publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
9 skomentuj »

TAGI: firebird , mozilla firefox , mozilla foundation , phoenix , przeglądarka

2008-06-18 22:30  |  Adam Golański

Firefox: historia przeglądarki, którą wszyscy kochamy

Firefox: historia przeglądarki, którą wszyscy kochamy

Wielu uważa, że Firefox to coś więcej niż przeglądarka – to religia. Sama Mozilla nigdy nie rozwiała tego typu przekonań, przemycając w programie apokaliptycznie brzmiące wersy z Księgi Mozilli (dostępne po wpisaniu w pasku adresu about:mozilla). Zanim nowa przeglądarka zdobyła swoją dzisiejszą pozycję, musiała przejść długą drogę ku dojrzałości. Początki były trudne, a problemy z tożsamością – objawiane trzykrotną zmianą nazwy projektu – na pewno nie ułatwiły Firefoksowi startu. Teraz, gdy możemy się cieszyć oficjalnie udostępnioną, stabilną wersją trzeciej odsłony Firefoksa, warto przypomnieć, jak długą drogę przebyła nasza przeglądarka.

Początki: Phoenix

Projekt znany obecnie pod nazwą Firefox rozpoczął swoje życie jako eksperymentalne odgałęzienie pakietu Mozilla Suite (obecnie znanego jako SeaMonkey) – wolnej przeglądarki zbudowanej na bazie kodu Netscape Navigatora. Na początku narzędzie nazywało się po prostu m/b – od mozilla/browser. Jednak jego autorzy – David Hyatt i Blake Ross – po osiągnięciu przez kod pewnej zakładanej dojrzałości opublikowali go 23 września 2002 roku pod oficjalną nazwą Phoenix.

Phoenix 0.1 Pescadero (z hiszpańskiego – rybak) był mały i szybki, ładował się dwa razy szybciej niż Mozilla Suite i już wówczas miał interesujące funkcjonalności – możliwość przeglądania stron w oddzielnych kartach, menedżera pobierań, blokadę wyskakujących okienek i personalizowane paski narzędzi. W tamtych czasach było to znacznie więcej, niż można było znaleźć w dominującej na rynku przeglądarce z Redmond. Nie było jeszcze panelu bocznego, nie było paska wyszukiwania, menu konfiguracyjne było więcej niż ubogie – ale i tak projekt błyskawicznie zdobył sympatię zarówno użytkowników, jak i programistów.

Webhosting.pl

Rysunek 1a: Z popiołów Netscape'a powstała przeglądarka o nazwie Phoenix. W wersji 0.1.


Webhosting.pl

Rysunek 1b: Możliwości konfiguracyjne nowej przeglądarki były więcej niż skromne, ale były.

Dwa tygodnie później pojawiła się kolejna wersja. Phoenix 0.2 Santa Cruz wprowadzał panel boczny, w którym można było przeglądać zakładki i historię, pasek wyszukiwania (pozwalający na wyszukiwanie w Google'u i dmoz.org) i opcje konfiguracyjne, dzięki którym można było wyłączać Javę, oraz – co chyba najważniejsze dla dalszych losów tej przeglądarki – wprowadzał obsługę rozszerzeń i skórek. Od tej pory każdy niezależny programista mógł wprowadzić do Firefoksa nowe funkcjonalności. Jak to się skończyło – wiemy dobrze, do dziś bowiem dla przeglądarki Mozilli stworzono tysiące rozszerzeń, a niektóre z nich to prawdziwe arcydzieła.

Kolejne wersje pojawiały się lawinowo. Phoenix 0.3 Lucia wprowadził nowy układ przycisków na pasku narzędzi, zmniejszono rozmiary ikon oraz dodano możliwość blokowania obrazków z wybranych witryn. W mechanizmie blokady wyskakujących okienek pojawiła się zaś „biała lista” – czyli metoda zezwalania wybranym witrynom na otwieranie treści poza głównym oknem przeglądarki.

Webhosting.pl

Rysunek 2a: Kolejna wersja – 0.3 – nadawała się już do codziennego użytku.


Webhosting.pl

Rysunek 2b: A jej możliwości konfiguracyjne pozwalały dostosować ją do swoich potrzeb.

Phoenix 0.4 Oceano udoskonalił mechanizm „białych list” – można już było dodawać wykluczone z blokowania witryny, podając ich adres. Wprowadzono też skróty klawiaturowe do przełączania się między stronami otwartymi w kartach i dodano możliwość wpisywania w pasku adresu samej nazwy domeny, bez prefiksów i sufiksów – Phoenix automatycznie dodawał „www.” i „.com”.

Phoenix 0.5 Naples nie wprowadzał natomiast żadnych widocznych zmian, udoskonalono jednak obsługę pamięci i usunięto usterki z menedżera pobierania oraz mechanizmu wyszukiwania fraz na stronie. Dodano też obsługę zapamiętywania stanu przeglądarki przed jej zamknięciem i obsługę pięcioprzyciskowych myszy.

I na tej wersji skończyło się życie Phoeniksa. Firma Phoenix Technologies, znana z tworzenia BIOS-ów do płyt głównych komputerów PC, złożyła w kwietniu 2003 roku pozew przeciwko Mozilli o naruszenie znaku towarowego; okazało się bowiem, że dostawca ten ma zarejestrowaną markę Phoenix FirstWare Connect, która odnosiła się do przeglądarki wbudowywanej w niektóre wersje BIOS-u. Mozilla w ramach ugody zdecydowała się zmienić nazwę swojego projektu na Mozilla Firebird.

«poprzednia 1 2 3 4 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
9 skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

  • dAREuS

    #1 dAREuS 2008-07-07 11:40:11 0

    Hmmm, a ja nie mogę sobie przypomnieć mojej przesiadki (kompletnej), ale było to chyba w okolicach Royal Oak. Czuło się już wówczas potencjał tej przeglądarki.

    None

  • asab

    #2 asab 2008-07-07 11:40:11 0

    dlaczego to czcionka szeryfowa byla? bo to byl linuks; w windows byla domyslna systemowa.

    None

  • wiraqcza

    #3 wiraqcza 2008-07-07 11:40:11 0

    Gdyby tylko poprawili performance na linuchu byłoby pięknie.

    None

  • CoYoT

    #4 CoYoT 2008-07-07 11:40:11 0

    Ale na stronie 3 wkradł się mały błąd - aktualizacja binarne nie wymagały restartu komputera tylko przeglądarki :)

    None

  • Kiko

    #5 Kiko 2008-07-07 11:40:11 0

    No FF jest ok ale dla mnie istnieje tylko 1 przeglądarka z prawdziwego zdarzenia OPERA!!!! Nic ją nie przebije!!!!

    None

  • pescadero

    #6 pescadero 2008-07-07 11:40:11 0

    Co do nazwy kodowej pierwszej przeglądarki, to rybak to pescador, a pescadero to sprzedawca ryb ;)

    None

  • przemogo

    #7 przemogo 2008-07-07 11:40:11 0

    ja używałem już firebirda 0.6

    None

  • Haver

    #8 Haver 2008-07-07 11:40:11 0

    Opery nie używam od kiedy miałem z nią problemy z oglądaniem filmików na YouTube. Na fx nie mam z tym problemów.

    None

  • Tepe

    #9 Tepe 2008-07-07 11:40:11 0

    Mnie dosyć długo zajęło przejście na Firefoxa, szczególnie że w przypadku tego programu zawsze denerwowała mnie powolność ładowania się całego programu. W porównaniu do IE.

    Jednak jak przeszedłem, to przeszedłem kategorycznie. "Stary koń zdechł, a nowego trzeba ujeździć". Teraz korzytam z przeglarek w takim stosunku 95-4.99-0.01% (FF,O,IE)

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł