FriendFeed: test społecznościowego agregatora treści
Uruchomiony w lutym 2008 roku FriendFeed reprezentuje nową generację aplikacji online. Ich zadaniem jest agregowanie treści użytkownika pochodzących z różnych serwisów i prezentowanie ich w jednym oknie.
Zwiększająca się liczba wirtualnych społeczności doprowadziła do powstania różnych narzędzi, które ułatwiają poruszanie się w dżungli Web 2.0. Wśród najbardziej znanych projektów można wymienić OpenID (uniwersalny login) oraz OpenSocial (uniwersalny zestaw interfejsów programowania aplikacji). Podobny cel – zintegrowanie witryn typu user-generated content – przyświecał twórcom FriendFeeda, byłym pracownikom Google'a i twórcom takich produktów, jak Gmail czy Google Maps.
FriendFeed jest najpopularniejszą usługą agregującą treści z różnych stron WWW. Obsługuje takie witryny, jak Delicious, Ma.gnolia, Digg, Czytnik Google, Reddit, Flickr, Picasa, Gmail, Pownce, Twitter, Last.fm, Pandora, Vimeo, YouTube, Amazon, LinkedIn, Netvibes czy Yelp. Użytkownicy mogą publikować w FriendFeedzie informacje o nowych wpisach, komentarzach, udostępnionych plikach i tym podobnych, umieszczanych w partnerskich witrynach.
Zakładanie konta i dodawanie usług
Aplikacja zaskakuje prostotą interfejsu i obsługi. Aby zacząć z niej korzystać, wystarczy na stronie głównej wybrać polecenie Create an account. Już na tym etapie użytkownik może zdecydować, czy jego kanał ma być publiczny czy też prywatny. W wypadku zaznaczenia opcji Make my feed public każda osoba będzie mogła przeglądać wpisy we FriendFeedzie (na tej samej zasadzie działa osobista strona zakładek w Delicious).
Bardzo pozytywnie zaskoczyły nas też opcje importu kontaktów dostępne podczas rejestracji. Okazało się, że internauta może od razu ustanowić połączenia z innymi użytkownikami FriendFeeda, którzy mają konto w Facebooku. Alternatywnie jest on w stanie przeszukać bazę aplikacji, wykorzystując adresy z Gmaila, Yahoo! Maila, Hotmaila czy poczty AOL. Oczywiście importu można dokonać także w dowolnym późniejszym terminie.

Rysunek 1: FriendFeed żąda dostępu do poczty Gmail.
Po zakończeniu tego etapu naszym oczom ukazał się główny interfejs aplikacji. Kliknęliśmy polecenie Add the sites you use to your feed, a następnie See all 43 services. Pojawiła się lista wszystkich obsługiwanych przez FriendFeeda witryn. Na początek wybraliśmy Delicious. Podawanie hasła nie było konieczne – wystarczył login.

Rysunek 2: Dodawanie konta w Delicious do FriendFeeda.
W wypadku Czytnika Google'a należało wkleić link do indywidualnej strony użytkownika, gdzie są publikowane udostępnione elementy (Shared items). Nie obyło się przy tym bez problemów. FriendFeed nie akceptuje adresów w domenie google.pl. Trzeba więc modyfikować je do postaci http://www.google.com/reader/shared/user_ID. Na szczęście pod nowym adresem znajduje się ta sama strona.
W następnej kolejności dodaliśmy profil z YouTube'a. Co ciekawe, tu także podawanie hasła nie było konieczne. FriendFeed po prostu aktywował subskrypcję filmów publikowanych przez daną osobę. W praktyce okazało się, że do aplikacji można dodać dowolną liczbę kont z YouTube'a, a także innych witryn – niekoniecznie muszą to być własne profile. Dzięki takiej opcji da się śledzić aktywność znajomych, którzy nie mają konta w FriendFeedzie.

Rysunek 3: Do konta w FriendFeedzie nie trzeba koniecznie dodawać własnych profili.
Główne elementy interfejsu
Po zakończeniu dodawania serwisów wróciliśmy do zakładki Home. Znaleźliśmy tu listę opisującą aktywność wszystkich aplikacji. Pojawiły się takie komunikaty, jak Dodałeś wideo do YouTube albo Dodałeś pięć linków do Delicious – wszystko z datami i linkami. Także tutaj znalazło się miejsce na wpisy od znajomych. Okazało się, że można dzielić ich na grupy (na przykład Rodzina czy Praca) i w ten sposób tworzyć wirtualne katalogi z określonymi typami wpisów.

Rysunek 4: FriendFeed pozwala na podział znajomych na grupy.
Pozytywnie zaskoczyła także zakładka Me (menu po lewej). Po przejściu na tę stronę pojawiły się wyłącznie linki dodane przez nas – informacje udostępnione przez znajomych znikły. Także po lewej umieszczono bardzo przydatne narzędzie do tworzenia „pokoi” – „miniFriendFeedów”, które zrzeszają wyłącznie zaproszone osoby zainteresowane danym tematem.
Najmniej przydatnym modułem aplikacji okazała się zakładka Everyone. Tutaj trafiają wpisy wszystkich użytkowników. Jest ich jednak bardzo dużo – śledzenie jest w praktyce niemożliwe. Najprawdopodobniej twórcy usługi dodali tę funkcję, aby pochwalić się światu informacją o tym, jak dużo ludzi korzysta z ich witryny.

Rysunek 5: Zakładka Everyone – najmniej przydatny element FriendFeeda.
Do kogo jest skierowany FriendFeed
Na pierwszy rzut oka do wszystkich – serwis ma bardzo prosty, przejrzysty, intuicyjny interfejs, którego opanowanie zajmuje kilka minut. Przydaje się on wtedy, gdy ktoś korzysta z wielu aplikacji online, udostępnia pliki, zakładki czy innego rodzaju zasoby. Potrzebuje strony, która pomoże mu w opanowaniu tego wszystkiego i ma wielu wirtualnych znajomych.
| Podsumowanie: | Ocena: |
| Do pobrania: http://friendfeed.com/ Producent: FriendFeed, Inc. Cena: freeware Wersja: 1.0 Rozmiar: aplikacja online Język: angielski Platforma: multi |
Plusy: przejrzysty, prosty i szybki interfejs; duża liczba obsługiwanych serwisów zewnętrznych Minusy: brak (może poza niszowym charakterem usługi) Finalna ocena (w skali 1–10): 9 |
Komentarze
Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka
(słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.
Popularne
Nazwa padła ofiarą szantażystów, inni polscy hosterzy też zagrożeni?
22
Darmowy Internet od Aero2. Jak go zdobyć i jakie są prawdziwe koszta? Instrukcja krok po kroku
11
Programowanie w środowisku Android – wprowadzenie do projektowania aplikacji dla urządzeń mobilnych
17
Premiera Diablo 3 wzbudziła dyskusję na temat gier, które zawsze chcą być online
19
Nowy problem z Windows 8: bootuje się za szybko
10
Amerykańscy rodzice straszeni „e-narkotykami” dostępnymi w Sieci
21
Anonymous upubliczniają 1,7 GB danych wykradzionych Departamentowi Sprawiedliwości USA
12
Blueseed: libertariańska sztuczna wyspa przyciągnęła już ponad sto startupów z całego świata
8
Rewolucja w Firefoksie, nowa łatka czterokrotnie ograniczyła zużycie pamięci
20
Darmowy Internet od Aero2. Jak go zdobyć i jakie są prawdziwe koszta? Instrukcja krok po kroku
11
CVDazzle: makijaż jest w stanie pokonać automatyczne systemy ulicznego monitoringu
3
Programowanie w środowisku Android – wprowadzenie do projektowania aplikacji dla urządzeń mobilnych
17
Ubuntu 12.04 LTS już dostępny: stabilna dystrybucja na następne pięć lat?
28
Zostań webmasterem polskiego rządu, zarobisz na komfortowe życie dla siebie i swojej rodziny
33
Społeczność
anga star za droga ludzie wy myślicie!?Jestem 4 klasistką rodzice się nigdy nie...
Jan Zwyczajnych filmów tak kręcić się nie da co najwyżej krótkie scenki jak w...
piotrek____ @asdfgh - yup, też tak sądzę.
Tak jak wtedy ten przeciek o żołnierzu...
gonzales Javowcy pozdrawiają dotnetowców xD
kaziks Galaxy S II - u mnie po aktualizacji Firefox działa strasznie zacina się...
Doniek Szkoda że strona z demo nie działa - non stop się przeładowuje
bartez Niech zaczną jeszcze bardziej ograniczać programistów, to zdziwią się ilu...
- Najdmen.pl: Konta www z wyłączonym licznikiem transferu od IONIC.pl (1)
- 2BE.PL: [Oferta] Promocja jak złoto w 2BE.PL (1)
- gardius: Dobra hurtownia sportowa (1)
- gardius: Tanie książki gdzie warto kupować? (1)
- Najdmen.pl: PROMOCJA, 500 DOMEN .EU ZA 1 PLN NETTO ! (1)
- VMLine: [Oferta] Serwery VPS Xen-HVM/OpenVZ z darmową administracją (2)
- Marek: Generowanie PDFa (2)
Polecane książki
Praca
Czytaj Webhosting
Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.
Zarejestruj domenę
Sprawdź dostępność swojej domeny:
| .pl: | 0 zł | .com: | 19.90 zł | |
|---|---|---|---|---|
| .com.pl: | 0 zł | .eu: | 19.90 zł |








