publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
3 skomentuj »

TAGI: strach , piractwo , koalicja antypiracka , polska , fud , własność intelektualna

2010-04-03 11:00  |  Adam Golański

KalkulatorKar.pl: Koalicja Antypiracka straszy, tumani, śmieszy

KalkulatorKar.pl: Koalicja Antypiracka straszy, tumani, śmieszy

Walka z piractwem to poważna sprawa: w końcu chodzi w niej o pieniądze, bez których jak wiadomo, nic nie jest możliwe. Jednak piraci to uparty ludek, który posmakowawszy korzystania dóbr niematerialnych za darmo, jakoś nie chce z tego rezygnować. Co w tej sytuacji mogą zrobić antypiraci? Sięgnąć do znanej i lubianej w tzw. czarnym PR taktyki FUD (Fear, Uncertainity, Doubt).

Jak informuje Rafał Cisek z serwisu nowemedia.org.pl, w polskiej Sieci pojawił się KalkulatorKar.pl. Pozwala on obliczyć, „ile może kosztować posiadanie nielegalnych plików”. A raczej nie tyle nielegalnych, co rozprowadzanych w sposób naruszający licencje software'owe lub ustawę o prawie autorskim – ale to subtelne rozróżnienie umknęło jakoś twórcom serwisu.

Zobaczmy, co KalkulatorKar.pl powie o hipotetycznym miłośniku kinematografii i muzyki, który na swoim dysku zgromadził około 500 filmów i około 5000 utworów muzycznych. Nie są to jakieś wygórowane liczby – ostatecznie żyjemy w czasach, gdy terabajtowy dysk twardy kosztuje raptem 300 zł.

Wpisujemy te wartości do pól kalkulatora, klikamy „oblicz”... kwota, którą poda nam kalkulator, może przyprawić o wybuch śmiechu, bądź atak strachu, w zależności od predyspozycji emocjonalnych internauty. „Posiadanie takiej ilości plików mogłoby kosztować Cię 142 500 zł”, usłużnie podpowiada kalkulator, wyświetlając jednocześnie klip wideo, wyjaśniający, że w „Sieci nie jesteś anonimowy”.

Gdy otrząśniemy się z pierwszego wrażenia, możemy zauważyć, że małymi literami, ciemnoszarym kolorem na czarnym tle umieszczono tam asekuracyjny dopisek:

Niniejszy kalkulator przedstawia teoretyczną symulację wymiaru roszczeń uprawnionego związanych z ewentualnym naruszeniem praw własności intelektualnej do programów, gier komputerowych, utworów audio i audiowizualnych, gdyby uznano, że wszystkie pliki wskazane powyżej są uzyskane niezgodnie z prawem. Celem kalkulatora nie jest przedstawienie precyzyjnej bądź zbliżonej wartości możliwego roszczenia ani przesądzenie o zasadności podnoszenia takiego roszczenia, a jedynie wizualizacja jednego z możliwych wariantów realizacji roszczeń uprawnionego mogących wynikać z przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006r., Nr 90, poz. 631 ze zm.), a obliczonych w oparciu o przyjętą przez administratora kalkulatora przybliżoną, hipotetyczną wartość wynagrodzenia należnego z tytułu legalnego zakupu wymienionych plików. Kalkulator nie wskazuje wszystkich możliwych roszczeń uprawnionego, jak też wszystkich możliwych kar, środków karnych lub innych obowiązków, które mogą być orzeczone przez uprawnione organy w związku z naruszeniem praw własności intelektualnej uprawnionych. Decyzja w zakresie nałożenia na naruszyciela kar lub obowiązków oraz ich wymiaru należy do właściwych organów, zgodnie z przepisami regulującymi postępowanie cywilne bądź karne, w oparciu o szereg czynników, które nie są uwzględniane przy działaniu kalkulatora. Użytkownik kalkulatora nie może tym samym traktować podanego wyniku jako wiążący lub oddający kompleksowo sytuację prawną związaną z potencjalnym naruszeniem. [Pisownia oryginalna, wytłuszczenia od redakcji].

Jak widać, pośrednio autorzy KalkulatoraKar.pl przyznają, że wyświetlane kwoty są wyssane z palca, wyliczone na podstawie ich własnego widzimisię. Kto jednak przeczyta tak niewyraźny tekst? Cała akcja trąci po prostu kiepskim PR-em Koalicji Antypirackiej, nastawionym na wywołanie strachu poprzez dezinformację. My ze swojej strony mamy nadzieję, że internauci rozpoznają sprawę zgodnie z jej naturą i nie dadzą się nabrać.

«poprzednia 1 2 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
3 skomentuj »

Komentarze

  • Marcusso

    #1 Marcusso 2010-04-04 00:16:27 0

    Pamiętam wypowiedź jednego z 'antypiratów', bodajże w audycji 'Trącić myszką', twierdzącego że "za nielegalnym rozpowszechnianiem dóbr intelektualnych stoją te same gangi które zarabiają również na handlowaniu bronią, narkotykami i ludźmi". Rozumiem że marzeniem 'antypiratów' jest aby wobec każdego kto ma choć 1 nielegalnie pobrany plik używać tych samych 'środków zapobiegawczych' co wobec w/w i ciekaw jestem już nie czy, ale kiedy do tego może dojść, zwłaszcza że np. o ACTA coraz to groźniej brzmiących newsów dowiadujemy się. Ile jednak takie metody szczucia > 90% internautów mają wspólnego choćby z wdzięcznie brzmiącą kampanią 'Szanuję' promowaną na szanuję.pl to już sami sobie możemy odpowiedzieć.

    IP: 79.163.106.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.1.249.1045 Safari/532.5

  • dziobas

    #2 dziobas® 2010-04-04 04:16:52 0

    Powinni jeszcze dodać w kalkulatorze zoofilie, bo dwóch studentów zamieszanych w prowadzenie pirackiego huba politechniki poznańskiej zajmowało się przy okazji piractwa rozprowadzaniem zoofilii. Oczywiście wszystko to odbywało się za wiedzą administratora sieci Tomasza Kokowskieg.

    __

    Dziobas RAR PLAYER - odtwarzacz filmów pobierający doskonale dopasowane napisy

    IP: 80.239.242.[...] Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.00

  • eimi

    #3 eimi® 2010-04-04 12:55:51 0

    @dziobas: w sumie to by było ciekawe - co z własnością intelektualną twórców filmów ze zwierzątkami? Czy należą im się odszkodowania, w sytuacji, gdy dana treść jest legalna w kraju X, a nagle nielegalna w kraju Y?

    W zasadzie powinna obowiązywać zasada prymatu prawa kraju pochodzenia, ale jej stosowanie w Polsce jest bardzo wybiórcze. Przykład: gdy przyleciał kilka lat temu do PL król Arabii Saudyjskiej ze swoimi żonami, to władze polskie rozpoznawały wszystkie jego żony jako żony, mimo, że swoim obywatelom nie dają przywileju poligamii. 

    Z drugiej strony, znana była historia (wybaczcie słowo) małżeństwa (po niemiecku termin verheiretet nie ma konotacji płciowych, więc nie razi) homoseksualistów z Berlina, którzy według niemieckiego prawa byli w uznawanym przez państwo niemieckie związku, a tu, gdy jednemu z nich coś się w Polsce stało, jego mąż nie dostał prawa odwiedzenia go w szpitalu, bo w świetle polskiego prawa nie byli rodziną.

    Czy zatem posiadacz "treści zoofilskich" wyprodukowanych legalnie w Danii czy na Węgrzech, a pobranych z naruszeniem prawa przez BT, byłby w Polsce sądzony za naruszenie praw autorskich?

    IP: 83.10.83.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/533.2 (KHTML, like Gecko) Chrome/5.0.342.7 Safari/533.2

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł