Zgodnie z raportem Paula Adamsa, prowadzącym w Google badania nad satysfakcją klientów, nowy serwis społecznościowy powinien przede wszystkim pomóc użytkownikom w odpowiedniej kategoryzacji ich grup znajomych.
„Poprzez studiowanie interakcji społecznych, zarówno tych off- jak i on-line, nasi badacze odkryli, że typowa osoba posiada od czterech do sześciu grup znajomych i tylko od dwóch do sześciu bliskich przyjaciół” – powiedział Adams. „Przyjaciele ze studiów niekoniecznie muszą mieszać się z tymi z pracy, którzy nie muszą się mieszać z osobami z rodziny” – dodał.
Chociaż wygląda to na dość oczywiste spostrzeżenie, okazuje się ono bardzo trudnym problemem już na etapie projektowania produktu. Dla niektórych jest to też kwestia wyznawanej ideologii. Facebook na przykład pozwala na tworzenie grup przyjaciół, jednak nie pozwala na ich izolację. „Posiadanie dwóch różnych tożsamości jest dowodem braku uczciwości” – powiedział założyciel Facebooka, Mark Zuckerberg reporterowi Davidowi Kirkpatrickowi.
Adams nie wierzy jednak w obyczajowość Zuckerberga. Uważa, że ludzie zachowują się odmiennie wokół różnych grup znajomych. „Ludzie mają wiele aspektów tożsamości. Nie ma jednego profilu, który pasuje do wszystkich osób znanych nam w życiu. Zachowanie zależy od tego do kim jest odbiorca” – mówi Adams. Podkreślił również, że problemem użytkowników Facebooka jest kwestia dostępu do prywatnych informacji dla różnych znajomych i uwzględnienia siły relacji na listach kontaktowych. Sortowane są one alfabetycznie, a nie według siły więzi między ludźmi.
Badacz Google'a przedstawił tu wypadek Debbie, jednej z uczestniczek badania. Ma ona, jak każdy z nas wiele grup znajomych. Wielu z nich pracuje w pewnym gejowskim klubie w Los Angeles, które to miasto niedawno opuściła. Publikują więc na Facebooku dla niej zdjęcia z nocnych imprez w tym lokalu, tak by nie było jej smutno – a ona często fotki te ogląda i komentuje. Problem w tym, że Debbie jest nauczycielką pływania i wśród jej znajomych są też 10-12 letnie dzieci, które przygotowuje do ćwiczeń. Gdy trenerka zorientowała się, że jej dziecięcy znajomi mają dostęp do zdjęć z gejowskiego nocnego klubu, nie była tym zbyt zachwycona. Tymczasem według Marka Zuckerberga, Debbie nie powinna mieć możliwości odizolowania od siebie tych grup znajomych.
Raport Adamsa obala też mit, że jeśli firmy lub marki docierają do niewielkiej grupy opiniotwórczych odbiorców, to przekłada się to na korzyści rynkowe. W rzeczywistości to zwyczaje bliskich przyjaciół, mają największe szanse, by wpłynąć na decyzje zakupowe klientów.
Ładowanie





Dyskusja
dodaj komentarz