publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
19 skomentuj »

TAGI:

2008-04-16 17:37:24, dodał dAREuS

Dziewięć błędów, które zabiją każdą stronę firmowąDziewięć błędów, które zabiją każdą stronę firmową

Wielu z Was zrobiło niejedną stronę WWW dla swoich klientów biznesowych. Jak dobrze więc wiecie, klientami bardzo często są osoby, których pojęcie o Internecie jest takie jak nasze o anatomii nurzańców kaukaskich. Dlatego tak ważne jest zawsze pierwsze spotkanie z klientem, na którym objaśniamy mu reguły gry i to, jak powinno się przygotować stronę internetową. Zdobywamy naszym profesjonalizmem zaufanie klienta i zabieramy się za opracowanie serwisu. I kiedy witryna jest już gotowa, czasem okazuje się, że coś "nie zagrało", że nasze przypuszczenia i wiedza okazały się nietrafne w odniesieniu do tego projektu. Wtedy klient zadziera nos i z miną znawcy stwierdza: "A nie mówiłem". Aby uniknąć takich sytuacji, musimy się więc stosować do żelaznych reguł. Dziś garść takich zasad – dziewięć błędów webmastera, które zabiją każdą stronę firmową.

1. Nieodpowiednia nazwa domeny

Zaproponuj klientowi krótką, łatwą do zapamiętania nazwę. Niech jego klienci będą mogli sami wpisać adres strony w przeglądarce. Pamiętaj jednak, że powinna ona być w jakiś sposób powiązana z prowadzoną przez niego działalnością. Dlatego nie szukaj krótkich nazw na siłę! Lepsza jest dobrapiekarnia.pl niż echleb.pl, która nic nie mówi o biznesie i jest logiczną katastrofą.

2. Kiepski layout i funkcjonalność

Może to banały, ale warto je powtarzać. Treść jest królem, ale jeśli ubierzesz ją w brudne szmaty, wszyscy będą ją mieli za żebraka. Zadbaj o wizualny aspekt swojej witryny, lecz zrób to zgodnie z zasadami użyteczności. Niech menu będzie zawsze w tym samym miejscu, przyjmij konwencję dla linków i wprowadź gradację elementów. Niech użytkownik w każdej chwili wie, co jest na każdej stronie najważniejsze, co mniej ważne, a co można ewentualnie pominąć. Wprowadzaj "ficzersy", ale tylko wtedy, kiedy są one naprawdę potrzebne. Strona ma spełniać oczekiwania odbiorców, a nie ambicje jej twórców.

3. Nadmierna komplikacja i powolność

To się nieco wiąże z poprzednim punktem, lecz warto jednak wyróżnić aspekt zbytniego skomplikowania strony. Otóż nie należy usprawniać jej działania na siłę. Jeżeli coś można zrobić po prostu, to niech takie właśnie będzie. Wiem, że dziś coraz więcej AJAX-a, Fleksa i AIR-a, ale nawet one nie zamienią witryny w coś tak szybkiego jak aplikacje desktopowe, do których często przyzwyczajeni są użytkownicy. Skomplikowanie idzie często w parze z powolnością, a to jest prawdziwy morderca dla stron. Nie ma niczego gorszego niż użytkownik, który zapłacił za swoje superwielomegowe łącze i jest wielce niezadowolony z działania jakiejś witryny.

4. Stagnacja

Nieaktualizowanie witryny jest jednym z grzechów głównych. Użytkownicy myślą tak: odwiedziłem stronę raz i niczego nowego na niej nie było. Odwiedziłem drugi raz i szukałem nowości, ale również się zawiodłem. Po co mam odwiedzać stronę po raz trzeci? Tak, dotyczy to również stron biznesowych, których zadaniem jest przyciąganie klientów do oferty firmy. Dodajmy, że grzechem jest również aktualizowanie nieregularne. Skąd użytkownicy będę wiedzieli, kiedy wejść na stronę i szukać na niej nowości? Jeśli możesz, wyrabiaj wśród użytkowników nawyki.

5. Linki donikąd i ciągłe 404

Wyobraź sobie, jak użytkownik znajduje to, czego szukał na twojej stronie. Klika odnośnik i dostaje pięknie przygotowaną stronę błędu 404. Na pewno czujesz tę złość, bo sam nieraz byłeś w takiej sytuacji. Dlatego pamiętaj, żeby regularnie sprawdzać odsyłacze. Na dodatek sprawdzaj nie tylko, czy one gdzieś prowadzą, ale czy na pewno prowadzą do właściwej treści.

6. Brak informacji o kontakcie

Jest bardzo duża grupa użytkowników Sieci, którzy używają jej tylko do odnalezienia telefonu kontaktowego do firmy. Schowasz go, a twój klient straci tysiące potencjalnych kontrahentów. Wytłuszczaj, podkreślaj, koloruj, powiększaj informacje o kontakcie. To jeden z kluczowych elementów każdej strony biznesowej.

7. Ignorowanie statystyk

Jeden z moich ulubionych grzechów, bo jest testem na "szacunek do użytkownika". Ignorowanie statystyk, choćby takich jak Google Analytics, to przekazywanie komunikatu: "Jesteśmy tacy świetni, że żadne wykresy nie będą nas tutaj pouczały". Tymczasem statystyki to podstawowe narzędzie, które pozwoli poprawiać każdą witrynę. Poznasz dzięki nim nawyki użytkowników strony i podstawowe błędy jej użyteczności. Podsumuję to może tak: zakładki ze statystykami nigdy nie zamykam w mojej przeglądarce.

8. Darmowy albo tani hosting

Błagam, nie róbcie tego nikomu. Nie stawiajcie klientom poważnych stron na darmowych serwerach. Kto im pomoże, jeśli coś pójdzie nie tak? Nikt. Kto będzie pierwszy do zalania takiej strony toplayerami reklamowymi? Wszyscy. Oddajcie hosting w ręce specjalistów. Tak samo jak wy chcecie być uznawani za speców od CSS, tak samo obok żyją eksperci od administracji webserwerami. Są dobrzy i można do nich zawsze zadzwonić po pomoc.

9. Szukanie podwykonawców amatorów

A zatem dostaliśmy dobrze płatne zlecenie. Świetnie. Jak się nie namęczyć? Zatrudnić studentów z politechniki. Z którego roku? Z pierwszego. Działa? Jakoś działa. To częsty scenariusz – stosujcie go tylko wtedy, kiedy możecie zapewnić pełną kontrolę nad projektem. Nie myślcie, że ktoś coś zrobi równie dobrze jak Wy, za ułamek sumy, którą wzięliście od zleceniodawcy. Jeśli dostaliście zamówienie na 5 tysięcy złotych, a zlecicie je komuś za 2 tysiące, to dostaniecie pracę za 2 tysiące złotych. Taką więc pracę dostanie również wasz klient. Więcej do Was nie wróci.

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
19 skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

  • Megaemce

    #1 Megaemce 2008-07-07 11:01:42 0

    Brakuje mi Darek jakiegoś takiego zakończenia z jajem - tak jak Ty to potrafisz ^^

    None

  • qqrq

    #2 qqrq 2008-07-07 11:01:42 0

    "Treść jest królem, ale jeśli ubierzesz ją w brudne szmaty, wszyscy będą ją mieli za żebraka." - amen. Powiem więcej - jak masz nędzną treść, to wystarczy ubrać ją w kolorowe "fatałaszki" i nagle część użytkowników zacznie cmokać nad merytoryczną wartością twojej strony. :) "Nieaktualizowanie witryny jest jednym z grzechów głównych." - drugie amen, znam z autopsji. Należałoby jeszcze dodać, że, poza zrobieniem dajmy na to porządnego CMS-a, my, twórcy witryn, nie jesteśmy w stanie tutaj za wiele zdziałać - to już brocha klienta. Ad. 8 - jakie masz, Darku, propozycje? ;o)

    None

  • eimi

    #3 eimi 2008-07-07 11:01:42 0

    Ad.8 - to już zależy, w jakim języku napisana jest witryna. Myślę, też, że udziały firm hostingowych w polskim rynku nie wzięły się z nikąd i w miarę dobrze ukazują jakość ich usług.

    None

  • dAREuS

    #4 dAREuS 2008-07-07 11:01:42 0

    @megaemce: wiesz, strzał musi wynikać trochę sam z siebie, musi wyjść z głębi trzewi, być niezależnym bytem, który nagle postacionuje się w słowie ;). Nie wyszedł, to na siłę go nie wypychałem. @qqrq: dzięki za amen. Jeśli chodzi o hosting - wiesz dobrze, gdzie stoi nasza strona i gdzie mam wszystkie swoje konta ;). Powiem Ci, co najbardziej w tym kocham - że jak coś nie gra, to łapię za telefon i zawsze ktoś tam jest, kto chce mi pomóc (dzwonię przez BOK dla jasności). @eimi: nie rozumiem z tymi udziałami.

    None

  • eimi

    #5 eimi 2008-07-07 11:01:42 0

    @dareus: mam na myśli to, że pozycja firm hostingowych w Polsce nie jest dziełem przypadku. Home.pl zasłużyło sobie na swój los :).

    Po kilku niefajnych przejściach z konkurencją, zawsze strony swoich klientów stawiałem na homowych serwerach. Nikt nie narzekał.

    None

  • ciekawski

    #6 ciekawski 2008-07-07 11:01:42 0

    dAREuS, jak robisz projekt dla całkowicie nieobeznanego z tworzeniem stron klienta, to przygotowywujesz sam różne skrypty umołżiwiające mu modyfikowanie treści witryny, czy korzystasz z gotowych rozwiązań (jeżeli tak to jakich?)?

    None

  • dAREuS

    #7 dAREuS 2008-07-07 11:01:42 0

    @eimi: mam takie samo zdanie jak Ty. Po prostu hosting jest usługą, a w usługach trzeba być naprawdę nastawionym na potrzeby klienta, a nie tylko własny zarobek. Ale na to stać niewielu. @ciekawski: niektórzy klienci dostali ode mnie proste skrypty typu: zmień tytuł i treść i wyślij na serwer. I radzą sobie. Niektórzy dostali ode mnie Joomlę - większość sobie nie radzi ;).

    None

  • qqrq

    #8 qqrq 2008-07-07 11:01:42 0

    dAREuS, eimi => Ech, panowie, tak bez wazeliny włazicie w pupę waszemu usługodawcy, że aż miło. ;o) Ale ale, ja nic nie wiem, nie używałem, zawsze mnie ceny onieśmielały. :)

    None

  • dAREuS

    #9 dAREuS 2008-07-07 11:01:42 0

    Ech, qqrq. Co mam Ci napisać? Że jakiś admin-amator ze starym dellem w piwnicy to jest dobry wybór?

    None

  • lukas

    #10 lukas 2008-07-07 11:01:42 0

    "Zatrudnić studentów z politechniki. Z którego roku? Z pierwszego."

    nie jeden studen ma wieksza wiedze od was

    None

  • dAREuS

    #11 dAREuS 2008-07-07 11:01:42 0

    @lukas: Tak, a wiesz ilu jest świetnych 14-latków programistów? Tysiące. To taka figura retoryczna. Poza tym postawiłbym wiele, że student pierwszego roku nie dysponuje taką wiedzą, jak student piątego, a co dopiero absolwent z doświadceniem.

    None

  • lukas

    #12 lukas 2008-07-07 11:01:42 0

    @dAREuS: to, że ktoś ma tytuł np. magistra nie oznacza, że jest świety w tym co robi. Nie każdy absolwent ma doświadczenie. | Pisanie, że młodzi studenci to "amatorzy" jest nieprawdą. |||

    Popatrz np. na portal NK, stworzyli go młodzi studenci a nie programiści z 20 letnim starzem.

    None

  • dAREuS

    #13 dAREuS 2008-07-07 11:01:42 0

    @lukas: nasza klasa nie jest dobrym przykładem, bo informatycznie nigdy nie była wybitna. Tu zagrał pomysł i PR. Ja w żaden sposób nie chce umniejszać dokonań samouków oraz ich umiejętności. Myślę raczej statystycznie.

    None

  • dbaj

    #14 dbaj 2008-07-07 11:01:42 0

    Znowu artykuł tylko po to żeby coś napisać. Ten tekst to oczywista sprawa dla kogoś kto praktykuje w tworzeniu stron.

    None

  • qqrq

    #15 qqrq 2008-07-07 11:01:42 0

    dbaj => No tak, dla ciebie to może oczywiste, ale ktoś mniej doświadczony może to uznać za przydatne rady.

    None

  • eimi

    #16 eimi 2008-07-07 11:01:42 0

    @dbaj: znów tekst po to, żebyś miał co przeczytać i mógł pofolgować sobie w nieodpartej potrzebie skomentowania :).

    None

  • husk

    #17 husk 2008-07-07 11:01:42 0

    Artykuł może i ciekawy, jednak ciekawsze są komenatrze pod nim. Bardzo dobre myślenie dAREuS, ja też klientom daje proste rozwiązania typu zmień to czy tamto jak klikniesz dwa razy, joomla czy inne rozwiązania są dobre, jednak nie dla zielonych użytkowników.

    None

  • dev

    #18 dev 2008-07-07 11:01:42 0

    Odnośnie hostingu. Ostatnio wiele osób z branży woli swoje strony przenieść na serwer "za ocean" - lepsza cena, lepsze parametry. Jak tak dalej pójdzie, to pół polskiego internetu będzie działać na serwerach w USA :)

    None

  • niewazne

    #19 niewazne 2009-02-09 17:15:13 0

    znajomość joomli to i tak pikuś przy tworzeniu n-k drogi Panie, więc wybacz ale Twoje szufladkowanie jest niezbyt na miejscu...

    sam znam wielu studentów i to nie wyższych lat, którzy wiedzą dorównują, a czasami nawet przebijają wykładowców, i "specjalistów" np. od joomli

    IP: 87.105.216.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.0.6) Gecko/2009011913 Firefox/3.0.6

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł