publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: 2be.pl , cybersquatting , domena , kradzież domen , rejestracja domen , typosquatting , wiktor zajkiewicz

2007-11-21 09:08  |  Grzegorz Miłkowski

Domena dźwignią handlu

Domena dźwignią handlu

Żyjemy w medialnej rzeczywistości, zalewanej z każdej strony dziesiątkami reklam – na billboardach, w radiu, telewizji i gazetach. Od kilku lat środek ciężkości budżetów reklamodawców zaczyna przesuwać się również w kierunku Internetu. Tam bowiem można przeprowadzić kampanię tańszą i równie udaną jak w tradycyjnych mediach. Od czego zacząć, budując swój wizerunek w Internecie? Zacznij od domeny.

Maksyma „firma, której nie ma w Internecie, nie istnieje” jeszcze nie tak dawno mogła wzbudzić uśmiech na wielu twarzach, jednak dziś nie odbiega daleko od prawdy. Wiele osób, poszukując określonych towarów lub usług, zaczyna właśnie od przeglądania zasobów globalnej Sieci. Dopiero gdy ta metoda zawiedzie, poszukiwania przenoszą się na bardziej tradycyjne tory. Pokazuje to, że firmy, które mają swoje placówki również w wirtualnej rzeczywistości, zdobywają znaczną przewagę nad konkurencją. Większość osób, po znalezieniu w Sieci wizytówek interesujących ich usługodawców, zaprzestaje poszukiwań poza Internetem, ograniczając się jedynie do wyboru oferty z tych dostępnych na ekranie monitora. Jak nietrudno zgadnąć, zyski firm działających również online mogą być często kilkakrotnie wyższe niż tych stroniących od tego medium.

Domena kluczem do sukcesu

Na skuteczną promocję w Sieci niebagatelny wpływ ma odpowiedni dobór nazwy domeny internetowej. Łatwy do zapamiętania adres może w krótkim czasie przyczynić się do znaczącego przyrostu klientów.

Pomijam tu celowo kwestię wykorzystania tzw. pozycjonowania, dzięki któremu nasza witryna ma szansę znaleźć się na dobrych miejscach w wyszukiwarkach internetowych. Bezsprzecznie jest to skuteczna metoda promocji, jednakże na jej efekty nie ma wpływu jakość domeny, gdyż tak naprawdę Internauta nie musi zapamiętywać adresu, lecz po prostu kliknąć pojawiający się link.

Nazwa natomiast odgrywa znaczną rolę w kontaktach z bardziej tradycyjnymi nośnikami reklamy, jak np. billboardy czy ulotki. Wtedy odcięta od Sieci osoba nie ma możliwości kliknięcia linku bądź wpisania adresu w przeglądarce, by od razu zostać przekierowaną na odpowiednią stronę. Człowiek, będąc w stanie „offline”, musi użyć swojego własnego nośnika danych – mózgu, by przechować w nim przez pewien czas informację na temat adresu internetowego. Nie trzeba dodawać, że dla niektórych jest to niebotyczny wysiłek, którego za wszelką cenę będą starali się uniknąć. Zapamiętanie długiej i skomplikowanej nazwy, jak np. taniestolyikrzesla.rzeszow.pl, graniczy z cudem. W tym właśnie wypadku dużą rolę odgrywa trafnie dobrany adres dla serwisu internetowego. Gdy jest prosty i łatwo przyswajalny, szanse na magazynowania go przez pewien czas w ludzkiej pamięci znacznie rosną.

Literki warte miliony

Popyt na dobre domeny wpływa na kurczenie się zasobów ciekawych adresów, których nikt jeszcze nie zdążył zarejestrować. Jak nietrudno zgadnąć, sytuacja ta przyczynia się do szybkiego rozwoju wtórnego rynku, tzw. giełd domen, oraz zachęca wszelkiego rodzaju spekulantów do rejestrowania adresów, które mają szansę sprzedać z zyskiem za jakiś czas.

Na świecie dobre domeny można sprzedać za niebotyczne kwoty, sięgające nawet milionów dolarów. Dotychczas najwyżej wycenionym adresem internetowym na świecie został sex.com, który w 2006 roku zmienił właściciela za „jedyne” 14 mln dolarów. W Polsce nie doświadczyliśmy jeszcze tak spektakularnych transferów, jednakże jak na nasze warunki niektóre kwoty osiągnięte za sprzedaż „kilku literek” i tak potrafią przyprawić o zawrót głowy. Niestety, oficjalne dane nie są znane, ale podobno jedną z najdroższych polskich transakcji domenowych była sprzedaż orange.pl za 150 tys. euro.

Dobra nazwa jest warta astronomicznych pieniędzy, które wielkie koncerny są gotowe wyłożyć, by internauci trafili do nich bez zbędnych trudności. A jak powszechnie wiadomo, tam, gdzie są duże pieniądze, pojawiają się i ludzie chcący zarobić, balansując często na granicy prawa. W tym wypadku rozwinął się tzw. cybersquatting, czyli zjawisko „podkupywania” nazw firm, zanim te ostatnie zdążą je zarejestrować. Należy jednak rozróżnić dwie formy cybersquattingu: pierwsza to działanie w obrębie przepisów prawa, druga zaś polega na balansowaniu na jego granicy lub wręcz je łamiąca.

Do pierwszej grupy można zaliczyć spekulantów, którzy starają się przewidywać, jakie adresy okażą się kopalnią pieniędzy w ciągu najbliższych miesięcy czy lat – to taki cybersquatting w wersji „light”. Chodzi wówczas o rejestrowanie popularnych słów, będących w powszechnym użyciu (jak np. nazwy przedmiotów, kolorów itp.), które nie mogą zostać opatentowanym znakiem towarowym, czyli np. idea, plus, orange itd. Zwykle w wypadku popularnych słów jedyną drogą na „odzyskanie” spornego adresu internetowego jest sięgnięcie głęboko do kieszeni, po kwotę, jaką życzy sobie właściciel domeny.

Jednak niektóre firmy, niemające ugruntowanych podstaw prawnych do starania się o odzyskanie domeny oraz nieprzywiązujące większej uwagi do zasad etyki, posuwają się nawet do szantażu i zastraszania cybersquatterów. Grożą podaniem ich do sądu i gigantycznymi karami w razie nieoddania praw do danego adresu. Izabela Górniak z Biura Obsługi Klienta firmy hostingowej 2be.pl (www.2be.pl) przyznaje, iż co jakiś czas zdarza jej się odbierać e-maile lub telefony od klientów proszących o radę dotyczącą tego, co mają począć w takiej sytuacji. Można się jednak domyślać, że spora grupa osób w konfrontacji z dużą firmą ulega pod wpływem roztaczanej przed nimi wizji przykrych konsekwencji prawnych.

Drugą grupę cybersquatterów stanowią osoby, które zajmują się rejestrowaniem nazw konkretnych firm, by później za ich odsprzedanie żądać kwot przyprawiających o prawdziwy zawrót głowy. Celem padają zwykle międzynarodowe koncerny, wchodzące na rynek w nowym kraju, gdzie dotąd nie prowadziły działalności. Wówczas cybersquatterzy wykupują domeny z nazwą takiej firmy, zanim ta sama zdąży się tym zająć.

Zjawisko cybersquattingu jest obecnie na tyle poważnym problemem, iż pojawiają się specjalne rozwiązania prawne mające ukrócić ten proceder. Współcześnie firmy mają już dużo skuteczniejszą niż jeszcze kilka lat temu broń w walce z tym zjawiskiem w postaci przepisów, które pozwalają na odebranie domeny cyberrabusiowi. Wystarczy udowodnić swoje prawa do danego znaku handlowego.

Istnieje jeszcze trzecia forma działań cybersquatterów, która polega na rejestrowaniu domen z nazwiskami znanych osób – prym w tej grupie wiodą adresy z politycznym podtekstem. Wielu „wybrańców narodu” spotyka często niemiła niespodzianka, gdy się okazuje, iż domena z ich nazwiskiem prowadzi do jakiegoś sklepu (np. www.janmariarokita.pl), serwisu z niewybrednymi żartami lub w najgorszym wypadku do strony zawierającej materiały pornograficzne. Odzyskanie takiej domeny, pomijając oczywiście drogę handlową, czyli odkupienie jej od właściciela, nie jest już tak proste jak dla adresów zawierających znaki towarowe. Osoba chcąca odebrać „swój” adres musiałaby udowodnić, iż jest jedynym mieszkańcem danego kraju, który ma imię i nazwisko występujące w nazwie spornej domeny.

«poprzednia 1 2 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Top domen Polska

1 .suma z ENUM 2 384 782
2 .pl 1 560 285
3 .com.pl 356 721
4 .waw.pl 58 610
5 .net.pl 40 581
6 .org.pl 26 274
7 .8.4.e164.arpa 25 037
8 .info.pl 23 407
9 .biz.pl 13 786
10 .edu.pl 13 545
11 .wroclaw.pl 11 535
12 .szczecin.pl 10 325
13 .warszawa.pl 10 013
14 .katowice.pl 7958
15 .bydgoszcz.pl 7452

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł