Badania przeprowadzone przez norweską uczoną, panią Anne Mangen z Uniwersytetu w Stavanger, znalazły swoje podsumowanie w artykule „Digital Fiction reading: Haptics and immersion”, który został opublikowany na łamach specjalistycznego pisma Journal of Research in Reading. Możemy się z niego dowiedzieć, że klikanie myszą i przewijanie stron przerywa naturalny stan skupienia ludzkiego mózgu, podczas gdy przewracanie stron dłonią zwiększa stopień naszej koncentracji i siłę doświadczenia. Problemem jest zatem nie tyle sposób wyświetlania danych, co raczej interfejs użytkownika z którego korzystamy – twierdzi profesor Mangen.
Według przeprowadzonych na ochotnikach badań, przewijanie stron w oknie przeglądarki internetowej prowadziło do powstania nowej formy orientacji umysłowej, która jednak jest o wiele mniej trwała niż w wypadku czytania z książek. Czytelnik pozbawiony kompletności i konstytutywnych części fizycznej formy czytanego materiału staje się o wiele bardziej niespokojny. W przeciwieństwie do książki, tekst na ekranie porusza się i przez to nieświadomie nas dezorientuje.
Profesor Mangen jest przekonana, że wyniki jej badań mogą zmienić nasze podejście do pomocy dydaktycznych. Wiele eksperymentów z dziedziny psychologii kognitywnej pokazało, że nagłe zmiany w fizycznym otoczeniu mają negatywny wpływ na procesy zapamiętywania. Uczenie się jest procesem wymagającym czasu i skupienia, zaś nowe media stoją w opozycji do tych wartości. Najgorsze, według norweskiej badaczki jest to, że branża IT i związany z nią przemysł reklamowy tak jednostronnie i bezkrytycznie podchodzą do technologii. Tymczasem wspomagane komputerowo nauczanie wprowadza się już do przedszkoli – a to może poważnie zaszkodzić dalszemu rozwojowi umysłowemu najmłodszych.
Pani Mangen jest jednak jak najdalsza od straszenia apokaliptycznymi scenariuszami i nie chce potępiać informatycznych technologii. Wskazuje jedynie, że w tak złożonej dziedzinie nie ma prostych odpowiedzi, jak chcieliby tego decydenci. Podkreśla ona, że książka też jest formą ludzkiej technologii, zaś stworzenie cyfrowych mediów prowadzi nas do głębszego zrozumienia tego, czym jest czytanie i pisanie. Według niej, wszystkie cyfrowe formy komunikacji są po prostu rozszerzeniem tych tradycyjnych aktywności.
Ostatnie badania profesor Mangen dotyczą hipertekstowych opowieści – multimedialnych opracowań, które wykorzystują jednocześnie hipertekst, obrazy, wideo i dźwięk. Gubią one całkowicie liniowość przekazu, zamieniając go w interaktywną grę. Niestety jednocześnie pozbawiają czytelnika możliwości stworzenia własnego fikcyjnego wszechświata, zbudowanego z jego wyobrażeń. Liczba okazji do utraty koncentracji w takim środku przekazu jest niestety bardzo duża. Dlatego według badaczki, jedyną drogą do rozwiązania tej bolączki cyfrowych mediów jest większe zaangażowanie ciała w proces przyswajania informacji.
Źródło: alphagalileo.org
Ładowanie





A już jak komuś przez przypadek przewrócą się dwie strony (co w kompie czy palmtopie mi się nie zdarza a w książkach często) to jest jeszcze bardziej skoncentrowany.
Problemem jest świecenie i zmęczenie wzroku. Dla mnie najwygodniej czyta się białe litery na czarnym tle - odwrotnie niż na papierze. Przeczytałem tak niejedną książkę. To bardzo wygodne.
Browser:
Browser:
Naprawdę, interfejs książki jest tak przezroczysty, że nie zakłóca wyobraźni ani trochę. Można naprawdę przenieść się do innego świata, który ma rozdzielczość większą niż Second Life.
Browser:
O ile z czytaniem z kompa moge sie zgodzic - czlowiek odruchowo lazi po ekranie kursorem i sie dekoncentruje, o tyle w przypadku readera (mam sony od 2 lat), to sie nie sprawdza. W moim starszym readerze moze ergonomia nie jest do konca dopracowana. Ale w nowszym, guziki sa dokladnie tam gdzie reka, nie ma NIC co by dekoncentrowalo, przewracanie strony to maly ruch palcem, a nie szerokie wachlowanie kartka (ok, wyolbrzymiam ;-) ). W kazdym razie mam wrazenie, ze teraz po dwoch latach to przewracanie kartek mi psuje "flow".
Badania naukowe musza zajac jakis czas, pewnie pani zebrala dane przed kilku laty, kiedy caly rynek to byl sony librie niedostepny w Europie...
Browser:
Browser:
Uniwersytetu Stavangera
tylko
Uniwersytetu w Stavanger
bo to miasto
S.
Browser:
Wszystkie te minusy nie występują u mnie podczas czytania książki czy gazety. Gdy wgłębię się w lekturę książki to ręka "sama" przewraca strony, a wzrok płynnie przechodzi ze strony na stronę.
A poza wszystkim: zapach nie ten...
arcy.net
Browser: Opera/10.00 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.2.0
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.8) Gecko/2009032609 Firefox/3.0.8
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.8) Gecko/2009032609 Firefox/3.0.8
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.1) Gecko/20090624 Firefox/3.5 (.NET CLR 3.5.30729)
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
Jedyne miejsce gdzie wybieram wersję tradycyjną to toaletowy tron.
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; Trident/4.0; SLCC2; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30729; Media Center PC 6.0; Tablet PC 2.0)