publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
1 skomentuj »

TAGI: open source , sourceforge.net , embargo , stany zjednoczone , prawo , licencja

2010-01-26 13:12  |  Adam Golański

SourceForge łamie zasady Open Source i wprowadza embargo dla pięciu krajów

SourceForge łamie zasady Open Source i wprowadza embargo dla pięciu krajów

SourceForge.net, popularne repozytorium oprogramowania o otwartym kodzie źródłowym działa przeciwko zasadom ustanowionym przez tę inicjatywę. Zablokowało osobom mieszkającym w Iranie, Korei Północnej, Kubie, Sudanie i Syrii możliwość pobierania wolnego oprogramowania.

Powodem wprowadzenia sankcji przeciwko mieszkańcom tych krajów jest rzekomo „konieczność uwzględnienia realiów rzeczywistego świata”. Jak administratorzy SourceForge wyjaśnili na łamach swojego bloga, rządzą nimi prawa kraju, w którym się znajdują. „Nasza konieczność przestrzegania tych praw przewyższa wszelkie nasze pragnienia uczynienia społeczności tak otwartą jak to tylko możliwe” – napisali.

Blokada jest wynikiem embarga, które Stany Zjednoczone nakładają na swoich wrogów. Listę aktualnie objętych nim państw ustala rządowa agencja – Biuro Kontroli Zagranicznych Zasobów (Office of Foreign Assets Control, OFAC). Pod dyktatem rozporządzeń o embargo znajduje się też serwis Google Code – który od początku swojej działalności zabraniał dostępu osobom z wyklętych krajów.

Problem w tym, że sama definicja Open Source zabrania takich praktyk – zakazana jest wszelka dyskryminacja przeciwko osobom lub grupom osób. Żadna licencja, którą jej autorzy chcieliby określać jako „wolną”, nie może porzucić tej kluczowej zasady. W wypadku państwowego embarga (takiego jak lista OFAC) definicja domaga się, aby w takich sytuacjach licencjobiorcy byli po prostu informowani o ograniczeniach i konieczności przestrzegania prawa, w żadnym jednak razie ograniczenia takie nie mogą być wymuszone.

Blokada dostępu do opensource'owego oprogramowania to znakomita puenta ostatniego wystąpienia amerykańskiej Sekretarz Stanu Hillary Clinton, w którym stwierdziła ona m.in., że „niektóre kraje uruchomiły elektroniczne bariery powstrzymujące ich ludzi przed dostępem do części światowych sieci” – wskazując oskarżycielsko na Chiny.

Amerykańskie praktyki to także jawne pogwałcenie artykułu 19. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (przyjętego przez Stany Zjednoczone), a stwierdzającego, że „każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice”.

Źródło: TheRegister.co.uk

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
1 skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

  • matips

    #1 matips 2010-01-26 15:01:01 0

    Nie popieram takich ograniczeń, ale wiem, że ma ją swoje uzasadnienie. Z drugiej strony - niechęć państw jest zazwyczaj wzajemna. Jak można jawnie korzystać z wytworów wroga. Ja proponuję, żeby zaprzestali wojen i zwad. Przynajmniej będzie wiadomo za co Obama dostał Nobla.

    IP: 83.30.88.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.1.7) Gecko/20091221 Firefox/3.5.7

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł