Do tej pory artyście udało się już sprzedać reklamy zajmujące ponad dziewięć tysięcy pikseli – a za każdy wykorzystany piksel policzył sobie jednego dolara. Co ciekawe, nie jest to całkowicie oryginalny pomysł – pierwszym, który sprzedawał w ten sposób piksele, był brytyjski student Alex Tew. Trzy lata temu wyprzedał on w ten sposób całą dostępną mu powierzchnię, a jego klienci doświadczyli stosunkowo niewielkim kosztem imponującego wzrostu odwiedzalności ich witryn.

Robert Black ze swoją kostką za milion dolarów.
Większość była przekonana, że takiego wyczynu nie można powtórzyć drugi raz. Jednak Black stwierdził: „Wszyscy uważali, że tego nie można powtórzyć, po tym jak nie udało im się powtórzyć wyczynu Aleksa sprzed trzech lat. Jednak nikt nie próbował wystarczająco mocno, a sama idea leżała już odłogiem przez kilka lat. Zamierzam ją kreatywnie rozwinąć, tak by magia znów zadziałała. To jest moje hasło – bądź pierwszym w byciu drugim!”.
Jednym z największych klientów Roberta Blacka jest Wayne Ranking, jeden z czołowych australijskich projektantów. Kupił on 900 pikseli w MillionDollarCu.be, linkując je do własnej witryny, i skomentował to następująco: „Lubię ducha projektu Cu.be. Przyciągnięcie uwagi ludzi wymaga takiej właśnie bezczelności”.
źródło: InfoWorld.com
Ładowanie





Browser:
Browser:
Browser:
Browser: