W opublikowanym przez Greenpeace liście otwartym do Facebooka czytamy m.in., że serwis powinien „przemyśleć swoje plany co do budowy nowego centrum danych”, ponieważ ostatnią rzeczą jaką powinno się robić przy ustalaniu lokalizacji takich ośrodków, jest stawianie ich w miejscach, w których zwiększą zapotrzebowanie na „brudną, podchodzącą ze spalania węgla energię”. Jednocześnie ekologiczna organizacja wezwała użytkowników Facebooka do przyłączania się do grupy o wymownej nazwie „Tell Facebook to use Clean Energy for its Data Center”. Według „ekologów”, jedyne zielone centra danych to takie, które są w 100% zasilane energią odnawialną.
Odpowiedź Facebooka była całkiem rozsądna. Napisano w niej m.in., że „nieprawdą jest, jakoby Facebook wybrał węgiel na swoje źródło mocy (…) sugerowanie, że 'wybrano węgiel' ignoruje fakt, że nie ma czegoś takiego, jak zasilane węglem centrum danych, tak samo, jak nie ma czegoś takiego jak zasilane energią wody centrum danych. Każde centrum danych jest zasilane z sieci energetycznej swojego dostawcy energii – w tej zaś znaleźć można elektrony pochodzące z różnych źródeł”.
Dodatkowo inżynierowie Facebooka zwrócili uwagę na fakt, że lokalizacja nowego centrum danych pozwoli na bardziej efektywne, czysto pasywne chłodzenie, bez konieczności wymuszania obiegu powietrza za pomocą wentylatorów.
Tymczasem szybko okazało się, że serwery samego Greenpeace niewiele mają wspólnego z „zielenią” według własnych kryteriów tej organizacji. Główna witryna Greepeace hostowana jest w centrum danych Global Switch w Amsterdamie – tego dostawcę wybrano, ponieważ kupował on certyfikaty energii odnawialnej (REC), aby zrównoważyć powodowaną przez siebie emisję dwutlenku węgla do atmosfery.
Ładowanie





Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2) Gecko/20100115 Firefox/3.6