Opatentowana przez Google'a konstrukcja składa się z pływającej barki, która wykorzystuje energię oceanu do chłodzenia i zasilania, oraz zestawianych na platformie za pomocą dźwigu kontenerów, które będą obliczeniowym „motorem” takiego pływającego centrum.
Barki takie miałyby być cumowane od 5 do 10 km od brzegu, tak aby dało się je ustawić już na wodach międzynarodowych, poza strefami niektórych państw (istnieją kraje, których morska strefa ekonomiczna sięga na 5 km w morze). Barki mają być zasilane konwerterami energii falowej Pelamisa – systemem, który wykorzystuje ruch fal wody do wytwarzania elektryczności.
Konwertery Pelamisa można zestawiać w „farmy elektryczne” – znane są działające już systemy, które generują około 5 MW mocy za pomocą siedmiu jednostek Pelamis. Jednak Google idzie dalej – dołączone przez wyszukiwarkowego potentata plany pokazują, jak zestawić 40 lub więcej konwerterów, by generować ponad 40 MW mocy.
Pływający w ten sposób obiekt, zarejestrowany pod jakąś tanią banderą, staje się idealnym centrum danych – sam pozyskuje energię elektryczną, łatwo chłodzi swoją infrastrukturę obliczeniową i nie trzeba płacić żadnych podatków gruntowych – często niebagatelnych dla współczesnych wielkich farm serwerów.
Mimo przyznania patentu, większość specjalistów związanych z budową centrów danych nie potrafi uwierzyć, że Google faktycznie chce zbudować coś tak niezwykłego. Jednak jak piszą redaktorzy Data Center Knowledge, w grudniu 2003 roku Google wystąpiło o patent na przenośne centrum danych, które byłoby wbudowane w standardowy kontener. Wówczas też nikt nie brał tego pomysłu na poważnie.
Jednak podczas marcowego Efficient Data Center Summit, Jimmy Cliradas z Google poinformował, że pierwsze takie kontenery zostały wdrożone w warunkach produkcyjnych już jesienią 2005 roku. Co ciekawe, Cliradas jest jednym z wynalazców, których nazwiska figurują na wniosku patentowym na pływające centrum danych. Uwzględniając dwuletni cykl wdrożeniowy w Google, można wnioskować, że pierwsze jednostki oceanicznej floty Brina i Page'a mogłyby być zwodowane już w 2009 roku.
Samo Google odmawia tymczasem komentarzy w tej sprawie.
Źródło: datacenterknowledge.com
Ładowanie





Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042523 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.0.10
Browser: Opera/10.00 (Windows NT 6.0; U; en) Presto/2.2.0
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042315 Firefox/3.0.10
Co do platform zamocowanych do dna oceanu, to odpada ze względu na gigantyczne koszta. Zbudowanie pływającego centra danych ma być jak najtańsze, dlatego wykorzystuje się zwykłe kontenery z blachy, darmowe chłodzenie i energię z oceanu.
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.8) Gecko/2009032609 Firefox/3.0.8
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.9) Gecko/2009040821 Firefox/3.0.9
Cos o piratach:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/8,80287,5963832.html
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/525.19 (KHTML, like Gecko) Chrome/1.0.154.59 Safari/525.19
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042316 Firefox/3.0.10
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042316 Firefox/3.0.10
Ja bym zrobił taki mechanizm, by dane same się niszczyły w wypadku kradzieży itp. A że serwery są tylko kupą złomu i tworzyw sztucznych, to nie są aż takie cenne.
Piracie mogą sobie kraść ile wlezie tych serwerów. Nie będzie się im toopłacać. Bo co ztym zrobią? Na skup złomu z tym się udzadzą :-D?!
Pozdrawiam Przemysław 'th3mon' Szelenberger
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042316 Firefox/3.0.10
Napewno umieszcza 5-15 km od brzegu USA
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042316 Firefox/3.0.10
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042316 Firefox/3.0.10 FirePHP/0.2.4