publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: standard www , w3c , whatwg

2007-08-31 08:35  |  Michał Modestowicz

Schizma w świecie standardów sieciowych - W3C a WHATWG

Schizma w świecie standardów sieciowych - W3C a WHATWG

Bolesny przykład wieży Babel pokazuje, że ludzie nie potrafią się ze sobą porozumiewać, a jeśli im się uda, to tylko na krótką metę. Przykre przypadłości wynikające z tej cechy nie ominęły niestety świata Internetu. Ten, kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie i dlatego dzisiaj twórcy stron stoją w obliczu schizmy w świecie standardów sieciowych.

Big Bang

Na początku było W3C (World Wide Web Consortium; Konsorcjum Sieci Web), czyli główna organizacja standaryzująca Sieć. Dowodzona przez Tima Bernersa-Lee, zajmuje się ona tworzeniem i rozwijaniem standardów sieciowych, takich jak choćby języki XHTML, służące do tworzenia stron WWW, i CSS, opisujący wygląd tychże stron. Standardy są ważne, ponieważ znacząco polepszają dostępność treści na stronach WWW zarówno dla ludzi, jak i dla komputerów. Poza tym stosowanie się do wspólnych reguł zwiększa stabilność tworzonych rozwiązań, a przez to podnosi efektywność pracy zespołów je opracowujących.

Jakość standardów sieciowych kreowanych i promowanych przez W3C jest i była – powiedzmy sobie szczerze – różna; niektóre przyjmowane były entuzjastycznie i niemal od razu implementowane w wielu produktach dostępnych na rynku (np. XML), inne uchodzą za dwuznaczne, niezrozumiałe i trudne w stosowaniu (np. XForms). Argumentem za używaniem konstrukcji zgodnych z wytycznymi W3C było jednak zawsze to, że są tworzone właśnie przez W3C – stabilny, poważny twór, skupiający organizacje z branży IT. Owszem, istnieją inne organizacje standaryzujące Internet: ISO (International Organization for Standardization; Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna), ANSI (American National Standards Institute; Amerykański Narodowy Instytut Standardów), IETF (Internet Engineering Task Force; Oddział Specjalny Inżynierii Internetowej) czy ECMA International (European Association for Standardizing Information and Communication Systems; Europejskie Stowarzyszenie na Rzecz Standaryzacji Systemów Informacyjnych i Komunikacyjnych), ale to właśnie W3C zajmuje wśród nich naczelną pozycję i żadne ciało standaryzujące nawet nie próbowało podważać tej pozycji. Do czasu jednak.

Niespodziewany atak

Dotąd świat projektantów WWW dzielił się na firmy i technologie, które wspierają W3C i te, które wspierają je inaczej. Prym w tej drugiej grupie, nie wiadomo dlaczego, wiódł Microsoft. Jakoś zawsze tak się układało, że technologie internetowe tworzone przez tę firmę nijak miały się do jasnych i prostych standardów wyznaczonych przez W3C. Wystarczy wspomnieć sławetny Robak Modelu Pudełka Internet Explorera (Internet Explorer Box Model Bug), VBScript i kontrolki ActiveX na stronach WWW, znacznik „marquee”, filtry CSS, własności CSS dla wyglądu paska przewijania przeglądarki czy też dziesiątki innych robaków, niedociągnięć i odmienności tej najpopularniejszej (sic!) obecnie przeglądarki.

Rzecz jasna konkurencja też miała wpadki – choćby przeglądarka Netscape Navigator, szczególnie w wersji 4, i znaczniki „blink” i „layer” – ale bolączki te były dla projektantów niczym w porównaniu z wielkim bólem głowy, powodowanym przez próby tworzenia stron WWW zgodnych jednocześnie ze standardami i zachowaniem Internet Explorera. Zatem na jednym biegunie mieliśmy dobrych wytwórców produktów wspierających standardy W3C (Mozilla Foundation i Firefox, Opera Software i Opera oraz Apple Computer i Safari), a na drugim zły Microsoft. Gdzieś pośrodku znajdowała się Macromedia, a teraz Adobe z produktem Adobe Flash. Tak było do czasu.

W 2004 roku standardy sieciowe zostały zaatakowane ponownie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że agresorem nie był Microsoft. Standardy zostały napadnięte od tyłu, z zaskoczenia: w szeregach firm wspierających W3C i jego standardy nastąpiła rewolta. Mozilla Foundation, Opera Software i Apple Computer utworzyły WHATWG (Web Hypertext Application Technology Working Group; Grupa Robocza ds. Technologii Hipertekstowych Aplikacji Sieciowych).

«poprzednia 1 2 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł