Celem nowego centrum jest zwiększenie przejrzystości, danie możliwości wyboru oraz skuteczniejsze sprawowanie kontroli – podało Google. Żadna z umieszczonych na stronie internetowej informacji nie jest nowa. Aplikacja po prostu mechanicznie łączy wszystkie zasoby, które użytkownik przechowuje na serwerach amerykańskiej korporacji. Programy tworzą przejrzystą listę z nagłówkami.
Dostęp do centrum wymaga zazwyczaj podania standardowego hasła – nawet jeśli jakaś osoba jest już zalogowana. Podczas naszych testów na stronie wyświetlono skróty do „moich alertów”, wydarzenia w Kalendarzu, udostępnione dokumenty, e-maile, publiczne galerie w Picasie, subskrypcje w Czytniku czy historię rozmów Gtalka. Po kliknięciu skrótu ładowała się właściwa usługa.
11 aplikacji Google nie jest na razie obsługiwanych przez centrum. Wbrew pozorom nie są to wcale niszowe usługi. Wsparcia brakuje dla programów Analytics, AdSense, AdWords, Groups czy News.
Poruszanie się po aplikacjach, które już w centrum umieszczono jest bardzo proste. Specjalna ikona wyróżnia dane udostępnione publicznie. W ciągu kilku sekund można je zmienić lub ukryć przed oczami innych internautów.
Źródło: ReadWriteWeb.com
Ładowanie





Dyskusja
dodaj komentarz