publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: internet , webhosting , e-marketing , bielan , kamiński , kampania wyborcza , marketing , mikroblog , parlament europejski , polityka , spin doktor , twitter , wybory

2009-05-20 23:00:32, dodał Grzegorz Miłkowski

Spin doktorzy na TwitterzeSpin doktorzy na Twitterze

Wybory do Parlamentu Europejskiego już za pasem. Miałem nadzieję, że w trakcie tej kampanii wyborczej będący na usługach polskich partii politycznych spece od marketingu wykażą się kreatywnością, a my będziemy w efekcie świadkami jakichś ciekawych internetowych zagrywek. Przeliczyłem się… Światełko nadziei pojawiło się dopiero w momencie, kiedy spin doktorski duet Kamiński-Bielan zaczął korzystać z Twittera.

Zanim przejdę do sedna, pozwolę sobie na jeden, pełen truizmów, akapit. Co warunkuje sukces marketingowy w internecie? Jest to dialog. Sieć nie jest medium, które oddziela odbiorcę od nadawcy szklanym ekranem, uniemożliwiającym wysyłanie komunikatów zwrotnych. Aby zdobyć serca internautów trzeba ich zaangażować. Wykreować dla nich świat, a następnie pozwolić im wejść w niego, aktywnie uczestniczyć i zmieniać. Tutaj komunikacja nie jest jednokierunkowa. Trzeba również umieć słuchać.

Politycy, przyzwyczajeni jedynie do trybu nadawania, ignorują ten fakt, pozostając na swoim niedostępnym piedestale. Jeśli pojawiają się w sieci, jest to często obecność przypominająca słonia w składzie porcelany.

Wydawać by się mogło, że świadomość tej „oczywistej oczywistości” – tj. komunikacji, na której opiera się globalna sieć - powinni mieć kreowani na guru polskiego PR-u politycznego Adam Bielan i Michał Kamiński. Cóż… Świadomość zakiełkowała dopiero po pewnym czasie. Pierwsze chwile obecności wymienionych panów na Twitterze nie napawały optymizmem.

W ciągu pierwszych dni działalności spłodzili oni jedynie kilka wpisów. Nie mieli również co liczyć na odpowiedź użytkownicy, którzy zdecydowali się za pomocą mikrobloga przesłać do nich wiadomość. Coś drgnęło dopiero w ostatni poniedziałek. Jak na zawołanie obydwaj odkryli, że – uwaga – mikroblog służy do komunikacji. Pojawiające się tam wpisy przestały być naładowane negatywnym przesłaniem (jaka ta Platforma jest zła i śmieszna), zaczęły się pojawiać częściej. Jak na komendę zaczęli nawet odpisywać użytkownikom. Wyglądało to tak, jakby legendarni spin doktorzy poszli po poradę do innego specjalisty – e-spin doktora, który wyjaśnił im „z czym to się je”.

Mając w pamięci wykorzystanie potencjału internautów w trakcie ubiegłorocznej kampanii Baracka Obamy należy jednak stwierdzić, że polski e-marketing polityczny wciąż nie jest nawet w fazie alpha. Może następna kampania wyborcza będzie lepsza.

A tak swoją drogą, to w ciągu ostatnich tygodni obserwujemy prawdziwy wysyp “twittujących” czy “blipujących”. Mam wrażenie, że jest to efekt publikacji w kilku magazynach (na przełomie kwietnia/maja pojawiło się kilka artykułów, mikroblogi opisał m.in. Press). Chyba, że to po prostu taka zadziwiająca zbieżność w czasie… :)

Strona tego bloga

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł