publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
9 skomentuj »

TAGI: google , logotyp , usa

2008-06-15 14:15:41, dodał dAREuS

Dlaczego świat kocha pewną firmę, a ta nie kocha Ameryki?Dlaczego świat kocha pewną firmę, a ta nie kocha Ameryki?

Od czego tu zacząć? Chyba od Burning Mana. Ta płonąca na środku pustyni, ogromna, drewniana postać jest ukoronowaniem ośmiu dni zabawy amerykańskiej młodzieży, która znudzona rutyną codzienności daje upust swoim prawdziwym potrzebom w oparach alkoholu i opiatów. W 1998 roku zmęczeni wpatrywaniem się w pythonowe linie Larry Page i Sergey Brin wskoczyli do auta i podobnie jak wielu ich rówieśników na kilka dni zanurzyli się w klimacie tej cyrkowej, piaskowej ekstazy.

Nie byłoby tej historii (w zasadzie każdy z nas od czasu do czasu chce się oderwać od nudnej rzeczywistości), gdyby nie fakt, że Page i Brin przekuli swoje doświadczenie na późniejsze działania. Kilka dni po powrocie z Nevady w jednym z biznesowych listów użyli bowiem swojego logotypu wzbogaconego o symbol Burning Mana. Pokazali wówczas, że ich strategia komunikacji z otoczeniem (rynkiem, klientami, partnerami, użytkownikami i pracownikami) będzie inna niż wszystko to, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej. I nie chodziło tylko o złamanie wizerunku sztywnej amerykańskiej korporacji, której przykładem od zawsze był IBM, ale pójście o krok dalej nawet w stosunku do tak wytrawnego marketingowo gracza, jakim bez wątpienia był Jobs.

Webhosting.pl

Od tego się zaczęło. Page i Brin dodają do logotypu symbol Burning Mana.

Tak rozpoczęła się już tradycyjna dziś zabawa, która nie miała wcześniej precedensu w historii wizerunku korporacyjnego. Ten bowiem zazwyczaj jest starannie kultywowany i utrwalany, a duże firmy potrafią wytaczać procesy redakcjom, które wtłoczą logo w jakiś niezbyt pozytywny kontekst lub przerobią jego fragment. Brin i webmaster największej wyszukiwarki świata nie mieli z tym problemu i swoje logo przerabiali kilkanaście razy do roku – z jednej strony dlatego, że w ten sposób udawało im się podkreślić odrębny wizerunek firmy, z drugiej dlatego, że po prostu mieli na to ochotę. W ten sposób uczczono wynalezienie lasera, wystrzelenie Sputnika czy urodziny holenderskiego malarza Pieta Mondriana. W ten sposób Brin zdawał się mówić: nauka jest „cool”, sztuka jest „cool” – bawmy się tym, co jest „cool”.

Webhosting.pl

Laser, Sputnik i Mondrian – oto wartości kultury warte promocji we współczesnym świecie.

Nie wszyscy jednak rozumieją filozofię „cool”. Kiedy nasza firma przekształciła się w sieciowego hegemona, znaleźli się ludzie, którzy zadali trudne pytanie. Jakim kluczem Pan Page i Pan Brin kierują się w doborze upamiętnianych wydarzeń? Czy nie ma w tym przypadkiem próby przemycania jakiejś określonej wizji świata? Według tradycjonalistów i konserwatywnej części dziennikarzy w USA tak właśnie jest – w ich opinii nasza firma od zawsze promowała wartości liberalne przy jednoczesnym braku poszanowania dla tradycji, historii i religijności Stanów Zjednoczonych.

Ten atak intensyfikuje się z roku na rok. Gdy wyszukiwarka w 2006 roku zignorowała Dzień Pamięci (Memorial Day), Jonah Goldberg napisał w NRO: „To naprawdę smutne. Oni zmieniają swoje logo przy tylu różnych okazjach. Niedawno uczcili urodziny Arthura Conan Doyle'a, ale Dzień Pamięci nie wydaje się aż tak ważny”. W 2007 roku Kathryn Jean Lopez napisała: „O co chodzi? Nie było świąt Wielkiejnocy? Naprawdę, nie spodziewałam się zmartwychwstałego Chrystusa, ale choć zając by się przydał”. Kilka dni temu, 6 czerwca, Lopez napisała: „Mamy dziś rocznicę lądowania aliantów w Normandii, dokładnie 40 lat temu został zastrzelony Robert F. Kennedy, ale oni muszą obchodzić urodziny Diega Velazqueza”.

Nawet kiedy Page i Brin postanowili upamiętnić Dzień Niepodległości, Lopez odkryła, że logotyp zaopatrzony w symbol orła jest przesłanką liberalną i pacyfistyczną. W swych szponach orzeł trzymał bowiem tylko gałąź oliwną – brakowało w nich zaś strzał, które symbolizują walkę (dziś już są).

Taka postawa dziwi samego Hwanga: „Wszystko, co staramy się zrobić, to wprowadzić odrobinę humoru do naszego produktu. To nie jest coś projektowanego i do końca świadomego, ten pomysł wyrósł organicznie wraz z nami, naszą firmą i rozwijającą się dokoła kulturą. W ten sposób czujemy się częścią tej kultury, a nie tylko zimną maszyną, algorytmem”. Niemniej firma wciąż dostaje listy ze skargami, że obchodzi Dzień Ziemi. – „Byłem tym zszokowany, wszyscy żyjemy na tej planecie, obchodzenie jej dnia nie może dla nikogo być szkodliwe”.

Być może najbardziej ekstremalny atak został przeprowadzony na wyszukiwarkę przez populistyczny portal WorldNetDaily.com. – „Page, Brin i Hwang od zawsze i konsekwentnie ignorują patriotyczne święta Ameryki, takie jak Dzień Pamięci i Dzień Weteranów” – przeczytamy w dzienniku. – „Ale dziś oddał hołd komunistycznemu Związkowi Radzieckiemu, który pięćdziesiąt lat temu wystrzelił Sputnika”. Dziennik skarży się również, że pomimo swojej dużej popularności ich artykuły są bardzo trudne do odnalezienia w wynikach wyszukiwarki.

„Jeśli zawsze upamiętniasz naprawdę czasem dość dziwne okazje i nigdy, nigdy w swojej historii, ani razu nie uczciłeś Dnia Pamięci, który jest bardzo istotny w Stanach Zjednoczonych, to myślę, że musi być coś z tobą nie tak” – mówi redaktor WorldNetDaily Joseph Farah. – „Swoją drogą, lubię tę wyszukiwarkę. Chciałbym, żeby ktoś zrobił tak dobry produkt, który nie przyprawiałby mnie o ból żołądka” – dodaje.

Ale takie są Stany Zjednoczone. Tam publiczna działalność na dużą skalę (nasza firma ma już ponad 60% rynku) zobowiązuje do określonych zachowań, a wszelkie odstępstwa od tej normy są uważane za dziwactwo. Dzieje się tak głównie dlatego, że Amerykanie od zawsze wierzą, iż jeśli ich działania są źródłem dochodu przedsiębiorstwa, to mają prawo do szacunku wobec swoich wierzeń i historii. Czy nasi bohaterowie zagrają w przyszłości tak, jak domaga się tego część amerykańskiego społeczeństwa? Niech odpowiedzią na to pytanie będzie stwierdzenie Hwanga: „Nie mogę powiedzieć, czy zmienimy strategię upamiętniania wydarzeń, bo główną zasadą naszej zabawy jest jej nieprzewidywalność”.

źródło: Slate.com

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
9 skomentuj »

Komentarze

  • zniesmaczony

    #1 zniesmaczony 2008-07-07 11:38:23 0

    "ośmiu dni zabawy amerykańskiej młodzieży, która znudzona rutyną codzienności daje upust swoim prawdziwym potrzebom w oparach alkoholu i opiatów"

    to chyba nie o to w tym chodzi, troche ignoranckie stwierdzenie.

    None

  • zy

    #2 zy 2008-07-07 11:38:23 0

    "liberty and justice for all" ...americans, stałoby się bardzo bardzo źle jeśli google uległoby takim naciskom

    None

  • dAREuS

    #3 dAREuS 2008-07-07 11:38:23 0

    @zniesmaczony: dodałem film pokazujący, jak się ludzie bawią podczas BM - moje stwierdzenie nie było negatywne, chciałem raczej podkreślić, że jest to pewne oddzielenie się od tego, co mamy na co dzień. A kwestia używek na BM jest istotna - choć przyznaję - nie najważniejsza.

    None

  • mediafar

    #4 mediafar 2008-07-07 11:38:23 0

    jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził ;-) i całe szczęście... potęga google tkwi własnie w ciekawym i niecodziennym podejściu do użytkowników. Co do samego festiwalu... przemieszanie z pomieszaniem woodstock Polska i love parade

    None

  • xaliemorph

    #5 xaliemorph 2008-07-07 11:38:23 0

    To niech wprowadzą google.us gdzie będą hamerykańskie obrazki dla chętnych. A od google.com wara bo to światowe a nie hamerykańskie dziedzictwo jeśli mamy używa logiki hamerykanów.

    None

  • student

    #6 student 2008-07-07 11:38:23 0

    Ta ich impereza prawie tak fajna jak Kortowiada...:)

    None

  • ac

    #7 ac 2008-07-07 11:38:23 0

    nie rozumiem tylko co ma piernik do wiatraka, google jest firmą niezależną, więc na dobrą sprawę może upamiętniać sobie wydarzenie znalezienia biedronki na klatce schodowej, a nie reagować na Boże Narodzenie... to jest ich firma i tylko oni mają cokolwiek do powiedzenia (stricte przekładającego się na działanie) w tej firmie.

    A dotychczasowe ich działanie jest jak najbardziej wyśmienite :)

    None

  • Wszystko w tym temacie

    #8 Wszystko w tym temacie 2008-07-07 11:38:23 0

    Google upamiętnia wydarzenia międzynarodowe. Amerykański Dzień Pamięci i Dzień Weteranów nie jest istotny dla wszystkich narodów. Pierwszy sztuczny satelita jest (jako wydarzenie naukowe).

    None

  • jacekowski

    #9 jacekowski 2008-07-07 11:38:23 0

    ?Page, Brin i Hwang od zawsze i konsekwentnie ignorują patriotyczne święta Ameryki, takie jak Dzień Pamięci i Dzień Weteranów? ? przeczytamy w dzienniku. ?

    ?Ale dziś oddał hołd komunistycznemu Związkowi Radzieckiemu, który pięćdziesiąt lat temu wystrzelił Sputnika?

    dzien pamieci i dzien weteranow jest efektem wojny

    i tego ze kupa ludzi sie pozabijala,a wystrzelenie sputnika jest sukcesem zwiazku radzieckiego ze pierwszy raz sie komukolwiek cos udalo w kosmos wystrzelic

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł