Ładowanie Ładowanie

Artykuł > Lizanie cukierka przez papierek, czyli testowanie domen od podszewki

strony: 1 | 2 następna »
wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Lizanie cukierka przez papierek, czyli testowanie domen od podszewki

2007-10-29 12:50:00 | Grzegorz Miłkowski
Lizanie cukierka przez papierek, czyli testowanie domen od podszewki

Posiadanie własnego serwisu internetowego nie jest już dziś żadnym kaprysem. Życie toczy się bowiem niemal równolegle w wirtualnej rzeczywistości i tzw. realu. To zaś prowadzi do sytuacji, w której osoby poważnie myślące o przyszłości (np. własnego biznesu) muszą zaistnieć również w globalnej Sieci. Co jednak począć, gdy mamy wątpliwości odnośnie do adresu, pod którym powinniśmy się zameldować w Internecie? Właśnie dla takich wahających się osób wprowadzono usługę testowania domen, która w założeniu ma ułatwić podjęcie decyzji o ewentualnym związku z danym adresem internetowym na dłużej.

Smakowanie domeny, czyli z czym to się je

DNT, czyli Domain Name Tasting (co dosłownie po polsku znaczy „smakowanie nazwy domeny”), na polski rynek wprowadził NASK, który umożliwił za pośrednictwem swoich partnerów udostępnianie tej usługi klientom. Od 3 września br. wszyscy internauci zainteresowani posiadaniem własnej domeny mogą za symboliczną złotówkę testować jej atrakcyjność przez 14 dni, aby po tym czasie zdecydować się bądź nie na rejestrację. Brzmi ciekawie – wiele osób z pewnością stwierdzi, że warto przed zakupem domeny „pobawić się nią chwilę”, by podjąć bardziej świadomą decyzję o zakupie wybranego adresu. Warto jednak bliżej przyjrzeć się, czy szeroko i głośno reklamowana usługa DNT jest rzeczywiście taką rewolucją w świecie hostingu.

Zanim jednak przejdę do próby przedstawienia plusów i minusów tej oferty, postaram się przybliżyć w dwóch słowach tzw. domeny DNT. Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest możliwość wypróbowania nawet 100 domen naraz. Testy trwają 14 dni, w ciągu których według założenia powinno być możliwe określenie ruchu generowanego przez domenę, a co za tym idzie – zorientowanie się w atrakcyjności i szacunkowej wartości danego adresu. Podczas tego okresu jedynymi operacjami możliwymi do wykonania są zmiany delegacji domeny oraz rejestracja na pełen okres abonamentowy. Jeśli nie zdecydujemy się na wykupienie adresu w czasie 14 dni, jest on blokowany i przechodzi do puli adresów wolnych.

Dla osób mniej zorientowanych w świecie domen internetowych oferta ta wydaje się atrakcyjna, jednakże warto również przyjrzeć się jej funkcjonalności, obdzierając z polukrowanej otoczki marketingu. Uwagę przykuwają przede wszystkim narzucone ograniczenia, m.in. zawężające kontrolę nad adresem tylko do zmiany jego delegacji (delegacja domeny to wskazanie serwera nazw, który powinien obsługiwać daną domenę), jak i te wynikające z krótkiego czasu testów. I ta druga grupa ograniczeń wydaje się kluczowa, jeśli chodzi o próbę oceny przydatności usługi DNT.

Zabawa w głuchy telefon

Żeby sprawdzić potencjalną atrakcyjność testowanej domeny, trzeba ją najpierw wypromować, gdyż bez tego nawet najlepsza nazwa pozostanie nikomu nieznanym adresem ulokowanym gdzieś na rubieżach Sieci. Jak to najlepiej zrobić w czasie kilkunastu dni testów? Można np. wykorzystać sprawdzoną metodę „głuchego telefonu”, czyli rozpuścić wieści wśród znajomych o naszym nowym nabytku, liczyć na to, że ktoś przekaże dalej, i wszystko zacznie się jakoś samo kręcić. Uruchomienie takiego „perpetuum mobile” wymaga jednak posiadania pod danym adresem atrakcyjnego serwisu, gdyż nikt nie zechce odwiedzić miejsca (a później jeszcze zapraszać do niego innych), gdzie znajduje się pusta lub nieciekawa witryna. Trzeba też pamiętać, iż ta metoda to tak naprawdę sztuczne generowanie ruchu, a nie realne sprawdzenie atrakcyjności naszej domeny. Tu wszystko zależy od liczby kontaktów w książce adresowej i ewentualnej chęci naszych znajomych do współpracy. W żadnym więc razie nie może być mowy o miarodajności tej metody i próbach szacowania na jej podstawie rzeczywistej atrakcyjności adresu.

Szybka droga na szczyt i bolesny upadek

Czas więc sięgnąć po sposób bardziej naukowy, czyli skorzystanie z usług firmy pozycjonującej. Nie jest to metoda tania, niemniej rejestrując własny adres w Internecie, warto zainwestować w pozycjonowanie strony, dzięki czemu dany serwis ma szansę pojawiać się na atrakcyjniejszej pozycji w wyszukiwarkach. Zwrócić trzeba uwagę na fakt, iż to rozwiązanie jest skuteczne tylko w wypadku planów dłuższej ekspansji w wirtualnym świecie, a nie podczas krótkiej (czternastodniowej) wycieczki. Proces pozycjonowania jest żmudny, wymagający czasu i cierpliwości. Pomijam tu kwestię nieuczciwych praktyk w tej branży, dzięki którym można błyskawicznie osiągnąć rewelacyjne wyniki. Warto jednak wiedzieć, że mechanizmy „obronne” wyszukiwarek, takich jak np. Google, są już na tyle zaawansowane, iż serwis korzystający z nieetycznych metod pozycjonowania jest bardzo szybko wykrywany i wpisywany na czarną listę, przez co w ogóle przestaje pojawiać się w indeksach stron. W ten prosty sposób można daną domenę skazać nawet na dożywotnią banicję poza indeksami wyszukiwarek. Niestety, wypozycjonowanie strony internetowej za pomocą ogólnie akceptowanych metod, tak aby znalazła się na odpowiednio wysokiej pozycji w wyszukiwarkach w ciągu zaledwie kilku dni, jest niemal niemożliwe.

Najnowsze wiadomości

reklama

strony: 1 | 2 następna »
wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Czytaj webhosting.pl:

Dyskusja

dodaj komentarz
comnt Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Bądź pierwszy!

Komentarze

  • Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
  • Jeśli masz problemy z odczytaniem słów, zmień zdjęcie.
  • Używamy tego zabezpieczenia, ponieważ dzięki niemu rozwija się projekt reCAPTCHA. Sugerujemy jednak, by zarejestrować się w serwisie i w ten sposób ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.
  • W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.