OpenXML, czyli historia dużego formatu
Jeśli ktoś myślał, że wojna formatów jest obecna tylko w Sieci i uczestniczą w niej wyłącznie XHTML i HTML, to się grubo pomylił. Formaty walczą ze sobą wszędzie i o każdy skrawek elektronicznego świata. Nie dzieje się tak bez powodu. Kto ma w rękach format, ten może narzucać swoje warunki gry rynkowej przeciwnikom. Temu łatwiej wdrażać nowe technologie, a wreszcie dostarczać klientom najlepszych rozwiązań dostosowanych do wymogów danego formatu. Przykładami można sypać jak z rękawa – a najlepszym jest chyba Adobe i jego bezkonkurencyjny PDF.
Nic więc dziwnego, że kiedy rozpoczęła się batalia o najważniejszy standard zapisu – format dokumentów elektronicznych, firmy wyciągnęły swoje najcięższe działa i zaczęły regularny ostrzał pozycji „wroga”. Ostrzał ten trwa już od kilku lat, a na placu boju pozostali właściwie dwaj adwersarze: ODF i OpenXML. Rywalizacja tych dwóch formatów najprawdopodobniej niedługo się skończy – ODF został zatwierdzony jako standard ISO, a OpenXML po porażce w pierwszym podejściu czeka na wynik kolejnego głosowania. Ale zanim to nastąpi i poznamy jego wynik, chciałbym Wam pokazać, dlaczego ten konflikt wywołuje aż takie emocje w całym świecie IT.
O historii obu formatów słów kilka
Po raz pierwszy o konieczności wprowadzenia standaryzacji w zakresie dokumentów tekstowych rozmawiał Komitet Techniczny organizacji o nazwie OASIS (Organization for the Advancement of Structured Information Standards) w grudniu 2002 roku. OASIS to instytucja, która z definicji zajmuje się porządkowaniem spraw związanych z formatami przechowywania danych, a nawet ma możliwość uznawania określonych rozwiązań za standardy. Przy czym należy zaznaczyć, że przyznanie przez tę organizację miana standardu wciąż oznacza, że jest to raczej „standard OASIS”, co powoduje, że w praktyce nikt do takiego standardu stosować się nie musi.
Dlatego kiedy w maju 2006 roku OASIS przyznało ODF status standardu, od razu rozpoczęła się batalia o to, by w następnym ruchu zadbać o zatwierdzenie tego formatu jako standardu ISO. Takie rozwiązanie dałoby ODF rzeczywiste umocowanie w świecie formatów dokumentów elektronicznych. Za ODF od początku stało silne lobby, nie trzeba więc było długo czekać na decyzję Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej – ODF stał się standardem ISO 3 maja 2006 roku. Pociągnęło to za sobą wiele kolejnych decyzji – Unia Europejska zaczęła rekomendować ODF jako bazę dla standardowych formatów plików i wymiany dokumentów, a niektóre kraje (w tym Polska) zaczęły wprowadzać ODF jako standard wymiany informacji dla administracji publicznej.
W wypadku OpenXML-a historia była dość podobna. Prace nad jego pierwszymi wersjami zaczęły się około roku 2000, a dwa lata później zaprezentowano ukończone rozwiązanie o nazwie Office 2003 XML formats. W roku 2004 Komisja Europejska zaleciła, by format ten został skodyfikowany przez jedną z instytucji standaryzujących. Życzenie to zostało spełnione – w listopadzie 2005 roku prac nad standardem podjęła się ECMA (European Computer Manufacturers Association) – organizacja, która miała już na swoim koncie takie standardy, jak CD-ROM czy JavaScript. Powołano do tego celu komitet techniczny TC45, w skład którego weszły takie firmy i instytucje, jak Apple, Canon, Intel, NextPage, Novell, Pioneer, Statoil ASA, Toshiba czy Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych. Rezultatem działań grupy było zatwierdzenie OpenXML-a jako standardu ECMA-376.
Oczywiście, podobnie jak w wypadku ODF-u, sam glejt ECMA nie wystarczał, dlatego rozpoczęto procedurę zmierzającą do uczynienia z OpenXML-a standardu ISO. Niestety, pierwsze głosowanie w trybie przyspieszonym zakończyło się odrzuceniem wniosku o standaryzację, a do formatu zgłoszono ponad 3500 uwag. Co więcej, wokół OpenXML-a zaczęły się pojawiać niedookreślone kontrowersje, o których możecie poczytać na stronie FWiOO. Drugie głosowanie właśnie trwa i ma się zakończyć dziś o północy.
Zalety i wady
Wracając do głównego wątku naszych rozważań, zaznaczmy, że choć ODF jako uznany w 2006 roku standard ISO miał jasne wytyczne odnośnie do jego wdrażania, to w rzeczywistości miał również wiele niedociągnięć. Do najważniejszych z nich należały:
- nierespektowanie normy ISO 12083:1994, określającej sposób używania formuł matematycznych,
- brak obsługi różnych języków,
- brak obsługi tabel w prezentacjach,
- brak ustandaryzowanego języka skryptowego,
- brak obsługi podpisu elektronicznego.
Powyższe dość poważne braki w specyfikacji ODF nie stanowiły jednak przeszkody do tego, by zatwierdzić go jako standard ISO. Z jednej strony wydaje się to zrozumiałe, bo trudno jest stworzyć coś doskonałego i spełniającego oczekiwania wszystkich naraz, z drugiej – organizacja taka jak ISO powinna jednak ustalić pewne normy standaryzacyjne i konsekwentnie się do nich stosować.
OpenXML jako nowy format zniósł niektóre ograniczenia swojego konkurenta. Standard ECMA-376/ISO 29500 obsługuje wiele języków, w tym polski, arabski, chiński (trzy odmiany), hebrajski, hindi, japoński, koreański, rosyjski czy turecki. Obsługa wielu cech związanych z obsługą wielu języków (m.in. orientacja tekstu, kierunek zapisu, reprezentacja liczb, reprezentacja dat, wzory matematyczne, identyfikatory języków) to efekt wielu lat prac w tym kierunku. Innym przykładem uwzględnienia rzeczywistych potrzeb użytkowników jest dostosowanie standardu do funkcjonowania w środowisku zautomatyzowanej wymiany informacji w administracji publicznej m.in. poprzez wprowadzenie precyzyjnej specyfikacji zastosowania podpisu elektronicznego.
Co więcej, OpenXML zapewnił możliwość wymiany danych również z formatami określonymi przez ODF. Służą do tego odpowiednie programy, które potrafią przetłumaczyć ODF na OpenXML i na odwrót. OpenXML jest swobodnie wykorzystywany np. w OpenOffisie firmy Novell czy WordPerfeccie korporacji Corel (choć niektórzy twierdzą, że implementacja ta nie nadaje się jeszcze do środowisk produkcyjnych). Co więcej, z jego implementacją poradziło sobie również Apple – OpenXML-a znajdziemy w takich produktach, jak iWork, TextEdit, iPhone czy NeoOffice. OpenXML zapewnił również kompatybilność wsteczną i możliwość dokładnej reprezentacji zawartości i funkcjonalności już istniejących dokumentów i udostępnienie ich w środowisku otwartym.
Oczywiście, OpenXML, podobnie jak jego adwersarz, nie jest doskonały. Zarzuca mu się ignorowanie niektórych już istniejących standardów czy też faktyczną konieczność współpracy z twórcami w celu jego wdrożenia. Niektórzy twierdzą też, że rozszerzenia standardu mają charakter zamknięty i nie jest możliwa ich pełna i swobodna implementacja. Wydaje się jednak, że wymienione przykłady implementacji OpenXML-a (nawet w oprogramowaniu Open Source, sic!) przeczą tym tezom, choć być może Novell, Corel lub Apple pracowały w tym zakresie z twórcami standardu. Finalnie należy też podkreślić, że ECMA zaproponowała już aż 954 usprawnienia do standardu, co odpowiada na około 92,3% wszystkich stawianych formatowi zarzutów.
Czy zatem powinniśmy wybierać tylko OpenXML?
Według mnie odpowiedź brzmi: nie. Powinniśmy za to promować konkurencyjność i wolność wyboru. ODF ma swoje wady i zalety, jest dobry w określonych zastosowaniach. Podobnie sprawa wygląda w wypadku OpenXML-a. Wiele firm i instytucji z całego świata chciałoby korzystać (i de facto korzysta) z tego formatu, ponieważ jest on lepiej dostosowany do ich potrzeb. Rządy państw nie powinny w tym zakresie narzucać tylko jednego formatu, ale pozwolić na wybór standardu odpowiadającego wszystkim potrzebom administracji publicznej. Bo przecież istnieje wiele formatów plików wynikających z zapotrzebowania na różne aplikacje. Niektóre formaty dokumentów, przeznaczone do prezentacji informacji tylko do przeglądania, są optymalizowane w taki sposób, aby modyfikowanie informacji nie było możliwe. Formaty dokumentów edytowalnych są tak projektowane, by jak najbardziej ułatwić modyfikowanie zawartych w nich informacji. Inne formaty, takie jak formaty arkuszy kalkulacyjnych czy układów strony, są projektowane w celu spełnienia określonych wymagań aplikacji lub systemu. Ponieważ każda z wymienionych cech może być wymagana ze względu na cele jakiegoś projektu, wybór pojedynczego standardu formatu plików po prostu nie ma sensu. Wolność wyboru pomiędzy pokrywającymi się, a nawet konkurującymi ze sobą standardami formatów plików umożliwia zaspokajanie obecnych i przyszłych potrzeb organizacji administracji publicznej i zapewnia efektywne wykorzystanie zasobów i środków publicznych. Dlaczego efektywne? Bo firmy i instytucje kupią te aplikacje, które będą im naprawdę potrzebne, i przyczynią się do generowania zysków lub zwiększenia efektywności działania.
Dlatego uważam, że oba formaty zasługują na współistnienie. ODF jest już standardem ISO i nikt nikomu nie zabrania jego implementowania ani nikt nie narzuca konieczności stosowania OpenXML-a. Powinna za to istnieć możliwość wyboru standardu, jeśli każdy z nich dobrze się sprawdza w określonych zastosowaniach. Tak, kontrargumentem jest teza mówiąca o tym, że dwa standardy są w istocie zaprzeczeniem idei standaryzacji, ale co mają zrobić firmy i instytucje, które faktycznie chcą korzystać z OpenXML-a, bo jest on dla nich o wiele lepszym rozwiązaniem niż ODF?
OpenXML na świecie i w Polsce
Pamiętajmy, że ISO to organizacja międzynarodowa, która zrzesza ciała standaryzacyjne z poszczególnych krajów. Mają one prawo do wypowiadania się na temat standaryzacji i głosowania podczas podejmowania decyzji standaryzacyjnych. OpenXML został poparty jako standard w wielu takich ciałach, między innymi w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Australii, a nawet u naszych południowych sąsiadów – Czechów. Co więcej, powstała społeczność związana wokół standardu, która zrzesza firmy i instytucje z około 70 krajów. Na stronie tej znajdziecie wiele przykładów wdrożeń i wykorzystania OpenXML-a w firmach i instytucjach.
W Polsce werdykt musi wydać Polski Komitet Normalizacyjny (PKN). Wstępne stanowisko PKN-u w sprawie standaryzacji OpenXML-a było aprobatywne, ale jak już wcześniej wspominałem, wokół decyzji i prac Komitetów Technicznych narosło wiele kontrowersji, o których wolałbym się teraz nie wypowiadać. Z czystym sumieniem odsyłam zaś do lektury.
Za formatami stoją interesy. Za wszystkimi formatami
Oczywiście, wiele osób podnosi krzyk, twierdząc, że firmy, które stanęły za OpenXML-em (Apple, Barclays Capital, BP, Biblioteka Brytyjska, Essilor, Intel, NextPage, Novell, Statoil czy Toshiba), są w istocie biznesowymi partnerami twórcy formatu. W opinii tych osób mamy więc do czynienia z grupą, która tylko chroni swoje interesy albo próbuje poszerzyć strefę wpływów. Pewnie dla kogoś, kto działa w strefie biznesu, takie podejście będzie czymś zupełnie naturalnym, a nie czymś szkodliwym. Po prostu takie są zasady rynkowej gry i również w wypadku ODF-u mamy do czynienia z firmami, które szukają w promocji tego formatu sposobu na upowszechnienie swoich produktów (Adobe, IBM, Google czy Sun). Jednak na praktyki tych firm nikt nie zwraca już większej uwagi, zakładając z góry, że są one w pełni etyczne i całkowicie akceptowalne.
Ta dysproporcja w interpretowaniu celowości i stopnia dopracowania obu formatów uwidoczniła się również – jak już wcześniej wspominałem – w głosowaniu nad uczynieniem ODF-u i OpenXML-a standardami ISO. Choć zastrzeżeń do ODF-u jest bardzo wiele, format ten nie miał trudności z uzyskaniem miana standardu. Do OpenXML-a pojawiło się ponad 3500 uwag – samo ich sprawdzenie i usunięcie dublujących się zastrzeżeń znacznie wydłużyło prace nad opracowaniem kolejnego wniosku o przyjęcie tego formatu jako standardu ISO. I choć ECMA poprawiła specyfikację, a wiele krajów popiera OpenXML-a jako format szerszy niż ODF i zapewniający większą interoperacyjność, to nie jest powiedziane, że ISO zatwierdzi go jako standard.
Dlaczego OpenXML ma pod górkę?
Czytając ten tekst, na pewno zastanawiasz się, w czym tkwi prawdziwy problem. Zostawiłem tę sprawę na koniec. Otóż w mojej opinii przeszkodą dla OpenXML-a jest nazwa firmy, która stworzyła ten standard. Brzmi ona: Microsoft. Dla wielu osób Microsoft jest symbolem zamkniętości i dbałości wyłącznie o własne interesy. Przykładem mogą być np. działania Komisji Europejskiej – instytucji niespuszczającej wzroku z poczynań giganta z Remond. Czasem wychodzi nam to na dobre, czasem – jak pokazuje sprawa OpenXML-a – dostaniemy ograniczony wybór. Warto więc nie ulegać łatwości myślenia antykorporacyjnego i walczyć o to, co dla rynku i jego uczestników rzeczywiście dobre. Bo jeśli Biblioteka Brytyjska chce używać OpenXML-a, to według mnie powinna mieć taką możliwość. Tym bardziej że straszliwy gigant tym razem naprawdę dołożył wszelkich starań, by zaspokoić potrzeby zarówno biznesu, jak i administracji publicznej.
Polecamy
Reklama
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka
(słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.
Popularne
Pobierałeś pirackie pliki? Uważaj! Kontrole antypirackie w domach użytkowników to codzienność
30
Pobieraczek.pl pozwie internautów, którzy nie chcą płacić abonamentu
1455
Debata w sprawie ACTA: internauci spodziewali się chyba czegoś innego
14
Wynalazca WWW przed sądem: walczy tam o wolny dostęp do webowych technologii dla każdego
8
PHP 5.3.9 nie pozwoli hakerom zawiesić serwera. Pozwoli za to przejąć nad nim kontrolę
28
Programowanie w środowisku Android – wprowadzenie do projektowania aplikacji dla urządzeń mobilnych
15
Internet w EU bez Facebooka i Google? Firmy nie mają wyboru: albo się dostosują, albo…
10
MSWiA zamówiło narzędzia do „złamania” Tora i podsłuchiwania internautów. Czy złamało przy tym prawo?
89
[Aktualizacja] Facebook zablokował Demotywatory.pl. W czym zawiniły?
36
FBI zamknęło Megaupload. Anonimowi dali się sprowokować. Teraz ich akcja uzasadni potrzebę SOPA?
17
Pobieraczek.pl pozwie internautów, którzy nie chcą płacić abonamentu
1455
Programowanie w środowisku Android – wprowadzenie do projektowania aplikacji dla urządzeń mobilnych
15
„Donald matole, twój rząd dopadną kibole” – hakerska elita przyłącza się do walki z ACTA
23
Klamka jeszcze nie zapadła. Minister prosi Donalda Tuska, by wstrzymał się z podpisywaniem ACTA
24
Społeczność
darekp @eimi, a co za różnica między zdobytym pieniędzmi a nie? Spróbuj zdobyć...
Jan "Tablet, na którym można uruchomić prawdziwe Microsoft Office, ładnie...
Maciekkkk Strona nie działa!
WebDev @eimi®
Zdobyte inaczej niż pieniędzmi, czyli jak? Czy mógłbyś to rozwinąć...
eimi @Webdev, a ja jeszcze raz Ci powiem - to co zdobyte inaczej niż pieniędzmi...
sade Powodem dla którego klienci wybierają ten sklep jest ich niewiedza.
lukaszposadowski Wydaje mi się, że użyte sformułowania "normalny pasek" oraz "normalny...
- gardius: Dobra hurtownia sportowa (1)
- gardius: Tanie książki gdzie warto kupować? (1)
- Najdmen.pl: PROMOCJA, 500 DOMEN .EU ZA 1 PLN NETTO ! (1)
- VMLine: [Oferta] Serwery VPS Xen-HVM/OpenVZ z darmową administracją (2)
- Marek: Generowanie PDFa (2)
- Marek: problem z menu (2)
- Marek: Własne checkboxy w HTML,CSS (1)
Polecane książki
Praca
Czytaj Webhosting
Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.
Zarejestruj domenę
Sprawdź dostępność swojej domeny:
| .pl: | 0 zł | .com: | 19.90 zł | |
|---|---|---|---|---|
| .com.pl: | 0 zł | .eu: | 19.90 zł |









#1 jozin z bazin 2008-07-07 10:50:48 0
None
#2 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#3 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#4 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#5 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#6 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#7 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#8 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#9 qqrq 2008-07-07 10:50:48 0
None
#10 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#11 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#12 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#13 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#14 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#15 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#16 eimi 2008-07-07 10:50:48 0
None
#17 wasia 2008-07-07 10:50:48 0
None
#18 dAREuS 2008-07-07 10:50:48 0
None
#19 redraco 2008-07-07 10:50:48 0
None
#20 capybara 2008-07-07 10:50:48 0
None