Cenzurować czy pozostawić wolnym? Jacek Żakowski w dzisiejszym Poranku Radia Tok FM pokazał, że całkowicie mu nie pod drodze ze zrozumieniem współczesnego internetu.
Kilka dni temu media obiegła wiadomość, że Dorota Świeniewicz, polska siatkarka, postanowiła zakończyć reprezentacyjną karierę z powodu presji internautów. Powodem tej decyzji miały być agresywne komentarze, kierowane pod jej adresem w internecie.
Temat tez został dziś wzięty „na tapetę” przez Jacka Żakowskiego w Poranku Radia Tok FM. Przyznam, że byłem zaskoczony opiniami, które zaprezentował prowadzący program, jednocześnie próbując je narzucić swoim rozmówcom. Dziennikarz, którego osobiście bardzo cenię, m.in. za jego teksty w “Polityce”, przedstawiał tezy, które w prostej linii prowadzą do cenzury internetu. Prezentował przy tym jakikolwiek brak zrozumienia tego elektronicznego medium. Przykro było słuchać, kiedy pan Żakowski porównywał sieć do płotu, na którym pojawiają się wulgarne napisy.
Jakość debaty publicznej, prowadzonej na łamach portali internetowych, pozostawia wiele do życzenia – z tym nie zamierzam polemizować. Ale obarczanie pracujących w online’owych mediach dziennikarzy odpowiedzialnością za rozmowy toczone pod ich publikacjami zakrawa już na śmieszność. Oczywiście bez dwóch zdań nie należy akceptować wszystkiego, co pojawia się w sieci. To prowadzi do anarchii. Jednakże internet jest pierwszym medium, w którym każdy ma równe prawa, każdy może wziąć udział w interesującej go debacie.
A jakość tej debaty? Tak jak jakość przytoczonego kilka razy na antenie komentarza „Czemu Kaczyński nie broni Polski, tylko liże rowa ukraińskim nacjonalistom?”, jest odbiciem jakości komentujących, tak samo zasiadający w Sejmie wybrańcy narodu są pigułką naszego społeczeństwa. Narzekania na posłów nie spowodują likwidacji Sejmu, w związku z tym internetowi frustraci nie mogą stać się przyczyną założenia kagańca internautom. Warto o tym pamiętać, szczególnie w kontekście opublikowanego niedawno przez „Politykę” raportu na temat polskich internautów. Sieć jest taka, jaką stworzą ją ludzie, dopasowuje się do nich i ewoluuje wraz z nimi. A my wciąż niestety jesteśmy na wczesnym etapie ewolucji.
Poniżej zapis rozmowy Jacka Żakowskiego z Michałem Olszewskim (Gazeta.pl) i Piotrem Olechniewiczem (Interia.pl).
Ładowanie





dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
Na zawołanie nie zmienimy społeczeństwa. Dla mnie więc dobrym rozwiązaniem byłaby konieczność rejestracji konta dla osób
chcących coś skomentować. Profil, którego historię należy budować,
nawet jeśli jest on anonimowy, trochę by to ukrócił. Oczywiście część
specjalistów od obrażania i tak będzie się rejestrowało specjalnie po
to, żeby na kogoś wylać kubeł pełen pomyj, ale część może by odpadła, bo “za dużo
zachodu” będzie z tym wszystkim ;) cenzury się przy tym nie wprowadzi, ale trochę utrudni drogę na mównicę, więc niektórzy się zastanowią czy chce im się ją pokonać dla dwóch czy trzech sfrustrowanych słów ;)
Grzegorz Miłkowski | BrakMiSłów.pl
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.13) Gecko/2009073022 Firefox/3.0.13 (.NET CLR 3.5.30729)
Nastawienie portali internetowych na przyciągnięcie jak największej liczby użytkowników z konieczności prowadzi do zaniżenia poziomu. Odgórne metody cenzury - jedynie większe ciśnienie, aby przenosić się do rozmaitych darknetów. I może tak lepiej, po cholerę mamy mieć wspólną Sieć dla wszystkich?
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.1) Gecko/20090716 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.5
Grzegorz Miłkowski | BrakMiSłów.pl
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.13) Gecko/2009073022 Firefox/3.0.13 (.NET CLR 3.5.30729)
UWAGA! MOCNO KONTROWERSYJNA TREŚĆ!
Nadaję otwartym tekstem; mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, ale tak to odbieram.
Większość papierowych redaktorów tkwi głową w chmurach, ale nogami nadal głęboko w PRLu. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że utracili monopol na informację; że Web 2.0 odwróciła kierunek przepływu treści.
Strach potęgują symptomy zbliżania się Web 3.0, gdzie każdy użytkownik będzie generował nie tylko treść, ale również projektował witryny oraz aplikacje, a w konsekwencji utrąceni zostaną wydawcy (np. patrz liczba udostępnionych API w ostatnim czasie).
Jedyną szansę na przetrwanie upatrują w nowelizacji Pakietu Telekomunikacyjnego i wprowadzeniu zryczałtowanej opłaty za dostęp do tzw. pakietów, czyli zestawów konkretnych witryn i niczego więcej.
Jeżeli wprowadzenie tej nowelizacji w życie powiedzie się, to czniam Was, panie/panowie "redaktorzY".
I w uzupełnieniu:
Nie zdziwiłbym się, gdyby projekt Widzialnych został wykorzystany do wprowadzenia backdoorem cenzury oraz płatnych certyfikatów. Komu dobrze kojarzy się nazwa Rada Certyfikacji i Kontroli Stron Internetowych?
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/531.0 (KHTML, like Gecko) Iron/3.0.189.0 Safari/531.0
piszczyk^3, większość papierowych redaktorów nie czyta naszych dyskusji, dla nich świat jest w gazecie, którą wydają - po części też z braku czasu. Nie wiem, czy Internet i Web 3.0 zniesie redakcję, wydaje mi się, że nie, tak samo jak telewizja nie zabiła książek i gazet papierowych. Na pewno zmniejszy przychody branży.
W kwestii cenzury zaś - temat jest bardzo delikatny i według mnie wymaga wypowiedzi w sprawie jakichś wybitnie mądrych prawników. Bo z jednej strony nie może być tak, że można z nudów czy głupoty zniszczyć bezkarnie komuś życie. Z drugiej nie możemy pozwolić, by nowe prawo kuchennymi drzwiami wprowadzało kaganiec dla internautów.
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
Przedewszystkim to do wykształcenia się "kultury korzystania z internetu" potrzeba czasu. Tak samo było z telefonami komórkowymi czy kulturą jazdy w Polsce(ta mimo wszystko się poprawia). Pewna ilość chamstwa to cena jaką płaci się za wolność.
A jeżeli już redaktor Żakowski chciałby cenzurować internautów to idąc tym tropem trzeba by było też aresztować zbyt wyzywająco ubranych homoseksualistów na paradach równości bo znajdzie się wiele zdegustowanych osób. A wolność... eee.... tam.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.9.0.13) Gecko/2009080315 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.0.13
Nie może tak być, ale tak będzie - anonimowych legion będzie rósł w siłę. Jedyne co można w tej sprawie zrobić, to uczyć ludzi lekkości - niech nie przejmują się tak ani sobą, ani Internetem.
Skoro można powiedzieć wszystko każdemu, to te słowa tracą jakiekolwiek znaczenie.
@piszczyk: to że każdy może powiedzieć wszystko sprawi, że wielu będzie chciało czytać prasę, w której tylko nieliczni będą mówili na temat. Dobrze że jest 4chan, i że trzyma całe g... Sieci w jednym miejscu (choć czasem się rozlewa) - ale nie chciałbyś chyba całymi dniami siedzieć tylko na 4chanie?
:)
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.2) Gecko/20090803 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.5
"Jedyne co można w tej sprawie zrobić, to uczyć ludzi lekkości - niech nie przejmują się tak ani sobą, ani Internetem."
To nie takie proste. Większość osób nie jest zaprawiona w bojach i nie jest gotowa na publiczną, często skrajną i wulgarną, krytykę. Nie da się nauczyć ignorowania czegoś takiego. Wszystko zależy od charakteru osoby. Po części to najzwyczajniej spłynie, a inni będą się przejmowali najmniejszym wytknięciem błędu. I trening czy nauka chyba niczego tu nie zmieni. Można się nauczyć ukrywania reakcji, ale osoby ze słabszym charakterem będą zawsze to przeżywały. Co może prowadzić do różnych załamań. Przynajmniej ja tak to widzę.
Grzegorz Miłkowski | BrakMiSłów.pl
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.13) Gecko/2009073022 Firefox/3.0.13 (.NET CLR 3.5.30729)
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
Browser: Opera/9.63 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.1.1
Z czasem wyluzowaliśmy, co najwyżej za publiczne zniewagi polityczni pieniacze ośmieszają się teraz przed sądami.
Internet wymusza jeszcze większe wyluzowanie. Pamiętacie incydent z akcją SEO, która doprowadziła do "znieważenia" Prezydenta Polski? Jeśli przez każdy pomruk erischanowców będzie ruszała prawna machina zemsty... to źle to wróży naszym nerwom.
Zdrowa usenetowa zasada brzmi: nie karmić trolla. Trzymajmy się jej wszyscy, nie przejmujmy też wysiłkami trolli. Trolle nie mają wyboru, taka ich wrodzona natura.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.2) Gecko/20090803 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.5
Browser: Opera/9.63 (Windows NT 5.1; U; pl) Presto/2.1.1
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.15 Version/10.00
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; zh-CN; rv:1.9.2.8) Gecko/20100722 Firefox/3.6.8