publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
20 skomentuj »

TAGI: polska , acta , donald tusk , giodo

2012-01-25 09:00  |  Adam Golański

Donald Tusk odporny na protesty internautów, mimo że GIODO demaskuje rządową propagandę w sprawie ACTA

Donald Tusk odporny na protesty internautów, mimo że GIODO demaskuje rządową propagandę w sprawie ACTA

I tym razem zaczynamy dzisiejsze newsy od tematu obecnie najgorętszego. Polskim internautom nie nudzi się kwestia ACTA. Wczoraj w Warszawie doszło do zaskakującej demonstracji tysięcy młodych ludzi, których połączyło pragnienie – jakby powiedział to Zbigniew Hołdys – darmowego dostępu do spiraconych treści. Zaskakującej, bo stali w niej (i podskakiwali) anarchiści, trockiści, socjaliści, demokraci, liberałowie, korwiniści, faszyści i kibice Legii. Starania o wolność Internetu sprawiły, że koło siebie stanęła transseksualna posłanka Anna Grodzka i najbarwniejsza postać polskiej polityki, Janusz Korwin-Mikke. Ten wybuchowy koktajl jednak nie wybuchł. Góra urodziła mysz.

Donald Tusk okazał się człowiekiem ze stali. Niestraszne mu ataki DDoS, a nawet włamania na strony Kancelarii Premiera. Udzielił już upoważnienia naszej ambasador w Tokio, do podpisania jutro, 26 stycznia, międzynarodowej konwencji. „Ekstrawagancją byłoby, gdyby Polska tej umowy nie podpisała i była jedynym krajem, który w Europie nie przestrzega praw autorskich” – stwierdził Premier.

Pocieszeniem dla protestujących, którym wydawało się, że założenie masek Guya Fawkesa może cokolwiek zmienić, jest deklaracja Donalda Tuska, że podpisanie ACTA nie oznacza narzucenia drakońskich praw, naruszających prywatność obywateli. Ministrowie zostali zobowiązani do przygotowania aktów wykonawczych tak, by „umowa chroniła wolność i nie działała nazbyt opresyjnie”.

Jeśli zatem nie macie nic przeciwko opresjom umiarkowanym, ACTA nie powinna nikomu przeszkadzać, a przynieść nam może nową erę dobrobytu. Tak przynajmniej twierdzi Komisja Europejska, która przejęta skalą polskich protestów, tłumaczyła wczoraj, że porozumienie nie zmienia praw podstawowych ani nie wprowadza cenzury Internetu, a za to pozwoli lepiej chronić to, co dla Europy jest tym, czym dla innych krajów surowce naturalne – czyli „własność intelektualną”. Po prostu dzięki ACTA twórcy „uzyskają lepszy dostęp do wymiaru sprawiedliwości, organów celnych i policji, dzięki czemu będą mogli dochodzić swoich praw przeciwko twórcom podróbek i osobom naruszającym prawa autorskie”.

Psy szczekają (i nie gryzą), więc karawana idzie dalej?

Organizacje pozarządowe jakoś zadowolone z takich wyjaśnień nie są, szczególnie że wyjaśniło się, co min. Bogdan Zdrojewski rozumiał przez „konsultacje społeczne”, do których według niego skierowano w zeszłym roku projekt porozumienia ACTA. Okazuje się, że dla ministra, „konsultacje społeczne” to wysłanie dokumentów do takich organizacji, stowarzyszeń czy firm, jak BSA, ZAiKS, REPROPOL, NOT, STOART, TVP SA i POLSAT SA. Nic dziwnego więc, że Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska stwierdził: „Jeżeli wysłanie informacji do kilku zaprzyjaźnionych organizacji jest zdaniem ministra Zdrojewskiego konsultacjami społecznymi, to najwyraźniej mamy trochę inne zdanie temat tego, co to są konsultacje społeczne”.

Później zaś Nowoczesna Polska, Panoptykon i ISOC opublikowały wspólne oświadczenie, w którym czytamy: „Obecne protesty społeczne uważamy za konsekwencję niespójnej polityki rządu. Polacy starają się dać decydentom do zrozumienia, że nie ma zgody na wyłączenie obywateli z procesu decyzyjnego oraz na nietransparentne działania, które mogą mieć wpływ na respektowanie praw i wolności obywatelskich”. Czy przejawem tego nie dawania zgody jest jednak podskakiwanie? A może wysyp aukcji z maskami i koszulkami Anonimowych na Allegro? Wydaje się, że cały protest pokazał jedynie, jak bezskuteczne są działania haktywistów – a ich groźby i zapowiedzi ujawniania rządowych tajemnic – jałowe.

I jałowość tę widać w kanałach informacyjnych Anonów. Opublikowanie kilkudziesięciu haseł do kont pocztowych urzędników państwowych (żadne ze sprawdzonych haseł nie działało), potem kolejny DDoS na strony premiera i ABW – i co więcej, prócz medialnego szumu? Noszący maski Guya Fawkesa ludzie chyba zapomnieli, że był to człowiek, który szykował się do królobójstwa i został za to skazany na poćwiartowanie. Na pewno nie był człowiekiem, który podskakiwał w proteście przeciwko Jakubowi I.

Sprzeciw z wyższej półki

Na tle innych wypowiedzi przeciwników ACTA, z których wielu faktycznie zdawało się nie wiedzieć o czym mówią (podobnie zresztą, jak europarlamentarzyści, którzy głosując za ACTA też nie bardzo wiedzieli, za czym głosują), wyróżnia się stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, dra Wojciecha Wiewiórkowskiego.

„GIODO uznaje podpisanie i ratyfikację konwencji ACTA za niebezpieczne dla praw i wolności określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej” – pisze on w liście do ministra Michała Boniego. Zdaniem GIODO „niektóre istniejące w Polsce podmioty – w szczególności – organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi – będą domniemywały wprost z treści konwencji ACTA posiadanie nowych uprawnień do przetwarzania danych osobowych (…) Można więc domniemywać, że mimo braku formalnych obowiązków wobec władz publicznych, Policja zostanie de facto zobowiązana do działania na podstawie konwencji ACTA”.

Dr Wiewiórkowski najwyraźniej nie wierzy w zapewnienia Premiera, jakoby nic się w porządku prawnym RP miało z powodu przyjęcia ACTA nie zmienić. Wyjaśnia: „Ratyfikacja konwencji ACTA spowoduje niewątpliwie zmianę w polskim porządku prawnym. Próby sugerowania, że tak się nie stanie, stawiałyby pod znakiem zapytania sensowność podejmowania jakichkolwiek kroków przez Radę Ministrów, Sejm i Prezydenta RP”.

Tym razem bez komentarza

źródło: ekran.pl, rp.pl, tvn24.pl

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
20 skomentuj »

Komentarze

  • Jacek_S

    #1 Jacek Smolak® 2012-01-25 09:53:31 0

    Noo, chapeau bas przed Tobą, eimi. To odnośnie mojego ostatniego komentarza ( http://webhosting.pl/Donald.matole.twoj.rzad.dopadna.kibole.hakerska.elita.przylacza.sie.do.walki.z.ACTA ).

    IP: 81.161.201.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:9.0.1) Gecko/20100101 Firefox/9.0.1

  • Jesteśmy wkurwieni!

    #2 Jesteśmy wkurwieni! 2012-01-25 10:14:38 1

    Eimi, dobry tekst. Zaczynasz w końcu konkretnie pisać a nie uciekać w chorobę (wspominałeś coś o anginie). Masz dolewać oliwy do ognia na Webhostingu - widzisz jakie kuku chcą nam zrobić kurwy z rządu. W polskim Internecie - rokosz! I dobrze! Nie odpuścimy!

    A teraz poczytajcie, Moi Drodzy jak tworzy się skurwiałe prawo, takie jak ACTA:

    w 90% przypadków posłowie i europosłowie nie mają pojęcia o tym, nad czym głosują. Dlaczego się tak dzieje? Bo ilość aktów prawnych jest tak duża, że normalny poseł nie jest w stanie zorientować się, o czym decyduje. Mamy do czynienia z zalewem ustaw, uchwał i rezolucji i nie ma szans, żeby jeden deputowany był w stanie zorientować się, co jest przedmiotem głosowania, w którym bierze udział.

    Jak więc to się odbywa? Grupa polityczna czy klub parlamentarny deleguje do prac nad danym projektem jakąś osobę i jej zawierza, czy ów projekt jest wart zaakceptowania czy też raczej należy go odrzucić. Nad tym dokumentem pracuje też jakiś asystent, staffer czy pracownik klubu i to on zazwyczaj ma najpełniejszą wiedzę na temat owego projektu (po polityk musi bywać w mediach, musi jechać do swojego okręgu wyborczego, musi knuć w swojej partii, żeby go "koledzy" partyjni nie obeszli z lewa i z prawa). Polityk więc zajmuje się polityką, pozostawiając dużą część merytorycznej pracy "fachowcom". Nad danym projektem pracuje, co najwyżej, jeden poseł danej grupy czy klubu (a i to raczej w czasie wolnym od politycznego knucia). Dlatego, kiedy ostatecznie projekt danej ustawy czy uchwały trafia na salę obrad i jest głosowany, 90% posłów danej partii czy frakcji politycznej patrzy na owego posła i glosuje tak, jak on wskaże (lub patrzy na listę do głosowania). Nie mając bladego pojęcia za czym, bądź przeciwko czemu, się opowiada.


    Cały tekst do przeczytania: http://migal.salon24.pl/384515,90-poslow-nie-wie-o-90-glosowan-czyli-demokracja-udawana

    IP: 135.196.0.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:5.0) Gecko/20100101 Firefox/5.0

  • khoral

    #3 khoral 2012-01-25 10:27:19 2

    Problem z ACTA to nie tyle proba obrony wlasnosci niematerialnych tylko co sie pod ta przykrywka przepycha - faszystowskie represje obywateli. Pewnie sporo osob juz widzialo ale nie zaszkodzi podac link raz jeszcze:

    http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1090

    IP: 82.177.76.[...] Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; en) Presto/2.10.229 Version/11.60

  • DerDevil

    #4 (◕︵◕)® 2012-01-25 10:27:22 1

    Ja pamiętliwy jestem i będę pamiętał przy następnych wyborach gdzie nie stawiać krzyżyka.

    IP: 85.89.172.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; WOW64; rv:9.0.1) Gecko/20100101 Firefox/9.0.1

  • eimi

    #5 eimi® 2012-01-25 10:38:12 5

    Poniższe jest tylko moją prywatną opinią, a nie oficjalnym stanowiskiem redakcji Webhosting.pl.

    Wszelkie protesty przeciwko ACTA są bez sensu, bo dotyczą zupełnie wtórnych spraw. Sprawą podstawową, która jest tu problemem, jest kwestia relacji pomiędzy wartościami demokracji a praktyką biurokracji. Ze względu na nędzę natury ludzkiej (nie oszukujmy się - spora część naszych bliźnich to przeżarci bojaźnią oportuniści lub zacietrzewieni zamordyści), biurokracja jako system pozwalający na całkowite rozmycie odpowiedzialności człowieka, zawsze zatriumfuje - czy w socjalizmie, czy w kapitalizmie, czy w jakiejkolwiek innej formacji gospodarczej.

    ACTA jest świetnym pokazem możliwości i sprawności biurokracji. Jako taka jest też odporna na wykorzystujące mechanizmy biurokracji działania. Jak rozpoznać działanie biurokratyczne? Całkiem prosto: w jego opisach używa się języka pozbawionego ludzkich wartości. Nie mówi się o honorze, dyscyplinie, miłości czy śmiechu. Mówi się o procedurach, zasadach, przepisach, zgodności z ustawami, itd.

    Czy można biurokratycznego giganta pokonać? Można, ale dziś jesteśmy zbyt już skarlali, by sięgnąć po narzędzia do tego potrzebne, nielegalne przecież w świecie rządów biurokracji. Niektórzy myślą, że mogą zrobić to narzędziami biurokracji - i robią, w konsekwencji tylko wzmacniając Zimnego Potwora, przeciwko którego kaprysowi wystąpili.

    Nie liczmy na jakieś epickie czasy, żyjemy w paskudnej erze żelaza. Byk Dharmy ma już tylko jedną nogę, a prawo zastąpiło moralność.

    IP: 90.156.32.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64; rv:9.0.1) Gecko/20100101 Firefox/9.0.1

  • khoral

    #6 khoral 2012-01-25 10:40:12 2

    Islandia niedawno pokazala jak sobie poradzic z "wladza". Nie tylko tam przyda sie katharsis "elit". Oby odbylo sie tak spokojnie jak tam.

    IP: 82.177.76.[...] Opera/9.80 (Windows NT 5.1; U; en) Presto/2.10.229 Version/11.60

  • ad liber

    #7 ad liber 2012-01-25 10:56:39 3

    Należałoby powołać polską Partię Piratów, może na wzór niemieckiej. Popracie w internecie dla liberalizmu w wirtualnym świecie jest bardzo wysokie. To świetny kapitał polityczny.

    IP: 87.205.98.[...] Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1; .NET CLR 1.1.4322; .NET CLR 3.0.4506.2152; .NET CLR 3.5.30729; .NET4.0E; .NET4.0C; .NET CLR 2.0.50727)

  • cvan

    #8 cvan 2012-01-25 11:59:03 1

    Donald Tusk oficjalnie przyznaje że jest FASZYSTĄ.

    IP: 77.45.72.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:10.0) Gecko/20100101 Firefox/10.0

  • WebDev

    #9 WebDev® 2012-01-25 15:35:16 2

    @eimi®

    Zgadzam się w większością tego co napisałeś, zwłaszcza z uwagami na temat biurokratyzacji życia. ACTA to następne narzędzie dane do ręki prawnikom i politykom, a ponieważ jest to akt prawny bardzo niejasny to zapewnia duże pole do nadużyć. I o to właśnie tym ludziom chodzi.

    Nie zgadzam się, że protesty są bez sensu. Niektóre działania, jak np. DDoS stron rządowych lub włamania na serwery są złe, ale nie są bezsensowne, ponieważ zwracają one uwagę mediów i dzięki temu problem trafia na czołówki gazet i programów informacyjnych.

    Czy można biurokratycznego giganta pokonać? Na razie nie widać nadziei. PO doszła do władzy głosząc hasła umiarkowanie liberalne i mimo to zyskała poparcie wyborców. Jednak w praktyce okazało się, że PO nie jest liberalna, nie zamierza ograniczać władzy urzędników i zachęcać ludzi do samodzielności. To ostatnie jest bardzo ważne bo niestety, ale nadal duża część społeczeństwa uważa urzędników za dobrych wujków, którzy są po to by pomagać. Inne partie to albo populizm (Partia Palikota) albo jawna biurokracja (PiS, PSL, SLD). Niestety nie ma dobrego klimatu dla ludzi młodych, przedsiębiorczych i samodzielnych. Nie tylko w Polsce, wystarczy popatrzeć na Hiszpanię.

    IP: 80.55.85.[...] Mozilla/5.0 (Ubuntu; X11; Linux x86_64; rv:9.0.1) Gecko/20100101 Firefox/9.0.1

  • ikkiz

    #10 ikkiz® 2012-01-25 22:52:50 2

    Ja tylko napiszę, że 15 tysięcy "nędznych z natury oportunistów" przeszło dziś ulicami Krakowa w nielegalnej demonstracji. Też byłem - bałem się, że będzie nas mniej niż dziennikarzy i będziemy udzielać po kilka wywiadów z racji przewagi tych drugich...

    Było 15 tysięcy, to chyba więcej niż 11.11.11 w Warszawie. Nie wiem jak się to skończy, ale sprawa jest rozwojowa, a ty eimi jesteś ostatnio zblazowany jakiś..

    IP: 82.160.108.[...] Opera/9.80 (Windows NT 6.1; U; pl) Presto/2.10.229 Version/11.60

  • Kadarek

    #11 Kadarek 2012-01-25 23:35:44 2

    Boni osiąga już jakieś szczyty w kłamstwach ... przeczytajcie to koniecznie

    http://wiadomosci.wp.pl/title,Szwedzki-europosel-polski-rzad-klamie-w-sprawie-ACTA,wid,14198851,wiadomosc.html?ticaid=1dcdf

    Kto im kazał to podpisywać albo lepiej ... ile im za to zapłaciły koncerny ?!

    http://kaczoland.pl/wrzuta/1414/element-jest-pusty

    IP: 89.79.52.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1) AppleWebKit/535.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/16.0.912.75 Safari/535.7

  • lck

    #12 lck 2012-01-26 00:02:58 2

    Ponoć nie musimy tego podpisywać już jutro. Mamy na to czas do czerwca 2013. Więc komu i dlaczego zależy na podpisaniu tej umowy? Dlaczego Donek nie wyjdzie do ludzi i zapewni, że kontrowersyjne zapiski w umowie tylko groźnie wyglądają i nie mają nic wspólnego z tym o czym głośno się mówi, czego ludzie najbardziej się obawiają. Dlaczego po tym wszystkim co już się stało tj. włamania na strony rządowe, ludzie na ulicach większych miast itd., Doniek nie powie "Dobra, wstrzymamy się z decyzją na kilka dni bo przecież mamy czas", a jako premier muszę coś zrobić?

    Gdzie jes prezs Jaro, Palikot? Jest problem, a ludzie, ktorzy mają dostęp do informacji milczą.

    IP: 78.8.188.[...] Opera/9.80 (X11; Linux zbov; U; pl) Presto/2.9.201 Version/11.50

  • ANTI ACTA OGÓLNOPOLSKI PROTEST

    #13 ANTI ACTA OGÓLNOPOLSKI PROTEST 2012-01-26 00:51:19 1

    SPRZEDAJNY RZĄD TWIERDZI ŻE Polska podpisze ACTA. Umowa nic nie zmieni w prawie

    Pytamy, ile można siedzieć i nic nie robić?!

    Przestańmy żyć z dnia na dzień i weźmy swój los we własne ręce!

    Czas już nadszedł!

    PRZYGOTUJCIE SIĘ KOCHANI NA OGÓLNOPOLSKI PROTEST...

    Poradnik dla uczestnika demonstracji

    Poradnik skopiuj, rozeslij znajomym, wydrukuj go i porozklejaj

    Nie próbuj nigdy iść samotnie na demonstrację. Nie tylko jest weselej iść razem z innymi, których znasz i masz do nich zaufanie, lecz również korzystniej i bezpieczniej. Utrudnia to w znacznym stopniu wmieszanie się tajniakom i prowokatorom w uczestników demonstracji. Bardzo profesjonalne jest przyjście razem na demonstracje, pozostanie razem na niej oraz wspólny powrót, przed tym powinno się porozmawiać o sytuacjach, które mogą wystąpić, uczciwe popatrzeć, kto kiedy się boi i w nawiązaniu do tego ustalić jak należy się wspólnie zachowywać. Koniecznie zabierz dowód osobisty.

    Woda!

    To bardzo ważne – organizując demonstrację zadbaj o wodę mineralną, przynajmniej kilka butelek (im więcej tym lepiej – zwłaszcza wiosną i latem). Będąc uczestnikiem jakiejkolwiek akcji, demonstracji, blokady czy pikiety - nie zapomnij zabrać ze sobą wody mineralnej (pół litra minimum – najlepiej wcześniej trzymanej w lodówce). Po godzinie w słońcu na asfalcie sam to docenisz.

    Żadnych narkotyków!!

    Bądź tak sprawny jak tylko jest to możliwe, tzn. zjedz dobre śniadanie. Alkohol i narkotyki będą ograniczać twoje reakcje i zmysły. Niepotrzebnie będziesz narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo. Pamiętaj, bycie “pod wpływem" nie tłumaczy, a wręcz odwrotnie! Staje się zawsze okolicznością obciążającą! Ostatecznie – policja nie będzie mogła ci nic zrobić – to złośliwie wezmą cię na Izbę Wytrzeźwień.

    Ubiór:

    Demonstracja nie jest spacerem, jeśli nawet często sprawia takie wrażenie. Nie tylko, dlatego, iż ta człapanina może całkiem długo potrwać, lecz również często zachodzi potrzeba, aby być szybkim i zwinnym. Dlatego żadnych klapek, sandałów, butów na szpilkach, żadnych zakupów oraz rowerów (poza obserwatorami/zwiadowcami na rowerach, którzy mają poruszać się poza obrębem demonstracji). Zakładanie niskich butów do kostek to nienajlepsza sprawa, można je łatwo zgubić w tłoku.

    Maski na twarzy

    Policja na każdej większej demonstracji ma swojego kamerzystę, nagranie w razie kłopotów jest przedstawiane w sądzie. Pamiętaj jednak, że niekiedy zamaskowanie działa na Twoją niekorzyść, gdy zostaniesz zatrzymany przez policję pod sfabrykowanymi dowodami, trudniej będzie udowodnić Twoją niewinność!

    Jeśli zamierzasz się maskować to najlepsze są maski stosowane przez motocyklistów, lekkie i przewiewne. Istnieją również metody częściowego maskowania, np. latem czapka z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne, zimą naciągnięta głęboko czapka i szal założony na twarz. Utrudniają one identyfikację, ale jest ona możliwa. Jeżeli potrzebujesz szybkiego zamaskowania, a nie masz "kominiarki", taka rolę może spełniać koszulka typu t-shirt, założona w ten sposób, że otwór na głowę zostawiamy na oczach, a rękawy związujemy z tyłu głowy.

    Maskowanie na demonstracji nie jest niezgodne z prawem!

    Dobrym pomysłem jest odpięcie łańcucha, agrafek, kolczyków z uszu oraz kolca z nosa by uniknąć dodatkowych obrażeń i zredukować do minimum liczbę elementów, o które można się zaczepić, a przez które także, w razie zamieszek, łatwo będzie nas rozpoznać.

    Wyjątkowo w dniu demonstracji ubiór trzeba zestawić według praktycznie uwzględnionych warunków: pogody, poruszania się, nie zwracania na siebie uwagi oraz ochrony najbardziej wrażliwych części ciała! Dobrze aby ubiór nie był zbyt charakterystyczny, w razie kłopotów ułatwi twoją identyfikację. Kolor czarny dobrze maskuje niuanse sylwetki - choć w upalne lato jest mało praktyczny. Na wypadek użycia armatek wodnych z barwiąca wodą można mieć szczelnie zapakowane ubranie zapasowe. Unikaj zdjęć i kamer - mogą być użyte jako dowody przeciwko tobie. Po akcji warto zmienić ubranie, jeśli jego wygląd wskazuje, że brałeś w niej udział. Policja może poszukiwać uczestników na podstawie zdjęć i filmów, zdarzają się aresztowania na ulicach w kilka godzin po manifestacji.

    Jeśli w powietrzu wisi “dym" - żadnego makijażu, malowania twarzy, kremów – w razie użycia gazu łzawiącego (np. CN/CS), który szczególnie nasyca się w tłuszczach, przez co dłużej i silniej działa! W przypadku braku maski przeciwgazowej, prowizoryczną ochronę przed gazem zapewniają maseczki lub chusty nasączone octem czy wodą. Na oczy dobre są okulary narciarskie, hutnicze lub dobre pływackie (szczelne i nieparujące).

    Jeśli cię stać to wymień swoje soczewki kontaktowe na nietłukące się okulary! Jeśli masz stare, awaryjne okulary – załóż je (zawsze mniejsza strata), dorób sobie do nich sznurek.

    Dziewczyny jeśli zachodzi potrzeba muszą mieć ze sobą podpaski. Należy unikać używania tamponów, albowiem w przypadku aresztowania, nie będziecie miały możliwości ich zmiany (tampony, które nie są zmieniane po upływie 6 godzin, mogą stać się przyczyną infekcji) na demonstracji tampony mogą się przydać jedynie do tamowania krwi, gdy leci z nosa.

    Pamiętaj, abyś miał przy sobie lekarstwa jeśli musisz je regularnie przyjmować, albowiem policja w razie aresztowań lub zamieszek na demonstracji nie będzie się troszczyć o twoje zdrowie - musisz zatroszczyć się o nie sam.

    Żadnego banku danych!

    Zostaw swój notes, adresy, telefony, notatki, osobiste zapiski i inne dokumenty – (zwłaszcza legitymacje) w domu, zabierz ze sobą wyłącznie czyste kartki, długopis i ważny dowód osobisty. Owiń to w folię i schowaj głęboko. Czy na pewno wszystkie pozostałe rupiecie naprawdę musisz targać ze sobą na demonstrację?

    Na demonstracji

    Nigdy nie wiadomo, co się może zdarzyć. Dlatego pozostań z ludźmi, których znasz. W określonej sytuacji nie zaszkodzi wziąć się pod rękę i iść w “łańcuchach". Nie tylko, dlatego, iż nastrój jest od razu lepszy, a także łatwiej można koordynować wykrzykiwanie haseł. A szczególnie przyda się to wtedy, gdy łańcuchy stworzą niezawodną ochronę - kiedy wściekli stróże prawa, tajniacy i inne rozgniewane oszołomy będą próbować się wmieszać w pochód demonstracji. Zwracaj uwagę na to, aby pomiędzy poszczególnymi łańcuchami nie powstawały luki i żądaj od ludzi biegających pomiędzy nimi, aby się włączyli do łańcucha lub poszli gdzie indziej. Może brzmi to dla Ciebie dziwnie bądź śmiesznie – jednak bez stworzenia małych grup i łańcuchów w razie ataku nie mamy szansy z zorganizowanymi oddziałami prewencji lub innymi agresorami. Tłum reaguje jak tłum – obojętnie, jaki czy jest to tłum ekologów, anarchistów czy matek z dziećmi – to reaguje paniką i ucieczką w przypadku agresji. Tylko nasze oddolne zorganizowanie może temu zapobiec.

    Przy prowokacjach i akcjach policji

    Jeżeli nie zakładamy aktywnej obrony - demonstracja pokojowa

    Nie wpadać w panikę. SPOKÓJ - stanąć, nabrać głęboko powietrza i zażądać od innych tego samego. Jak najszybciej rozpocząć tworzenie łańcuchów, jeśli nie można, to w przypadku ataku policji: zwarcie i zależnie od okoliczności sitting na jezdni lub powolne wycofywanie. NIGDY NIE UCIEKAĆ! Wielokrotnie dzięki tworzeniu samych łańcuchów i sitingu na jezdni przez przyjaciół i pomocników oraz przez samo stanie zostały odparte ataki policji na demonstrację, oraz można było zapobiec rozpadowi demonstracji, aresztowaniom i ewentualnemu pozostawieniu leżących rannych na pastwę policji, czy wyciąganiu przez policję pojedynczych demonstrantów z kolumny przemarszu.

    Jeżeli zakładamy aktywną obronę - demonstracja bojowa

    Wspólną zasadą działania oddziałów do tłumienia zamieszek jest szyk bardzo przypominający starożytną falangę - policjanci idą w ściśniętym szeregu, trzymając tarcze blisko siebie i rozbijając po drodze każdy opór. Podstawą sukcesu jest rozbicie takiego szyku. Tu bardzo użyteczne są barykady, zza których można razić podchodzących policjantów kamieniami i innymi pociskami. Dodatkowo, przy bardziej zorganizowanym bloku, można pokusić się o działania pozorowane - jeden szereg po krótkim starciu wręcz symuluje ucieczkę. Bardzo prawdopodobne, że policjanci rusza w pogoń. Wtedy łamią szyk i stają się zbieraniną pojedynczych osób. Wtedy może ich zaatakować druga grupa, która z znienacka wyskakuje zza rogu budynku. Innym wariantem jest rozbiegnięcie się uciekających na boki i zasypanie biegnących policjantów kamieniami przez drugą grupę. Do rozbijania szyku idealnie też nadają się koktajle mołotowa. Ważne jest, aby każda dziura, każdy wyłom natychmiast był atakowany dużą ilością kamieni.

    Policja konna zwykle naciera w małych grupach i ma na celu zrobienie psychologicznego wrażenia. Należy starać się, aby nie poddać się panice i usunąć się na boki, a następnie zaatakować policjantów z boku lub z tyłu. Ważne jest, aby pamiętać, że naszym celem nie jest koń, tylko siedzący na nim gliniarz. Konie te są specjalnie szkolone, nie wystraszą się wiec ani krzyków, ani innych hałasów, ani nawet większości ciosów. Jedną z dobrych metod, jednocześnie nieszkodzących zwierzętom, jest spryskanie ich gaśnicą pianową - płoszy to konie, jednocześnie nie czyniąc im krzywdy. To samo tyczy się jednostek z psami, które co prawda nie są zbyt popularne, ale mogą zostać użyte. Zwierzęta można trzymać na dystans wsadzając im w zęby kije od flag, czy generalnie zajmując ich uwagę jakimiś przedmiotami, podczas gdy inni starają się unieszkodliwić policjanta.

    Jedną z groźnych taktyk policji jest stosowanie oddziałów do wyłapywania osób z tłumu. Jest to niewielka, kilko lub kilkunastoosobowa ekipa policjantów, która nagłym i ostrym atakiem rusza w tłum, wyciąga potrzebną im osobę, po czym wycofuje się. Najlepszą metodą obrony przed nimi jest zwarcie szyku i złapanie się mocno pod ręce, aby było im ciężko wychwycić pojedynczą osobę. Taki atak polega na szybkości i zaskoczeniu, więc jeśli będą musieli się mozolnie przebijać przez waszą żywą blokadę to zrezygnują. Polska policja nie stosuje raczej tej taktyki, ale w innych krajach jest to częste.

    Bardzo pomocne przy obronie samego bloku są rozwinięte na przedzie i po bokach duże transparenty. Utrzymują one szyk w porządku i utrudniają szybkie wyciąganie ludzi z bloku. Do tego bardzo ważne jest, aby blok składał się z tzw. komórek (affinity groups), czyli grup ludzi, którzy się znają i sobie ufają, a nie przypadkowej zbieraniny aktywistów. Utrudnia to infiltrację i podnosi morale.

    Odbijanie aresztowanych:

    Osobną sprawą jest odbijanie aresztowanych. Generalnie należy zawsze przynajmniej spróbować to zrobić, gdyż często zatrzymana osoba może mieć poważne konsekwencje za udział w akcji. Jeśli jednak widzicie, że nie macie żadnych szans, policjanci na tyle przewyższają was liczebnie, że każde działanie jest samobójstwem, wtedy lepiej odpuścić. Należy pamiętać, że odbijanie aresztowanych może grozić poważnymi problemami, najczęściej są to zarzuty o napaść na policjanta.

    Samo odbijanie polega na szybkim ruszeniu w stronę zatrzymanego zwartą grupą, niekoniecznie dużą, ale stwarzającą wrażenie zdeterminowanej. Następnie zagrożoną zatrzymaniem osobę jedni starają się wyciągnąć z rąk policji, podczas gdy inni zajmują samych policjantów.

    Inaczej sprawa wygląda z tajniakami - wtedy możecie sobie pozwolić na więcej, ale uwaga - zazwyczaj są to osoby szkolone do takich celów, potrafią wiec sobie nieźle radzić i zwykle są w jakiś sposób uzbrojeni. Od dawna też już w policji są kobiety, więc niech nikt nie stara się patrzyć na to zagrożenie stereotypowo. Dobrze jest mieć zawsze oczy szeroko otwarte. Gdy tajniak próbuje kogoś wyciągnąć jest niewiele czasu na reakcje - policjanci wokół będą starali się przyjść na pomoc i przejąć zatrzymaną osobę. Najlepszą radą jest szybki i zdecydowany atak, mający na celu zneutralizowanie tajniaka i wyrzucenie go poza obręb demonstracji. Pamiętajcie, że priorytetowym celem jest odbicie zatrzymanego, a nie skopanie tajniaka! Gdy już zagrożona osoba jest z powrotem w rękach "swoich", należy szybko zacieśnić szereg.

    Napaść na policjanta

    Według prawa: jeżeli policjant bije kogoś na twoich oczach, nie wolno ci reagować ostro, podniesienie ręki na policjanta na służbie jest przestępstwem. Reagować można tylko słownie lub starać się osłonić kogoś własnym ciałem. Zawołaj świadków! Jeżeli policjant bije ciebie, nie reaguj aż do chwili wyraźnego zagrożenia zdrowia lub życia. Inaczej może ci grozić kara za „przeszkadzanie policjantowi w wykonywaniu obowiązków”, staraj się zapamiętać bijących (stopnie, znaki szczególne). Teoretycznie, jeśli policjant przekracza swoje uprawnienia masz prawo się bronić jednak w praktyce sąd NIGDY Tobie nie uwierzy! Jeśli więc nie zamierzasz stać biernie, nie możesz dać się potem złapać!

    Przy obrażeniach ciała

    Jeśli ty lub ktoś z twojego otoczenia zostanie ranny, należy zwrócić się do grupy medycznej. Gdy nie można znaleźć grupy medycznej, zorganizuj ze swoimi przyjaciółmi odtransportowanie rannego. W przypadku poważniejszych obrażeń – zawiadamiamy po prostu pogotowie 999. Jeśli chcecie/musicie odwiedzić szpital, spróbujcie znaleźć taki, który jest trochę oddalony - nie powinien zostać skojarzony z demonstracją. Na izbie przyjęć możesz spokojnie powiedzieć, jak to mianowicie było, kiedy poślizgnąłeś się na skórce od banana i spadłeś ze schodów... Często już szpitale przekazywały policji nazwiska rannych demonstrantów, co doprowadzało do masy dodatkowych kłopotów, a wizyty spoconych panów z wąsami nie sprzyjały rekonwalescencji.

    Po demonstracji

    Mądrze jest nie wracać samemu po demonstracji do domu. Także po zakończeniu demonstracji często policja próbuje zatrzymywać samotnych uczestników. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy nie udało im się (z powodu mediów, naszej siły etc.) nikogo zatrzymać na samej demonstracji. Dlatego należy razem wracać i zwracać uwagę, czy jesteście śledzeni. W przypadku, gdy na demonstracji były zamieszki, poinformuj swoich znajomych, którzy wiedzieli, iż byłeś na demonstracji, abyś nie był uznany za zaginionego!

    Jeśli jesteś świadkiem lub ofiarą przekroczenia kompetencji przez policję, np. przy aresztowaniach, sporządź “protokół pamięciowy" i zgłoś się do organizatorów. W takim “protokole pamięciowym" powinny znajdować się następujące fakty:

    - Miejsce i czas zatrzymania, względnie inne użyte policyjne środki jak usuwanie demonstrantów, atak armatkami wodnymi, pałowanie, gaz, etc.

    - Imię i nazwisko aresztowanego, rannego, świadka lub opis tej osoby.

    - Co się stało – bicie, kopanie, za co, etc.

    - Zapamiętaj liczbę policjantów oraz ich wygląd (wąsik, wielokrotnie nie wystarczy do identyfikacji). Nie zapamiętuj szczegółów munduru – wszystkie są takie same.

    Policjanci, który cię zatrzymują muszą:

    1. podać stopień, imię i nazwisko; policjanci nie umundurowani okazują legitymację służbową tak, byś miał możliwość odczytać i zanotować nazwisko policjanta i nazwę organu, który wydał legitymację,

    2. podać podstawę prawną oraz przyczynę podjęcia czynności służbowej (Rozporządzenie RM z 17.09.1990).

    Domagaj się tego. Odziały prewencji nie musza pokazywać "blach" na demonstracjach, musza to zrobić ich dowódcy. Masz prawo zapisać sobie numery identyfikacyjne i nazwiska. Zrób to. Policjant nie może ci w tym przeszkodzić (w razie odmowy spisz numer boczny lub/i rejestracyjny radiowozu i wnieś skargę). Jeśli nie zabrałeś dokumentów i cię zatrzymano, ktoś z dowodem musi potwierdzić twoją tożsamość. Jeśli cię zatrzymano - nie dyskutuj, nie stawiaj się, nie szarp.

    Przy zatrzymaniach

    Jeśli zostałeś zatrzymany, zwracaj na siebie uwagę (okrzyki bólu) i wykrzykuj swoje imię i nazwisko, aby ci, którzy stoją dookoła mogli ciebie zapamiętać (ach, po to ten długopis i kartka!) i aby mogli przekazać informację o twoim zatrzymaniu organizatorom /osobom odpowiedzialnym - ACK). Jeśli podczas zatrzymania czy w drodze na komisariat lub na nim (przed zabraniem ci dokumentów /spisaniem) – będzie możliwość ucieczki – UCIEKAJ! Co wolność to wolność.

    Jeśli to się nie uda – postaraj się odzyskać jak najszybciej spokój i pamiętaj od tego momentu nic już nie mówisz!

    Gdy znowu będziesz w domu zanotuj sobie okoliczności zatrzymania, świadków etc. według punktów “protokołu pamięciowego" – to ważne, bo jutro o tym zapomnisz!

    Wiadomości te powinni otrzymać organizator/ACK, albowiem często zdarza się tak, iż ofiary dowiadują się wiele miesięcy, po, że toczy się przeciw nim postępowanie sądowe np. o napaść na funkcjonariuszy, wtedy taki protokół jest bardzo cenny.

    W drodze na komisariat

    W czasie jazdy na komisariat rozmawiaj z innymi zatrzymanymi na temat waszych praw, ale ani słowa o tym co ty/wy zrobiłeś/zrobiliście. Pamiętaj, iż może być między wami szpicel, lub podsłuchuje policjant, nawet jak wydaje ci się, że wszystkich dobrze znasz.

    Zwracaj uwagę na innych i okaż się być odpowiedzialnym, jeśli oni z pewnymi sytuacjami (aresztowanie, stres) gorzej sobie radzą niż ty. To uspokoi także ciebie, mów im, iż od tej chwili najlepiej jest siedzieć cicho (tj. odmówić zeznań). Wymień się ze swoimi współwięźniami nazwiskami, adresami, aby ten, który pierwszy wyjdzie mógł poinformować organizatora/ACK.

    Jeśli masz przy sobie jakieś przedmioty “nielegalne"- gaz, broń, petardy etc i nie wyrzuciłeś ich przy zatrzymaniu, zostaw je pod ławką w samochodzie.

    Akcja solidarnościowa

    Jeżeli to nie Ty zostałeś zatrzymany tylko któryś/ -aś z kolegów / koleżanek, pamiętaj oni czekają na pomoc. Nikogo nie można zostawić samemu sobie!

    Jeśli zostaną zatrzymane jakiekolwiek osoby wszyscy udajemy się pod komisariat, na którym są one przetrzymywane! Bardzo pomocne są pikiety pod więzieniem z żądaniem wypuszczenia zatrzymanych. Jeśli nie możesz pójść - dzwoń na komisariat i domagaj się informacji na temat zatrzymanych. Solidarność naszą bronią!

    Na komisariacie

    Procedura jest taka: Najpierw policjant, który cię zatrzymał (lub inny) spisuje protokół zatrzymania (PROTOKÓŁ ZATRZYMANIA OSOBY), w którym dokładnie określa godzinę zatrzymania i przyczyny, pyta się o dane osobowe (tj. spisuje z dowodu). W protokole są rubryki dot. zapytania o stan zdrowia, a także o to czy wnosisz skargę do sądu na zatrzymanie.

    Na napisanie skargi na zatrzymanie masz 7 dni, nie musisz jej pisać na komisariacie. Sąd najczęściej zaraz po zdarzeniu nie dysponuje innymi dowodami niż zeznania policjantów, więc i tak skarga taka niewiele wniesie. Zatem warto wstrzymać się z wniesieniem skargi i napisać ją bez stresu, gdy znajdziesz się już na wolności, będziesz mógł się do tego przygotować, skonsultować z prawnikiem.

    Co do pytania przesłuchującego cię policjanta o twój stan zdrowia – powiedz o wszystkich obrażeniach przy zatrzymaniu. Poza tym zapyta się on, kogo o tym powiadomić (o tym niżej), a potem ... poprosi o podpis. Na protokole jest informacja o powodzie zatrzymania, z którym na pewno się nie zgadzasz. Nie musisz go podpisywać! Nie daj się nabrać na formułkę: "Podpisz, że nie chcesz podpisać"!

    Żądaj kopii protokołu. Musi się na niej znaleźć oryginalny podpis przesłuchującego. Kserokopia dokumentu lub jej kalkowa odbitka nie są dokumentami. Od tego momentu nic nie mów! Odmów składania zeznań – masz do tego prawo.

    Potem przeszukają cię, chyba że zrobili to wcześniej. Przy kontroli osobistej masz prawo żądać obecności osoby wskazanej przez siebie. Kontrola osobista musi być dokonana przez osoby tej samej płci. Żądaj by wydali ci protokół przeszukania odzieży oraz pokwitowanie odbioru rzeczy.

    Nie mogą ci zabrać dokumentów (najwyżej do spisania danych) ani pieniędzy – resztę niestety – tak.

    Żądaj jednak zawsze (kulturalnie, ale stanowczo) by wydano ci protokół przeszukania odzieży oraz pokwitowanie odbioru rzeczy – pamiętaj, że policjanci niekiedy kradną!

    Potem potrzymają cię trochę w celi lub tzw. przejściówce do czasu, aż przesłucha cię śledczy (protokół przesłuchania lub notatka służbowa). I tu musisz uważać!

    Przy stwierdzaniu tożsamości jesteś tylko zobowiązany do podania, danych dotyczących ciebie tzn.: imię, nazwisko, datę urodzenia i mniej więcej dane o twoim zawodzie (robotnik, urzędnik, student, bezrobotny). Ani słowa więcej! Nic o rodzicach, szkole, firmie, pogodzie, po prostu: NIC!

    Nic nie mów! Odmów składania zeznań – masz do tego prawo!

    Żadnych danych do sprawy. Żadnego wdawania się w ideologiczne dyskusje. Nie daj złapać się na sztuczki psychologiczne, ani na dobrych wujków i ciocie, którzy mają całkowite zrozumienie dla twojej sprawy, ani też na brutalnych gliniarzy, którzy chcą Tobie od razu nakłaść po mordzie. Zachowaj orientację i swój mózg pod kontrolą. Zapomnij te wszystkie misterne i taktyczne posunięcia, które przechodzą tobie przez głowę, jak możesz nabrać policję i jak możesz sam siebie wyciągnąć z tego nieprzyjemnego położenia! Oni są lepsi w wyciąganiu niż ty w kłamaniu czy ukrywaniu – więc NIC NIE MÓW, zwłaszcza, że masz do tego prawo. Każda sytuacja jest korzystniejsza od tej, aby wymyślić coś cwanego, aniżeli ta, kiedy siedzisz na komisariacie. Nawet jeśli mówią, iż będzie na twoją korzyść, jeśli złożysz zeznania, które będą obciążać innych, albo że szybciej wyjdziesz im szybciej coś zeznasz. Nie wierz im – tak czy inaczej wyjdziesz po kilku godzinach (poza naprawdę ekstremalnymi wypadkami).

    Jeśli uważasz, iż jest tobie zarzucana rzecz, z którą nie masz nic wspólnego – siedź cicho i nic nie mów! To co ciebie może odciążać może kogoś innego obciążyć. Nie znaczy to byś się obciążał – po prostu nic nie mów, zwłaszcza wtedy kiedy przekonują cię “jasne, nic nie mów, tamten i tak już nam wszystko powiedział" – to stara ściema.

    Po pytaniach dotyczących twoich danych osobowych na początku będą stawiane całkiem “niewinne pytanie": "Jak długo Pan/i mieszka już w...?", "Czy przyjechał/a Pan/i tutaj samochodem?, “Na którym semestrze Pan/i jest?... Kiedy się już zorientują, że zaczynasz, może opornie, lecz odpowiadać - zwietrzą swoją szansę i będą bezlitośnie dalej wiercić dziurę w brzuchu, a kiedy nie będziesz odpowiadać na inne pytania to : “Co jest w tym złego jeśli, powie mi Pan/i, czy mieszka razem z XY?; “Dlaczego Pan/i nie chce mi tego powiedzieć?"; "I tak będzie można stwierdzić, do kogo należy ten samochód, nawet jeśli Pan/i sam/a nam tego nie powie", etc.

    Nie dadzą tobie spokoju, jeśli będziesz z nimi rozmawiać o czymkolwiek.

    Całkiem inaczej wygląda sytuacja w momencie, kiedy jasno stawiasz sprawę - jak najbardziej wyraźnie i możliwie monotonnie powiesz, iż odmawiasz składania zeznań. Na każde pytanie, ale to na każde pytanie odpowiadasz jednym tonem jak zdarta płyta “Odmawiam składania zeznań!"- chłodno, bez nerwów, ale stanowczo:

    “Czy pada deszcz na zewnątrz?" - “Odmawiam składania zeznań!"

    “Czy chce Pan/i papierosa lub kawę?" - “Odmawiam składania zeznań!"

    “Czy chce Pan/i rozmawiać z kimś innym?" - “Korzystam z prawa do odmowy składania zeznań!".

    Nie bój się, nikt nie będzie uważał ciebie za durnia, nawet jeśli twój przeciwnik będzie tak się zachowywał. On/a bardzo szybko się skapuje, iż jesteś całkiem poważny, nie dasz się oszukać i wiesz dokładnie co masz robić, w rezultacie szybko się podda. To oznacza dla ciebie w każdym przypadku najpierw wyjście z młyna przesłuchań, a później pójście do domu (choćby policjant mówił ci coś wręcz przeciwnego).

    Jeśli uważasz, iż już tak głęboko tkwisz w kłopotach, że aż chcesz się do wszystkiego przyznać, abyś nie był zbyt surowo skazanym – i tak trzymaj gębę na kłódkę! To nie policja decyduje o twym wyroku. Po tym jak ty lub twój adwokat otrzymacie wgląd do akt lub będziecie mogli zasięgnąć u niego poradę, trzeba będzie ustalić dobrą strategię. Jeśli jednak coś powiedziałeś (poza “jestem niewinny"), nawet najlepszy adwokat nie będzie w stanie nic tobie pomóc. Po za tym możesz nieświadomie wciągnąć innych ludzi. Jeszcze jeden argument dla całkiem upartych: zeznanie w sądzie jest ważniejsze od tego złożonego na komisariacie – na gorąco, pod wpływem emocji - może tobie tylko zaszkodzić!

    Masz prawo do poinformowania kogoś telefonicznie o twym zatrzymaniu. To nie tak, że dadzą ci zadzwonić – po prostu oni dzwonią pod wskazany numer i informują o zatrzymaniu. Podaj numer, który został podany przez organizatorów (widzisz jak się przydaje pisanie numeru na ręku?).

    Jeśli policjanci będą tego odmawiać, denerwuj ich i nalegaj, możesz grozić skargą. Nie daj się jednak sprowokować czy wyprowadzić z równowagi.

    Pobicie na komisariacie

    Przemoc ze strony policji na komisariacie nie jest regułą, ale może się zdarzyć, szczególnie na mniejszych komisariatach. Jeśli nie trafiłeś na jakiegoś psychopatycznego zwyrodnialca, to bicie może mieć zasadniczo dwa cele:

    - policjant z jakiegoś względu (głośna akcja, naciski z góry) bardzo chce się wykazać i zmusić cię do zeznań, tu oczywiście trudno coś poradzić, zależy to od twojej odporności psychicznej;

    - policjant nic na ciebie nie ma, a wyjątkowo coś chce mieć, wtedy bicie ma ciebie sprowokować do uderzenia go - czynna napaść na policjanta to poważny zarzut, więc uważaj - nie myśl, że jak opowiesz sądowi jak było, to cię przeproszą i wypuszczą, sąd zawsze wierzy policji!

    Masz prawo żądać badania lekarskiego!

    W protokole zatrzymania istnieje odpowiednia rubryka, która brzmi: "Czy zatrzymany lub policjant składał wniosek o badania lekarskie i jak ten wniosek rozpatrzono?"

    Często jednak jest tak, że nie będą chcieli dopuścić Cię do lekarza. Powinieneś wówczas niezwłocznie po wyjściu udać się do zakładu medycyny sądowej bądź w mniejszych miejscowościach do biegłego lekarza sądowego w celu dokonania obdukcji. Jeżeli nie znasz adresu lub jest np. pierwsza w nocy to udaj się do najbliższego pogotowia. Jeśli jej nie wykonują prosić o informację o miejscu gdzie przyjmuje chirurg z odpowiednimi kwalifikacjami – niestety obdukcja kosztuje ok. 150 zł) albo uzyskaj chociaż kartę informacyjną z pogotowia, szpitala czy od chirurga. Powinni wydać Ci zaświadczenie, że się do nich zgłosiłeś i podać potrzebny adres. Z tym zaświadczeniem powinieneś się zjawić w zakładzie medycyny sądowej lub u biegłego lekarza sądowego jak to jest najszybciej możliwe, np. rano. To bardzo ważne nawet przy małych obrażeniach, inaczej nie będziesz miał żadnych argumentów na swoją obronę, tymczasem oskarżą cię o cokolwiek (napaść na funkcjonariusza to jedno z najmodniejszych).

    Wynik obdukcji może Ci być potrzebny przy ewentualnej obronie w sądzie. Na jego podstawie możesz również wytoczyć sprawę policji o pobicie!

    PAMIĘTAJ CAŁY CZAS!!!

    Policja zawsze więcej straszy niż może zrobić – nie daj się zastraszyć, nie przejmuj się tym co mówią, ale też bądź uważny i nie lekceważ wroga.

    Nie musisz zeznawać – masz prawo odmówić zeznań. Co więcej – masz prawo kłamać, mataczyć, nie mówić prawdy w swojej sprawie.

    Nie dotyczy cię więc oskarżenie o składanie fałszywych zeznań (chyba, że jesteś świadkiem!).

    Tak czy inaczej wyjdziesz – po kilku godzinach, lub maksymalnie po 48 h. Nie stresuj się, jakby miało być inaczej – najpierw pogadasz z sędzią i twoja w tym głowa by przed nim dobrze wypaść.

    Przesłuchanie "na świadka"

    Numer ze świadkiem polega na tym, że w ten sposób chce się zmusić do zeznawania – świadek teoretycznie nie może kłamać i nie może odmówić składania zeznań. Zgodnie jednak z art. 183 Kodeksu Postępowania Karnego: "świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo." Zapamiętaj ten artykuł! Jeżeli chodzi o pytania nie związane z Tobą, to im mniej widziałeś, pamiętasz, wiesz i znasz tym lepiej. Staraj się jednak nie kłamać w sprawach oczywistych i łatwych do sprawdzenia oraz co do przebiegu wydarzeń, możesz się tym narazić na zarzut składania fałszywych zeznań lub utrudniania śledztwa.

    Często ze świadka, jak już się wygada, robi się podejrzanego - lecz to są już późniejsze etapy sprawy.

    Jak długo będziesz siedzieć?

    Jako podejrzany o popełnienie wykroczenia

    Po demonstracji zwykle (w 99%) wychodzi się po 2-6 godzinach, choć teoretycznie mogą nas trzymać 48h. Ale tak długie trzymanie nie jest im na rękę – muszą dawać nam jeść, wyprowadzać siku etc. Więc po straszeniu wychodzimy na wolność.

    Do stwierdzenia tożsamości

    Niby nie ma stanu wojennego, nie masz obowiązku noszenia dokumentów, ale jeśli nie zabrałeś dokumentów i dałeś się zatrzymać - to będą cię trzymali tak długo aż ktoś z dowodem nie potwierdzi że ty to ty. Zwykle trwa to kilka godzin, a w tym czasie nachodzą twą rodzinkę i sąsiadów.

    Jako świadek

    ...raczej nie będą cię trzymali, spróbują przesłuchać, postraszą i wyjdziesz po kilku godzinach.

    Jako oskarżony o popełnienie przestępstwa

    Jeśli zostaniesz oskarżony o poważniejsze przestępstwo, po maksymalnie 48h musisz zostać przekazany do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Sąd ma 24 godziny na jego wydanie, jeśli nie - musisz wyjść z aresztu.

    Podstawą do aresztowania tymczasowego są przesłanki: obawa matactwa, ukrywania się i ucieczki, zastraszania świadków.

    Wysil się i udowodnij sędziemu, że przesłanki te nie zachodzą, bo np. się uczysz, pracujesz, masz chorą matkę i nigdzie nie uciekniesz, a świadków nie znasz, lub są to policjanci, więc ich nie zastraszysz etc. Tu ważna uwaga do osób które nie mieszkają na stałe w miejscu zameldowania, jeżeli sprawa wygląda na poważną, masz zarzuty z Kodeksu Karnego, podaj swój prawdziwy adres zamieszkania. Policja często sprawdza adres, który podałeś, jeżeli sąsiedzi lub współlokatorzy powiedzą że nie widzieli cię od kilku miesięcy, może to być podstawą do zastosowania tymczasowego aresztu (obawa przed ukrywaniem).

    Sądy 24-godzinne i postępowanie przyspieszone

    Od 2007 roku obowiązuje nowelizacja “Kodeksu Karnego”, która wprowadziła tzw. sądy 24 godzinne. Zgodnie z nią do “Kodeksu Postępowania Karnego” włączono nowy rozdział pt. “Postępowanie przyspieszone". Jest on stosowany wobec sprawców czynów zagrożonych karą nieprzekraczajcą 2 lat pozbawienia wolności. Przewidziano go min. dla osób, które dopuściły się tzw. występków o charakterze “chuligańskim”, tj.: zniszczenie mienia, groźby karalne, znieważenie, czy naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, o co może zostać oskarżony każdy uczestnik demonstracji.

    Sprawy prowadzone w trybie przyspieszonym rozstrzygają sądy rejonowe. Warunkiem koniecznym ich rozpoznania jest ujęcie sprawcy przez na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem oraz doprowadzenie go przed oblicze sądu w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania. Jeżeli policjant prowadzący sprawę uzna, że kwalifikuje się ona do rozpoznania w trybie przyspieszonym, przygotowuje stosowny wniosek, który po zatwierdzeniu przez prokuratora jest kierowany do sądu. Pismo to zastępuje tradycyjny akt oskarżenia, ale nie musi zawierać jego uzasadnienia. Prezes sądu zarządza doręczenie wniosku oskarżonemu i jego obrońcy, wyznaczając im czas na przygotowanie się do obrony. Oskarżony (podejrzany) może skorzystać z pomocy obrońcy spośród adwokatów z urzędu pełniących obligatoryjne dyżury przy sądzie rejonowym, jednak w przypadku wydania wyroku skazującego zostanie obciążony kosztami jego honorarium. Oczywiście, zawsze może mieć własnego adwokata z wyboru, co jest rozwiązaniem znacznie lepszym, gdyż jest on skuteczniejszy. Dlatego warto byłoby, aby “legal team”/organizatorzy demonstracji zadbali o niego wcześniej i nie szukali go dopiero wtedy, gdy coś się stanie!

    Sąd orzekający jednoosobowo powinien wydać swój wyrok w ciągu 24 godzin. Zatrzymanego należy natychmiast zwolnić, jeśli w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania nie zostanie przekazany do dyspozycji sądu. W razie potrzeby w procesie może zostać ogłoszona przerwa trwająca do 14 dni. Jeżeli jednak przed rozprawą główną lub w jej toku sąd stwierdzi, że sprawa nie podlega rozpoznaniu w trybie przyspieszonym - dalej jest prowadzona w trybie uproszczonym. Podobnie, jeśli po rozpoczęciu przewodu sądowego i przeanalizowaniu ujawnionych okoliczności uzna on możliwość wymierzenia kary powyżej 2 lat pozbawienia wolności - rozstrzyga o zastosowaniu środka zapobiegawczego i przekazuje sprawę prokuratorowi w celu przeprowadzenia postępowania przygotowawczego na zasadach ogólnych, w trybie zwyczajnym.

    Kiedy znowu będziesz na zewnętrz...

    Zgłoś się koniecznie do organizatorów!

    Natychmiast po popełnieniu przestępstwa przez policjanta złóż zawiadomienie o przestępstwie. Masz też 7 dni na wniesienie zażalenia na zatrzymanie. Skieruj je do komendy rejonowej policji, na której terenie zdarzenie nastąpiło oraz do odpowiedniej Prokuratury najlepiej Okręgowej (warto również napisać skargę do komendanta wojewódzkiego policji i RPO). Pamiętaj, by złożyć zawiadomienie jak najszybciej, biorąc potwierdzenie wpłynięcia na kopii, lub zachowując dowód nadania. Wnioski o ściganie - zgłoszenia przestępstw napisz własnymi słowami, tak jak potrafisz, do prokuratury dołącz listę świadków (jeśli są) i obdukcję lekarską.

    IP: 178.63.97.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:5.0) Gecko/20100101 Firefox/5.0

  • Mariusz Szczecin

    #14 Mariusz Szczecin 2012-01-26 15:37:35 0

    Ktoś to czyta? moderuje bo mam wrażenie, że nie. Także mnie denerwuje to całe Acta ale bez przesady bo zaczynam czuć sie na webhosting.pl jak w chlewie. Autor czyta komentarze? czy tylko zastanawia się jak szybko odpisać

    Cytując

    "kuku chcą nam zrobić kurwy z rządu. " o tytule wkurwia. "

    Brawo Webhosting, rozumiem emocję ale zastanówcie się czy tak powinien wyglądać portal o www.

    IP: 89.78.170.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.12 Safari/535.11

  • 26 stycznia 2012: zły czas dla demokracji

    #15 26 stycznia 2012: zły czas dla demokracji 2012-01-26 17:18:43 2

    @Mariusz Szczecin

    Na co dzień nie używa się tutaj tam mocnych i ordynarnych słów. Ale to co się stało, usprawiedliwia ostry i buntowniczy ton. Nawet jeśli jest wulgarny i brutalny. W tej sytuacji jest usprawiedliwiony... Nie demonizujmy wulgaryzmów, bo one mają swój sens i swoje miejsce w języku. Wszystko zależy od proporcji. Jeśli co drugie słowo w zdaniu to "kurwa" to mamy do czynienia z chamstwem i prostactwem. Ale jeśli ludzie są tak cynicznie i ohydnie okłamani i sprzedani przez rząd korporacjom, tak jak to się dziś stało, to mają prawo wyrzucić z siebie najgłębszy gniew. Wpis "Jesteśmy wkurwieni!" ma swój urok i sens w aktualnym czasie i sytuacji której dotyczy. Co jest lepsze: szczery i może nawet odrobinę zbyt ostry ton wypowiedzi krytykujący ordynarne kłamstwo rządu, czy wypowiedź ugładzona i poprawna, choć podszyta podłym fałszem?

    IP: 77.247.181.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:5.0) Gecko/20100101 Firefox/5.0

  • Mariusz Szczecin

    #16 Mariusz Szczecin 2012-01-26 18:26:52 0

    Niby tak, choć nie tłumaczyłbym przekleństw. Można wyrazić swoje oburzenie w prosty sposób, podczas wyborów, merytorycznie dyskutując, wykazując.

    Jednak jeżeli zakładać, że mam dziecko, które być może także będzie kiedyś czytać taki portal jak WebHosting to nie chciałbym aby natykało się na takie słowa. O ile ja to zrozumiem, Ty to zrozumiesz to 12 letnie dziecko już nie, jeżeli uzna, że taki język i w ten sposób przedstawia się oburzenie to nie wiele z tego dobrego będzie w przyszłości. Nie myślmy tylko o sobie skoro walczymy o to by nie wprowadzili Acta róbmy to z większym poziomem.

    Jeżeli mam styczność z chamem to moim jedynym wyjściem jest byciem chamskim? Chyba nie - tzn mam nadzieję.

    Tak więc rozumiem oburzenie bo sam jestem zły i mam po dziurki tusko rządów choć były one do przewidzenia, kolejny jego wybór pozwolił mu sądzić, że może pozwolić sobie na więcej.

    Jednak np. nie rozumiem takich słów, denerwuje mnie, że za organizacją np. zbiegowiska anty acta w szczecinie stoją ludzie typu - wolne konopie czy coffe shop. Popieram protestowanie jednak czy organizacją tego nie powinni zająć się nieco bardziej krystaliczni ludzie, bo mi w tym wypadku odechciewa się być kojarzonym z tym, który popiera anty acta, tylko dlatego, że powoli sami CI ludzie bynajmniej ich część nie jest idealna a jedynie krytykuje masowo bo coś się dzieje.

    IP: 89.78.170.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.12 Safari/535.11

  • Bedtime for democracy

    #17 Bedtime for democracy 2012-01-27 00:29:44 1

    Długo nie trzeba było czekać. Mamy pierwszą ofiarę ACTA, co prawda jeszcze nie u nas tylko w UK ale...

    Nazywa się Richard O'Dwyer, jest 23-letnim brytyjskim studentem i z powodu domniemanego naruszenia praw autorskich w internecie zostanie pierwszą ofiarą międzynarodowych porozumień antypirackich.

    Czym zawinił student?

    Richard mieszkał w akademiku w Sheffield, gdzie uczęszczał do miejscowego uniwersytetu. W wolnych chwilach prowadził stronę internetową TVShack, gdzie społeczność zamieszczała linki do różnych źródeł, gdzie nielegalnie można było obejrzeć/ściągnąć materiały filmowe. Strona nie hostowała żadnych plików, umożliwiała jedynie wymianę linków... tak jak setki milionów innych stron w internecie, gdzie funkcjonują fora lub chociażby system komentarzy do artykułów. Czym więc wyróżniał się serwis Richarda? Tym, że osiągnął sukces - w ostatnich dniach działalności odnotowywał ok. 300 tys. wejść miesięcznie. To naprawdę sporo, jak na amatorski serwis.

    Co grozi studentowi?

    W świetle brytyjskiego prawa student nie popełniał żadnego wykroczenia. Nie udostępniał nielegalnych plików, nie trzymał ich na własnych serwerach, co więcej - sam z nich nie korzystał. Niestety, według prawa amerykańskiego, stał się groźnym przestępcą i USA wystąpiły o jego ekstradycję. Sąd w Wielkiej Brytanii stwierdził, że nie ma prawa odmówić, w związku z czym w najbliższym czasie Richard uda się na wycieczkę do Stanów. Może zostać tam dłużej, niż przeciętny turysta - za "piracką" działalność grozi mu 10 lat więzienia. 23-latek zdaje sobie sprawę, że jego proces będzie pokazowy - amerykańskie władze będą chciały wysłać sygnał do cyberprzestępców poza granicami kraju, że to koniec pobłażania - w związku z tym obawia się najwyższego wymiaru kary.

    Reakcja społeczeństwa

    Sprawa wywołuje wielkie emocje w Wielkiej Brytanii. Chodzi tu w końcu o ochronę własnych obywateli, która powinna być sprawowana przez państwo. Matka chłopaka przed kamerami najpierw nazwała decyzję brytyjskiego sądu "obrzydliwą", a potem nie potrafiła powstrzymać łez.

    Czy w obliczu podpisania przez nasz kraj ACTA, wkrótce czeka nas seria podobnych spraw? Jak bardzo międzynarodowe porozumienia wpłyną na możliwość ochrony obywateli przez polskie władze? Udzielenie odpowiedzi na te pytania powinny być dziś priorytetem dla rządu.

    Na razie społeczeństwo nie rezygnuje z protestów, także tych ulicznych. Zbierane są też podpisy pod wnioskiem o referendum ws. ACTA (potrzebne jest 500 tys. podpisów). Porozumienie nie zostało jeszcze przepchnięte przez Sejm RP, protestujący mają więc cień nadziei, że ostatecznie uda się powstrzymać wprowadzenie ACTA w życie.

    http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Student-pierwsza-ofiara-miedzynarodowych-porozumien-antypirackich,wid,14199686,wiadomosc.html?ticaid=1dcf9

    IP: 31.172.30.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:5.0) Gecko/20100101 Firefox/5.0

  • Mariusz Szczecin

    #18 Mariusz Szczecin 2012-01-27 09:33:31 0

    Czyli co teraz to polacy bez wizy będą jeździć do USA. No w sumie kiedyś nam to obiecali :D.

    Kurde ale swoją drogą jakie denerwujący jest ten medialny bełkot o anonimowych i wszystkich mega hakerach.

    Kurde tak strony rządowe nie są zabezpieczone - przed czym DDOSEM? chyba każda ulegnie.

    Albo wielcy hakierzy bo się im trafiło proste hasło i dziurawy skrypt jak miliony stron www.

    Kurdę przez to całe acta wstydzę się bycia informatykiem, ale tylko dlatego, że nikt do tej pory nie potrafił zrobić jakiegoś prawdziwego bubu a jedynie coś co zawsze było przypisywane dzieciom neostrady.

    TO tak jak z tymi hackierami co to zdradzili drugich hackierów, ot przepychanki pokemonów.

    Zastanawiam się czy media są tak głupie, czy nie są a uważają, że ludzie są tak mało doinformowani i taki tvn24 napierdziela o wielkim ataku bo nie ma o czym. Actra sracta a paliwo i podatki w górę.

    Przyjdą wybory większość o tym zapomni i powie, że no zagłosuje na Sruska bo to mniejsze zło.

    TO wszystko to takie lekkie bicie piany. Jestem za ochroną praw i to ostrą, nawet gościa z powyższego przykładu. Osiągał korzyści na wymianie linków - było to serwis stworzony z ta myślą. Muszą być granice pomiędzy czymś dopuszczalnym a czymś co to przekracza. Niczym jak gram trawki a jej kilogram.

    Nie sądzę, że UK czy inny kraj wydałby obywatela za jakąś cześć linków na ogólnej stronie, co innego serwisy typowo torrentowe.

    Mam nadzieję, że zmieni to też podejscie w biznesie www, bo teraz to jest wolna amerykanka, każdy coś kradnie bardziej lub mniej tylko udają, że nie.

    Może i Google kradnie - przecież pobiera całe treści bez pytania, może powinno dopiero gdy ma wyraźną zgodę.

    Dobre prawo chroniące autorów musi być, choć na pewno nie w tej formie co planują i nie w tej, której jest obecnie.

    IP: 89.78.170.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64) AppleWebKit/535.11 (KHTML, like Gecko) Chrome/17.0.963.12 Safari/535.11

  • MoustacheJoe

    #19 MoustacheJoe 2012-01-27 14:07:22 2

    Nie zgadzam się z twierdzeniem, że protesty są bez sensu. Świadomy bezczelności władzy, która potrafi olać 700 tysięcy podpisów pod JOW-ami, wiedziałem, że wielka mobilizacja przeciwko ACTA nie zrobi na władzy najmniejszego wrażenia. Protesty są jednak potrzebne by ludzie zauważyli, że podobnie myślących, równie wkurzonych na władzę ludzi jest więcej. Warto organizować takie protesty, bo to dobrze robi idei społeczeństwa obywatelskiego opartego na nieufności do władzy.

    IP: 83.27.192.[...] Mozilla/5.0 (Macintosh; Intel Mac OS X 10_7_2) AppleWebKit/535.7 (KHTML, like Gecko) Chrome/16.0.912.77 Safari/535.7

  • rebecca2001

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł