publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: wirus , oprogramowanie antywirusowe , skaner online , cyberprzestępczość , malware , exploit

2010-01-01 20:34  |  Adam Golański

Skanery antyzabezpieczeniowe dla twórców wirusów działają już w Sieci

Skanery antyzabezpieczeniowe dla twórców wirusów działają już w Sieci

Brian Krebs, znany specjalista od spraw bezpieczeństwa IT, uruchomił nowy blog krebsonsecurity.com. W pierwszej opublikowanej tam historii zwraca uwagę na pojawienie się skanerów antywirusowych online, które adresowane są do… twórców wirusów, pozwalając im sprawdzać, jak radzą sobie ich dzieła wobec heurystycznych mechanizmów pakietów obronnych.

Skanery antywirusowe online to nic nowego – znany serwis virustotals.com pozwala użytkownikom na wgranie podejrzanego pliku i sprawdzenie go przez kilkanaście pakietów antywirusowych. Wyniki przesyłane są producentom oprogramowania zabezpieczającego, dzięki czemu mogą oni dowiedzieć się czegoś o zagrożeniach, których nie nauczyli się jeszcze wychwytywać. W Sieci pojawiły się jednak nowe skanery plików, które gwarantują, że nie będą dzieliły się wynikami testu ze społecznością twórców antywirusów.

Za jedyne 40 dolarów miesięcznie (lub dolara od przeskanowanego pliku), serwis av-check.com sprawdzi, czy przesłany przez użytkownika plik jest przechwytywany przez 22 programy antywirusowe – w tym aplikacje Avasta, AVG, F-Secure, Kasperskiego, NOD32 czy Pandy. Twórcy serwisu piszą: „Każdy z antywirusów jest ustawion na maksymalny poziom testu heurystycznego. Gwarantujemy, że nie zapisujemy wgranych przez ciebie plików ani nie przesyłamy ich nikomu innemu. Pliki są sprawdzane tylko lokalnie (…)”.

W przyszłości serwis chce poszerzyć swoje funkcjonalności – dodane zostaną mechanizmy do testowania szkodników przeciwko zaporom sieciowym i programom do wykrywania spyware'u, a także sprawdzania, czy działają w maszynach wirtualnych. Chodzi o to, aby utrudnić życie producentom oprogramowania zabezpieczającego – często, aby ułatwić sobie życie, testują oni nowe szkodniki w zwirtualizowanych systemach Windows. Dlatego coraz więcej rodzin szkodników wyłącza się i kasuje, gdy wykryje, że jest uruchomiona w maszynie wirtualnej.

Podobną usługę zapewnia virtest.com. Również tam można swojego wirusa wgrać na serwer i sprawdzić jego odporność na antywirusowe oprogramowanie, również tam autorzy zapewniają, że wyniki testów nie zostaną nikomu przekazane. Serwis pozwala różnież na sprawdzanie tzw. „pakietów exploitów”, czyli zestawów szkodliwego oprogramowania serwowanych przez przejęte strony internetowe, które służą do przejęcia komputera użytkownika poprzez luki w przeglądarkach. Virtest.com potrafi pokazać, czy przygotowany pakiet wywoła alarm w popularnych programach ochronnych.

Oba serwisy gwarantują swoim użytkownikom oczywiście pełną anonimowość. Nawet płatności realizowane są tylko przez systemy Fethard i Webmoney Transfer, pozwalające na skuteczne ukrycie transakcji – a co za tym idzie lubiane w szarych i czarnych strefach Sieci.

Źródło: krebsonsecurity.com

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł