Wyrok zapadł w sprawie wideoklipu umieszczonego w serwisie YouTube. W materiale występował 13-miesięczny chłopiec, który tańczył do dźwięków utworu Prince'a „Let's Go Crazy”. Wymiar sprawiedliwości uznał, że wykorzystanie piosenki przez matkę chłopca, Stephanię Lenz mieściło się w ramach koncepcji „uczciwego wykorzystania” („fair use”) – konstrukcji prawnej częściowo odpowiadającej polskiemu „osobistemu użytkowi”.
Reprezentujący Prince'a koncern fonograficzny Universal zażądał jednak usunięcia filmu zanim sprawa trafiła do sądu. YouTube natychmiast skasowało plik. Sąd uznał że taka reakcja serwisu wideo była złamaniem amerykańskiego prawa. Materiał powinien być publikowany aż do zapadnięcia prawomocnego wyroku w sprawie jego usunięcia. W orzeczeniu stwierdzono nawet, że osoby, które opublikowały wideo mogą domagać się odszkodowania za przedwczesne skasowanie.
Klip wideo, którego usunięcia żądał koncern muzyczny.
Sąd zarzucił też Universalowi, że nie dokonał we własnym zakresie oceny klipu i nie ustalił, czy jego publikacja mieściła się w ramach koncepcji „fair use”. Sprawa została skierowana na wokandę niejako automatycznie. Tę argumentację postanowiła wykorzystać pani Stephanie Lenz, która pozwała Universal zgodnie z artykułem 512(f) ustawy Digital Millennium Copyright Act. Koncernowi zarzuciła bezpodstawne wmieszanie się w relacje między nią a serwisem YouTube.
Firma fonograficzna twierdzi, że orzeczenie Sądu Dystryktowego Północnego Dystryktu Stanu Kalifornia doprowadzi do sytuacji, w której „właściciele praw autorskich stracą zdolność szybkiego reagowania na potencjalne naruszenia”. Sędzia Jeremy Fogel nie zgodził się jednak z takim stanowiskiem. „Moim zdaniem Universal przesadza” – powiedział dobitnie.
Źródło: TheRegister.co.uk
Ładowanie





E... chyba właściciele muszą udowodnić, że materiał został opublikowany nielegalnie zanim zażądają jego usunięcia.
Browser:
dAREuS
Browser: