Pod koniec sierpnia br. szwedzki sąd nakazał firmie Black Internet odłączyć Zatokę Piratów od Sieci, pod groźbą surowych kar. Dostawca nawet nie zamierzał walczyć i szybko serwery TPB zostały odcięte. Jednak załoga miała plan awaryjny – i w zanadrzu nowego dostawcę, który zapowiadał, że się nie ugnie.
„Zapowiadał” – to kluczowe tu słowo. Jak stwierdził jeden z pracowników firmy o imieniu Patrik, „nie minęło 20 minut jak zadzwoniły do nas firmy z Hollywood”. ISP poczuło, że pali im się grunt pod nogami, firma zaczęła otrzymywać groźby pozwów sądowych – a że nie była wielka i nie dysponowała wytrenowanym działem prawnym, uznała, że czas zakończyć współpracę z piratami.
„Przemysł muzyczny i filmowy groził mi” – stwierdził Patrik. W tej sytuacji odcięto poprzedniej nocy Zatoce Piratów łącza – jednak Zatoka Piratów wciąż działa. Nikt nie wie skąd.
Spekulacjom na Sieci nie ma końca – uznano, że firma hostingowa, która zdecydowała się na ten śmiały ruch musi wywodzić się z Europy Wschodniej. Zachód i środek kontynentu są znacznie bardziej podatne na presję wielkich korporacji, natomiast w krajach byłego ZSRR ludzie potrafią otwarcie się śmiać z ich gróźb. To sprawiło, że wiele dużych trackerów BitTorrenta zainteresowało się nimi, szczególnie Ukrainą.
Zdaniem wspomnianego już Patrika, The Pirate Bay hostowany jest obecnie właśnie tam. Jednak problemem ukraińskich hosterów jest stosunkowo niska niezawodność. Przekonał się o tym Demonoid, który w wyniku awarii bazy danych od wielu dni jest offline i najprawdopodobniej utracił znaczną część swoich zasobów.
Czy jednak rząd Ukrainy, który czasami próbuje się przypodobać krajom Zachodu, zaakceptuje taki obrót spraw? Znacznie pewniejszym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie niewielkich wysp Antigua i Barbadua, którym Światowa Organizacja Handlu przyznała prawo do otwartego łamania amerykańskich praw autorskich, jako zadośćuczynienie za nadużycia USA w sprawie internetowego hazardu.
Internetowe plotki w sprawie Ukrainy są jednak dość problematyczne. Polecenie host (z pakietu dnsutils) informuje, że ThePirateBay.org używa IP 194.71.107.15 – a ten adres IP, jak podaje whois, jest w szwedzkiej sieci.
Źródło: TorrentFreak.com
Ładowanie





IP jest tylko zarejstrowany w Szwecji. Hostowany może być wszędzie (chyba wiecie co to Anycast?)
Z RIPE:
route: 194.71.107.0/24
descr: Anycast DNS
Browser: Opera/9.80 (X11; Linux x86_64; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.00
Jan Koprowski
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; en-US) AppleWebKit/532.0 (KHTML, like Gecko) Chrome/3.0.195.24 Safari/532.0
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/532.1 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.213.1 Safari/532.1
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.1.3) Gecko/20090824 Firefox/3.5.3 FirePHP/0.3
Działa wam http://thepiratebay.org/ ?
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.00