publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
12 skomentuj »

TAGI:

2008-07-09 16:20:36, dodał

O tym, jak Sieć kształtuje nasze umysłyO tym, jak Sieć kształtuje nasze umysły

– Cześć, jak tam było na koncercie Massive Attack?
– Pomijając organizację – wspaniale. [google: „massive attack frontman” = Robert del Naja] Robert del Naja zrobił z tego polityczny show, a [google: „massive attack Angel singer” = Horacy Andy] Horacy Andy czarował głosem. No i oczywiście pojawiła się ta nowa dziewczyna, która będzie z nimi płytę nagrywać. Nazywa się [google: „massive attack new female vocal” = Stephanie Dosen] Stefania Dosen.

Rozmowa taka pewnie nigdy się nie odbyła, ale to nieważne, ponieważ mogła się odbyć. Mogłem przeprowadzić z kimś rozmowę w Sieci na temat ostatniego koncertu Massive Attack i wydać się kompetentnym znawcą twórczości tego zespołu. Tak naprawdę znam tylko ich piosenki i wiem dość nieprecyzyjnie, na których płytach one były. Jednak Google wie za mnie, jak się nazywa frontman zespołu. Wie wszystko, co jest mi niezbędne, by uchodzić przynajmniej w powierzchownej rozmowie za erudytę.

Ile to razy ludzie w ten sposób wykorzystywali morze wiedzy zgromadzonej w Internecie? Był czas, gdy uważano encyklopedyczne wykształcenie za atut, a ludzie poświęcali wiele czasu na zgłębianie interesujących ich dziedzin. Efekty ich pracy, często wykonywanej w całkowitej izolacji od świata, były zadziwiające. Wybitny polski filozof Roman Ingarden napisał swoje opus magnum „Spór o istnienie świata”, siedząc przy świeczce w piwnicy podczas okupacji niemieckiej – bez dostępu do biblioteki, a jednak bezbłędnie odnosząc się do prac innych myślicieli.

Dziś trudno jest spotkać takich ludzi. Pamiętam jednak jeszcze, jak sam potrafiłem myśleć, zanim niemal 14 lat temu zacząłem korzystać z Internetu. Był to czas, kiedy kilkugodzinne skupienie na złożonym materiale tekstowym było łatwe i kiedy można było w kilka godzin przeczytać jedną książkę od początku do końca.

Teraz nie jest to już takie proste. Przyzwyczajony do wykonywania wielu czynności jednocześnie muszę się bardzo zmuszać, by nie przerwać po kilkunastu minutach jednej czynności na rzecz innej. Muszę walczyć, by nie zrobić z mojej głowy mashupa, na który składać się będą: permanentna komunikacja przez e-mail i komunikatory, śledzenie kanałów RSS, zarządzanie tym wszystkim, szukanie sobie chwilowych sieciowych rozrywek... Finalnie czasem jedynym sposobem na efektywne dokończenie pracy jest wyłączenie routera. A przecież mam swoje lata i teoretycznie zostałem ukształtowany przez szkoły w mniej usieciowionych czasach. Co zatem dopiero z ludźmi młodszymi? Czy ich umysły zdolne są skupić się na czymś więcej niż kilku akapitach artykułu?

Medium tworzy przekaz

Niektórzy uważają, że dziś, w dobie wszechobecnej komunikacji tekstowej, czytamy więcej niż w jakiejkolwiek wcześniejszej epoce. Jest to jednak inna forma czytania, za którą stoi też inna forma myślenia. Przedkładając natychmiastową gratyfikację i efektywne uzyskanie wiedzy nad głębię zrozumienia związaną z powolnym studiowaniem ksiąg, stajemy się powoli maszynami do dekodowania informacji. Kto dziś starałby się o próbę hermeneutycznego zrozumienia opowieści, którymi tętni blogosfera? Język uproszczony do koniecznego minimum, tagowanie, linkowanie – oto wiedza w postaci instant. Wszystko wiemy, lecz niewiele z tego rozumiemy.

Na pewno wśród Czytelników tego bloga znajdą się tacy, którzy mieli okazję grać w znakomitą grę Sida Meiera pt. Cywilizacja. W trakcie odkrywania nowych technologii gracz ma okazję zobaczyć, jak wielki wpływ na jego frakcję ma wynajdywanie nie tylko obróbki metalu czy prochu, ale także technologii „umysłowych” – pisma, prasy drukarskiej, zegara czy wreszcie sieci komputerowych. Każda z takich technologii ma zdumiewający wpływ na kulturę swoich czasów – określa na nowo nas samych. Gdy pojawiły się zegary mechaniczne, francuscy mechanicyści z upodobaniem określali naturę umysłu jako „zegara”. Dziś, w dobie komputerów, lubimy mówić o umysłach jak o „komputerach” – które pobierają dane, przetwarzają je, które można programować, w których można coś skasować... Ale za takimi metaforami może stać więcej niż tylko słowa. Neuronowa substancja mózgu jest wysoce plastyczna i przyuczanie jej do funkcjonowania w określony sposób może zmienić jej kognitywne możliwości na stałe.

Przekształceni na wzór i podobieństwo

Na własnej skórze doświadczają już tego obecnie nauczyciele w szkołach podstawowych i średnich. Klasom coraz częściej nie zadaje się już przeczytania lektur w całości – uczniowie dostają wyselekcjonowane fragmenty wraz z gotowymi interpretacjami do nauczenia się na pamięć, a testy sprawdzają dopasowanie odpowiedzi do schematu. Nasze umysły stają się zatem coraz bardziej algorytmiczne i coraz bardziej przystosowane do działania na niewielkich, dobrze ustrukturyzowanych porcjach informacji. Każdy e-mail ma nagłówek, każda wiadomość z komunikatora swojego nadawcę, krótko, zwięźle, przez cały czas – każda może nadejść w dowolnej chwili, wymuszając reakcję, swobodne przełączenie się pomiędzy zadaniami.

Starsze od Internetu media nie doświadczyły tego jeszcze w taki sposób, ale to tylko kwestia czasu. Ostatecznie Sieć pochłania wszystko, a gdy pochłonie, odtwarza to na swój obraz i podobieństwo. Coraz więcej dostawców telewizyjnych umożliwia swobodne przewijanie w czasie swoich treści, przeskakiwanie z kanału na kanał, wycinanie i miksowanie materiału, jaki chciałoby się obejrzeć. Pełna personalizacja. Jeszcze kilka chwil, a programy telewizyjne nasycą się hiperlinkami – animowane toplayery już tam są. Z drugiej strony sama Sieć jest coraz bardziej nasycona przekazem wideo, a jedynie nieliczne serwisy zdołały oprzeć się powabowi uruchomienia własnych wideosekcji.

Luddyści i prorocy

Nie chcę brzmieć jak Kasandra, zapowiadając zmierzch kultury i cywilizacji w nowym barbarzyństwie Sieci, w której ludzie będą się porozumiewali blipami, twitami czy innymi 140-znakowymi tworami. Ostatecznie pojawienie się prasy drukarskiej wzbudziło obawy wielu scholastycznych myślicieli, a jeszcze wcześniej sam wielki Platon ostrzegał w dialogu „Fajdros” przed wynalazkiem pisma, które miało doprowadzić do tego, że ludzie zaprzestaną trenowania swojej pamięci i staną się zapominalscy – a co gorsza, pomylą wiedzę z mądrością i w przekonaniu, że wiedzą wszystko, będą się obnosili ze swoją ignorancją. Być może hiperkomunikacja Internetu doprowadzi do powstania wybitnych dzieł kultury, tak naukowych, jak i artystycznych czy technicznych, które przyćmią wszystko, co powstało do tej pory. Być może – ale kiedy ostatnio widzieliście w Sieci coś naprawdę głębokiego?

Warto o tym pamiętać, gdy spojrzycie na swoją półkę z książkami i zauważycie na niej nieczytanego od lat Dostojewskiego. Być może nie warto całkowicie pogrążać się w Sieci, nawet gdy jest ona naszym życiem zawodowym. Technicznie doskonały wynalazek Internetu przyniósł nam także pewne ubóstwo, po raz kolejny udowadniając, że technika nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Może warto zadbać o zamierający, ludzki, głęboki sposób myślenia, którego nie zapiszemy w 140 znakach, a który potrzebuje czasem lat i grubych tomów, by wyrazić to, co czyni nas nie do końca algorytmiczne stworzenia.

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
12 skomentuj »

Komentarze

  • dAREuS

    #1 dAREuS 2008-07-11 22:50:49 0

    Ustęp o Dostojewskim to chyba do nadredaktora ;). Ale to prawda - czuję, że taka intelektualna przygoda jak Biesy może mi się już nie przytrafić. Za szybko wszystko dziś, za dużo stresu. Mój mózg nie jest zdolny do samokontroli, myśli mi szybują samoczynnie w kierunku codziennych problemów i wyzwań. One stanowią o tym, czym dziś jesteśmy. Świat się zmienia.

    None

  • lukas

    #2 lukas 2008-07-11 22:50:49 0

    Ciekawe czy jak ludzie nauczyli się posługiwać się ogniem to czy po kilku latach także odczuli, że coraz mniej używają mózgu?

    None

  • Megaemce

    #3 Megaemce 2008-07-11 22:50:49 0

    100% racji Adaś, naprawdę świetny post, chętnie bym skomentował bardziej ale... mi się nie chce ^^

    Co do pytania, czy widziałem coś naprawdę głębokiego - tak, na RedTube.com...

    None

  • eimi

    #4 eimi 2008-07-11 22:50:49 0

    @lukas: ani mniej, ani więcej - inaczej. Używanie narzędzi zmieniło sposób w jaki używamy umysłu. Jednak ogień to nie technologia wiedzy.

    @Megaemce: zobacz że nawet na redtube oglądamy krótkie klipy. Nikt już nie ma cierpliwości, by obejrzeć porno od początku do końca.

    None

  • michancio

    #5 michancio 2008-07-11 22:50:49 0

    Odpowiedź na pytanie "Kiedy ostatnio widzieliście w Sieci coś naprawdę głębokiego" - widziałem ostatnio coś czego nie widziałem w telewizji, kinie, książce. Coś co w innych mediach niespotykacie -> http://www.pangeaday.org/

    None

  • dAREuS

    #6 dAREuS 2008-07-11 22:50:49 0

    Nikt nie zaprzecza, że Internet to wielki wynalazek i przyniósł nam wszystkim wiele korzyści. W tekście pojawia się nawet sformułowanie, że to wynalazek idealny. Ale jak każdy również i ten ma swoje konsekwencje w przeobrażeniach społecznych. Kto w dobie Twittera wie, cóż to jest epistolografia? Pamiętacie jak maszyna parowa stworzyła klasę średnią w Anglii? To się po prostu dzieje, bez względu na to, czy nam się to podoba, czy nie. Wynalazki zmieniają nasze myślenie i możliwości kognitywne. Co dziś łatwiej zrobić: pobrać z P2P album i przetrawić go w niecałą godzinę, równocześnie wysyłając zdjęcia z Grecji na Naszą-Klasę, czy przeczytać Krytykę czystego rozumu, robiąc notatki, czytając źródła i odniesienia?

    None

  • Quinn

    #7 Quinn 2008-07-11 22:50:49 0

    W 100% racja, odkąd stale używam Internetu trudno skupić mi się na lekturze. Dopiero od pewnego czasu znów jestem w stanie spokojnie czytać nawet 100 stron bez większej przerwy. Najlepszym w moim przypadku lekarstwem okazała się... muzyka. ;)

    None

  • _ate

    #8 _ate 2008-07-30 16:40:44 0

    Szczera prawda. Pocieszył mnie Pan, bo widzę, że nie tylko mnie Sieć tak rozkojarzyła. Trudno jest się dziś skoncentrować na czymś dłużej, przeczytać książkę, pomyśleć. Mamy tyle spraw jednocześnie do zrobienia, a jeszcze wciąż znajdujemy sobie nowe - ja sam właśnie teraz oderwałem się od obowiązków, by przeczytać tę notkę. Po prostu jesteśmy świadkami klęski urodzaju informacji.

    None

  • eimi

    #9 eimi 2008-07-30 16:41:35 0

    drodzy Panowie, myślę że każdy z nas może znaleźć kwadrans dziennie na trochę medytacji. Nigdy jeszcze zwierzęta naszego gatunku nie żyły w warunkach takiego przeciążenia informacją, i nie wiemy jakie to będzie miało długofalowe konsekwencje dla naszego zdrowia, fizycznego i psychicznego. Ale trzeba mimo wszystko starać się żyć higienicznie. Minimalizować to, co rozprasza.

    None

  • _ate

    #10 _ate 2008-07-30 16:42:10 0

    Dodam jeszcze, że początkowo myślałem że autor będzie zmierzał w kierunku innej konkluzji, tej mianowicie, że równie dobrze taką rozmowę może dziś w sieci przeprowadzić korzystający z google'a bot. A jeśli nie rozmowę, to przynajmniej napisać komentarz na forum. Ale to nie nowość, znamy to już od pewnego czasu.

    None

  • Alibaba

    #11 Alibaba 2008-08-06 15:02:27 0

    czesc kion ;)

    None

  • 7lv.pl

    #12 7lv.pl 2008-10-04 12:56:15 0

    Hej, bardzo mi się podoba jakim językiem napisałeś ten artykuł. Niestety jeśli chodzi o jakiekolwiek wartości, to upowszechnianie zawsze idzie w parze ze spłyceniem. Na przykład przed wydawaniem gazet, pewne informacje docierały tylko do zainteresowanych, siedzących w temacie, kiedy te informacje stały się dostępne dla wszystkich, musiały być uproszczone, napompowane tanią sensacją aby się dobrze sprzedawały. Dzisiaj patrząc na wyniki sprzedaży Faktu, czy Super Expressu trzeba się zastanowić czy ludzkość sama sobie nie jest winna. Człowiek instynktownie dąży do utopii, aby najlepiej zapewnić ciągłość swojego gatunku. Oczywiście do początku istnienia kultury wygłaszane były mowy na temat upadku moralności w społeczeństwie, czy zmierzchu cywilizacji, jednak nigdy do tego jeszcze nie doszło i tego się trzymajmy :)

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł