem każdy z nich zawiera niedoróbki, ale to niestety domena dzisiejszego cyklu wytwarzania oprogramowania ("szybko się pisze, bo szybko trzeba sprzedać").
Niemniej obecnie nie ma lepszego systemu operacyjnego dla przeciętnego użytkownika niż Windows 7. Zapewne zmieni to kolejny produkt MS - Win8 - bo nie sądzę aby ktokolwiek wydał coś lepszego. Jeszcze nie teraz.
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; Trident/4.0; SLCC2; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30729; Media Center PC 6.0)
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.1; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.10
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.0 (KHTML, like Gecko) Chrome/3.0.195.38 Safari/532.0
Poważnie, przecież to jego działka, trudno mi sobie wyobrazić, że szef MS nie zajmuje się całościową strategią produktów Windows.
Skończyły się złote czasy, gdy za byle jakie usprawnienie można było żądać bezczelnych opłat licencyjnych. Teraz trzeba być naprawdę innowacyjnym i w dodatku robić to za darmo, hehe.
Właściwie, jest chyba gorzej - MS czeka albo pójście tą samą drogą tzn oferowanie darmowych produktów open source, albo płatnych (i drogich) a więc niszowych rozwiązań jak oferta Apple. Tak czy siak - MS przegrywa.
Ja nastawiam się, że Win 7 to ostatni system MS za jaki zapłaciłem. Liczę na rozwiązania open source, zwłaszcza na Chrome OS. I to jest moje życzenie na 2010.
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.249.43 Safari/532.5
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; GTB6.3)
Windows rządzi na desktopach w Polsce dzięki dobrej prasie. A dobra prasa zaczęła się od wpływowych geeków testujących alfy i bety. Dobry produkt był dziecinnie prosty do sprzedania.
Microsoft nie boi się Open Source, bo jego pozycja jest w świecie desktopów zupełnie niezagrożona, i przez najbliższą dekadę nic nie wskazuje, żeby mogło to się zmienić. Dobre relacje biznesowe z producentami sprzętu to chyba klucz do pozycji Redmond.
Dziwna jest tylko sprawa IE. Nie wierzę, że producent tak udanego systemu operacyjnego nie jest w stanie stworzyć konkurencyjnej przeglądarki. IE8 wygląda na napisane "na złość" komuś, jego niezgodność z częścią standardów wydaje mi się czyjąś "polityczną", a nawet powiedziałbym że czysto personalną decyzją. Dlatego krytykuję IE8, bo producent OS-a ma naturalną przewagę nad konkurencją. Jeśli mimo tej przewagi wypuszcza produkt wyraźnie jej ustępujący - coś jest nie tak.
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.1; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.10
Rzeczywiście, to ciekawe, że producent z tamkim doświadczeniem nie potrafi obecnie napisać porządnej przeglądarki.
A przecież jak wychodził IE6, to w swoich czasach był całkiem solidną przeglądarką.
Jedna rzecz mnie ciekawi - czy Microsoftowi nie opłacałoby się lepiej kupić jednego ze swoich konkurentów (np. Operę, o czym plotki kiedyś chodziły), zintegrować porządnie z Windowsem i rozwijać jako włąsny produkt.
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; Trident/4.0; SLCC2; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30729; Media Center PC 6.0)
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.1.6) Gecko/20091201 Firefox/3.5.6 (.NET CLR 3.5.30729)
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.249.43 Safari/532.5
M$ boi sie obecnego tempa rozwoju uslug sieciowych jak diabel swieconej wody (vide ChromeOS), wiec robi wszystko co moze, aby zahamowac rozwój sieci. Wykorzystuje w tym celu juz zdobyty calkowity monopol na rynku systemow operacyjnych gdzie wpycha IE8, ktore skutecznie hamuje postep w uslugach sieciowych.
Ja sie np. nie dziwie w przeciwienstwie do innych czemu wladze antymonopolwe Unii Europejskiej walczyly z tym procederem M$-tu.
Gdyby tylko ludzie uzywajacy Internet Explorera 6,7,8,.. 9,10,15 byli swiadomi ze M$ wykorzystuje ich do utrzymania swojego monopolu na systemy operacyjne... to moze by zmienili przegladarke na np. ponad 30x szybszego Google Chrome'a.
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.249.43 Safari/532.5
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.1.6) Gecko/20091201 Firefox/3.5.6
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; pl-PL; rv:1.9.1.6) Gecko/20091201 SUSE/3.5.6-1.1.1 Firefox/3.5.6