Pierwsze wrażenia osób, które testowały Chrome OS i spodziewały się nie wiadomo czego, były raczej złe – narzekano, że poza surfowaniem po Sieci „nic się nie da zrobić”. Oczywiście, zawsze można posłuchać muzyki z YouTube, ale brak dostępu do lokalnych plików nie był tym, na co liczono.
Kolejne kompilacje Chrome OS przynieść mają jednak też trochę zabawy z mediami. Matthew Papakipos, dyrektor inżynierii tego projektu, w wywiadzie udzielonym ArsTechnice powiedział:
„dużą częścią tego co teraz robimy jest integrowanie odtwarzacza mediów z Chrome i z Chrome OS-em. W pewnym sensie jest to umieszczenie odpowiednika Windows Media Playera w samą przeglądarkę Chrome (…). Możesz mieć na przykład pendrive z muzyką w MP3, chciałbyś włożyć ją do portu USB i posłuchać muzyki. Nie ma żadnej strony WWW kontrolującej tego typu aktywność, ale zdecydowanie jest to coś, co powinieneś móc zrobić w każdym rozsądnym systemie operacyjnym czy przeglądarce. Wiele zatem robimy, aby Chrome i Chrome OS radziły sobie z takimi scenariuszami wykorzystania”.
Odtwarzacz multimedialny to jednak nie wszystko. Drugą nowością wprowadzaną do Chrome i Chrome OS jest obsługa linków mailto oraz plików różnych typów przez aplikacje webowe zintegrowane z systemem. Chodzi o to, aby po np. kliknięciu linku mailto system otworzył panel lub okienko z usługą pocztową, nie przerywając użytkownikowi przeglądania strony, na której się znajduje. Podobnie też kliknięcie linku prowadzącego do dokumentu .DOC pozwalałoby na podejrzenie go w aplikacji Gview, zamiast ładować cały pakiet Office Live.
Wiedzieliśmy, że celem Google jest stworzenie platformy, która będzie uruchamiała aplikacje webowe w kilka sekund od włączenia urządzenia i zerwanie z tradycyjnym paradygmatem desktop computing, wyznaczonym w minionych dekadach przez Windows. Jednak integracja przeglądarki z odtwarzaczem multimedialnym i zrobienie z aplikacji webowych narzędzi obsługujących wszystkie typy plików to jednak krok dalej, który pozwoli urządzeniom z Chrome zastąpić klasyczne komputery PC dla większości użytkowników.
Źródło: ArsTechnica.com
Ładowanie





zrobienie z aplikacji webowych narzędzi obsługujących wszystkie typy
plików to jednak krok dalej, który pozwoli urządzeniom z Chrome
zastąpić klasyczne komputery PC dla większości użytkowników."
Większości? Zastąpić? Co za myślenie życzeniowe... Już widzę, jak ponad połowa świata porzuca swoje pecety dla urządzeń z Chrome OS. Wypada czytać swój tekst, zanim się opublikuje takie dyrdymały.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.7) Gecko/20100108 Ubuntu/9.10 (karmic) Firefox/3.5.7
mnie zdumiewa że ludzie są tacy twardogłowi, a może ich myślenie jest wypaczone używaniem Windows.
A dlaczego uważasz że tak się nie stanie? Na pewno nie od razu, ale z czasem - na pewno.
Sieć ma zbyt wiele przewag, a obecna technologia pozwala skutecznie zastąpić tradycyjne aplikacje tymi z sieci, poza bardzo specjalistycznym oprogramowaniem potrzebnym tylko w firmach oraz grami, które mogą łatwo przejść na konsole.
Poza tym same zalety - koniec z aktualizacjami, niedopasowanymi sterownikami, wirusami, zamulającymi programami antywirusowymi, wyrzucaniem do windy, itd... ale jeśli to jeszcze cię nie przekonuje, to dorzucę jeszcze coś
- koniec z piractwem :) (no może poza muzyką i filmami)
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.249.78 Safari/532.5
i przyznam, że wierzę w to ja.
Za 5 lat desktopy PC z klasycznymi OS-ami będą używane tylko przez garstkę prosumentów, deweloperów, grafików i muzyków, oraz gdzieniegdzie w przestarzałym biznesie/urzędach. Cała reszta będzie korzystała z plejady urządzeń o różnych kształtach i zastosowaniach, podłączonych do Sieci. Tablety, konsole, smartfony, smartbooki, cholera wie co jeszcze.
Google ze swoim OS-em idealnie się w to wstrzeliło - nawet w grach komputerowych świetnie radzą sobie "casuale" korzystające z Flasha, a w przyszłości dzięki Native Clientowi będzie można przenosić łatwo gry ze smartfonów (ARM) do przeglądarki Chrome. Czytałem gdzieś dzisiaj, że koszt przeniesienia jakiejś gry ze smartfona na netbooka na ARM-ie wyniósł... 50 dolarów.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.2) Gecko/20100114 Firefox/3.6
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; en-US) AppleWebKit/532.5 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.249.78 Safari/532.5
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; en-US) AppleWebKit/532.0 (KHTML, like Gecko) Chrome/3.0.195.33 Safari/532.0