publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
2 skomentuj »

TAGI: blog , monetyzacja , recesja , społeczność

2009-02-06 09:31  |  Wojciech Wowra

Jak zarabiać na blogu w czasie recesji?

Jak zarabiać na blogu w czasie recesji?

Pierwsze miesiące kryzysu za nami. Jak na razie branża internetowa trzyma się nieźle, ale nie brakuje jej objawów spowolnienia. Prędzej czy później odczują je także blogerzy próbujący zarabiać na swoich serwisach. Co powinni zrobić, aby w przyszłości uniknąć finansowych problemów?

Jak wynika z raportu "Polacy w Sieci" przygotowanego przez CBOS wiosną 2008 roku, już 48% obywateli ma możliwość połączenia się z Internetem z domu. 39% korzysta z poczty elektronicznej, a co czwarta osoba sprawdza nowe wiadomości codziennie. 20% polskich internautów ma profil w przynajmniej jednym serwisie społecznościowym.

Z drugiej strony kontakt Polaków z WWW jest bardzo płytki. Większość ludzi wykorzystuje e-mail wyłącznie do prywatnych potrzeb – w pracy wciąż królują samoprzylepne karteczki. Ci, którzy słyszeli o Web 2.0, kojarzą ten fenomen głównie z Youtube.com i Naszą-Klasą.pl. Mało kto miał bowiem świadomy kontakt z aplikacjami online. Ofiarą tej ignorancji pada również blogosfera.

 

Amerykańskie marzenie

W Stanach Zjednoczonych nie brakuje stron WWW, które zaczynały jako wirtualne dzienniki, a obecnie są rozbudowanymi, szanowanymi i cytowanymi witrynami internetowymi. Dwa najbardziej rozbudzające wyobraźnię przykłady to TechCrunch i The Huffington Post.

 


Rysunek 1: Strona główna serwisu TechCrunch.


Pierwszy serwis powstał w 2005 roku z inicjatywy biznesmena i dziennikarza Michaela Arringtona. Witryna zajmuje się nowymi technologiami internetowymi. Jest dostępna po angielsku, francusku i japońsku. Według Wikipedii daje 200 tysięcy dolarów przychodu miesięcznie.

Polityczny The Huffington Post także rozpoczął działalność w 2005. Pomysłodawczynią projektu była Arianna Huffington – liberalno-lewicowa felietonistka, która postawiła sobie za cel pogrążenie Republikanów i wspieranie demokratycznego kandydata do Białego Domu w wyborach 2008 roku. Dziś jej witryna zatrudnia 43 osoby.

Zarówno TechCrunch jak i The Huffington Post (a także dziesiątki innych blogów) nie rozwinęłyby się bez pomocy swoich czytelników, którzy zaufali im i zaczęli traktować je jak pełnoprawne źródła informacji. Arrington i Huffington stali się symbolami nowego dziennikarstwa – subiektywnego i pozornie niezależnego.

Jednak czasem największe amerykańskie stacje telewizyjne oraz tytuły prasowe stosunkowo szybko zaczęły cytować blogi. To także było kluczowe dla ich rozwoju. Dzięki temu osoby mniej zaznajomione z Internetem mogły odszukać te witryny i przekonać się o jakości ich publicystyki na własnej skórze.

 

Polska rzeczywistość

W Polsce – ze względu na dystans mediów i samych czytelników – rozwój blogów nie był tak intensywny. Najwięcej nowych projektów powstało w latach 2005-2007. Zadziałał tu ten sam mechanizm, który kilka lat wcześniej zaobserwowano w USA. Za Oceanem blogi rozwinęły się po rozpoczęciu II wojny w Zatoce Perskiej (2003). W Polsce klimat polityczny został ogrzany po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych (2005).

 


Rysunek 2: Salon24. Polska platforma blogowa, która zyskała popularność
dzięki zwiększonemu zainteresowaniu polityką w latach 2005-2007.


Nowe serwisy (nie tylko poświęcone polityce) powstawały jak grzyby po deszczu. Mało kto zarabiał na nich duże pieniądze, ale wielu blogerów miało nadzieję, że za parę lat ich witryny staną się podstawowym źródłem utrzymania. Świętym Graalem reklamy internetowej miała być usługa Google AdSense.

Dzięki temu produktowi właściciele nawet niewielkich stron WWW zyskali możliwość zarabiania pieniędzy na swoich serwisach. Wystarczyło zarejestrować się w aplikacji i zacząć publikować kontekstowe boksy tekstowe, graficzne banery lub promocyjne klipy wideo w blogu.

W ten sposób administratorzy blogów nie musieli czekać z komercjalizacją swoich przedsięwzięć do czasu, aż staną się one na tyle duże, by przyciągnąć uwagę znanych sieci reklamowych. Dochody nie były imponujące, ale wystarczały na opłacenie domeny czy profesjonalnego serwera wirtualnego.

«poprzednia 1 2 3 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
2 skomentuj »

Komentarze

  • XYZ

    #1 XYZ 2009-02-24 10:44:48 0

    Jeżeli nie chcecie zarabiać przez bloga to polecam łatwiejszy sposób WEJDŹ  i sam zobacz! Na wejście otrzymasz 7,50 zł!

    http://bitmails.info/pages/index.php?refid=piotras1990

    IP: 79.163.253.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.6) Gecko/2009011913 Firefox/3.0.6

  • Mediafun

    #2 Mediafun 2009-02-28 03:15:21 0

    Dodam tylko w kwestii wyjaśnienia - nieobecność Agito na moim blogu nie jest spowodowana żadnym kryzysem, po prostu umowa sponsoringowa skończyła sie w grudniu, nie planowaliśmy jej przedłużania (chociaż Agito było bardzo zadowolone). Trwają rozmowy nad kolejnym etapem sponsoringu na mediafunie z kolejną firmą...jeszcze nie są zamknięte...ale jak wszystko będzie gotowe i dopięta, wtedy polecam ocenę sponsoringu i kondycji blogów :-)

    IP: 85.222.54.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.6) Gecko/2009011913 Firefox/3.0.6

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł