Wspomniane organizacje gwałtownie starały się o wprowadzenie korzystnych dla siebie rozwiązań od końca ubiegłego roku. Wówczas ukazał się dokument autorstwa francuskiego europarlamentarzysty Guya Bono pt. „Report on the Cultural Industries in Europe”. Przemysł został zaalarmowany punktem, w którym Bono przedstawił propozycję, by Parlament Europejski zwrócił się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o przemyślenie kwestii praw autorskich pod kątem ich wpływu na kulturę i ekonomię. Bono napisał, że karanie piractwa cyfrowego nie przynosi pożądanych skutków i nie jest w związku z tym właściwym rozwiązaniem. W dokumencie jest też mowa o konieczności znalezienia równowagi pomiędzy dostępem do utworu a prawami własności intelektualnej.
Takie postawienie sprawy nie mogło się spodobać wielkim organizacjom, które podjęły kontrofensywę i zaproponowały, by na terenie Unii Europejskiej prawa autorskie chroniły utwór przez cały okres życia autora i 70 lat po jego śmierci. Starano się też namówić organa UE do obowiązkowego filtrowania nielegalnie przesyłanych treści.
Komitet Kultury i Edukacji właśnie odrzucił wszystkie pomysły przedstawione przez przemysł zarządzający prawami autorskimi.
źródło: Ars Technica
Ładowanie





Dyskusja
dodaj komentarz