publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: google , monopol , wyszukiwarka , konsument , ochrona , stany zjednoczone

2009-05-11 09:01  |  Adam Golański

Monopol Google'a: ConsumerWatchdog ujawnia linię obrony koncernu

Monopol Google'a: ConsumerWatchdog ujawnia linię obrony koncernu

Przecieki wewnętrznych dokumentów mogą narobić dużych kłopotów. Dobrze o tym wie amerykańska organizacja Consumer Watchdog, która weszła w posiadanie prezentacji stworzonej przez pracowników Google'a, zawierającej argumenty mające posłużyć obronie w śledztwie o stosowanie praktyk monopolistycznych, prowadzonym przez Departament Sprawiedliwości USA. Co gorsza dla giganta z Mountain View, do prezentacji dołączono komentarze, które podważają linię obrony Google'a.

Wyszukiwarkowy potentat od dawna próbuje przekonać antymonopolowych urzędników, że nie czyni żadnego zła, a z każdym zawiera obustronnie korzystne umowy – za przykład biorąc choćby ostatnie porozumienie z Amerykańskim Stowarzyszeniem Wydawców. Twierdzi też, że działa pod hasłami otwartości i interoperacyjności, a konkurencję w dziedzinie wyszukiwania w Sieci wyprzedza jedynie nieznacznie.

Obrońcy praw konsumeckich z Consumer Watchdog twierdzą, że to wszystko retoryka, „nawijanie makaronu na uszy” amerykańskich regulatorów. Google, choć tyle mówi o otwartości, swoje kluczowe technologie trzyma zamknięte, a do współpracy dopuszcza innych tylko w dziedzinach, w których nie ma dominującej pozycji – takich jak np. rynek VoIP czy telefonii komórkowej (chodzi głównie o system Android). Fałszem mają być też twierdzenia o konkurencji depczącej po piętach giganta – porównania do wyszukiwarek z lat '90 XX wieku, takich jak AltaVista czy Lycos są bzdurne. Przeciętny konsument nie ma dziś nawet pojęcia, że istnieją inne wyszukiwarki niż Google.

Consumer Watchdog twierdzi też, że argumentacja o „niewielkich obrotach” firmy z Mountain View, nie ma nic tu do rzeczy. Google utrzymuje, że uznani monopoliści lat '90, tacy jak Verizon, IBM czy Microsoft, utrzymywali wówczas znacznie wyższe roczne obroty. Jednak gdy w 1993 roku Microsoft stał się po raz pierwszy obiektem zainteresowania Departamentu Sprawiedliwości, jego obroty były znacznie mniejsze niż dziś Google'a, nawet uwzględniając inflację.

Przechwycona prezentacja trafiła w ręce obrońców praw konsumenckich dzięki osobie z wewnętrznych kręgów korporacji. Teraz dostępna jest na stronach Consumer Watchdog. Oryginalną jej wersję można pobrać tutaj (plik PDF, 3,4 MB), zaś wersję z soczystymi komentarzami tutaj (plik PDF, 4,7 MB).

Źródło: TheStandard.com

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł