publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
3 skomentuj »

TAGI: tracking protection , ie9 , reklama behawioralna , targetowanie behawioralne , adblock

2011-02-14 09:00  |  Adam Golański

Internet Explorer 9 Tracking Protection: Microsoft utrudni życie reklamowego biznesu

Internet Explorer 9 Tracking Protection: Microsoft utrudni życie reklamowego biznesu

Gdyby coś takiego zrobiła Mozilla, producent przeglądarki tworzonej „przez społeczność dla społeczności”, wcale byśmy się nie dziwili. Ale gdy Microsoft, firma, którą przez wiele lat utożsamiano z interesami „wielkiego biznesu”, umieszcza w swojej nowej przeglądarce funkcję pozwalającą w prosty sposób skończyć z wszystkimi mechanizmami reklamowymi, za pomocą których śledzono aktywność internautów w Sieci – jesteśmy naprawdę zaskoczeni.

Mechanizm Tracking Protection (ochrona przed śledzeniem) to od technicznej strony nic nowego. Rozmaite dodatki i rozszerzenia do przeglądarek, pozwalające na blokowanie reklam, skryptów analitycznych, liczników i ciasteczek, znane są od wielu lat. Do tej pory jednak producenci raczej nie mieli śmiałości, by umieścić je w swoich produktach bezpośrednio. Bali się reakcji branży reklamowej i wydawców witryn internetowych, utrzymujących się z reklam. Dostępność dodatków takich jak AdBlock tłumaczyli prawem wyboru użytkowników, notabene wcale masowo z blokerów reklam nie korzystających.

Teraz jednak, gdy po latach Microsoft stworzył pierwszą dobrą przeglądarkę internetową w swojej historii, okazuje się, że wcale się branży reklamowej nie przestraszył. Domyślnie umieszczony w wersji Release Candidate Internet Explorera 9 mechanizm Tracking Protection pozwala banalnie prosto użytkownikowi pobrać listę zasobów i skryptów do blokowania i uczynić go praktycznie niewidocznym dla sieci reklamowych.

Rozwiązanie Microsoftu pozwala każdemu na tworzenie list blokujących. Wystarczy, że stworzymy listę domen i napisów, które mają zostać wykluczone z surfowania po Sieci, sformatujemy ją zgodnie ze specyfikacją przygotowaną przez Redmond, opublikujemy na WWW i udostępnimy URL do niej prowadzący za pomocą krótkiego skryptu na dowolnej innej stronie internetowej. Jeśli użytkownik IE9 kliknie link, wyświetlone mu zostanie okno dialogowe, zawierające kilka słów komentarza i przyciski pozwalający na dodanie i usuwanie list z obowiązujących reguł. Jedno kliknięcie – i lista zostaje wczytana, a przeglądarka skonfigurowana tak, że od tej pory każde zapytanie HTTP będzie poprzedzone sprawdzeniem znajdujących się na liście ochrony reguł i ofiltrowaniem według nich pobranych treści.

W praktyce oznacza to, że Tracking Protection chroni użytkownika nie tylko przed śledzeniem jego aktywności w Sieci, ale też przy odpowiednio skonfigurowanych listach (których w Sieci najpewniej niedługo będzie pełno), będzie blokowało samo wyświetlanie reklam. Strony internetowe dla użytkowników IE9 znów staną się czyste i przejrzyste, bez wyskakujących flashowych potworków i rozciągających się na całe kolumny form reklamowych.

Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o Tracking Protection List? Mechanizm nie blokuje bezpośrednio zamówionych zasobów. Oznacza to w praktyce, że jeśli witryna którą odwiedzamy będzie próbowała wczytać coś z adresu adserver.com/ad/, to zasób ten zostanie zablokowany. Jeśli jednak sami, z jakiegoś powodu odwiedzimy adserver.com/ad/, znajdujące się w tej lokalizacji zasoby zostaną nam przesłane. Użytkownicy mogą utrzymywać zaś wiele list blokujących, a jeśli wystąpią konflikty pomiędzy ich regułami, rozwiązywane są one poprzez hierarchię ustawień, w których zezwolenia (allow) mają większą wagę niż zakazy (block). Co istotne też, listy będą automatycznie aktualizowane, w cyklach ustawionych przez ich operatorów.

Jak zareaguje na posunięcie Microsoftu branża reklamowa – tego nie wiemy. Posunięcie to warto jednak rozpatrywać w szerszym kontekście wojny o Internet z Google – firmą, którą określono kiedyś jako „agencję reklamową przebraną za firmę software'ową”. Dla Google'a, ale też dla finansowanej przez Google'a Mozilli, trudno byłoby usprawiedliwić wbudowanie w swoją przeglądarkę analogicznych mechanizmów ochronnych, mimo że spełniają one skryte marzenia użytkowników o przejrzystej, wolnej od reklamowego szumu Sieci.

źródło: zdnet.com

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
3 skomentuj »

Komentarze

  • grzesiek2

    #1 grzesiek2 2011-02-14 09:40:37 0

    1. Gotowe listy można znaleźć na stronie (jest EasyList z AdBlock+):

    http://ie.microsoft.com/testdrive/Browser/TrackingProtectionLists/Default.html

    2. Przeglądarka automatycznie analizuje odwiedzane strony i wyszukuje powtarzające się skrypty z zewnętrznych serwerów oraz małe obrazki, iframy itp. Bezbłędnie potrafi odkryć lokalne serwisy 'gemius', 'adtaily' itp. Potrafi także zablokować 'google analytics', 'facebook like', 'share twittera; itp. Domyślnie wszystkie przepuszcza ale jedno kliknięcie i są one blokowane.

    3. Można blokować ActiveX czyli Flashplayera. Całość działa na zasadzie białej listy. Tylko strony na których się zgodzisz będą obsługiwały Flash'a

    To jak połączenie Flashblock, NoScript, AdBlock+.

    IP: 89.72.5.[...] Mozilla/5.0 (compatible; MSIE 9.0; Windows NT 6.1; WOW64; Trident/5.0)

  • MSJ

    #2 MSJ 2011-02-14 10:48:09 0

    To chyba coś zupełnie podobnego do mechanizmu z Opery. Brawo dla MS.

    IP: 89.231.104.[...] Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; en) Presto/2.7.62 Version/11.01

  • wszerad

    #3 wszerad 2011-02-14 18:45:02 0

    Cwaniaki nie żyją z reklam, liczyć się z nikim nie muszą to mogą sobie takie coś wprowadzać ale z resztą im nie zazdroszczę bo mam AdBlocka.

    "Gdyby coś takiego zrobiła Mozilla, producent przeglądarki tworzonej „przez społeczność dla społeczności”, wcale byśmy się nie dziwili." A ja bym się zdziwił bo blokada reklam google przez przeglądarkę żyjąca dzięki google to była by bardzo dziwna rzecz.

    IP: 83.5.123.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:2.0b12pre) Gecko/20110213 Firefox/4.0b12pre

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł