publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
2 skomentuj »

TAGI: nowa zelandia , filtr , internet , isp , cenzura

2010-03-12 15:39  |  Adam Golański

Nowa Zelandia w tajemnicy uruchamia ogólnokrajowy filtr internetowy

Nowa Zelandia w tajemnicy uruchamia ogólnokrajowy filtr internetowy

Podczas gdy świat przyglądał się bojom o australijski filtr internetowy, w Nowej Zelandii – najbardziej na południe wysuniętym przyczółku cywilizacji Zachodu – wprowadzono taki filtr znacznie bardziej dyskretnie. Wczoraj (11 marca br.) Departament Spraw Wewnętrznych nowozelandzkiego rządu przyznał, że filtr internetowy już działa i jest wykorzystywany przed dwóch największych dostawców Sieci w tym kraju – firmy Maxnet i Watchdog.

Wprowadzenie filtra nie było obowiązkowe – ISP mogły same zdecydować, czy chcą „chronić” swoich klientów przez złem, które czai się w Sieci za pomocą rządowego systemu. Jednak jak stwierdził Thomas Beagle z organizacji Tech Liberty, propozycja rządu była nie do odrzucenia. Choć sam Departament odmówił ujawnienia, które ISP przyłączą się do filtrowania, to z nieoficjalnych kanałów wiadomo, że oprócz dwóch największych, do cenzorskiego paktu dołączą Telstra Clear, Telecom i Vodafone. Jedynie trzech niewielkich dostawców Sieci jawnie stwierdziło, że nie podłączą się do filtra.

David Zanetti, rzecznik Tech Liberty stwierdził, że „obawia się znacznego pogorszenia stabilności funkcjonowania Internetu w Nowej Zelandii. Filtr taki stanowi wąskie gardło sieci i jest znakomitym celem ataku dla hakerów. Wpływając na ruch sieciowy będzie też generował problemy dla współczesnych aplikacji webowych”.

Co najciekawsze, nowozelandzki filtr jest tak tajny, że praktycznie nikt nie wie, co jest przez niego cenzurowane. Wprowadza on zasadę, pozwalającą rządowi na dowolne wprowadzanie na czarną listę internetowych adresów, bez konieczności odnoszenia się w tym do już istniejącego prawa. Oceaniczny kraj miał już wcześniej prawa cenzorskie i instytucję Głównego Cenzora, ale urzędnik ten musiał publikować wyjaśnienia, gdy wciągał na indeks szkodzące moralności obywateli materiały.

Tech Liberty liczy teraz na to, że sprawą zainteresuje się rząd Stanów Zjednoczonych. Ostatnio przeciwko filtrowaniu Internetu wypowiedziała się amerykańska Sekretarz Stanu, pani Hilary Clinton, mówiąc: „ci którzy przerywają swobodny przepływ informacji w naszym społeczeństwie lub którymkolwiek innym, stanowią zagrożenie dla naszej gospodarki, naszego rządu i naszej cywilizacji”.

Oczywiście słowa te były wymierzone nie w Nową Zelandię, amerykańskiego sojusznika w pakcie ANZUS, lecz w Chiny – ale czy nie powinny w tej sytuacji dotyczyć też Nowej Zelandii? Desant amerykańskiej piechoty morskiej, który wyzwoliłby „Kiwi” spod ucisku reżimu premiera Johna Keya, to jednak tylko opowieść rodem z political fiction.

Źródło: scoop.co.nz

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
2 skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

  • Dobry Wujek Aldo

    #1 Dobry Wujek Aldo 2010-03-12 21:12:10 0

    no i niedługo trzech niewielkich ISP stanie się trzema czołowymi... o ile nie zapadną sie pod własnym ciężarem.

    IP: 89.79.216.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.1.7) Gecko/20091221 Firefox/3.5.7

  • darekp

    #2 darekp 2010-03-12 22:38:02 0

    Tak się składa, ze sporo osób z kręgów powiedzmy liberałów i im podobnych wolnorynkowców uważa, że kwestia wprowadzenia cenzury w internecie jest już właściwie przesądzona i prędzej czy później do tego dojdzie (we wszystkich krajach). I ja też coraz bardziej się skłaniam ku temu poglądowi. Takie mamy czasy, że ludziom niespecjalnie zależy na ich wolności.

    No a "osiągnięcie" rządu nowozelandzkiego jest naprawdę imponujące. Nikt nie wie, co jest cenzurowane, dowolność wprowadzania adresów na czarną listę? Piknie, piknie;)

    I raczej nie warto egzaltować się deklaracjami polityków - ze szczególnym uwzględnieniem wypowiedzi p. Clinton. Ja co prawda rzadko zaglądam do Gazety Wyborczej ale o ile się orientuję, to GW przedrukowała przemówienie pani Clinton na pierwszej stronie z wielgachnym tytułem o wolności, bo dotyczyło cenzury w Chinach, natomiast w stosunku do starań naszych rodzimych polityków wprowadzenia "indeksu stron zakazanych" była o wiele bardziej powsciągliwa(?) Jeśli się mylę bardzo proszę mnie poprawić ale wydaje mi się, że tak właśnie było(?)

    A GazWyb dość dobrze odzwierciedla stan umysłów naszych wyborców głosujących na nasze (rządzące nami) partie polityczne...

    IP: 109.199.4.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.249.89 Safari/532.5

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł