publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
1 skomentuj »

TAGI: anonymous , izrael , arabia saudyjska , hakerzy , karty kredytowe , wyciek , niemcy , nazizm

2012-01-03 09:00  |  Adam Golański

Tysiące numerów kart kredytowych Izraelczyków w Sieci. Podpisane: Anonimowi (ale jacyś inni Anonimowi)

Tysiące numerów kart kredytowych Izraelczyków w Sieci. Podpisane: Anonimowi (ale jacyś inni Anonimowi)

Czy niebawem, by posługiwać się nazwą „Anonymous”, grupy hakerskie będą musiały uzyskać jakiś specjalny certyfikat? Brzmi to trochę śmiesznie, a jednak na tle ostatnich obwieszczeń i zaprzeczeń, wydawanych przez rozmaitych osobników, korzystających z maski Guya Fawkesa z filmu „V jak Vendetta”, widać, że nie sposób już powiedzieć, kto jest kim w tym całym galimatiasie. Pierwsze dni nowego roku przyniosły działania arabskich Anonów przeciwko syjonistom i niemieckich Anonów przeciwko neonazistom. Amerykańscy Anonimowi odcinają się od tych pierwszych, milczą na temat działań tych drugich.

Arabowie uderzyli z grubej rury. Wczoraj wieczorem na hakerskich forach dyskusyjnych pojawiła się wieść o „prezencie dla świata”, w postaci danych z kart kredytowych (włącznie z kodami CCV), należących do izraelskich i amerykańskich Żydów, w większości wspierających finansowo organizacje syjonistyczne. Archiwum ośmiu plików zawierać miało, według deklaracji 0xOmara z wahabickiej group-xp, największej organizacji hakerskiej w Arabii Saudyjskiej, dane ponad 400 tysięcy osób, stanowiąc pierwszą z zapowiedzianych części wycieku danych dotyczących Izraela.

Czyżby doszło do tak wielkiego zaniedbania bezpieczeństwa danych przez instytucje finansowe? Kody CCV nie powinny być przecież przechowywane na serwerach – przynajmniej według wytycznych operatorów kart takich jak VISA czy MasterCard. Według informacji, które udało się nam pozyskać od izraelskich hakerów zaangażowanych w „czyszczenie” skutków wycieku (dość skuteczne – na tyle, że oryginalny plik zniknął z publicznie dostępnych witryn już po kilku godzinach), arabscy napastnicy zdołali się włamać na kilka serwerów, na których umieścili swój kod, pobierający dane takie jak CCV.

Efekt wycieku danych może być dotkliwy. Choć danych jest mniej, niż 0xOmar twierdził, to i tak większość z nich wciąż działa. Jeśli w Sieci pojawią się kolejne części „izraelskich archiwów”, sytuacja w tym kraju zrobi się dość nieciekawa – pojawić się bowiem mają także numery dowodów osobistych i inne dane, wykradzione z serwerów administracji rządowej tego kraju. A co z tego mają mieć arabscy hakerzy? Przede wszystkim zabawę – możliwość zobaczenia, „jak 400 tysięcy Żydów protestuje przed izraelskimi bankami, jak banki ponoszą spore koszty wymiany tychże kart, i jak z czasem izraelskie karty kredytowe zostają na całym świecie uznane za niewiarygodne, niczym oszustwa z Nigerii”.

Informacja group-xp podpisana jest znanym sloganem Anonimowych: „We are anonymous, we are legion, we do not forget, we do not forgive”. A co na to „oficjalne” kanały Anonimowych? Na Twitterze #anonyops informuje „nie kochamy izraelskiego rządu, ale wziąć tysiące na celownik za to, że są Izraelczykami? Sorry, wy nie jesteście #Anonymous”. Trudno nie dostrzec w tym hipokryzji, biorąc pod uwagę, że Anony cały czas głoszą, jak bardzo są zdecentralizowani, jak bardzo stanowią „legion”, i jedynym sposobem na dołączenie do tego ruchu jest określenie się jako „Anonimowi”.

Religijnie i politycznie zaangażowane ataki sunnickich hakerów niczym się przecież nie różnią od innych operacji Anonów, takich jak krzywdzące użytkowników konsol Playstation ataki na sieci Sony, wymierzone w anonimowość darknetów ataki na serwisy działające w sieci Tor, czy ostatni, zupełnie już niedorzeczny atak na agencję analityczną Stratfor, w którym próbowano przedstawić tych specjalistów od międzynarodowego bezpieczeństwa jako coś w rodzaju firmy IT Security HBGary, której zniszczeniem wsławili się ponad rok temu Anonimowi starej szkoły.

Tymczasem niemieccy hakerzy też chcą być Anonimowymi. W ramach prowadzonej od jakiegoś czasu „Operation Blitzkrieg” opublikowali listę darczyńców, wspierających finansowo neonazistowską partię NPD. I tu reakcje były zróżnicowane, na kanałach IRC odwiedzanych przez Anonów nie obyło się bez awantur i wznoszenia pro- i antynazistowskich haseł.

Zbliża się więc chyba czas, w którym będziemy musieli przestać pisać o Anonimowych jako takich – ruch ten łączy już tylko estetyka i slogany, zaś praktycznie każdy, kto się nimi podpisuje, ma inne pomysły, do czego należy internetową anonimowość wykorzystać. Niestety, większość tych zastosowań jest bardzo mało zabawna. Gdzieś duch „for Lulz” i „not your personal army” się ulotnił.

źródło: informacja własna, pastebin.com, twitter, IRC

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
1 skomentuj »

Komentarze

  • ToJa

    #1 ToJa 2012-01-03 11:19:26 0

    Było to do przewidzenia. Jeśli Anonimowi stwierdzają że każdy może się pod nimi podpisać to wiadomo było że podpiszą się również ci którzy mocno zaszkodzą ich wizerunkowi.

    Co prawda powyższa akcja nie uderzy po kieszeni tych ludzi, spowoduje po prostu trochę chaosu a po kieszeni dostaną banki i te instytucje od których te dane wyciekły, czyli w efekcie wyjdzie na plus.

    Nic to jednak nie zmienia w wyjątkowo nieładnym świetle jakie rzuca to na "organizację" Anonimowych. Myślę że ci ludzie którzy wykradli dane izraelskich kart chcieli upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przy okazji wykonanego ataku zaszkodzić wizerunkowi Anonów.

    Sprawa powoli robi się już śmieszna - grożenie kartelom narkotykowym (które nota bene brzmiało dla mnie zupełnie niepoważnie), niedokonane zniszczenie Facebooka 5.11.2011, próby odzierania anonimowych serwerów z anonimowości czy wreszcie to co czytamy powyżej.

    Śmierdzieć zaczyna wokół Anonimowych strasznie, na całe szczęście wrzawa wokół nich cichnie powoli, media znajdują inne tematy a na forum publicznym powolutku wojna o anonimowość w sieci zaczyna przenosić się tam gdzie od początku powinna się toczyć (i nigdy tych miejsc nie opuszczać) czyli do parlamentów, trybunałów konstytucyjnych i sądów i, jak pokazuje sytuacja (przynajmniej w UE), anonimowość wygrywa.

    IP: 89.68.147.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux i686) AppleWebKit/535.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/16.0.912.63 Safari/535.7

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł