publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
3 skomentuj »

TAGI: google , google adsense , google adwords , google analytics , home.pl , marketing internetowy , optymalizacja , pozycjonowanie stron , projektowanie stron www , reklama , sem , seo , statystyka , webusability

2008-04-07 09:10  |  Marcin Kwiecień, Dariusz Nawojczyk, Robert Paszkiewicz (zdjęcia)

Relacja z warsztatów Google AdWords

Relacja z warsztatów Google AdWords

Typowo kwietniowa aura w ostatni czwartek [3 kwietnia 2008] nie zachęcała do podróżowania. Kto jednak przemógł niechęć – a takich osób było ponad 100 – z pewnością nie żałował przybycia na szkolenie zorganizowane wspólnie przez home.pl i Google Polska w warszawskim hotelu Radisson. Warsztaty składały się z czterech sesji poświęconych webusability, reklamie internetowej, tworzeniu skutecznej kampanii Google AdWords i mierzeniu wyników skuteczności działań marketingowych w Internecie. Jako że tematyka spotkania odpowiadała treściom zamieszczanym w naszym portalu, przygotowaliśmy z niego relację dla wszystkich zainteresowanych.

Idea przyświecająca kursowi była prosta: przekazać informacje, które pozwolą na przygotowywanie stron internetowych bardziej przyjaznych dla odwiedzających oraz zaprezentować metody na skuteczną reklamę własnego serwisu WWW. Tematyka na czasie, więc nie dziwiło nas, że sala była wypełniona do ostatniego miejsca, tym bardziej że na zaproszenie home.pl odpowiedziało znacznie więcej chętnych. Prezentacje prowadzili prelegenci zaproszeni przez Google'a: Dominik Wartecki z agencji public relations dotPR i Wojciech Kyciak, autor m.in. książki „Jak założyć skuteczny i dochodowy sklep internetowy”. Z kolei jako pierwszy przed naszą redakcyjną kamerą stanął Robert Paszkiewicz, który reprezentował na spotkaniu home.pl.

 

 

Webusability jest równie ważne jak treść strony

Pierwsza część warsztatów była poświęcona zagadnieniu użyteczności stron internetowych. Kilka zdań wstępnych wprowadziło słuchaczy w temat: dowiedzieliśmy się o skali wzrostu liczby polskich internautów, zwiększeniu średniego czasu korzystania z Sieci, proporcjach w konsumpcji mediów (Internet coraz mocniej rywalizuje z telewizją) oraz o silnie rosnących wydatkach na reklamę online. Opowieść o webusability rozpoczęła się od zaprezentowania jej składowych:

  • learnability (jak łatwo jest użytkownikom wykonać podstawowe zadanie podczas pierwszego kontaktu z serwisem),
  • efficiency (jak szybko zadania wykonuje użytkownik, który już zna serwis),
  • memorability (jak szybko użytkownik może osiągnąć biegłość w posługiwaniu się serwisem po dłuższej nieobecności w serwisie),
  • errors (jak wiele błędów popełniają użytkownicy, jak są one komunikowane oraz w jakim czasie i jak internauci mogą sobie z nimi poradzić),
  • satisfaction (czy użytkownicy lubią używać serwisu).

Dlaczego użyteczność jest ważna, dowiedzieliśmy się chwilę później. W wyniku badania przeprowadzonego przez Jakoba Nielsena okazało się, że 91% osób rezygnuje z korzystania ze strony WWW po maksymalnie trzech nieudanych próbach wykonania na niej pożądanej czynności, 36% internautów deklaruje, że nie będzie zainteresowana współpracą z firmą, która zawiodła w Sieci, a 20% twierdzi, że złe doświadczenia online skłoniły je do zerwania związków z właścicielem źle wykonanego serwisu internetowego. Na swoim blogu Alertbox Nielsen podaje przykłady (zebrane od kilkudziesięciu firm), które pokazują, jak zmiana strony WWW w zakresie użyteczności wpłynęła na poprawę założonych przez klientów wskaźników. Wyniki nie wymagają komentarza: sprawdzane mierniki wzrosły o 135%, konwersja o 100%, liczba odsłon i unikatowych użytkowników o 150%, a efektywność o 161%.

Webhosting.pl

Dominik Wartecki to prelegent, który poprowadził trzy sesje podczas tych warsztatów.

Webusability opiera się na konwencjach, które – jak pokazał raport IAB – podświadomie ujawniają się aż u 43% internautów. Do konwencji należą m.in. takie elementy witryny, jak logo w lewym górnym narożniku serwisu, podkreślanie odnośników i zmiana ich koloru, gdy zostały kliknięte, czy pojęcie koszyka w e-sklepach. Problemem jest to, że projektanci stron nie zawsze chcą o tym pamiętać, co świetnie zostało zilustrowane różnymi przykładami. Radzono więc (i pokazywano realizację praktyczną), jak twórcy serwisów powinni zadbać o:

  • konstruktywne komunikaty (muszą być poprawne, tłumaczyć, co się stało, wskazywać ewentualny problem i podawać sposób jego rozwiązania),
  • prostą i intuicyjną nawigację (ma umożliwiać odszukanie elementów serwisu, informować o położeniu w strukturze strony, dawać poczucie stabilności poprzez obecność stałych elementów, takich jak identyfikator witryny, odnośnik do strony głównej czy wyszukiwarka),
  • odpowiednio dobrane menu strony,
  • wyszukiwarkę na stronie,
  • właściwą architekturę informacji,
  • dobrze przygotowane formularze (oznaczone pola wymagane, informowanie o maksymalnej liczbie znaków, choć najlepiej nie wprowadzać ograniczeń, podawanie przykładu formatu wymaganej informacji, rezygnacja z przycisku Wyczyść),
  • wygląd strony głównej (istotny jest ciężar strony, która nie może się zbyt długo ładować, krótki czas na przyciągnięcie uwagi użytkownika – maksymalnie 10 sekund).

Dominik Wartecki omówił też sposoby na badanie użyteczności. Jedną z nich jest tzw. test Kruga, który polega na udzieleniu odpowiedzi na kilka pytań. Otóż niezależnie od tego, na jakiej podstronie serwisu WWW znajduje się internauta, powinien on mieć możliwość ustalenia, co to za witryna, jakie są jej główne kategorie, jakie są opcje do wyboru na danym poziomie struktury i gdzie się znajduje w odniesieniu do całości strony oraz gdzie jest wyszukiwarka.

Innym sposobem audytu serwisu WWW są listy kontrolne (sprawdzanie założeń, śledzenie różnych wskaźników w miarę rozwoju systemu i porównywanie z innymi), analizy eksperckie (przedstawiają problemy i sposoby ich rozwiązania), testy z użytkownikami (właściwie wystarczy pięć osób, bo znajdą one 85% błędów w serwisie; kolejnych pięciu testerów poprawi ten wskaźnik do 90–91%) oraz śledzenie ruchu gałek ocznych, czyli eyetracking.

Po zakończeniu pierwszej sesji poprosiliśmy jej autora o krótką wypowiedź.

 

«poprzednia 1 2 3 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
3 skomentuj »

Komentarze

  • Lesiu

    #1 Lesiu 2008-07-07 10:55:28 0

    Bardzo fajny event. Profesjonalnie przygotowane warsztaty bez wielkich fajerwerków. Dobrze spędzony czas. Dla ludzi mocno zapracownych parę nowych rzeczy. Czekamy na następne :) Pozdrawiam organizatorów i prelegentów.

    None

  • che

    #2 che 2008-07-07 10:55:28 0

    Ale czad! Serwis należący do home.pl, które pretenduje do lidera rynku hostingu wrzuca wideo na youtoube :). Czyżby właściciele webhosting.pl sknerzyli na transferze? Drobna pierdoła, ale zwróciła moją uwagę

    None

  • dAREuS

    #3 dAREuS 2008-07-07 10:55:28 0

    @che: nooo, czad jak cholera. Tak sobie myślę, że Ty się nam przydasz w sumie. Nie napisałeś jeszcze ani jednego merytorycznego komentarza i wszystko Ci się nie podoba, więc finalnie dzięki Tobie będziemy stawali się lepsi, poprawiając niektóre rzeczy. Więc proszę, zostań z nami. A odnośnie do YouTube - tak jest nam w tym momencie rozwoju strony łatwiej i wygodniej, mamy też jakąś promocję serwisu w jednej z najpopularniejszych witryn świata.

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł