publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
14 skomentuj »

TAGI: google chrome , google , mozilla firefox , test , przeglądarka , beta

2008-09-03 00:29  |  Dariusz Nawojczyk, Wojtek Wowra

Google Chrome 0.2.149.27: test nowej przeglądarki ze stajni Brina i Page’a

Google Chrome 0.2.149.27: test nowej przeglądarki ze stajni Brina i Page’a

We wtorek 2 września 2008 roku wieczorem polskiego czasu (około godziny 21:00) Google udostępniło nowy, zapowiadany od kilku dni produkt – przeglądarkę stron WWW. W opinii twórców Chrome, bo taką nazwę dostała aplikacja, ma zrewolucjonizować sposób, w jaki ludzie korzystają z Sieci. Zanim jednak zapomnimy o innych browserach, postanowiliśmy dziś położyć się spać nieco później i sprawdzić dla Was od razu, co kryje się pod maską Chrome'a.

Na plik instalacyjny czekaliśmy z niecierpliwością, śledząc transmisję wideo ze zorganizowanej przez Google'a konferencji prasowej. Około godziny 20.45 pod dotychczas nieaktywnym adresem http://www.google.com/chrome pojawiła się długo wyczekiwana aplikacja. Zabraliśmy się do pobierania. I tu pierwsza niespodzianka – wersja instalacyjna dla Windows zajmuje zaledwie 474 KB. Resztę niezbędnych danych program pobiera z serwera Google'a (dlatego do instalacji niezbędne jest aktywne połączenie z Internetem).

Rysunek 1: Pierwszy etap instalacji Google Chrome.

Pierwsze uruchomienie

Instalacja przebiegła bezproblemowo. Można powiedzieć więcej: błyskawicznie. Plik się uruchomił, przesłał z serwera potrzebne dane i wyświetlił komunikat Uruchom Google Chrome.

Rysunek 2: Program jest gotowy do uruchomienia.

Tak, komunikat ten dostaliśmy po polsku! Google wydało swoją przeglądarkę od razu w wielu (ponad 100) wersjach językowych. Opcjonalnym krokiem była dodatkowa konfiguracja, która umożliwiła między innymi zaimportowanie ustawień Mozilla Firefoksa lub Internet Explorera. To miłe, ale tylko dla niektórych. Google znów bowiem potwierdziło, że nie zależy mu za bardzo na użytkownikach Opery – wcześniej nie mogli oni np. korzystać z Gears, teraz zaś nie zaimportują do Chrome'a m.in. swoich zakładek.

Rysunek 3: Proces importu danych z Firefoksa.

Niemniej dla tych, którzy mogli coś przenieść ze starych przeglądarek, zakres importu przeszedł najśmielsze oczekiwania. Chrome nie tylko przeniósł z Fx zakładki i pasek skrótów do najczęściej odwiedzanych stron, ale także całą historię przeglądanych zasobów sieciowych wraz z sugestiami Paska adresu! Co więcej, przeniesione zostały również hasła, co w pełni nas usatysfakcjonowało, choć u niektórych zrodziło obawy – może Chrome powinien chociaż o to zapytać?

Obcowanie z interfejsem

Interfejs Chrome'a zaskoczył nas bardzo pozytywnie, choć można było zauważyć pewne niedociągnięcia. Po pierwszym uruchomieniu programu zobaczyliśmy długi Pasek adresu, obok niego skróty Wstecz i Dalej, a także Opcje strony i Ustawienia Google Chrome. Poniżej umieszczono Pasek zakładek, a nad tym wszystkim Pasek kart. W oczy rzuca się od razu rezygnacja z Paska tytułu i umieszczenie tam kart – to duża oszczędność miejsca ekranowego, choć pewnie zniechęci to tradycjonalistów, którzy będą musieli przeglądać swoje ulubione linki za pomocą menu Inne zakładki po prawej stronie okna. Wprowadzono też znane z Opery szybkie wybieranie (speed dial), które zawiera wyszukiwarkę, listę najczęściej odwiedzanych serwisów oraz zakładki.

Rysunek 4: Google Chrome tuż po pierwszym uruchomieniu.

Zrezygnowano również ze strzałek otwierających dostęp do listy ostatnio odwiedzonych witryn pod przyciskami Wstecz i Dalej. Trzeba po prostu kliknąć któryś przycisk prawym przyciskiem myszy, co początkowo jest trochę dezorientujące. Powielono natomiast sposób dodawania zakładek z Firefoksa 3 – należy kliknąć żółtą gwiazdkę przy Pasku adresu.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest też sam Pasek adresu. Przypomina on rozwiązanie wykorzystywane w Firefoksie 3, ale dodatkowo wyposażono go w opcję autouzupełniania. Dzięki temu wpisanie ciągu web i naciśnięcie [Entera] od razu przenosiło na serwis Webhosting.pl. Z drugiej strony (to wada!) podanie słowa nieskojarzonego z domeną przekierowywało do listy wyników Google'a, a nie od razu do pierwszego linku, jak to się dzieje w Fx.

Rysunek 5: Dostęp do historii przeglądanych zasobów sieciowych w programie Google'a.

Szybkość i poprawność

Po pierwszych kilkunastu minutach pracy z programem stwierdziliśmy, że jest on diabelnie szybki. Na pierwszy rzut oka szybszy od Firefoksa 3, a może nawet od Opery 9.5. Strony ładowały się błyskawicznie, a żadne zbędne elementy nie były przesyłane z serwera dwa razy. Przeglądarka świetnie zarządzała pamięcią podręczną i doskonale wiedziała, co jest już na dysku i czego nie trzeba ponownie pobierać. Minusem jest jednak fakt, że kliknięcie przycisku Wstecz pobiera stronę po raz kolejny, a nie ładuje jej z pamięci cache.

Nasze organoleptyczne spostrzeżenia postanowiliśmy potwierdzić testem SunSpider JavaScript Benchmark (http://17.254.17.57/perf/sunspider-0.9/sunspider-driver.html). Wyniki były następujące (jutro zrobimy dla IE8 beta 2 oraz Fx 3.1 beta):

  1. Chrome 0.2.149.27 – 2084,8 ms +/- 6.0%,
  2. Firefox 3.0.1 – 3695,2 ms +/- 1.9%,
  3. Opera 9.51 – 5351,2 ms +/- 1.0%,
  4. Internet Explorer 7 – 42200,2 ms +/- 4.9%.

Oczywiście, test SunSpider nie jest wyrocznią, ale daje jakiś pogląd na szybkość działania engine'u JavaScriptu – Chrome pod tym względem okazuje się bezkonkurencyjny, a to oznacza, że Ajax, który w ostatnich latach nabierał rozpędu, teraz może się stać kluczową technologią w Sieci i nikt nie będzie miał zastrzeżeń do szybkości działania wykorzystujących go aplikacji.

Potwierdza to już pierwszy kontakt z aplikacjami Google'a. Największy przyrost prędkości można było zauważyć, korzystając z Czytnika, Kalendarza, Dokumentów czy Gmaila. Działały jak nigdy! Efekt przyspieszenia był najmniej spektakularny w wypadku stron z „ciężkimi” banerami reklamowymi wykorzystującymi Flasha. Odwiedzając witryny zbudowane na bazie technologii Adobe czy Silverlighta ze stajni Microsoftu, odnieśliśmy wrażenie, że Chrome nie będzie ich obsługiwał z należytą szybkością i stabilnością. Trudno w takiej sytuacji nie oprzeć się wrażeniu, że Google wymierza w ten sposób cios w środowiska deweloperskie, które są lub mogą być w przyszłości konkurencyjne wobec monokultury Google'a. Zresztą sama nazwa przeglądarki w slangu niektórych amerykańskich subkultur oznacza „giwerę”.

Chrome na razie nie potrafi również blokować reklam i dlatego przegrywa na tym polu z wyposażonym w Adblock Plusa Firefoksem. Niemniej mając świadomość, że reklama w systemach Google'a jest w dużej mierze tekstowa, spodziewamy się właściwej aktualizacji w kolejnych wersjach.

Sprawdziliśmy także poprawność renderowania stron WWW w testach Acid2 oraz Acid3. Chrome uzyskał tutaj wyniki odpowiednio 100% i 76%.

Rysunek 6: Chrome pomyślnie przechodzi test Acid2.

 

Rysunek 7: Niestety, tak już nie jest w przypadku testu Acid3.

Funkcje konfiguracji

Kiedy skończyliśmy już wstępne oględziny Chrome pod kątem obsługi serwisów WWW, zabraliśmy się za opcje konfiguracyjne (Ustawienia Google Chrome | Opcje). Nie znaleźliśmy tu jednak prawie niczego ciekawego – większość ustawień znamy z Firefoksa. Prawdę powiedziawszy, ten moduł zrobił na nas najgorsze wrażenie – trochę niedopracowanego i ubogiego. Konfiguracja ogranicza się m.in. do ustawienia strony startowej, domyślnej wyszukiwarki, folderu pobierania plików czy ustawień Sieci. Nie ma tutaj fajerwerków, ale przymykamy na to oko, ponieważ jak na wersję beta i tak jest nieźle.

Rysunek 8: Panel konfiguracyjny przeglądarki Google'a.

Chrome powinien zadowolić także deweloperów. W Opcjach strony znajduje się menu Dla programistów, gdzie można wyświetlić kod, uruchomić konsolę JavaScriptu czy zbadać element. Rozbudowanie tych elementów nie powala na kolana, tym bardziej że znamy je dobrze z mechanizmów FireBug i Dragonfly. Niemniej dobrze, że jest już w początkowych edycjach aplikacji, bo dla przykładu Opera dorobiła się takiego mechanizmu dopiero niedawno. Czepiać się nie będziemy, ale lepiej wygląda to w wydaniu rozszerzeń do Firefoksa.

Gwóźdź programu: menedżer zadań

Jak pisaliśmy kilka godzin wcześniej, Chrome wyposażono w Menedżera zadań uruchamianego za pomocą skrótu [Shift]+[Esc]. Pokazuje on listę uruchomionych procesów, którymi mogą być: sama przeglądarka, karty czy uruchomione wtyczki, takie jak Shockwave Player. Co wiecej, dzięki temu mechanizmowi da się szybko ocenić, ile pamięci RAM zajmują poszczególne procesy i jak obciążają one procesor. Jeśli jesteś prawdziwym nerdem (tak, Google pozwoliło sobie na odrobinę swobody w nazewnictwie interfejsu), dostaniesz o wiele dokładniejsze statystyki, dokładnie obrazujące wykorzystanie dostępnej pamięci. Google zapewnia, że każdy element jest separowany, co uniemożliwi np. zawieszenie całej aplikacji przez jedną z kart. Obrazowo i efektownie możemy to zaobserwować podczas przeciągania kart poza okno główne programu – karta staje się wówczas odrębnym oknem, które możemy zamknąć. Genialne! Jest to bez wątpienia jeden z głównych atutów aplikacji, który wyróżnia ją na tle konkurencji.

Rysunek 9: Menedżer zadań w Google Chrome.

Werdykt

Google Chrome to niezły program – kandydat na przeglądarkę przyszłości (może my jeszcze będziemy się bawić w wojny browserów, ale nasze dzieci już nie). Wymaga on jednak jeszcze dużych nakładów pracy. Opublikowana dziś wersja beta nie obsługuje np. żadnych wtyczek. W związku z tym nie działają obsługa gestów myszy, integracja z zewnętrznymi serwisami i aplikacjami czy dodatkowe paski narzędzi. Czasem chce się powiedzieć: gdzie jesteś, Tab Mix Plusie?

Produkt nie pozwala także na zmianę stylów wizualnych. Użytkownik jest skazany na domyślny, znany z Visty interfejs. Co więcej, Chrome ignoruje niestandardowe style Windows XP, dlatego pasuje do reszty okien jak wół do karety. Interfejs jest „sztywny” – panele są zawsze na górze, a zakładki na dole. Podobnie jak w „starym, dobrym Internet Explorerze”, program często nie reaguje na przycisk [Esc], nadal uparcie ładując umieszczoną na leniwym serwerze stronę WWW.

To wszystko sprawia, że Google Chrome nie jest dziś aplikacją dla zaawansowanych użytkowników, korzystających z wielu usług online i chcących w pełni kontrolować swoją przeglądarkę. Nie mamy jednak wątpliwości, że to dopiero początek pracy nad tym programem, a jak na początek właśnie, to dostaliśmy i tak bardzo dużo. Oznaczać to tylko może jedno – jeśli w ciągu kilku lat nie zmieni się paradygmat Internetu i przeglądarki wciąż będą potrzebne, Chrome może być na tym polu niekwestionowanym liderem.

Podsumowanie: Ocena:

Do pobrania: http://www.google.com/chrome
Producent: Google Inc.
Cena: freeware
Wersja: 0.2.149.27 (1583)
Rozmiar: 475 KB (plik preinstalacyjny)
Język: polski
Platforma: Windows XP/Vista

Plusy: szybkość, szybkość i jeszcze raz szybkość;
przejrzysty, choć niekonwencjonalny interfejs

Minusy: mała liczba opcji; brak gotowości
do obsługi wtyczek; ograniczone
możliwości dopasowywania interfejsu
do własnych potrzeb; nie najlepsza obsługa Flasha

Finalna ocena (w skali 1–10): 7

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
14 skomentuj »

Komentarze

  • SZoPer

    #1 SZoPer® 2008-09-03 02:52:24 0

    Krótkie sprostowanie:

    - wyciąganie kart do oddzielnych okien nie jest takie unikalne - w Operze od niepamiętnych czasów można chwycić kartę i przesunąć ją odrobinę wyżej i... mamy nowe okno

    - z tym brakiem gotowości do obsługi wtyczek też zdaje się nie być do końca tak, jak to opisano w artykule - odsyłam do tych zrzutów ekranowych

    None

  • simpel.pl

    #2 simpel.pl 2008-09-03 08:45:59 0

    Google połączyło dobre cechy istniejących przeglądarek + dodało kilka swoich rozwiązań + dodało rozwiązanie znane z Mozilla Prism (przeniesienie onlinowych aplikacji wprost na Pulpit).

    Dla mnie osobiście przydałaby się integracja zakładek z Google Bookmarks. Ale jak widać nie starają się na siłę wciskać swoich usług po za samą przeglądarką.

    Pozdrawiam

    None

  • Rafał

    #3 Rafał 2008-09-03 09:46:26 0

    Polecam przeczytać punkt 9 umowy licencyjnej jest bardzo ciekawy.

    http://www.google.com/chrome/eula.html?hl=pl&brand=CHMG&utm_source=pl-hpp&utm_medium=hpp&utm_campaign=pl

    None

  • Kacper86

    #4 Kacper86 2008-09-03 10:16:24 0

    Mysle, ze GC ma swietnie pomysly (przede wszystkim osobny proces dla kazdej zakladki) i nalezy jej sie dobrze przyjrzec. Ja robilem testy FF 3.0.1 vs GC porownujac szybkosc ladowania sie stron (m.in):

    www.cnn.com

    www.tvp.com

    duze dokumenty z docs.google.com

    w kazdym tescie szybszy byl ff. Takze, poki go, trzeba jeszcze nad GC sporo popracowac. oczywiscie cache byl usuniety.

    Ja nie moge przegladac internetu bez adblock plusa (lub podobnych), ale jak tylko go wprowadza to GC stanie sie uzyteczna przegladarka. Oczywiscie mozilla nie spi i rozwija sie rownie dynamicznie - widzieliscie plugin ubiquity (szukajcie na google'ach)? Goraco polecam :)

    None

  • night

    #5 night 2008-09-03 10:24:32 0

    a tu kompletnie odmienna opinia: http://www.baekdal.com/future/Products/google-chrome/

    None

  • dAREuS

    #6 dAREuS® 2008-09-03 10:49:38 0

    @SZoPer: tak, masz rację z tymi kartami. Może mogliśmy po prostu wyraźniej zaznaczyć, że nie jest to całkowita nowość na rynku. Co do "wtyczek" - może w którymś miejscu wyraziliśmy się niejasno. Chodzi o to oczywiście, że wtyczki są już dziś obsługiwane, a na rozszerzenia trzeba będzie trochę poczekać.

    None

  • mis_albo_niemis

    #7 mis_albo_niemis 2008-09-03 13:38:40 0

    Zrobiłem u siebie testy Suna we wszystkich moich przeglądarkach. System Win XP SP2 EN:

    Safari 3.1.2 (525.21) 5333.8ms +/- 0.8%

    Chrome 0.2.149.27 2763.0ms +/- 8.4%

    Opera 9.52 7524.8ms +/- 2.5%

    Firefox 3.0.1 4730.8ms +/- 2.3%

    IE 7.0.5730.13 40426.0ms +/- 3.7%

    Widać wyraźnie, jak potężny w JS jest Chrome. Jest się czego bać :)

    None

  • Kamil Pawlik

    #8 Kamil Pawlik 2008-09-03 19:33:28 0

    @mis_albo_niemis: a co JS ma wspólnego z Sun to pierwszse?

    a po drugie: ciekawe, czy ff z grease monkey chrome da radę w szybkości przetwarzania FF.

    Btw. Ta przeglądarka - nic specjalnego...

    None

  • żelazny mike

    #9 żelazny mike 2008-09-03 23:30:20 0

    "nie najlepszy flash" to raczej łagodnie powiedziane. Flash po prostu tnie się na amen, nawet youtube potrafi się przyciąć, nie wspominając o takich flashowych serwisach jak czy szarada.net czy gramy.org

    no ale w końcu to beta, może coś poprawią

    None

  • Kiku

    #10 Kiku 2008-09-04 09:58:50 0

    1. "Google zapewnia, że każdy element jest separowany, co uniemożliwi np. zawieszenie całej aplikacji przez jedną z kart."

    Co z tego, że się nie crashuje, jak mrozi się już cała i nawet szift esacape nie pomaga (a czasem nawet ctrl alt del)? Bez sensu.

    2. Wyciąganie tabów dostępne jest już od dawna w Safari i Operze.

    Co to znaczy, że coś nie jest CAŁKOWICIE nowe? Po prostu w ogóle nie jest to innowacja.

    3. "Google Chrome to niezły program – kandydat na przeglądarkę przyszłości" -- Udostępnili DWIE nowe funkcje, z których: jedna nie została napisana przez nich (V8) i która wcześniej po prostu nie była zaimplementowana w przeglądarce; druga (osobne procesy dla tabów) nie do końca działa (mrożenie całej przeglądarki). Reszta to estetyka w interfejsie.

    4. "Opublikowana dziś wersja beta nie obsługuje np. żadnych wtyczek. W związku z tym nie działają obsługa gestów myszy, integracja z zewnętrznymi serwisami i aplikacjami czy dodatkowe paski narzędzi." -- autor artykułu, nie dość, że nie widział Opery i Safari na oczy (ptrz punkt 2.), to nie odróżnia wtyczek od rozszerzeń.

    Poza tym autor artykułu dał się chyba delikatnie ponieść propagandzie google, które podkradło z innych przeglądarek pomysły, dorzuca dwa swoje (w tym jeden, który nie działa, a drugi stworzony przez kogo innego, ale nie zaimplementowany wcześniej w przeglądarce) i robi śmieszny komiks, w którym pisze, że to okay, bo oni dadzą open source i będzie można coś "pożyczyć" też od nich (nie wspominają, że od siebie nie dali wcale tak dużo, jak to wygląda).

    A różnice w szybkości otwierania stron w Safari/Chrome wynikają jak mniemam dlatego z używania V8 przez to drugie, że obie przeglądarki używają WebKita do renderowania stron.

    None

  • dAREuS

    #11 dAREuS® 2008-09-04 10:40:58 0

    Cześć Kiku, dzięki za obszerny komentarz. W zasadzie to jedyny zarzut do nas dotyczy pomylenia wtyczek z rozszerzeniami - tak, pisaliśmy to późno w nocy i z rozpędu napisaliśmy wtyczki, o czym już pisałem w poście powyżej.

    Widzieliśmy Operę i Safari, ale nie zmienia to faktu, że Chrome może być przeglądarką przyszłości, nawet bez względu na to, czy ma choć jedną funkcję nową. Chodzi o to, że jest zrobiona co najmniej bardzo poprawnie, a kiedy wyjdzie ze stadium beta, ani my ani Ty nie będziemy mogli pisać, że nie działa Esc.

    No i link do jej pobierania jest na najpopularniejszej witrynie świata.

    None

  • dsp32bit

    #12 dsp32bit 2008-09-04 11:40:18 0

    jako ze mam linuxa nie moglem chrome stestowac :)

    ale testy wyraznie pokazuja ze tracemonkey z wlaczonym jitem jest rownie szybkie :)

    http://osnews.pl/mozilla-tracemonkey-szybsze-niz-v8-od-google/

    ja zrobilem testy pod linuxem opery 9.52 i firefoxa3.1b1preTraceMoneky

    oto wyniki

    Firefox z Tracemonkey: 4709.2ms

    Opera 9.52 : 13609.6ms

    jak widac ogniolis troszku przyspieszyl :)

    Architektura testowa Athlon 1800 Xp

    None

  • Floyd

    #13 Floyd 2008-09-04 14:18:50 0

    Panie i Panowie, to jest wersja Beta i nie można od niej oczekiwać cudów na kiju.

    Jak najbardziej koncepcja Google jest jak najbardziej na miejscu i jak znam potegę, ludzi którzy tam pracują z potęgą pieniądza które mają, mogą naprawdę wymyśleć coś interesującego, ja czekam na nowości ze stajni google...

    None

  • Diabel

    #14 Diabel 2008-09-04 23:42:35 0

    Wpiszcie w pasek:

    evil:%

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł