Niedawno zdałem sobie sprawę, że już od 10 lat robię witryny we Flashu. Technologia ta przebyła długą drogę od czasów Flasha 4, gdy pierwszy raz wgryzałem się w ActionScript, generowanie kluczowych klatek i pikselowe fonty. Przez te wszystkie lata widziałem i zrobiłem wiele projektów. Niektóre z nich wykorzystywały Flasha w bardzo użyteczny sposób, inne zaś były zupełnie bezsensowne. Bywało, że wdrożenie Flasha szkodziło firmie, odciągało od celu istnienia witryny i prowadziło do kiepskich wyników (a do tego stworzenie takiej strony kosztowało firmę niemało). W świecie, w którym zbyt wiele firm chce mieć flashowe witryny i zbyt mało projektantów potrafi sobie dobrze z Flashem radzić, dobrze jest trzymać się krótkiej listy miejsc, w których Flasha nie powinno być (z nielicznymi wyjątkami).
1. Intro witryny
Na początek to, co oczywiste. Strony internetowe istnieją dla ich użytkowników, a nie na odwrót. W zasadzie nie widzę sensu, by kiedykolwiek wykorzystywać intro we Flashu (lub jakiekolwiek intro) – chyba że częścią waszej strategii jest denerwowanie odwiedzających i marnowanie czasu innym ludziom. Nie chcę przez to powiedzieć, byście nie robili ładnych preloaderów lub gładkich przejść pomiędzy stronami witryny, ale więcej niż sekunda czy dwie Flasha przed wejściem na witrynę to zły pomysł.
2. Witryny nastawione na SEO
Choć można w pewnych sytuacjach uzyskać w miarę przyzwoite wyniki SEO dla witryn flashowych, to wynik dla nich będzie zawsze gorszy niż dla porównywalnych witryn w HTML-u. Zgoda, SEO to nie jest prosta gra, nawet jeśli nie korzystacie z Flasha, ale jeżeli częścią strategii waszych witryn są jakiekolwiek działania SEO, trzymajcie się od tej technologii Adobe'a z daleka.
3. Menu i nawigacja na witrynie HTML-owej
Menu mają jedną kluczową funkcję w każdej witrynie – pozwalają użytkownikom szybko uzyskać taką treść, jakiej ci ostatni chcą. Gdy chodzi o nawigację, słowa „ładne”, „gładkie” albo „cool” nigdy nie powinny znajdować się w tej samej lidze co słowo „dostępne”. Flashowe menu grozi pozostawieniem wielu użytkowników na lodzie – nie każdy ma Flasha, a coraz więcej osób przegląda Sieć za pomocą urządzeń mobilnych. Wyszukiwarki też nie radzą sobie za dobrze ze stronami, którym brak prawdziwych linków w nawigacji. A jeśli nie możecie żyć bez tych „cool” menu, to jest na świecie dość DHTML/javascriptowych szablonów, które pozwalają przekształcić prostą listę tagów w pięknie wyglądający system nawigacyjny.
4. Witryny informacyjne
Kilka lat temu zrobiłem witrynę dla dużej organizacji kościelnej. Witryna ta miała tuziny pozycji w menu, a każda pozycja z menu prowadziła do wielu stron. Uparli się oni na witrynę we Flashu, w której nie trzeba by było w przeglądarce przewijać stron, a zarazem wyglądającą tak jak witryny HTML-owe (co oczywiście rodzi pytanie: „czemu w ogóle używamy Flasha?”). Nie trzeba chyba wyjaśniać, że w rezultacie otrzymali bardzo niepraktyczną witrynę, która kosztowała o wiele więcej niż podobna witryna w HTML-u – zarówno w wykonaniu, jak i późniejszym jej utrzymaniu. Co więcej, odwiedzający narzekali na używalność strony i twierdzili, że woleliby nawet prostą stronę tekstową, na której mogliby znaleźć to, co ich interesuje. Ogólnie mówiąc, bylibyście zaskoczeni, jak często odwiedzający przedkładają dostępność informacji nad piękno wykonania. Jeśli celem witryny ma być dostarczanie informacji – unikajcie Flasha.
5. E-commerce
Każdy, kto śledził rozwój platformy Flash, przyzna, że przeszła ona długą drogę, jeśli chodzi o funkcjonalność i elastyczność programowania. Wraz z nadejściem Fleksa Flash jest bardziej niż gotowy, by przyjąć rolę platformy aplikacji. Istnieją nawet przykłady naprawdę dobrze wyglądających sklepów zbudowanych we Fleksie. Uważam jednak, że Flasha powinno się unikać w e-commerce z dwóch powodów:
- Sklepy we Flashu mogą być bardzo skomplikowane. Typowa witryna sklepowa w HTML-u jest prosta – składa się z katalogu, systemu kont i mechanizmów wystawiania rachunku. Każdy z tych elementów może być względnie łatwo edytowany i modyfikowany niezależnie od innych. Choć sklep we Flashu będzie miał te same podstawowe komponenty, to wciąż działać one będą na platformie o większej złożoności integracyjnej i mniejszej odporności na błędy. Kilka miesięcy temu trafiłem na dwie witryny, które próbowały wdrożyć sklepy internetowe we Flashu. W obu udało mi się jakoś trafić na dziwaczne błędy w funkcjonalności. Straciłem do nich zaufanie, więc wybrałem się na zakupy gdzie indziej. Jeśli zatem nie masz wybitnego programisty we Flashu i dobrego zrozumienia zagadnień interfejsu użytkownika, trzymaj się na razie rozwiązań tradycyjnych.
- Wielka jest potęga konwencji w e-commerce. Przez ostatnie dziesięć lat klienci przyzwyczaili się do tego, jak działają witryny sklepów internetowych. Wszelkie odchylenia od tego, do czego są przyzwyczajeni, będą skutkowały zmniejszeniem sprzedaży. Choć niektóre koszyki we Flashu wyglądają bardzo elegancko i mają więcej funkcjonalności niż ich odpowiedniki w HTML-u, to ostatecznym wskaźniem jest poziom konwersji klientów. Pracowałem nad witrynami, które próbowały koszyków i we Flashu, i w HTML-u, dlatego mogę powiedzieć, że nawet „brzydkie” strony w HTML-u pokonują rozwiązania flashowe. Klienci są przyzwyczajeni do klikania przedmiotów, a nie „przeciągania ich do sekcji koszyka”. Chcą oni kliknąć „Dodaj do koszyka” i „Idź do kasy”, przechodząc ze strony na stronę. Może i zmieni się to w najbliższych latach – innowacje są dobre – ale konwencje e-commerce'owe są wciąż zbyt silne, by ryzykować stworzenie sklepu internetowego we Flashu.
6. Strony wymagające intensywnego zarządzania
Choć Flash zawiera kilka solidnych rozwiązań dla zarządzania treścią, to jeśli wy lub wasi klienci zamierzacie często edytować zawartość witryny, wykorzystanie technologii Adobe'a może okazać się w tym poważną przeszkodą. Powodem tej sytuacji jest to, że klienci chcą zawsze edytować więcej, niż jest to możliwe. Nic zaś nie jest gorsze we freelancerce niż utrzymywanie przez lata witryny flashowej. Jeśli wiecie, że klient będzie miał duże potrzeby w zarządzaniu witryną, upewnijcie się, że możecie im sprostać, zanim jeszcze zaczniecie nad nią prace.
Oczywiście są takie typy witryn, dla których użycie Flasha jest dobrym, a przynajmniej „możliwym” rozwiązaniem. Są to na przykład portfolio, witryny promocyjne (dla filmów, produktów itp.), strony z filmami i grami, może nawet małe butiki agencji kreatywnych lub designerskich produktów z najwyższej półki... ale nawet wtedy warto przygotować jakieś alternatywne wersje witryny w HTML-u. Po prostu nigdy nie zapominajcie, że każda witryna ma swój cel i jeśli Flash mu nie służy, to na pewno tylko odciąga uwagę i jest zbędnym obciążeniem.
Ładowanie





http://wakeuplater.com/website-building/places-that-flash-does-not-belong.aspx
zawiodlem sie tym plagiatem.
autor stracil sporo punktow (webhosting.pl rowzniez)
Pozdrawiam
Browser:
Browser:
Browser:
Dobrze by bylo jasno napisac ze oryginal jest tu i tu albo cos w tym stylu.
Tydzien ze oparte o taka a taki artykul + odpowiedni link
Pozdrawiam.
Browser:
Browser:
Browser:
Browser:
pozdrawiam
Browser:
Browser:
Browser: