publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: kooabla , test , api

2011-01-25 09:49  |  Tomasz Smykowski

Kooaba: test API do rozpoznawania obiektów na zdjęciach

Kooaba: test API do rozpoznawania obiektów na zdjęciach

Testujemy narzędzie do rozpoznawania opakowań płyt DVD, ale i krajobrazów. Czy możemy już udostępniać użytkownikom ultranowoczesne rozwiązania z Augmented Reality bez bólu głowy? Sprawdźmy, jakie korzyści nam i użytkownikom daje Kooaba, i czy implementujący to rozwiązanie programista nie weźmie na czas wdrożenia zwolnienia lekarskiego.

Augmented Reality nadal kojarzy się wielu ludziom z fantastyką naukową, a jeżeli nie z tym, to z eksperymentalnymi, pojedynczymi i zazwyczaj niedopracowanymi projektami. Widzieliśmy już, jak na przykład na ekranie komórki nakierowanej na budynek wyświetlały się szczegółowe informacje o tym, czym budynek jest i co w nim się znajduje.

Czy takie techniki są nadal w sferze wyobrażeń, czy możemy z nich już skorzystać np. przy okazji następnej kampanii reklamowej? Czy programiści i webdeweloperzy mogą już teraz wdrożyć atrakcyjne rozwiązania, które oferuje augmented reality w projektach PHP albo na iPhone?

Przetestujemy dzisiaj Kooaba. Jest to pochodzący z Niemiec system rozpoznawania obrazów. Według zapewnień twórców można go wdrożyć do dowolnej aplikacji na pulpit, komórkę, iPhone'a czy na stronę internetową. Sprawdźmy.

 

Kooaba nie tylko rozpoznaje obrazy. Dzięki technologiom wypracowanym na ETH w Zurychu i K. U. Leuven w Belgii oraz przy współpracy z Toyotą rozpoznawanie obrazów jest w tym projekcie bardzo skuteczne. Radzi sobie z takimi przeszkodami jak:

  1. częściowe zasłonięcie obiektu (np. przez znajomego, któremu to właściwie robiliśmy zdjęcie),

  2. przycięcie obiektu (gdy nie został ujęty cały w kadrze),

  3. powiększenie (gdy został uchwycony tylko fragment obiektu np. plakatu).

Jak można wykorzystać rozpoznawanie obrazu? Spójrzmy na kilka udanych case'ów.

Niektórzy czytelnicy mogli się spotkać już z reklamami w gazetach i magazynach, które nawołują do uruchomienia specjalnej aplikacji na komórce i zrobienia zdjęcia reklamie, aby uzyskać dodatkowe materiały promocyjne albo zniżki na produkty.

Jedną z firm, która skorzystała z tych możliwości, był producent Mentosów. Aby wypromować swój nowy produkt, firma umieściła w gazetach reklamę połączoną z konkursem. Odbywał się on w sposób nietypowy, podkreślając świeżość nowego pomysłu na pastylki Mentos Cube w kształcie sześcianów.

Aby wziąć w nim udział, należało pobrać specjalną aplikację i zrobić zdjęcie reklamie. Aplikacja, korzystając z Kooaba, rozpoznawała reklamę na zrobionym zdjęciu.

Również artyści korzystają z takich rozwiązań. Zespół tworzący muzykę elektroniczną o nazwie Monarchy udostępnił swoim fanom aplikację na iPhone. Po zrobieniu zdjęcia określonemu obrazowi fan uzyskał dostęp do specjalnego remixu utworu - materiału, który nie był nigdzie indziej dostępny. Obraz był rozpoznawany przez oprogramowanie Kooaba.

Ciekawe zastosowanie Kooaba przedstawiła też porównywarka cen Comparis. Dzięki aplikacji na iPhone wystarczyło zrobić zdjęcie płycie CD, DVD, książce albo grze, aby zobaczyć porównanie cen produktu w innych sklepach.

 

Czytanie magazynów drukowanych wcale nie musi być już zajęciem aspołecznym. Dzięki Paper Boy można zrobić zdjęcie ulubionego artykułu i wrzucić na przykład na Facebooka wraz z komentarzem polecającym go znajomym. Artykuł w gazecie wraz z linkiem do wydania internetowego są rozpoznawane również dzięki Kooaba.

 

To zaledwie kilka z możliwości, które daje ta technologia. Inne to automatyczne tagowanie zdjęć z wakacji wraz z informacją z GPS i powiązanymi stronami (tylko na podstawie zdjęcia!), albo zapamiętanie informacji o książkach i płytach, które zainteresowały w lokalnym sklepie na tyle, aby rozważyć ich zakup po wypłacie (ulubione zastosowanie autora tekstu).

 

Jak widać możliwości jest naprawdę wiele. Co warto podkreślić, Kooaba nie jest eksperymentem badawczym. Jest to działająca implementacja rozpoznawania obrazów nastawiona na zastosowania komercyjne. Zawiera niebagatelną liczbę 10 milionów obiektów w bazie danych, które potrafi rozpoznać. Twórcy dla porównania podają, że Wikipedia ma w sumie 3 miliony artykułów.

Ale jakie obiekty konkretnie potrafi rozpoznać Kooaba? Ze względu na zastosowanie komercyjne na pewno najważniejsze jest, że potrafi rozpoznać twarde opakowania np. na DVD albo gry, a także książki, gazety i magazyny.

 

«poprzednia 1 2 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł