Ładowanie Ładowanie

Post: > Internet według Jacka Żakowskiego

wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Internet według Jacka Żakowskiego

2009-08-07 18:00:39 | Grzegorz Miłkowski
Internet według Jacka Żakowskiego

Cenzurować czy pozostawić wolnym? Jacek Żakowski w dzisiejszym Poranku Radia Tok FM pokazał, że całkowicie mu nie pod drodze ze zrozumieniem współczesnego internetu.

Kilka dni temu media obiegła wiadomość, że Dorota Świeniewicz, polska siatkarka, postanowiła zakończyć reprezentacyjną karierę z powodu presji internautów. Powodem tej decyzji miały być agresywne komentarze, kierowane pod jej adresem w internecie.

Temat tez został dziś wzięty „na tapetę” przez Jacka Żakowskiego w Poranku Radia Tok FM. Przyznam, że byłem zaskoczony opiniami, które zaprezentował prowadzący program, jednocześnie próbując je narzucić swoim rozmówcom. Dziennikarz, którego osobiście bardzo cenię, m.in. za jego teksty w “Polityce”, przedstawiał tezy, które w prostej linii prowadzą do cenzury internetu. Prezentował przy tym jakikolwiek brak zrozumienia tego elektronicznego medium. Przykro było słuchać, kiedy pan Żakowski porównywał sieć do płotu, na którym pojawiają się wulgarne napisy.

Jakość debaty publicznej, prowadzonej na łamach portali internetowych, pozostawia wiele do życzenia – z tym nie zamierzam polemizować. Ale obarczanie pracujących w online’owych mediach dziennikarzy odpowiedzialnością za rozmowy toczone pod ich publikacjami zakrawa już na śmieszność. Oczywiście bez dwóch zdań nie należy akceptować wszystkiego, co pojawia się w sieci. To prowadzi do anarchii. Jednakże internet jest pierwszym medium, w którym każdy ma równe prawa, każdy może wziąć udział w interesującej go debacie.

A jakość tej debaty? Tak jak jakość przytoczonego kilka razy na antenie komentarza „Czemu Kaczyński nie broni Polski, tylko liże rowa ukraińskim nacjonalistom?”, jest odbiciem jakości komentujących, tak samo zasiadający w Sejmie wybrańcy narodu są pigułką naszego społeczeństwa. Narzekania na posłów nie spowodują likwidacji Sejmu, w związku z tym internetowi frustraci nie mogą stać się przyczyną założenia kagańca internautom. Warto o tym pamiętać, szczególnie w kontekście opublikowanego niedawno przez „Politykę” raportu na temat polskich internautów. Sieć jest taka, jaką stworzą ją ludzie, dopasowuje się do nich i ewoluuje wraz z nimi. A my wciąż niestety jesteśmy na wczesnym etapie ewolucji.

Poniżej zapis rozmowy Jacka Żakowskiego z Michałem Olszewskim (Gazeta.pl) i Piotrem Olechniewiczem (Interia.pl).

Strona tego bloga

Najnowsze wiadomości
wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Czytaj webhosting.pl:

Dyskusja

dodaj komentarz
0 + -
comnt #01 dAREuS® 2009-08-07 18:21:57
dAREuS Grzesiek, brakuje mi w Twoim poście jeszcze konceptu pozytywnego. Bo oczywiście - Internet powinien być wolnym medium, ale co zrobić z całym morzem opinii krzywdzących, niesprawiedliwych, chamskich, głupich, marnujących czyjeś życie lub karierę?
------------------
dAREuS

Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
0 + -
comnt #02 Grzegorz Milkowski® 2009-08-07 18:28:58
Grzesiek Coś pozytywnego przed weekendem? Proszę bardzo :)

Na zawołanie nie zmienimy społeczeństwa. Dla mnie więc dobrym rozwiązaniem byłaby konieczność rejestracji konta dla osób

chcących coś skomentować. Profil, którego historię należy budować,

nawet jeśli jest on anonimowy, trochę by to ukrócił. Oczywiście część

specjalistów od obrażania i tak będzie się rejestrowało specjalnie po

to, żeby na kogoś wylać kubeł pełen pomyj, ale część może by odpadła, bo “za dużo

zachodu” będzie z tym wszystkim ;) cenzury się przy tym nie wprowadzi, ale trochę utrudni drogę na mównicę, więc niektórzy się zastanowią czy chce im się ją pokonać dla dwóch czy trzech sfrustrowanych słów ;)
------------------
Grzegorz Miłkowski | BrakMiSłów.pl

Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.13) Gecko/2009073022 Firefox/3.0.13 (.NET CLR 3.5.30729)
0 + -
comnt #03 eimi® 2009-08-07 18:38:00
eimi Prowokacyjnie zapytam: skąd tzw. "elity" wiedzą, jak powinno być? Jeśli lud jest chamski i prostacki (a jaki inny może być w takim ustroju, w kraju o zniszczonym systemie edukacyjnym, w którym cwaniactwo i chamstwo dla wielu są drogą do kariery), to może niech sobie taki już będzie?

Nastawienie portali internetowych na przyciągnięcie jak największej liczby użytkowników z konieczności prowadzi do zaniżenia poziomu. Odgórne metody cenzury - jedynie większe ciśnienie, aby przenosić się do rozmaitych darknetów. I może tak lepiej, po cholerę mamy mieć wspólną Sieć dla wszystkich?
------------------
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.1) Gecko/20090716 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.5
0 + -
comnt #04 Grzegorz Milkowski® 2009-08-07 18:42:15
Grzesiek Ale według mnie z czasem i tak do tego dojdzie. Media się specjalizują, więc i ludzie zaczną się przenosić do interesujących ich kółek zainteresowań. Tam już nie będzie takiej wolnej amerykanki. A do darknetów frustraci raczej nie będą się przenosić. Oni muszą mieć wielką publiczność, przed którą chcą błyszczeć i się dowartościowywać w swój chory sposób. Tam nie znajdą pożywki dla swoich mikrocelebryckich zapędów ;)
------------------
Grzegorz Miłkowski | BrakMiSłów.pl

Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.13) Gecko/2009073022 Firefox/3.0.13 (.NET CLR 3.5.30729)
0 + -
comnt #05 piszczyk^3 2009-08-07 19:24:01
piszczyk^3 Zacytuję to, co pisałem na blogu u Wimmera.

UWAGA! MOCNO KONTROWERSYJNA TREŚĆ!

Nadaję otwartym tekstem; mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, ale tak to odbieram.

Większość papierowych redaktorów tkwi głową w chmurach, ale nogami nadal głęboko w PRLu. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że utracili monopol na informację; że Web 2.0 odwróciła kierunek przepływu treści.

Strach potęgują symptomy zbliżania się Web 3.0, gdzie każdy użytkownik będzie generował nie tylko treść, ale również projektował witryny oraz aplikacje, a w konsekwencji utrąceni zostaną wydawcy (np. patrz liczba udostępnionych API w ostatnim czasie).

Jedyną szansę na przetrwanie upatrują w nowelizacji Pakietu Telekomunikacyjnego i wprowadzeniu zryczałtowanej opłaty za dostęp do tzw. pakietów, czyli zestawów konkretnych witryn i niczego więcej

Jeżeli wprowadzenie tej nowelizacji w życie powiedzie się, to czniam Was, panie/panowie "redaktorzY".

I w uzupełnieniu:

Nie zdziwiłbym się, gdyby projekt Widzialnych został wykorzystany do wprowadzenia backdoorem cenzury oraz płatnych certyfikatów. Komu dobrze kojarzy się nazwa Rada Certyfikacji i Kontroli Stron Internetowych?

------------------
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/531.0 (KHTML, like Gecko) Iron/3.0.189.0 Safari/531.0
0 + -
comnt #06 dAREuS® 2009-08-07 19:41:17
dAREuS eimi, i tutaj jest sedno: edukacja. Wyedukowani użytkownicy nie zachowywaliby się w taki sposób. Ale zaraz pojawi się pytanie: kto ma ich edukować? Portalowa klika, która zarabia na tym, że społeczeństwo upada umysłowo...? Która dba, żeby do szerszej publiki nie przechodziły "treści trzecie"? Portalom w gruncie rzeczy ten poziom czytelnika jest na rękę - koszt wytworzenia treści tańszy i ruch odpowiednio duży.

piszczyk^3, większość papierowych redaktorów nie czyta naszych dyskusji, dla nich świat jest w gazecie, którą wydają - po części też z braku czasu. Nie wiem, czy Internet i Web 3.0 zniesie redakcję, wydaje mi się, że nie, tak samo jak telewizja nie zabiła książek i gazet papierowych. Na pewno zmniejszy przychody branży.

W kwestii cenzury zaś - temat jest bardzo delikatny i według mnie wymaga wypowiedzi w sprawie jakichś wybitnie mądrych prawników. Bo z jednej strony nie może być tak, że można z nudów czy głupoty zniszczyć bezkarnie komuś życie. Z drugiej nie możemy pozwolić, by nowe prawo kuchennymi drzwiami wprowadzało kaganiec dla internautów.
------------------
dAREuS

Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
0 + -
comnt #07 leszlo 2009-08-08 00:12:15
leszlo Przeczytałem, posłuchałem i mnie zatkało. Receptą pana Żakowskiego jest: kontrolować, kontrolować, jeszcze raz kontrolować i przedewszystkim kontrolować. Jak to wogóle jest możliwe, że każdy użytkownik internetu może sobie tak po prostu wejść na forum i napisać co myśli?

Przedewszystkim to do wykształcenia się "kultury korzystania z internetu" potrzeba czasu. Tak samo było z telefonami komórkowymi czy kulturą jazdy w Polsce(ta mimo wszystko się poprawia). Pewna ilość chamstwa to cena jaką płaci się za wolność.

A jeżeli już redaktor Żakowski chciałby cenzurować internautów to idąc tym tropem trzeba by było też aresztować zbyt wyzywająco ubranych homoseksualistów na paradach równości bo znajdzie się wiele zdegustowanych osób. A wolność... eee.... tam.
------------------
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.9.0.13) Gecko/2009080315 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.0.13
0 + -
comnt #08 eimi® 2009-08-09 20:51:52
eimi @dareus: "nie może być tak, że można z nudów czy głupoty zniszczyć bezkarnie komuś życie".

Nie może tak być, ale tak będzie - anonimowych legion będzie rósł w siłę. Jedyne co można w tej sprawie zrobić, to uczyć ludzi lekkości - niech nie przejmują się tak ani sobą, ani Internetem.

Skoro można powiedzieć wszystko każdemu, to te słowa tracą jakiekolwiek znaczenie.

@piszczyk: to że każdy może powiedzieć wszystko sprawi, że wielu będzie chciało czytać prasę, w której tylko nieliczni będą mówili na temat. Dobrze że jest 4chan, i że trzyma całe g... Sieci w jednym miejscu (choć czasem się rozlewa) - ale nie chciałbyś chyba całymi dniami siedzieć tylko na 4chanie?

:)
------------------
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.2) Gecko/20090803 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.5
0 + -
comnt #09 Grzegorz Milkowski® 2009-08-09 22:17:09
Grzesiek @eimi

"Jedyne co można w tej sprawie zrobić, to uczyć ludzi lekkości - niech nie przejmują się tak ani sobą, ani Internetem."

To nie takie proste. Większość osób nie jest zaprawiona w bojach i nie jest gotowa na publiczną, często skrajną i wulgarną, krytykę. Nie da się nauczyć ignorowania czegoś takiego. Wszystko zależy od charakteru osoby. Po części to najzwyczajniej spłynie, a inni będą się przejmowali najmniejszym wytknięciem błędu. I trening czy nauka chyba niczego tu nie zmieni. Można się nauczyć ukrywania reakcji, ale osoby ze słabszym charakterem będą zawsze to przeżywały. Co może prowadzić do różnych załamań. Przynajmniej ja tak to widzę.
------------------
Grzegorz Miłkowski | BrakMiSłów.pl

Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.13) Gecko/2009073022 Firefox/3.0.13 (.NET CLR 3.5.30729)
0 + -
comnt #10 dAREuS® 2009-08-10 10:21:53
dAREuS Ja też uważam, że ludzie nie są gotowi na ową lekkość. Nic wcześniej nie uczyło ich, by taką lekkość w sobie pielęgnować. Odwrotnie, uczono nas, że na niesprawiedliwość należy reagować, że to powinność, która uchroni nas przed niesprawiedliwością w przyszłości.
------------------
dAREuS

Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
0 + -
comnt #11 Kristoff_011 2009-08-10 11:30:27
Kristoff_011 Cóż za olśnienie. Powoli coraz więcej ludzi zaczyna poznawać prawdziwą twarz p. Żakowskiego z grupy wołającej o tolerancję, ale tolerująca jedynie wyskoki "swoich", a piętnującej najmniejsze potknięcia przeciwników. Człowieka o typowej mentalności Kalego. Polecam zapis tej rozmowy w TOK FM. "Jednojajowi bracia" - sformułowanie użyte w jego artykule to wg niego nie jest obelga i "obroniłoby się" (pewnie w oczach kolegów z "Polityki" i "GW"). Odwracanie kota ogonem to jego specjalność - udaje, że nie widzi różnicy między sformułowaniem "jednojajowi bracia", a "jednojajowi bliźniacy", a towarzystwo wzajemnehj adoracji podśmiewuje się, że wyszydzani nie mają poczucia humoru. Dobre. Jak długo jeszcze tacy ludzie będą bezkarnie kształtować opinię publiczną? I mienić się bezstronnymi komentatorami? I brylować w mediach?
------------------
Browser: Opera/9.63 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.1.1
0 + -
comnt #12 eimi® 2009-08-10 12:02:17
eimi Nie są gotowi, ale będą musieli się z tym pogodzić. Nasi przodkowie mieli tak wygórowane poczucie ważności siebie i swojego honoru, że byli gotowi zabijać się w pojedynkach z powodu drobnych zniewag.

Z czasem wyluzowaliśmy, co najwyżej za publiczne zniewagi polityczni pieniacze ośmieszają się teraz przed sądami.

Internet wymusza jeszcze większe wyluzowanie. Pamiętacie incydent z akcją SEO, która doprowadziła do "znieważenia" Prezydenta Polski? Jeśli przez każdy pomruk erischanowców będzie ruszała prawna machina zemsty... to źle to wróży naszym nerwom.

Zdrowa usenetowa zasada brzmi: nie karmić trolla. Trzymajmy się jej wszyscy, nie przejmujmy też wysiłkami trolli. Trolle nie mają wyboru, taka ich wrodzona natura.
------------------
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.2) Gecko/20090803 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.5
0 + -
comnt #13 Kristoff_011 2009-08-10 17:19:40
Kristoff_011 Ciekawe jak wyglądałaby owa "lekkość" np. dAREuSa, gdyby był przez miesiące obrzucany indektywami? Naprawdę łatwo pisać, papier (i internet) zniesie wszystko. Na niesprawiedliwość trzeba czasem reagować, żeby zaznaczyć, że na coś się nie godzimy, że stawiamy pewne granice, których przekraczać innym nie wolno. Konsekwencje braku reakcji mogą być opłakane. "Jeśli sam się nie szanujesz, nie oczekuj, że inni będą cię szanować".
------------------
Browser: Opera/9.63 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.1.1
0 + -
comnt #14 dAREuS® 2009-08-11 13:38:22
dAREuS Kristoff_011, też jestem ciekawy, tym bardziej, że stanąłem w tej dyskusji po stronie obrony szacunku...
------------------
dAREuS

Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00

Komentarze

  • Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
  • Jeśli masz problemy z odczytaniem słów, zmień zdjęcie.
  • Używamy tego zabezpieczenia, ponieważ dzięki niemu rozwija się projekt reCAPTCHA. Sugerujemy jednak, by zarejestrować się w serwisie i w ten sposób ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.
  • W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.