publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
61 skomentuj »

TAGI: chomikuj.pl , piractwo , książka , wydawnictwo

2010-04-23 11:34  |  Wojciech Wowra

Polscy wydawcy idą na wojnę z Chomikiem

Polscy wydawcy idą na wojnę z Chomikiem

Wydawcy książek skarżą się na praktyki serwisu Chomikuj.pl, w którym jest pełno nielegalnych kopii książek – w tym „Zaginiony symbol”, najnowsza powieść Dana Browna, autora „Kodu Leonarda da Vinci”.

Publikację, na którą polscy internauci czekali ponad cztery lata, tylko z jednego konta pobrano ponad sześć tysięcy razy. Wszystkich użytkowników Chomikuj.pl jest prawie cztery miliony. Łącznie w polskich serwisach, które oficjalnie działają jako zapasowe wirtualne dyski twarde, znaleźć można około dziesięciu tysięcy tytułów.

Wydawnictwa uważają, że administratorzy stron łamią prawo. Zasypują „Chomika” skargami i zgłaszają sprawy organom ścigania. Problemem zajął się też Bartłomiej Roszkowski, właściciel serwisu Nexto.pl sprzedającego e-booki i książki w wersji audio.

Kilka dni temu wysłał do swoich kontrahentów list. Napisał w nim między innymi: „Zwracam się do Państwa z prośbą, aby zacząć aktywnie walczyć z serwisami udostępniającymi nielegalnie Państwa treści w internecie. Chcielibyśmy w pierwszej kolejności skierować nasze działania przeciwko serwisowi Chomikuj.pl”.

Roszkowski powiedział też „Rzeczpospolitej”: „Ktoś wreszcie musiał to głośno powiedzieć: Chomikuj.pl, Wiaderko.pl, Peb.pl czy inne podobnie działające serwisy stają się prawdziwą plagą dla wydawców”. Ci nieoficjalnie przyznają, że tracą z powodu „piratów” kilka milionów złotych rocznie.

Nie biorą oczywiście pod uwagę tego, że większość osób pobierających książki z Sieci nie kupiłaby papierowych wydań. Po prostu nie byłoby ich na nie stać. Straty, o których mówią wydawcy, są na pewno przesadzone, a nawet w pewnym stopniu wydumane.

Piotr Hałasiewicz, rzecznik Chomikuj.pl, zapewnia tymczasem, że jego firma reaguje na skargi i usuwa naruszające prawo treści. Nie stosuje jednak prewencyjnej cenzury. Każdy, kto ma jakiekolwiek pojęcie o skali funkcjonowania współczesnych serwisów WWW musi przyznać, że kontrolowanie wszystkich plików jest po prostu niemożliwe.

Źródło: prawo.gazetaprawna.pl

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
61 skomentuj »

Komentarze

  • dAREuS

    #1 dAREuS® 2010-04-23 12:52:12 0

    A nie można by się jakoś z chomikuj.pl dogadać? Zawsze się zastanawiam, dlaczego jedni ludzie chcą walczyć z czymś, co dla innych jest naturalne jak oddychanie.

    Tutaj trzeba usiąść z Chomikiem do stołu, wymyślić model biznesowy i po sprawie.

    IP: 188.121.11.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • Peter Riley

    #2 Peter Riley 2010-04-23 13:09:25 0

    Nie można się dogadać, bo legalizacja tego procederu sprawiłaby, że serwisy hostujące lub linkujące do takich treści zaczęłyby robić to całkowicie oficjalnie, reklamując i promując gdzie się da. Zniknęłyby też obawy użytkowników, którzy nie pobierają takich treści "bo to nielegalne". Model biznesowy musiałby więc zakładać przekazanie wydawcom sum, jakie nie mają szansy zwrócić się właścicielom serwisów.

    IP: 89.72.65.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; en-US) AppleWebKit/533.2 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.342.9 Safari/533.2

  • darekp

    #3 darekp 2010-04-23 13:09:41 0

    @dAREuS

    Niby by się dało, tylko jest jedno "ale". Miesięczny abonament na takicm Chomiku to zdaje się kilka złotych. Przyjmijmy 10 PLN. Razy ok. 10 mln Polaków (bo przecież nie cała rodzina będzie sobie zakładać konto, wystarczy jedna osoba w rodzinie) daje to ok 100 mln PLN. Z tego połowę zabierze państwo w podatkach. Zostaje ok. 50 mln PLN. Taka kwota to chyba nawet nie starczy na jedną większą produkcję w Hollywood?

    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • Pol

    #4 Pol 2010-04-23 13:10:38 0

    Witam,

    Czy wydawcy nie widzą że mimo tych serwisów zarabiają jeszcze więcej ?

    Ja sam pare razy przeczytałem taką książkę i po przeczytaniu poleciałem do księgarni... kupiłem taką samą aby mieć ją w formie papierowej.

    Ja nie chce żałować wydanych pieniędzy, więc pewnie mnóstwo ludzi myśli tak samo. Wolę nie kupić i się nie zawieść, niż kupić i zawieść się na książce której potem jej nie zwróce - nie odsprzedam.

    @dAREuS

    masz racje. Dziwi mnie że wydawcy wolą wziąć nóż niż pióro.

    IP: 79.163.245.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.8 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.302.3 Safari/532.8

  • dAREuS

    #5 dAREuS® 2010-04-23 13:24:29 0

    Owszem, nie wystarczy na produkcję w Holywood, ale trzeba pamiętać, że :

    - duża część zysków filmów to jednak nasze wizyty w kinach (a wtedy, idąc z kimś, jednorazowo wydajesz z 40 zł),

    - zawsze 10 zł jest lepsze niż 0 zł (tani abonament vs. piracenie),

    - w wypadku e-booków kwota 50 mln złotych dla podziału dla wydawców typu nexto.pl rocznie to byłaby manna,

    - ludzie i tak będą piracili, a nexto straci dużo zasobów na kierunek działania, który zaprowadzi ich donikąd.

    Nie bronię piractwa, ale jest ono po prostu już tak powszechne, że postuluję od kilku lat znalezienie sposobu na ogarnięcie rzeczywistości, a nie obrażenie się na nią.

    Jobs z iTunes pokazał, że jest to możliwe. Kiedyś robiliśmy taką sondę uliczną o pobieraniu filmów z Sieci. Dużo osób mówiło o torrentach. Trafiliśmy na Amerykanki - wszystkie trzy powiedziały, że wszystko pobierają z iTunes. Było to dla nich całkowicie naturalne.

    IP: 188.121.11.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • zxt

    #6 zxt 2010-04-23 13:45:07 0

    Dlaczego z Chomikujem nie zrobią tego samego, co z Odsiebie?

    Odsiebie nie wyciągało pieniędzy opd użytkowników, zarabiali jedynie na subtelnych reklamach.

    Chomikuj natomiast chętnie sięga do kieszeni userów, czyli zarabia na piractwie.

    IP: 94.254.173.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • darekp

    #7 darekp 2010-04-23 13:52:27 0

    > - zawsze 10 zł jest lepsze niż 0 zł (tani abonament vs. piracenie),

    Zgadza się, ludzie piracą, a mimo to wydawcy książek jakoś wiążą koniec z końcem, a Hollywood prosperuje co najmniej dobrze:)

    Myślę, że na ebookach wydawcy jednak nie zarobiliby tych 50 mln, większość ściąga pewnie filmy. Ale Hollywood potrafi się jakoś dogadać z telewizjami, które też emitują filmy za niewielki abonament więc czemu nie potrafi dogadać się z Chomikiem?

    No, jeden z powodów to pewnie ten, ze telewizje emitują filmy z kilkuletnim opóźnieniem. Przez pierwsze miesiące filmy są wyświetlane wyłącznie w kinach.

    A dalej? 

    Myślę, że gdyby chcieli, mogliby się dogadać. Problem w braku dobrej woli i pewnie też w uprzedzeniach wobec naszej części Europy jako rejenu gdzie "piracą".

    Tyle na razie jestem w stanie wykombinować...

    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • eimi

    #8 eimi® 2010-04-23 14:02:27 0

    Pytanie tylko, co wydawcy mieliby do zaoferowania Chomikowi? Do czego Chomikuj.pl mieliby oni być potrzebni? Przecież to serwis nomen omen... hostingowy.

    I czy ewentualne układy Chomika z wydawcami nie zraziłyby użytkowników, na których serwis ten zarabia?

    Jedną książkę kupiłem w księgarni po tym, jak przeczytałem ją w e-formie. Znakomite "Ślepowidzenie" Petera Wattsa. To był wyjątek. Większość książek nie jest warta tych 40-50 zł, w sytuacji gdy zarobki są raczej mierne, koszty życia wysokie, a osłona socjalna w .PL praktycznie zerowa. We Wrocławiu jest jedna księgarnia, która nigdy nie jest pusta, gdzie cały czas coś się sprzedaje. Tania księgarnia na Ruskiej - książki po 8-15 zł. Idą jak woda.

    Najbardziej piractwo uderzyło jednak w rynek komiksów. Grumisie tłumaczą na własną rękę wydawnictwa zachodnie, wrzucają na rapidshity gotowe .CBR-y często jeszcze przed oficjalnym wydaniem kompletne albumy. Kto z młodych ludzi wyda 30-40 zł na komiksowy album (zajmujący tylko niepotrzebnie miejsce, do dwukrotnego góra przeczytania), jeśli może zassać z Chomika, przeczytać, nawet skasować? 

    Chyba piraci teraz powinni rozpocząć akcję pt. "chroń lasy, czytaj e-booki" :). Tu dAREuSie nie o model biznesowy chodzi, ale o mentalność ludzi.

    IP: 88.156.83.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/533.6 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.383.0 Safari/533.6

  • spktrm

    #9 spktrm® 2010-04-23 17:22:49 0

    Prawda, 40-50PLN za książkę to zdecydowanie za dużo. Powiedzmy sobie szczerze, pisarze raczej nie żyją w willach w tym kraju, a ich zarobki w porównaniu z wydawcą są wręcz zbrodnicze. Pisarze lepiej by wyszli na tym gdyby sami publikowali swoje książki w internecie i zgarniali profit z hostów... Kto wie; może i tak robią ; )

    IP: 83.21.252.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • BOM

    #10 BOM 2010-04-23 23:01:21 0

    W tej walce wydawcy e-boków są na straconej pozycji. Zniszczą Chomika - powstanie inny serwis. Zniszczą wszystkie gryzonie w Polsce - ludzie przeniosą się na zagraniczne serwery. Zablokują zagraniczne serwery - ludzie zaczną masowo korzystać z P2M, albo jeszcze innych metod. Czemu wzrosła popularność serwisów typu Rapidshare? Bo zaczęli straszyć, że za udostępnianie na torrentach można dostać wysoką karę.

    Na pocieszenie powiem, że przez mój twardy dysk przewinęło się z tysiąc książek w postaci PDF, żadnej nie przeczytałem, za to w samym roku 2010 kupiłem 5 pozycji w księgarniach.

    Znam ludzi, którzy mieli po kilka tysięcy płyt CD z grami, filmami, muzyką, programami - i co z tego? Nigdy nie wykorzystali nawet procenta z tego. Po prostu zbierali, tak jak kiedyś zbierało się puste puszki albo kapsle. Potem i tak wszystko ląduje w koszu.

    Nie wiem, czy będę chciał kupować papierowe wydawnictwa, kiedy udoskonalą urządzenia do czytania e-boków, typu Kindle. Czasami papierowa książka jest gruba, niewygodnie się ją trzyma, taki Kindle, dajmy na to za kilka lat, może być atrakcyjny - lekki, wygodny, mieszczący setki książek.

    Tylko tak się zastanawiam, co mi zaproponują wtedy wydawcy e-boków? To samo co na chomiku plus upierdliwe systemy zabezpieczeń i wysoką cenę? Niech oni zaczną już teraz myśleć nad tym, jak zachęcić ludzi do nabywania oryginalnych e-boków.

    Piractwo jest w dzisiejszym świecie czymś wysoce akceptowalnym, trudno znaleźć osobę, która nie miała do czynienia z piractwem. Czasem nawet trudno jest zwykłej osobie określić, co jest piractwem. Kiedy dorastałem, nawet nie było takiego pojęcia jak piractwo, to wszystko było legalne.

    Nie twierdzę, że książki, filmy i muzykę mają rozdawać za darmo. Uważam, że trzeba tutaj kogoś mądrego, kto wymyśli odpowiedni model biznesowy.

    IP: 82.160.211.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • spktrm

    #11 spktrm® 2010-04-23 23:26:51 0

    @BOM no co ty, e-book ma swoje zalety, ale na dłuższa metę wysiada przy "tradycyjnym nośniku" Powiedz jak długo będziesz w stanie czytać takiego e-booka? dwie godziny-trzy? I oczy bolą jak po dziesięciu czytania na papierze. 

    Niech lepiej zalegalizują w końcu marihuanę, koszty produkcji tony papieru z "trawy" to kwesta kilkudziesięciu groszy, lub kilku w Chinach ; ) 

    IP: 83.21.252.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • spktrm

    #12 spktrm® 2010-04-23 23:28:10 0

    //produkując* w Chinach.

    IP: 83.21.252.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • BOM

    #13 BOM 2010-04-23 23:41:09 0

    @spktrm® - nie wiem, nie czytałem nigdy na e-papierze, może tam oczy nie bolą?

    IP: 82.160.211.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • spktrm

    #14 spktrm® 2010-04-24 00:07:22 0

    nie wiem, spytaj sie swojego okulisty...

    IP: 83.21.252.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • Anonim

    #15 Anonim 2010-04-24 12:56:15 0

    Chcą walczyć z darmowymi książkami w internecie... czemu nie chcą spalić bibliotek? Tam "piraci" mogą przeczytać książkę za darmo i to w dodatku w papierowym wydaniu! A co z ideą darmowej wiedzy, dostępu do kultury?

    IP: 89.78.15.[...] Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.5.22 Version/10.51

  • ziolomen,mareczek

    #16 ziolomen,mareczek 2010-04-24 14:27:51 0

    ja uważam że powinni blokować pliki które nie są free eboki,gry,filmy zablokowane do folderu z hasłem

    IP: 83.26.67.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • piszczyk4U43

    #17 piszczyk4U43 2010-04-24 20:09:17 0

    A co na to Greenpeace i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ?

    IP: 95.178.16.[...] Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; en) Presto/2.5.24 Version/10.52

  • Marcusso

    #18 Marcusso 2010-04-25 08:00:14 0

    Panie dAREuS®, oczywiście że wydawcnictwa, wytwórnie filmowe, studia muzyczne, a nade wszystko ZAiKS, ZASP, audytorzy i reszta 'policji intelektualnej' nie mogą się dogadać z Chomikuj.pl bo to oznaczałoby utratę przez nich części władzy nad własnością intelektualną (o którą bynajmniej nie jej twórcy upominają się najbardziej nachalnie!). Naustawiali po swojej stronie polityków, a tym samym także stanowione przez nich prawo i teraz mogą się szarogęsić że prawo jest po ich stronie. Jak nie wiadomo o co chodzi to zazwyczaj chodzi o pieniądze, władzę bądź seks, a w tym przypadku nawet o dwie z w/w pozycji.

    IP: 79.163.96.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 (0A4B1F87-A555-0446-CB83-07DCD9B2931E) Firefox/3.6.3 (.NET CLR 3.5.30729)

  • JarekG

    #19 JarekG® 2010-04-25 19:06:13 0

    Na początku powinniśmy zadać sobie pytanie .. SKĄD BIERZE SIĘ PIRACTWO?, i drugie pytanie .. CO TO WŁAŚCIWIE JEST PIRACTWO? Zacznijmy od drugiego pytania. PIRACTWO jest to niechęć niektórych ludzi do płacenia za "towar" (w tym wypadku za własność intelektualną) innym ludziom. Jeśli weźmiemy coś komuś bez jego wiedzy to nazywamy to KRADZIEŻĄ. Zatem PIRACTWO jest to okradanie innych ludzi. Dlaczego więc jedni ludzie okradają innych? Po pierwsze - z biedy, poniważ nie stać ich na dany towar. Po drugie - bo lubią. Po trzecie - bo technika im to umożliwia a nie mają ochoty płacić za coś co mogą ukraść i mieć za darmo.

    Kradzież z biedy można jeszcze wytłumaczyć o ile ukradziona rzecz jest komuś niezbędna w celu przeżycia (np. jedzenie). Są ludzie którzy kradną ponieaż to lubią, mają takie zboczone hobby, są chorzy lub coś w tym stylu. Są też ludzie którzy kradną ponieważ technika im to umożliwia a oni sami wychodzą z założenia, że skoro idzie coś ukraść zamiast kupić to trzeba to zrobić. Są to ludzie których w większości stać na zakup danego towaru. W kradzieży własności intelektualnej nie widzą nic złego, rozmawiają o tym bez zahamowań, przyznają się do tego a nawet ich to bawi. Obecnie większość ludzi należy do tej trzeciej grupy.

    A pytanie, SKĄD BIERZE SIĘ PIRACTWO? Piractwo występuje ponieważ: istnieje bardzo duża ilość ludzi należących do w/w grupy, nośniki z "własnością intelektualną" kosztują o wiele za dużo, zapanowała ogólnoświatowa "bylejakość" życia a wiele zachowań ludzkich "zeszło na psy".

    Ostatnie, najważniejsze pytanie brzmi: CZY MOŻNA PIRACTWU JAKOŚ ZARADZIĆ?

    Można. Można ograniczyć, niestety wyeliminować całkowicie nie można.

    - Najważniejsze to wyeliminować pośredników pomiędzy artystą (twórcą) a odbiorcą. Wszelkiego rodzaju stowarzyszenia które z założenia mają chronić artystę (twórcę) to ogromne ilości ludzi którzy w rzeczywistości nic nie robią, pośredniczą i biorą za to kupę pieniędzy. Oczywiście ich eliminacja nie jest prosta, oni twierdzą, że w tym całym procesie są niezbędni .. ale to tylko oni tak twierdzą. Po eliminacji "pośredników" nośniki staną się znacznie tańsze.

    - Niezmiernie ważna jest też edukacja ludzi, najlepiej już dzieci w szkołach, że kradzież to nie jest dobre rozwiązanie. Będzie trudno, ale jeśli tego nie rozpoczniemy to będzie jeszcze gorzej niż jest obecnie.

    - Modę na "bylejakość" życia trzeba zastąpić modą na "solidność, jakość i uczciwość" życia. Mam tu na myśli oryginalne, dobrze wydane, solidne płyty, książki itp. a nie setki o ile nawet nie tysiące walających się, zakurzonych płyt popisanych flamastrami. Filmy, muzyka, książki na dyskach twardych, płytach, pamięciach flash .. i to wszystko słuchane, oglądane z komputera .. hmmm .. to nie jest coś co napawa optymizmem.

    Co te biedna dzieci po nas odziedziczą? .. dyski twarde i karty pamięci? .. a półki z pięknymi książkami i regały z płytami gdzie będą? .. pewnie tylko w opowieściach .. może nawet legendach ;-)

    IP: 83.27.38.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • eimi

    #20 eimi® 2010-04-25 21:02:46 0

    @JarekG:

    Jeśli weźmiemy coś komuś bez jego wiedzy to nazywamy to KRADZIEŻĄ

    A w wypadku piractwa nic nikomu nie zabieramy bez jego wiedzy. Uczestniczymy w rozpowszechnianiu informacji w sposób zakazany przez licencję towarzyszącą danej informacji. Nazywamy to NARUSZENIEM LICENCJI.

    Co do mody na "bylejakość" - to mnie brzydzą mieszkania bogatego mieszczaństwa, pełne półek uginających się pod ciężarem książek, mających świadczyć o statusie duchowym i intelektualnym właścicieli. O wiele bardziej cieszy mnie karta SDHC czy terabajtowa macierz RAID. Schludnie, czysto, estetycznie, bez kurzu.



    IP: 83.26.121.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.2.3) Gecko/20100407 Ubuntu/9.10 (karmic) Firefox/3.6.3

  • JarekG

    #21 JarekG® 2010-04-25 23:19:53 0

    eimi

    Oczywiście można nazwać to NARUSZENIEM LICENCJI, podobnie jak KRADZIEŻ samochodu, roweru, laptopa, telefonu komórkowego możemy nazwać NARUSZENIEM PRAWA WŁASNOŚCI, jak kto woli .. tak czy siak w przypadku takiego postępowania pozbawiamy autora (twórcę) zapłaty za jego "towar". Znaczna większość twórców robi to co robi nie tylko dla własnej satysfakcji, ale także dla pieniędzy .. gdyby robili to dla "ogółu" to wstąpili by do PCK.

    Nie do końca zrozumiałeś o jaką "bylejakość" mi chodziło. Nie jestem przeciwnikiem nowoczesnych form zapisu informacji a jedynie martwi mnie wykorzystywanie ich w sposób bylejaki. Filmy, muzykę, fotografie czy też książki sprowadza się do formy "plików z danymi", często kiepskiej jakości. Odtwarza się to wszystko za pomocą sprzętu podobnej jakości i po drodze gubi mnóstwo cennych informacji. Kto ogląda filmy, słucha muzyki używając do tego komputera ten nigdy nie zrozumie człowieka słuchającego muzyki z płyty winylowej (to taki duży, czarny krążek) korzystając ze wzmacniacza lampowego.

    Masz prawo brzydzić się wieloma rzeczami .. nie możesz mieć jednak pewności, że nie trafisz kiedyś na człowieka który przeczytał wszystkie posiadane książki .. a być może nawet często je odkurza.

    IP: 83.21.54.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • spktrm

    #22 spktrm® 2010-04-26 03:55:34 0

    Dla mnie osobiście piractwo oznacza HANDEL kopiami produktów. Z takim procederem należy walczyć jak najbardziej ponieważ jest to nic innego jak okradanie ludzi którzy pracowali nad danym produktem a i często w dodatku oszukiwanie nieświadomych klientów. Ale nazywanie kradzieżą jak to określił @JarekG.  bezinteresowną wymianę plików mija się całkowicie z celem moim zdaniem. Wydaje mi się iż co niektórzy zapomnieli jak sami dawno temu nagrywali filmy z TV na VHS czy tam przegrywali kasety magnetofonowe lub nagrywali piosenki z radia. W internecie dzieje dokładnie to samo tylko w nowoczesnej formie... Jednym jak widać to przeszkadza, drugim jest to obojętne jak mi, a trzeci np chcą sobie po prostu posłuchać nowej piosenki nie czekając aż wyemitują ją w tradycyjnych mediach. Ja ich rozumiem, dla mnie to nic złego. Dobrzy artyści i wytwórnie zarabiają tyle samo co przed erą internetu czego dowodem niech będzie chociażby Avatar. Więc co by nie powiedzieć o tzw "piractwie" to "liczby" mówią same za siebie. Po prostu wydaje mi się śmieszne bronienie tez ludzi którzy np produkują w chinach parę Reebok'ów za kilkanaście centów a sprzedają je po kilkaset dolarów. Robiąc tym samym każdego nabywce ich towaru jako największego frajera świata... No bo jak to inaczej określić? Ci ludzie ile by nie zarobili to i tak dla nich zawsze będzie za mało. Nieważne czy to będzie Nike czy Adobe. Biznes jest ten sam. Same shit.

    IP: 83.21.244.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • Robssonn

    #23 Robssonn 2010-04-26 10:57:48 0

    CZy jak kupie książkę papierową i pożyczę ją koledze to też jest piractwo ????

    IP: 78.88.181.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.4) Gecko/20100413 Firefox/3.6.4

  • darekp

    #24 darekp 2010-04-26 11:27:29 0

    @Robssonn

    Chyba nie, ale to jest inna sytuacja. tylko jedna osoba może korzystać zdanej książki naraz. A film/plik mp3 można bardzo łatwo skopiować i rozdać wszystkim kolegom.



    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • BOM

    #25 BOM 2010-04-26 15:03:56 0

    @JarekG® - oczywiście, że piractwo nie można postawić na równi z kradzieżą dóbr materialnych, możemy sobie to nazywać kradzieżą, ale to nie jest to samo co ukraść rower, więc nie wiem, jaki sens jest używać tego samego określenia?

    Dajmy na ten przykład pożyczenie książki, piractwem już nie jest, a można przypiąć mu wszytko to o czym pisałeś odnośnie piractwa.

    Również nie zgodzę się z tym, że "wiele zachowań ludzkich zeszło na psy". Ludzie z każdego pokolenia mówią to samo od tysięcy lat. W rzeczywistości zachowania ludzkie są niezmienne, ale ze względu na bardzo rozwinięty system prawa, globalizację oraz wielokulturowość, zachowujemy się bardziej cywilizowanie niż kiedykolwiek.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • eimi

    #26 eimi® 2010-04-26 15:12:17 0

    @darekp:

    Jaka jest różnica pomiędzy sytuacją, w której w towarzystwie wspólnie oglądamy film na jednym dużym ekranie TV,

    a sytuacją, w której ludzie samotnie oglądają kopie tego samego filmu na swoich laptopach?

    Oczywiście nie mam tu na myśli różnic w przyjemności oglądania.

    IP: 95.160.206.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/533.6 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.386.0 Safari/533.6

  • piszczyk4U43

    #27 piszczyk4U43 2010-04-26 15:34:33 0

    @JarekG

    (w tym wypadku za własność intelektualną) innym ludziom. Jeśli weźmiemy coś komuś bez jego wiedzy to nazywamy to KRADZIEŻĄ.

    Wyjaśnij mi, proszę, co to znaczy wziąć własność intelektualną ?

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.6 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.388.0 Safari/533.6

  • darekp

    #28 darekp 2010-04-26 15:55:14 0

    @eimi

    Różnicy między tymi sytuacjami nie ma. Jedyny problem, to że dawniej nośnik (filmu, książki) z natury rzeczy nie pozwalał na łatwe kopiowanie, a teraz pozwala. W związku tym dochody autorów/wydawców etc. są narażone na zmniejszenie się. Ale tak naprawdę, to nie da się oszacować, czy one faktycznie byłyby mniejsze, czy nie.

    Możemy patrzeć na jakieś cząstkowe wskazówki. Np. Stephen King zdaje się próbował kiedyś wydawać swoje książki w internecie na zasadzie taniego abonamentu czy tp. Ale skoro inni pisarze nie poszli jego drogą, to widać nie jest to super interes? Blogerzy chyba też nie zarabiają kroci na blogach?

    Mam wrażenie, że akurat to jest sytuacja, gdzie być może jest potrzebne wprowadzenie jakiegoś "prawa autorskiego" które chroniłoby autorów, ale powinno to być coś innego niż obecne prawo autorskie.

    Widać, że niektóre grupy "autorów" mogą łatwo zarabiać, np. programiści OpenSource na serwisie, rozwoju, wdrożeniach. Ale film czy książka nie wymaga serwisu itd. Autorzy książek mogą jeszcze np. szukać sponsorów. Czy to dobry pomysł? - być może tak.

    Z drugiej strony, jeżeli autor np. wyprodukuje płytę i sprzeda mi stawiając warunek "nie dasz kopii utworu żadnemu koledze itp." to wypadałoby dotrzymać tej umowy.

    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • deadbooks

    #29 deadbooks 2010-04-26 17:01:24 0

    @YYYYYY jesteś krótkowzroczny - wyświetlacze ebooków w przyszłości będą bardziej naturalne niż papier:

    -idealny kontrast w stosunku do oświetlania, parametry będą się zmieniać aby się dostosowywać do męczących się oczu (w rezultacie będą lepsze niż papier)

    -wielkość i kąt czcionki w zależności od oddalenia od ekranu

    -zakładki, ctrl+f, treści multimedialne, komentarze itp

    -dodatki - zapach papieru, faktura papieru, szelest przy obracaniu stron itp (dla tych co bedą tęsknic)

    Książki znikną.

    Fakt będą pasjonaci co będą je lubić tak jak np stare samochody.

    Za 15 lat większość książek będzie właśnie tak wydawana. A jeśli twierdzisz inaczej no to ilu z was 15 lat temu miało internet, przenośny komputer, komórke lub mp3.

    a ja nigdy nie przeczytałem żadnej książki, a i tak mam wyższe wykształcenie (mgr inż) (szkolne lektury olewałem albo czytałem jedno-stronne opracowanie)

    IP: 87.105.112.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • piszczyk4U43

    #30 piszczyk4U43 2010-04-26 17:20:57 0

    @deadbooks

    Książki znikną

    100% pewności

    a ja nigdy nie przeczytałem żadnej książki

    I to się chwali 8]

    Pozdrawiam

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.388.0 Safari/533.7

  • JarekG

    #31 JarekG® 2010-04-26 19:08:19 0

    piszczyk4U43

    Jeśli cytujesz skrawki moich wypowiedzi to nie dziwi mnie, że nie rozumiesz co napisałem. Przeczytaj dokładnie, tam jest wszystko napisane.

    IP: 79.185.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • piszczyk4U43

    #32 piszczyk4U43 2010-04-26 22:35:07 0

    @JarekG

    Jeśli cytujesz skrawki moich wypowiedzi to nie dziwi mnie, że nie rozumiesz co napisałem. Przeczytaj dokładnie, tam jest wszystko napisane.

    Czegoś brakuje mi w Twoim tekście ..

    Może odpowiedzi na moje pytanie ?

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.388.0 Safari/533.7

  • HTD

    #33 HTD 2010-04-26 22:45:15 0

    Jarku G. drogi, nie wspieraj tutaj prania mózgu Wielkiego Brata. Kradzież jest to odebranie komuś czegoś. Powielenie dobra nie można nazwać kradzieżą, to nadużycie, w dodatku dość perfidne, bo zmieniające język - tak, żeby już sam język przekazywał treść propagandową. Myślozbrodnia miała być w finalnej wersji nowomowy niemożliwa. Nazywanie powielania informacji KRADZIEŻĄ jest moim zdaniem małym wstępem do nowomowy i realizacją jednego z głównych postulatów jej stworzenia. Przepraszam za oklepany do mdłości temat Orwella, ale (tutaj nawiążę do Goebelsa) - kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. Może warto reagować, zanim już wszyscy przyswoją sobie nowe pojęcia "zgodnie z nauką partii".

    IP: 87.207.172.[...] Opera/9.80 (Windows NT 6.1; U; en) Presto/2.5.22 Version/10.51

  • spktrm

    #34 spktrm® 2010-04-27 02:59:05 0

    @deadbooks nie pisałem o przyszłości tylko o tym co jest teraz. A książki nie znikną, bo za piętnaście lat w tym tempie wszyscy będziemy śmigać z maczugami i dzidami... armageddon jest blisko... ;p ;p

    pozdro ziomuś ;]

    IP: 83.5.83.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • JarekG

    #35 JarekG® 2010-04-28 09:10:28 0

    Do kolegi piszczyk4U43 i również do kolegi HTD.

    Autor (twórca) tworząc jakieś dzieło (muzykę, film, książkę, zdjęcie) wkłada w to swoją pracę (również czas) i dla niego jego dzieło jest nie tylko dziełem artystycznym ale i po prostu towarem. Za swoją pracę, jak każdy spodziewa się otrzymać zapłatę. To jest po prostu jego praca. Stworzona przez niego muzyka, film, książka czy też zdjęcie stanowi dla niego źródło dochodu podobnie jak dla innych ludzi praca na budowie, w kopalni lub sklepie. Jeśli to co on stworzy da się w bardzo prosty sposób powielać (kopiować) to bez uiszczania stosownej zapłaty zabiera mu się owoc jego pracy.

    Sposób myślenia wielu ludzi wskazuje na to, że UKRAŚĆ można tylko rzecz materialną (laptop, telefon, itp.) a rzeczy niematerialnych (utwór muzyczny, filmowy) UKRAŚĆ nie można. W całym tym sporze rzeczą niematerialną jest UTWÓR czyli krótko mówiąc wytwór pracy autora. Autor chcąc sprzedać nam zwój utwór umieszcza go na jakimś nośniku (płyta CD, DVD, papier), kupujący jak sądzę w tym wypadku zainteresowany jest głównie utworem a nie nośnikiem. Nośnik informacji jest tylko dodatkiem do utworu. Może on oczywiście być ciekawie zaprojektowany, estetycznie zapakowany jak również zawierać dodatkowe, mniej lub bardziej istotne i ciekawe informacje. Autor utworu jest zainteresowany uzyskaniem zapłaty za swoją pracę i stworzone dzieło. Jeśli stworzony przez autora utwór zacznie być rozpowszechniany (kopiowany) i dostępny dla wszystkich bez konieczności uiszczania za niego zapłaty to autor zostaje pozbawiony przynajmniej części wynagrodzenia za włożoną pracę. Jego utwór nie jest dobrem społecznym dostępnym za darmo.

    Czy zmniejszanie dochodów za pracę autora (twórcy) poprzez

    kopiowanie jego twórczości i rozdawanie (udostępnianie) wszystkim baz

    zgody a często nawet wiedzy autora jest tylko NADUŻYCIEM?

    Można oczywiście twierdzić, że proceder PIRACTWA nie jest okradaniem autorów, że jest to "tylko" NARUSZENIE PRAW AUTORSKICH. Jak już wcześniej pisałem przywłaszczenie sobie czyjegoś telefonu, roweru itp. można nazwać NARUSZENIEM PRAWA WŁASNOŚCI. Na człowieka głupiego można powiedzieć, że jest to człowiek MYŚLĄCY W SPOSÓB NIE ZAPEWNIAJĄCY JEGO PRAWIDŁOWEGO FUNKCJONOWANIA ;-) Takich przykładów można podawać setki.

    Jeśli pewne rzeczy w końcu nie zostaną nazwane radykalniej i "po imieniu" to nie będą brane "na serio".

    Przecież ja nie jestem ZŁODZIEJEM! .. ja tylko notorycznie naruszam prawa własności intelektualnej .. phi! .. przecież nikomu nie wyrządzam krzywdy!

    Czy aby napewno?

    P.S.

    Przepraszam, że takie długie.

    IP: 83.23.192.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • piszczyk4U43

    #36 piszczyk4U43 2010-04-28 09:22:50 0

    @JarekG

    Przepraszam, że takie długie.

    Nie ma za co przepraszać :)

    Przykro mi, ale Twoja odpowiedź nie spełnia moich oczekiwań

    Pozdrawiam :)

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.389.0 Safari/533.7

  • JarekG

    #37 JarekG® 2010-04-28 10:01:50 0

    No tak to nieraz bywa. Jak to mawiają .. JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ, CO BY WSZYSTKIM DOGODZIŁ :-)

    IP: 83.23.192.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • BOM

    #38 BOM 2010-04-28 10:02:06 0

    @JarekG® - twoich racji nie można uznać, bo gdybyśmy je uznali, to musieli byśmy zamknąć biblioteki, albo żyć w przekonaniu, że wypożyczając książkę z biblioteki OKRADAMY autora.

    Na pewno wszyscy tutaj wiemy czym jest Biblioteka Publiczna, ale przypomnę. Biblioteka KUPUJE jeden egzemplarz, lub kilka danej książki, albo DOSTAJE za darmo książkę. Następnie każdy może przyjść i za DARMO pożyczyć książkę w celu przeczytania i to ile razy chce.

    Czy autor jest okradany? Stosując twoje rozumowanie, JEST OKRADANY, bo jedna książka służy wielu obcym sobie osobą, przez wiele lat, identycznie jak jest to w przypadku kopii książki, gdzie ktoś przecież musi kupić  książkę aby ktoś inny mógł czytać jej kopię.

    Powiem więcej,  moim mieście jest Biblioteka Zbiorów Specjalnych, gdzie można wypożyczać płyty CD z muzyką. Szok! Normalnie idziesz i wypożyczasz np. Pink Floyd.

    Nie twierdzę, że biblioteki i piractwo to jest dokładnie to samo i niczym się nie różni. Według mnie nie jest to samo. Jednak twoje argumenty i nazywanie piractwa kradzieżą nie przekonują mnie i nie zgadzam się z nimi i chyba nie tylko ja.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • darekp

    #39 darekp 2010-04-28 10:13:48 0

    @BOM

    1. Książkę z biblioteki może w danej chwili mieć wypożyczoną co najwyżej jedna osoba. Ona raczej jej nie kopiuje i nie rozdaje kopii kolegom (przypuszczam, że jest to nawet zabronione). Poza tym samo chodzenie do biblioteki jest pewną uciążliwością i nie każdemu się chce chodzić, ma czas itp. (wiem z własnego doświadczenia:)) Wszystko to ogranicza liczbę osób korzystających z dzieła i (potencjalnie) daje szansę zarobić autorowi.

    2. Czy jak wypożyczysz Pink Floydów z tej BZS, to możesz sobie zrobić kopię płyty na dysku i odsłuchiwać ją w domu po oddaniu płyty do biblioteki? A czy możesz taką kopię dać kolegom?

    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • BOM

    #40 BOM 2010-04-28 10:40:27 0

    @darekp - czyli co, jak "okradamy" autora na małą skalę to to nie jest kradzież, a jak na dużą, to jest?

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • darekp

    #41 darekp 2010-04-28 11:01:16 0

    @BOM

    Ja nie nazywam tego kradzieżą, mam wątpliwości, czy da się w ogóle prawidłowo zdefiniować "własność intelektualną". Ale z drugiej strony zastanawiam się, na czym mogą zarabiać autorzy. I tutaj wg mnie jest problem, że (jak się wydaje) technologia doprowadziła do sytuacji, gdzie ich zarobki mogą drastycznie spaść. I dlatego uważam, że porównanie z biblioteką jest nietrafne.

    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • BOM

    #42 BOM 2010-04-28 11:15:01 0

    @darekp - w taki razie w porządku, odniosłem wrażenie, że bronisz zdania JarekG®

    Ja tez uważam że z tym trzeba coś zrobić, ale sprowadzanie piractwa do kradzieży nie jest rozwiązaniem. Potrzeba kogoś mądrego.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • LoLeK_

    #43 LoLeK_ 2010-04-28 19:51:58 0

    Jak wydawca moze stracic cos, czego nie mial ? Skoro osoba, która sciagnie bądź nie i tak nie kupi tej rzeczy w sklepie (czy to muza czy film lub gra) to nie ma zadnej straty. Jest ona tak hipotetyczna jak strata skarbu panstwa z powodu afery hazardowej.

    IP: 86.111.97.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • JarekG

    #44 JarekG® 2010-04-28 19:52:59 0

    Wiedziałem, że kiedyś ktoś podejmie sprawę biblioteki. Biblioteka jest instytucją całkowicie społeczną przewidzianą do gromadzenia, przechowywania i udostępniania materiałów. Wypożyczając np. książkę możemy ją przeczytać, płytę z muzyką możemy przesłuchać ale nie możemy wykonać "kserokopii" książki ani kopii płyty CD. Wypożyczonego materiału nie możemy także wypożyczyć np. koledze (koleżance), kolega musi sam iść sobie wypożyczyć interesujący go materiał. Każdy znajdujący się w bibliotece materiał (książka, płyta) został przez nią zakupiony lub jeśli otrzymała go od sponsora to zakupu dokonał właśnie on. Ani biblioteka ani sponsor nie ściągnął "bezpłatnie" kopii książki lub płyty z internetu. Autor otrzymał stosowną zapłatę za swój utwór. Jeśli spodoba się komuś książka lub płyta którą wypożyczył z biblioteki to może sobie taką zakupić ale nie może sobie skopiować.

    Ja, jako osoba fizyczna nie mogę kupić płyty, książki i wypożyczać jej wszystkim, którzy się nawiną. Mogę oczywiście założyć bibliotekę prywatną ale muszę liczyć się z koniecznością spełnienia wielu przepisów i to jest działalność typowo społeczna. Mogę także założyć wypożyczalnie np. płyt, co będzie działalnością gospodarczą z wszelkimi tego konsekwencjami, zarówno pozytywnymi (jakiś dochód) jak i negatywnymi (podatki, ZUS-y, BHP, PPOŻ, itd.). W tym wypadku wszystkie wypożyczane za pieniądze materiały muszą posiadać "licencję na wypożyczanie". Przy zakupie cena tego samego utworu będzie różna, w zależności od tego jaką licencję będzie posiadał dany utwór. Oczywiście utwór z licencją na wypożyczanie będzie kosztował więcej. Ten kto wypożyczy sobie jakąś płytę u mnie, zapłaci mi powiedzmy pięć złotych może oglądać sobie w domu ten film do upadłego .. ale nie może go skopiować zarówno w celu posiadania go w domu jak i w celu udostępniania go innym np. poprzez internet, nie może też pożyczyć go innej osobie.

    A kiedy wolno coś skopiować?

    Kupujemy w sklepie płytę CD z muzyką. Bardzo nam się podoba .. co gorsza żonie też ;-) Możemy sobie płytę skopiować! Wolno nam, jeśli jest nasza. Możemy słuchać kopii np. w samochodzie, a żona oryginału w domu. Możemy także nieodpłatnie dać kopie posiadanej przez nas płyty najbliższej rodzinie np. dziecku, rodzicom, siostrze, bratu. Nie możemy kopii dać koledze, koleżance, kochance. Nie możemy także udostępniać tak wykonanej kopii poprzez internet chyba, że zdołamy udowodnić, że pobrała ją jedynie jedna osoba i w dodatku był to nasz brat, siostra itp. ;-)

    Ogólnie widzę wielki opór w zrozumieniu, że PIRACTWO nie jest taką błahostką. Większość ludzi woli nie widzieć problemu a jak już widzi to twierdzi, że to nic takiego. W takich realiach osoby próbujące uświadamiać innych stoją na pozycji z góry przegranej.

    A do tego wszystkiego to trzeba kogoś MĄDREGO i ODWAŻNEGO, żeby rozgonić pośredników o typowo posożytniczym charakterze i uświadomić wytwórnie i wydawców, że urealnienie cen zaowocuje bardziej niż zaostrzanie kontroli i obudowywanie wszystkiego gigantyczną ilością przepisów.

    Dziękuję za cirpliwość w czytaniu, ja kończę ten temat :-)

    IP: 83.23.192.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • BOM

    #45 BOM 2010-04-28 21:03:21 0

    JarekG® jakież to wygodne, powiedzieć  - kończę ten temat, prawda?

    Nie mówimy o bibliotece prywatnej, tylko publicznej. W publicznej nie ma żadnej opłaty, czy licencji za którą trzeba by zapłacić i z której korzyść miałby autor dzieła. Biblioteka publiczna jest darmowa, płaci się tylko raz, za kartę biblioteczną. Książka która jest w bibliotece, owszem musiała zostać przez kogoś kupiona, ale też książka spiracona, musiała zostać przez kogoś kupiona.

    Istotną różnicą jest - w przypadku pirata - możliwość utworzenia kolejnej kopii. Jednak co w przypadku, jeśli ktoś, pobiera książkę w PDF i nigdy jej nie skopiuje, ani nie udostępni innej osobie, a nawet skasuje po przeczytaniu? Wtedy ten argument przestaje być argumentem.

    Wyobraź sobie, że strona internetowa to jest taka elektroniczna biblioteka, z której pobierasz książkę w PDF, czytasz ją i kasujesz. Czym będzie się to różniło od tradycyjnej biblioteki? Ano tym, że do biblioteki masz dalej, a na stronę internetową bliżej. Ale czy to powinno usatysfakcjonować autora dzieła?

    Osoby z twoimi przekonaniami mogą widzieć jeszcze jedną różnicę. Ten co poszedł do biblioteki to według niektórych OCZYTANY z którego należy brać przykład. Ten co pobrał ze strony internetowej to według niektórych ZŁODZIEJ, którego miejsce jest w więzieniu.

    A co z tego ma autor? W obu przypadkach to samo, czyli NIC, a podobno tylko o autorów tutaj chodzi. Śmiem wątpić.

    Rozwiązaniem problemu, nie jest TWOJE dobre samopoczucie, że wszyscy są praworządni. Rozwiązanie problemu powinno dążyć do zapewnienia autorowi korzyści materialnej. I nie ważne w jaki sposób czytelnik dotarł do utworu.

    IP: 82.160.211.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • piszczyk4U43

    #46 piszczyk4U43 2010-04-28 22:09:15 0

    @JarekG

    No tak to nieraz bywa. Jak to mawiają

    Nie zrozumiałeś mnie, więc postaram się streścić

    FAIL

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.391.0 Safari/533.7

  • piszczyk4U43

    #47 piszczyk4U43 2010-04-28 22:15:35 0

    @JarekG

    Wypożyczonego materiału nie możemy także wypożyczyć np. koledze (koleżance)

    Co to jest materiał ? Wolumin ? Zawartość ? Czy jedno+drugie ?

    Nie możemy kopii dać koledze

    Dlaczego nie mogę robić ze swoją własnością, co mi się żywnie podoba ?

    Ograniczasz moje naturalne i niezbywalne prawo wolności dysponowania moim mieniem

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.391.0 Safari/533.7

  • JarekG

    #48 JarekG® 2010-04-28 22:32:33 0

    BOM

    Tu nie chodzi o wygodę ale o to, że ja tu nikogo nie przekonam do moich poglądów. Mimo to postaram się coś jeszcze napisać bo widzę, że Twoje poglądy są inne i warto jeszcze kilka zdań wymienić.

    IP: 79.186.52.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • BOM

    #49 BOM 2010-04-29 08:08:02 0

    Ja kieruje się prosta zasadą - często podaje przykład ze światłami na pasach - przechodząc na czerwonym popełniamy wykroczenie, nie ważne czy samochód jedzie a my przebiegamy, czy nic nie jedzie i droga jest pusta. Wykroczenie jest popełniane w obu przypadkach, ale tylko to wykroczenie, które zagraża ruchowi, jest prawdziwym wykroczeniem.

    Czy więc piractwo zawsze jest równe piractwu? A ochrona praw autorskich jest równa każdej innej ochronie praw autorskich? Co to za przejaw piractwa, który spowoduje takie same szkody jak pójście do biblioteki? Co to za ochrona praw autorskich, która pomniejszy korzyść materialna autora, w zamian nic mu nie dając? a tak często jest.

    Próbuje się naprawić system sprowadzając piractwo do złodziejstwa, bo tak jest najprościej, ale wielu zapomina, że celem nie jest przestrzeganie prawa samego w sobie, ale tego, czemu to prawo ma służyć. Nie da się sprowadzić piractwa do złodziejstwa, ponieważ są różne rodzaje piractwa - sprzedawanie pirackiej płyty z grą to jest piractwo, ale też pobranie książki w PDF i przeczytanie jej kilkunastu stron, a później pójście do księgarni i kupienie tej książki, to niestety też jest uważane za piractwo, ale nazywanie tego złodziejstwem jest nadużyciem. A przesłuchanie płyty z muzyką i stwierdzenie, że mi się nie podoba i nie chce jej kupić, jest piractwem, ale z drugiej strony, czy kupienie płyty CD nie wiedząc co zawiera jest w porządku w stosunku do kupującego? Czy to czasem nie będzie oszustwo, jeśli okaże się, że singiel przedstawia całkiem inny poziom niż reszta płyty?

    Może być tak, że obecny mechanizm ochrony praw autorskich bardziej szkodzi autorom, niż pomaga, bo jest kosztowny, problematyczny i zwyczajnie - jak widać - nie działa.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • Topexax

    #50 Topexax 2010-04-29 08:37:26 0

    Zobaczcie www.aztekium.pl

    IP: 89.174.71.[...] Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0)

  • darekp

    #51 darekp 2010-04-29 08:38:20 0

    @piszczyk4U43 "Dlaczego nie mogę robić ze swoją własnością, co mi się żywnie podoba?"

    A co z sytuacją, gdy ktoś jest gotów sprzedać mi jakiś towar pod warunkiem, że ja się zobowiążę, ze będę go używał w określony sposób?

    Uważasz, że tego typu transakcje są dopuszczalne? Bo tu pojawia się konflikt dwóch spraw: wolność zawierania umów vs. wolność dysponowania swoją własnością.

    IP: 195.245.68.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1059 Safari/532.5

  • BOM

    #52 BOM 2010-04-29 15:14:35 0

    @piszczyk4U43 - to że nie możemy dysponować w pełni swoją własnością, ma w niektórych przypadkach sens. Przykładowo dobra kultury są chronione, nie ważne w czyim znajdują się posiadaniu.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • piszczyk4U43

    #53 piszczyk4U43 2010-04-29 17:07:34 0

    @darekp 2010-04-29 08:38:20

    Słowo-klucz: kompromis

    @BOM 2010-04-29 15:14:35

    Wyjaśnij mi, przed kim trzeba chronić dobra kultury, bo nie nadążam 8]

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.391.0 Safari/533.7

  • BOM

    #54 BOM 2010-04-29 18:07:50 0

    @piszczyk4U43 - przed ludźmi.

    Dziwne, że tego nie wiedziałeś, w szkołach już nie uczą?

    http://tinyurl.com/dobkul

    IP: 82.160.211.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • piszczyk4U43

    #55 piszczyk4U43 2010-04-29 21:03:15 0

    @BOM

    Zdumiewa mnie Twoja arogancja i niewiara w ludzi

    Nie pozdrawiam

    IP: 95.178.16.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/533.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.393.0 Safari/533.7

  • BOM

    #56 BOM 2010-04-30 07:27:40 0

    @piszczyk4U43 - z tego wnioskuję, że uważasz ludzi za "fajnych gości" których można pozostawić samemu sobie, bo przecież nic głupiego nie zrobią. Jeśli w to wierzysz, to chyba jesteś jednym z tych "fajnych gości", albo po prostu zbyt młody, aby to dostrzec.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • JarekG

    #57 JarekG® 2010-04-30 21:55:56 0

    BOM

    "Nie mówimy o bibliotece prywatnej, tylko publicznej. W publicznej nie ma

    żadnej opłaty, czy licencji za którą trzeba by zapłacić i z której

    korzyść miałby autor dzieła. Biblioteka publiczna jest darmowa, płaci

    się tylko raz, za kartę biblioteczną. Książka która jest w bibliotece,

    owszem musiała zostać przez kogoś kupiona, ale też książka spiracona,

    musiała zostać przez kogoś kupiona."


    Mówimy o bibliotece jako o instytucji i czy będzie publiczna czy prywatna to działać musi tak samo. Jeśli biblioteka prywatna chce nazywać się "biblioteką" to musi działać w taki sam sposób jak publiczna czyli udostępniać swoje zasoby bezpłatnie. To tak dla wyjaśnienia sprawy. Tu można zasięgnąć wiedzy http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970850539

    W Polsce jest co najmniej kilkanaście tysięcy bibliotek, być może nawet więcej. W każdej z nich znajdują się książki (być może także inne materiały) które zostały legalnie zakupione. Jeśli tylko w połowie z nich znajduje się książka autora "X" to jest już jak na obecne czasy, spora ilość sprzedanych egzemplarzy. W tej połowie są też zapewne duże biblioteki które kupują po kilka egzemplarzy danej książki naszego przykładowego autora "X". Bardzo wątpię w to, że w Polsce mogłoby znaleść się tylu potencjalnych piratów którzy kupiliby książkę autora "X", skopiowali, zapisali w jakimś formacie elektronicznej publikacji (PDF) i udostępniali, np. poprzez internet. Takich ludzi będzie co najwyżej kilkaset a więc ich wpływ na zakup legalnych egzemplarzy książki jest niewielki. Gdyby nie zakupy dokonywane przez biblioteki oraz handel w księgarniach to nasz autor "X" umarłby z głodu.

    "Istotną różnicą jest - w przypadku pirata - możliwość utworzenia

    kolejnej kopii. Jednak co w przypadku, jeśli ktoś, pobiera książkę w PDF

    i nigdy jej nie skopiuje, ani nie udostępni innej osobie, a nawet

    skasuje po przeczytaniu? Wtedy ten argument przestaje być argumentem."


    Książki zapisane w formie elektronicznej (jako pliki) mogą być wypożyczane przez biblioteki cyfrowe podobnie jak biblioteki klasyczne. Książki w formie elektronicznej też są chronione prawem autorskim. Biblioteki ich nie ściągnęły przez internet od Heńka z Wołomina (przypadkowe imię i miejscowość). Książkę z biblioteki elektronicznej można używać w takim zakresie na jaki pozwala prawo autorskie i biblioteka. Nie można ściągać książki którą chronią prawa autorskie od nieznajomej osoby, nawet jeśli przeczytamy ją sami lub nie przeczytamy w ogóle i skasujemy. Wystarczy pobranie, nie można przecież pobrać książki przez przypadek! Przez przypadek lub nieuwagę to można w kupę wdepnąć ;-)

    "Wyobraź sobie, że strona internetowa to jest taka elektroniczna

    biblioteka, z której pobierasz książkę w PDF, czytasz ją i kasujesz.

    Czym będzie się to różniło od tradycyjnej biblioteki? Ano tym, że do

    biblioteki masz dalej, a na stronę internetową bliżej. Ale czy to

    powinno usatysfakcjonować autora dzieła?"


    Wyjaśnione powyżej.

    "Osoby z twoimi przekonaniami mogą widzieć jeszcze jedną różnicę. Ten co

    poszedł do biblioteki to według niektórych OCZYTANY z którego należy

    brać przykład. Ten co pobrał ze strony internetowej to według niektórych

    ZŁODZIEJ, którego miejsce jest w więzieniu.

    A co z tego ma

    autor? W obu przypadkach to samo, czyli NIC, a podobno tylko o autorów

    tutaj chodzi. Śmiem wątpić."


    Niezupełnie. Każdy może korzystać z biblioteki klasycznej (to taka do której trzeba wyjść z domu), każdy może korzystać z biblioteki elektronicznej, ale musi to być biblioteka a nie strona Heńka z Wołomina (którą nawiasem mówiąc Heniek też mógł nazwać biblioteką ale tak naprawdę biblioteką ona nie jest). Dlaczego nie może korzystać ze strony Heńka a ze strony biblioteki może opisałem na samym początku przy okazji opisu biblioteki klasycznej.

    Co z tego ma autor? Jeśli korzystamy ze strony biblioteki elektronicznej to mamy pewność, że książka zapisana elektronicznie została zakupiona przez bibliotekę u wydawcy/autora. W bibliotekach elektronicznych są też książki które nie podlegają już prawu autorskiemu. Jeśli korzystamy ze strony Heńka to nie mamy żadnej pewności, że plik z książką został wykonany przez Heńka z książki którą zakupił w księgarni i która stoi na jego półce czy też jest to plik który Heniek ściągnął od kolegi a kolega ściągnął od koleżanki która to ściągnęła go od przyjaciółki .. i tak dalej. Nawet gdyby był to plik wykonany przez samego Heńka to i tak jego postępowanie nie jest w porządku ponieważ w książce jest informacja, że kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autora jest zabronione.

    Jeśli Heniek kupuje książkę, zawiera tym samym umowę i winien jej przestrzegać. Tłumaczenie Heńka, że nie wiedział, że nie można kopiować książki nic nie da .. NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA NIE ZWALNIA Z ODPOWIEDZIALNOŚCI .. w żadnym prawie! .. ani w drogowym, ani w karnym, ani też w prawie pracy.

    "Rozwiązaniem problemu, nie jest TWOJE dobre samopoczucie, że wszyscy są

    praworządni. Rozwiązanie problemu powinno dążyć do zapewnienia autorowi

    korzyści materialnej. I nie ważne w jaki sposób czytelnik dotarł do

    utworu."



    Prawo jest całkiem dobre, zapewnia autorowi godziwą zapłatę za twórczość. Najsłabszym ogniwem tego całego procesu jest człowiek, jest nieprzewidywalny, z założenia nie lubi przestrzegać prawa (wszelkiego rodzaju), zwłaszcza gdy stosowanie się do niego generuje koszty. Obecna technologia, głównie łatwość zapisu i dystrybucji informacji oraz pozorna anonimowość budzi w ludziach chęć omijania prawa. Takie są niestety realia obecnego Świata.

    "Ja kieruje się prosta zasadą - często podaje przykład ze światłami na

    pasach - przechodząc na czerwonym popełniamy wykroczenie, nie ważne czy

    samochód jedzie a my przebiegamy, czy nic nie jedzie i droga jest pusta.

    Wykroczenie jest popełniane w obu przypadkach, ale tylko to

    wykroczenie, które zagraża ruchowi, jest prawdziwym wykroczeniem."


    No właśnie takie rozumowanie panuje ogólnie. W prawie wykroczenie zawsze jest wykroczeniem, nie istnieje i nie może istnieć wykroczenie prawdziwe i nieprawdziwe. Nie istnieje też kradzież prawdziwa i nieprawdziwa. Gdy ukradnę jabłko ze straganu i gdy ukradnę TIR-a pełnego telewizorów to nie można powiedzieć, że ta pierwsza kradzież jest nieprawdziwa (bo mała i nieistotna), a ta druga to prawdziwa bo duża. W prawie o ruchu drogowym jest też jasno określone, że na świetle czerwonym się nie przechodzi, nie jest tam nigdzie napisane, że jak nic nie jedzie to można przejść na świetle czerwonym bo to jest wykroczenie nieprawdziwe, to nie jest istotne czy stwarzamy zagrożenie dla ruchu drogowego czy nie, na czerwonym się nie przechodzi i to nie podlega dyskusji. Jeśli nas na czymkolwiek złapią (przechodzenie na czerwonym świetle, łamanie prawa autorskiego, kradzież jabłka) i trafimy do sądu, to wyłącznie on na podstawie zebranych danych (dowodów, świadków) może zadecydować czy nasze przewinienie (przestępstwo, wykroczenie) jest cieżkie czy nie, a może średnie .. w zależności od tego otrzymamy odpowiedni wymiar kary. My jako ludzie możemy stosować się do prawa lub nie, musimy jednak liczyć się z tym, że jego nieprzestrzeganie rodzi pewne konsekwencje, często niemiłe :-)

    "Czy więc piractwo zawsze jest równe piractwu? A ochrona praw autorskich

    jest równa każdej innej ochronie praw autorskich? Co to za przejaw

    piractwa, który spowoduje takie same szkody jak pójście do biblioteki?

    Co to za ochrona praw autorskich, która pomniejszy korzyść materialna

    autora, w zamian nic mu nie dając? a tak często jest."


    Pójście do biblioteki lub skorzystanie z biblioteki elektronicznej nie powoduje szkody, wręcz przeciwnie. Wyjaśniałem wyżej.

    Jak się ktoś uprze to posłucha płyty w sklepie. Można też przeczytać recenzję płyty CD, filmu, książki.

    Wysoka cena nośników i łatwość kopiowania oraz dystrybucji informacji wpycha ludzi w piratowanie. Podobnie jest z podatkami, im wyższe tym bardziej opłacalne jest ich omijanie. Im więcej akcyzy na wyrobach alkoholowych tym bardziej opłaca się ich podrabianie lub przemycanie.

    Kolego BOM, nasze zdania są odmienne, i nic tego chyba nie zmieni. Dzięki za dyskusje .. chyba jakoś trzeba to zakończyć :-)

    IP: 83.21.56.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • darekp

    #58 darekp 2010-05-01 12:34:15 0

    @JarekG "Wystarczy pobranie, nie można przecież pobrać książki przez przypadek! Przez przypadek lub nieuwagę to można w kupę wdepnąć ;-)"

    Tu jest niestety problem z Twoim rozwiązaniem, bo co prawda przez przypadek nie można, ale...

    Łatwo sobie wyobrazić złośliwe oprogramowanie, które pobiera z internetu "nielegalne" książki na mój dysk, a potem wysyła jeszcze maila na policję "darekp ma u siebie na dysku mnóstwo spiraconych filmów" :(((

    IP: 109.199.4.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1064 Safari/532.5

  • BOM

    #59 BOM 2010-05-01 19:10:54 0

    JarekG® - wielkie LOL, nie zrozumiałeś albo nie chcesz zrozumieć tego o czym pisałem. Nie ma sensu ciągnąć tego dalej.

    W skrócie uważasz, że łamanie prawa zawsze czyni  szkodę, a ja tak nie uważam. Nawet więcej, czasami można wyrządzić szkodę trzymając się prawa, bo żadne prawo nie jest doskonałe.

    IP: 82.160.211.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • Mario3434

    #60 Mario3434 2011-01-18 16:59:02 0

    poczytałem wypowiedzi i dorzucę swoje 5 groszy - wypożyczanie czegokolwiek za darmo w bibliotece, to takie samo przestępstwo piractwa jak udostępnianie tego w internecie - może taki plik pobierze tylko 1 osoba, tak jak w bibliotece - więc chodzi tylko o skalę. Ja jako autor nie mam nic z tego, że biblioteki wypożyczają za darmo moją książkę, tak samo jak nie mam nic z tego, że ktoś ją udostępni w internecie - a pisanie w ilu to bibliotekach trzeba było ją zakupić, to kpina - bo teraz te biblioteki pobierają różne opłaty za spóźnienie np. - toż to żywcem czerpanie korzyści z piractwa. Na dodatek ilu ludzi więcej kupiłoby moją książkę, jakby jej nie udostępniały biblioteki - tracę przez biblioteki miliony...

    IP: 94.42.35.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.13) Gecko/20101203 Firefox/3.6.13

  • Graaf(Hrabia)prawnik ue

    #61 Graaf(Hrabia)prawnik ue 2011-03-30 10:45:51 0

    Polscy wydawcy powini wziasc sie do pracy nie do walki z chomikuj.pl to paranoja powinni wojny prowadzic w swoich wydawnictwach takie obrzucanie blotem legalnego w swietle prawa programu jak sam nazwa wskazuje CHOMIKOWANIE-jest zgodne z Prawem.UE. a obrzucanie blotem jest karelne wysokimi grzywnami nawet powyzej 10000euro wedlug PIK przygotowuje zbiorowy pozew przeciw Chomikuj.pl- to jest karalne

    U.S. Department of Commerce

    1401 Constitution Ave., NW

    Washington, DC 20230

    Phone

    Main: (202) 482-2000

    IP: 84.85.215.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/534.16 (KHTML, like Gecko) Chrome/10.0.648.204 Safari/534.16

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł