Prawie rok temu miała miejsce podobna manifestacja niezależności, bo Piraci oddali w ręce internautów całkowicie niezależną platformę blogową Baywords. Teraz, w związku z narastającą falą ataków na użytkowników P2P, najbardziej użyteczny ma być serwis zapewniający ochronę przed monitoringiem i szpiegowaniem.
Jego twórcy zapewniają, że internauci korzystający z IPREDatora będę mieli zapewniony jeszcze wyższy poziom anonimowości niż oferują im to dzisiejsze witryny sprzedające VPN. Klienci takich serwisów są narażeni na jedno niebezpieczeństwo: mogą one – za pomocą środków prawnych – zostać zmuszone do wydania danych swoich klientów. W IPREDatorze nie będzie takiego niebezpieczeństwa, jego twórcy deklarują bowiem, że będą kasowali logi.
Nie dziwi inicjatywa The Pirate Bay, że stojąc po stronie swobód, nie potrafili bezczynnie czekać na pierwszy dzień kwietnia, w którym zaczną w Szwecji obowiązywać dość restrykcyjne przepisy IPRED. Ułatwiają one właścicielom praw autorskich dostęp do dokładnych danych osób podejrzanych o nielegalne dzielenie się plikami.
Peter Sunde zadeklarował, że nowy serwis będzie początkowo dostępny jako beta dla mniej więcej 500 użytkowników, a po usunięciu zgłoszonych przez nich błędów zostanie oddany szerokiej publiczności. Nie będzie ograniczeń terytorialnych, a zapewnienie sobie anonimowości będzie kosztowało około pięciu euro miesięcznie. Chętni do testów mogą się zapisywać pod adresem ipredator.se
źródło: TorrentFreak
Ładowanie





Dyskusja
dodaj komentarz