publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
5 skomentuj »

TAGI: google , google analytics , prywatność , statystyki stron , pr

2010-05-26 09:00  |  Adam Golański

Google spełnia obietnicę: teraz możesz być niewidzialny dla usługi Analytics

Google spełnia obietnicę: teraz możesz być niewidzialny dla usługi Analytics

Ponad 70% największych witryn internetowych na świecie korzysta z usługi Google Analytics – i nie ma w tym nic dziwnego. Za darmo Google daje narzędzie, którego zintegrowanie z własnym serwisem jest niezwykle proste, a które daje nam szeroką paletę informacji o odwiedzających nas internautach. Być może jednak nie wszyscy internauci chcieliby być analizowani przez skrypt ga.js. Ceniący sobie prywatność domagali się od dawna możliwości wypisania się z Analytics. Google wyszło im naprzeciw i spełniło swoją marcową obietnicę. Teraz w popularnych przeglądarkach można zainstalować dodatek, dzięki któremu stajemy się dla usługi analitycznej z Mountain View niewidoczni.

We wpisie na łamach bloga Google Public Policy czytamy:

„Choć Google Analytics nie ujawnia osobistych informacji, wierzymy w oddanie użytkownikom, gdy to tylko możliwe, większej kontroli i możliwości wyboru (...) Teraz możesz pobrać i zainstalować dodatek do swojej desktopowej przeglądarki, który blokuje wysyłanie danych z twojego komputera, gdy odwiedzasz strony korzystające ze skryptu Google Analytics do śledzenia ich wykorzystania. Oznacza to, że informacje o twojej wizycie nie będą wysyłane do Analytics i nie znajdą się w jej raportach”.

Google coraz więcej robi dla wzmocnienia ochrony prywatności swoich użytkowników, często ku niezadowoleniu wydawców. Oferuje już mechanizmy wypisania się ze śledzenia przez sieć reklamową AdSense, uruchomiło dostęp do swojej wyszukiwarki po protokole HTTPS, co uniemożliwi wydawcom analizowanie odwiedzin pod kątem słów kluczowych użytych w Google Search, a teraz oferuje „czapkę-niewidkę” dla usługi Analytics. W sytuacji, gdy ponad 70% największych witryn internetowych (zbiór niemal 350 tys. adresów) stosuje Google Analytics (wynik ten pochodzi z raportu badaczy Uniwersytetu Kalifornijskiego), wydawcy mogą poczuć się zaniepokojeni.

Działania te mogą więc wydawać się kontrintuicyjne – ostatecznie głównym źródłem dochodu giganta z Mountain View pozostaje reklama. Jednak rzeczywiste koszty ich wprowadzenia mogą być znacznie mniejsze, niż by się to mogło wydawać: jedynie niewielki odsetek użytkowników dołoży starań, aby „uszczelnić” swoją internetową prywatność, a efekt PR-owy jest znakomity. Internauci otrzymują jasny przekaz, że Google dba o ich interesy.

Rozszerzenie „chroniące” internautów przed Google Analytics można pobrać na stronie tools.google.com/dlpage/gaoptout. Działa ono z przeglądarkami Internet Explorer (wersja 7 i 8), Mozilla Firefox (3.5 oraz nowsze) i Google Chrome (wersje 4.x i nowsze). Nic nie wiadomo o wersjach dla użytkowników Opery i Safari.

Źródło: googlepublicpolicy.blogspot.com

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
5 skomentuj »

Komentarze

  • ttuu

    #1 ttuu 2010-05-26 09:35:36 0

    dziekuje, zostane przy ff+adblock

    IP: 81.210.111.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • ma5t4h_1098
  • mystic

    #3 mystic 2010-05-26 14:29:12 0

    Mam pytanie, czy jak uzywam FF + NoScript i blokuje google analytics to to zbiera info czy nie? Potrzebuje tej wtyczki?

    IP: 87.116.225.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • css3.pl

    #4 css3.pl 2010-05-27 07:33:50 0

    @mystic - aby Google Analytics zbierało dane użytkownik musi mieć włączoną obsługę JavaScript, w przeciwnym razie GA nic nie zarejestruje. Jeśli masz włączony NoScript - czyli blokowanie skryptów JS - lub Adblocka z dodaną regułą, to GA nic nie widzi i nie potrzebujesz tej wtyczki od Google. Ale nawet jeśli dasz się monitorować to właściciel strony i tak nie dojdzie, że wchodziłeś na jego stronę - no chyba, że wejść będzie kilka i skojarzy Cię po rozdzielczości ekranu, przeglądarce i systemie operacyjnym - o wiele więcej jednak można wyczytać z logów serwera, np twój IP.

    Inna sprawa, że Google śledzi nasze poczynania za pomocą ciasteczek. Oprócz Google robi to także kilka innych firm jak Amazon, w tym przypadku nazywa się to targetowanie behawioralne i służy oferowaniu produktów i podsuwaniu reklam. Możliwe jest też śledzenie przy pomocy ciasteczek Flash, które zwykle siedzą na naszym komputerze bardzo długo. Oba rodzaje ciastek można czyścić przy pomocy dodatku do Firefoksa BetterPrivacy.

    Google widzi i wykorzystuje też nasz IP, czyli czyszczenie wszystkiego nadal nas nie ukrywa. Na deser mamy jeszcze nowy sposób szpiegowania unikatowy odcisk, projekt Panopticlick, w skrócie im bardziej jesteś unikatowy, tym łatwiej Cię zidentyfikować.

    IP: 78.131.153.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

  • śledzik

    #5 śledzik 2010-05-27 16:07:58 0

    ja też mam wrażenie że jestem cały czas śledzony jak jadę samochodem - rozpoznają mnie po tablicach rejestracyjnych, które są cały czas widoczne. Zero prywatności. Jak przygazuję, to radar robi zdjęcie i or razu wiedzą komu przysłać mandat.

    blach 

    IP: 82.160.108.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; U; pl; rv:1.9.1.6) Gecko/20091201 Firefox/3.5.6

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł