publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
18 skomentuj »

TAGI: blog , sąd , polska , cenzura , polityka , wolność słowa

2011-10-05 09:00  |  Adam Golański

Blogerze, uważaj: według tarnowskiego sądu odpowiadasz za każdy komentarz, jaki pojawi się pod twoim wpisem

Blogerze, uważaj: według tarnowskiego sądu odpowiadasz za każdy komentarz, jaki pojawi się pod twoim wpisem

Jeszcze w czerwcu tego roku pisaliśmy o istotnym dla polskiej blogosfery wyroku sądowym, związanym z krytykowaniem przez właścicieli internetowych dzienników osób publicznych. Kilka miesięcy wcześniej sąd pierwszej instancji skazał blogera, który nie pisał za dobrze o lokalnej władzy, m.in. na 300 godzin więzienia, zakaz wykonywania zawodu dziennikarza i grzywnę. Na szczęście Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił ten wyrok, oddalając większość zarzutów, a pozostałe umorzył, ze względu na niską szkodliwość społeczną. Ale jeśli jesteś blogerem i myślisz, że masz już pełną swobodę w blogowaniu, to się poważnie mylisz. Po raz kolejny bowiem polskie sądownictwo dało popis w dziedzinie dogłębnego niezrozumienia natury Sieci.

I tym razem chodzi o któregoś z lokalnych polityków, który poczuł się urażony treściami, jakie znalazły się na jednym z blogów. Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Sąd Okręgowy w Tarnowie uwzględnił pozew o ochronę dóbr osobistych byłego burmistrza jednego z miast, twierdzącego, że przegrał wybory samorządowe w 2010 r. dlatego, że (sic!) pod blogowym wpisem jakiś anonimowy internauta umieścił swój obraźliwy komentarz.

Sąd uwzględnił powództwo, uznając, że pozwany A.J., będący radnym tego samego miasta i administrujący wspomnianym blogiem, odpowiada za rozpowszechnianie bezprawnych treści. W ostatni poniedziałek nakazał pozwanemu przeprosiny w lokalnej prasie, wpłatę tysiąca złotych zadośćuczynienia (powód żądał 10 tys. zł) oraz zwrot kosztów procesu.

Uważaj co piszesz, jeszcze ktoś przegra przez ciebie wybory

Helsińska Fundacja Praw Człowieka tak opisuje historię sprawy – „Przed wyborami samorządowymi na blogu pozwanego pojawił się komentarz podpisany pseudonimem, który zawierał obraźliwe treści na temat ówczesnego burmistrza. Pozwany natychmiast usunął obraźliwy wpis, niezwłocznie reagował też na kolejne próby dodania komentarza”. To jednak nie wystarczyło rozeźlonemu lokalnemu politykowi, w 2010 roku wystąpił przeciwko A.J. o ochronę dóbr osobistych w trybie wyborczych, a sąd przyznał mu w tym trybie rację, uznając, że administrator bloga ponosi odpowiedzialność za publikowane na łamach swojego e-dziennika treści. A.J. skorzystał wówczas z pomocy Fundacji, która w jego imieniu złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W tym roku były burmistrz ponownie wybrał się do sądu, pozywając A.J. o to, że przez obraźliwy wpis blogowy przegrał wybory. Przychylny mu wyrok jest bez precedensu, a uzasadnienie zadziwia: Zdaniem sądu, jako że A.J. zaryzykował publikowanie bezprawnych treści, czyli umożliwił anonimowe komentowanie, bez uprzedniej kontroli każdego wpisu, to musi liczyć się on z odpowiedzialnością za udostępnienie forum do publikacji każdej wypowiedzi. Okolicznością łagodzącą, ze względu na którą sąd ograniczył zadośćuczynienie, była szybka blokada komentarza. Sędzia przyznał: „Nie wiemy, jaki wpływ miał obraźliwy wpis na przegrane przez powoda wybory, ale po wystąpieniu szkody, pozwany zrobił wszystko, co mógł, aby zapobiec jej powiększeniu”.

Nie zabija się posłańca? A co to za przesąd?

Helsińska Fundacja Praw Człowieka ocenia sprawę jednoznacznie: „granice odpowiedzialności pośrednika oraz autora treści (przeciwko, któremu nigdy nie toczyło się żadne postępowanie) niebezpiecznie się zatarły”. To po prostu sposób na wprowadzenie prewencyjnej cenzury, w dodatku naruszający prawo, gdyż „poszerzanie granic odpowiedzialności administratorów blogów lub forów internetowych, poprzez nakładanie na nich obowiązku prewencyjnej kontroli i filtrowania treści dodawanych przez internautów zanim ukażą się na stronie internetowej, kłóci się z treścią art. 14 i 15 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną”.

Trudno jednak zaprzeczyć, że taka cenzura prewencyjna w blogosferze byłaby rządzącym bardzo na rękę. Tak też sprawę interpretuje Fundacja: „rozstrzygnięcie z Tarnowa może zostać odebrane jako przestroga dla wszystkich, którzy prowadzą blog lub profil w portalu społecznościowym - czyli udostępniają forum do publikacji każdej wypowiedzi (…) Taki sygnał mogliby odebrać w szczególności blogerzy piszący o sprawach publicznie ważnych, którzy stawiają sobie za cel społeczną kontrolę rządzących i są większym stopniu narażeni na kontrowersyjne komentarze ze strony czytelników” – czytamy w jej oświadczeniu.

Podobny proces toczy się w sprawie, która toczy się z inicjatywy szefa MSZ, Radosława Sikorskiemu. Ministrowi nie spodobały się wypowiedzi na forach internetowych, które miały „nawoływać do nienawiści rasowej, w tym antysemityzmu” (tak, jakby Semici byli jakąś odrębną rasą homo sapiens?). Problemy mają wydawcy „Faktu” i „Pulsu Biznesu” – oprócz doniesienia o przestępstwie, min. Sikorski zażądał też od pozwanych przeprosin i 20 tys. złotych zadośćuczynienia.

Pozwani oczywiście twierdzą, że zrobili wszystko co mogli, by usunąć obraźliwe dla ministra wpisy, przeprosili też Sikorskiego. „Co jeszcze mielibyśmy zrobić, skoro zrobiliśmy już więcej niż nakazuje nam prawo?” – pytał pełnomocnik wydawcy „Faktu” przed sądem w lipcu tego roku. Rozstrzygnięcie tej sprawy zapewne jeszcze jesienią – w połowie października przed sądem w Warszawie zeznawać ma sam minister Sikorski.

Wydawcy i poszkodowani przerzucają się prawniczymi definicjami tego, czym jest prasa, jakie są zakresy odpowiedzialności, a nikt w zasadzie (poza Helsińską Fundacją) nie porusza problemu tu fundamentalnego – ochrony dobra, jakim jest wolność słowa, nawet jeśli słowo to by się nam nie podobało. Wpisując się w spór o anonimowość w Sieci, coraz skuteczniej eliminowaną przez serwisy społecznościowe, polskie sądy dokładają swoje cegiełki do budowy Panoptikum – wspaniałego społeczeństwa, w którym władza będzie wiedziała o nas wszystko, a my o niej nic. Jakie jest rozwiązanie? Prawo jest przede wszystkim instrumentem władzy, więc technologie informatyczne stają się jedynymi narzędziami, którymi mogą posłużyć się obywatele. Może po prostu dyskusje polityczne w Sieci powinny zejść do podziemia?

Tak jak kiedyś istniała przecież podziemna prasa i Radio Wolna Europa, tak dziś istnieją darknety, routery cebulowe i silna kryptografia. Być może tylko one pozwolą ocalić swobodę politycznej dyskusji.

źródło: gazeta.pl, hfhr.pl

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
18 skomentuj »

Komentarze

  • zdzich

    #1 zdzich 2011-10-05 10:29:24 1

    Szkoda, że redakcja nie rozróżnia pozwu o ochronę dóbr osobistych od sprawy karnej. Jedno to sprawa cywilna, druga karna.

    Nie zmienia to jednak faktu, że wyrok sądu wydany w sprawie cywilnej jest zaskakujący i przyjęta przez sąd bezprawność naruszenia dóbr osobistych ma się nijak do treści ustawy o świadczeniu usług elektronicznych. Niestety polskie sądy nie rozumieją istoty internetu, często nie mają o nim bladego pojęcia a szkoda.

    Z drugiej strony nie może być tak, że każdemu pod płaszczykiem pozornej anonimowości wolno pisać/mówić wszystko co mu ślina na język przyniesie.

    IP: 178.56.130.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0) AppleWebKit/535.1 (KHTML, like Gecko) Chrome/14.0.835.187 Safari/535.1

  • agilob
  • tomaszs

    #3 tomaszs® 2011-10-05 10:41:38 0

    Miejmy nadzieję, że bloger odwoła się od tego wyroku.

    IP: 89.69.28.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:6.0.2) Gecko/20100101 Firefox/6.0.2

  • eimi

    #4 eimi® 2011-10-05 11:06:38 2

    @zdzich: akurat ta dystynkcja nie ma tu znaczenia - czy zostajesz utrącony z kodeksu karnego grzywną/więzieniem, czy z kodeksu cywilnego odszkodowaniem/nawiązką, tracisz pieniądze i czas. Szczęście, że nie mamy precedensowego prawa, ale sądy chętnie nawiązują i tak do wcześniej wydanych wyroków. Jeśli w sprawach min. Sikorskiego zostanie wydany wyrok niekorzystny dla prasy, to będzie to mocny sygnał do tego, że lepiej blokować wszystkie fora internetowe, bo czasem ktoś może napisać coś takiego jak np. agilob - i ktoś przez to przegra wybory (widzisz agilob, co narobiłeś, jak możesz nie kochać premiera?)

    Sęk w tym zdzichu, że wolność słowa jest kwestią binarną. Albo jest, albo jej nie ma. Jeśli nie każdy może "pod płaszczykiem pozornej anonimowości" pisać/mówić wszystko, co mu ślina na język przyniesie, to kto będzie decydował, kto może? I czy autentyczna anonimowość już na to pozwala?

    @TomaszS: według Fundacji, już zapowiedział odwołanie się od wyroku.

    IP: 90.156.32.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64; rv:7.0) Gecko/20100101 Firefox/7.0

  • jakiabsurd

    #5 jakiabsurd 2011-10-05 11:14:09 0

    „Nie wiemy, jaki wpływ miał obraźliwy wpis na przegrane przez powoda wybory, ale po wystąpieniu szkody, pozwany zrobił wszystko, co mógł, aby zapobiec jej powiększeniu” czyli nie mamy pojęcia czy komentarz miał w ogóle jakikolwiek wpływ na wybory ale skarzemy człowieka, mało tego oskarżony robił wszystko aby sytuacje powstrzymać ale to nić skażmy go i tak...

    Ale swoją drogą, to moim zdaniem nie powinno się dopuszczać do całkowicie anonimowych wypowiedzi, to trochę tak samo jak by jakaś gazeta pozwoliła sobie na drukowania anonimowych listów bez jakiejkolwiek kontroli...

    Każdy powinien móc się wypowiedzieć w sposób swobodny, na każdy temat i o każdym ale za każdą wypowiedź trzeba wziąć odpowiedzialność.

    IP: 95.143.242.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64) AppleWebKit/535.2 (KHTML, like Gecko) Chrome/15.0.874.15 Safari/535.2

  • eimi

    #6 eimi® 2011-10-05 11:51:02 1

    @jakiabsurd: załóżmy, że pracujesz w państwowym urzędzie. Masz w miarę sensowną pensję, urodziło ci się niedawno dziecko, koszty są niewąskie. Dowiedziałeś się, że twój szef bierze w łapę grube koperty przy okazji przetargów. Dowodów fizycznych jednak nie masz. Do wyboru w Twoim świecie masz albo milczeć, albo powiedzieć - i zapewne stracić pracę (a oszczędności jednak specjalnie nie masz, dziecko zaś chce jeść).

    Nie każda ważna wypowiedź jest warta tego, by płacić za nią swoim życiem, lub pogorszeniem jego warunków.

    IP: 90.156.32.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux x86_64; rv:7.0) Gecko/20100101 Firefox/7.0

  • tomaszs

    #7 tomaszs® 2011-10-05 12:08:55 1

    @jakiabsurd

    "to trochę tak samo jak by jakaś gazeta pozwoliła sobie na drukowania anonimowych listów bez jakiejkolwiek kontroli..."

    W czasach gazet to było proste. Gazeta była miejscem gdzie mógł trafić list od czytelnika tylko po tym jak redakcja uznała, że nadaje się do publikacji. Co ciekawe to było podstawą budowania demokracji np. w USA (http://en.wikipedia.org/wiki/Letter_to_the_editor).

    Drugą przestrzenią dyskusji była "ulica" - każdy kto czytał gazetę czy w pubie czy w sklepie mógł powiedzieć co chciał o tym co czytał i nikomu do tego nic nie było.

    Zapomnieliśmy chyba że w sieci też są te dwa obszary - gazeta i ulica ale na jednej stronie internetowej. Artykuł=gazeta, komentarze=ulica. Tak to widzę i dlatego ten wyrok jest zły. Bo nie można karać wydawcę gazety za to co mówią na ulicy. Ale to nie wina sądu, to pierwsze sprawy tego typu dlatego dobrze by było jakby SN wydał wyrok w tej kwestii.

    IP: 89.69.28.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:6.0.2) Gecko/20100101 Firefox/6.0.2

  • zdzich
  • zdzich
  • tomaszs

    #10 tomaszs® 2011-10-05 13:13:12 2

    @zdzich

    Nie wiem jaki jest dokładny stan prawny komentarzy pod gazetami netowymi ale jeśli prawo traktuje te komentarze jako część gazety to prawo się myli.

    Tak masz rację jeszcze jest a sprawa, że on gazety nie wydaje. Były próby podciągnięcia przez PO blogów pod przepisy dot. gazet, ale z tego co wiem nie udały się.

    IP: 89.69.28.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:6.0.2) Gecko/20100101 Firefox/6.0.2

  • syfiarne prawo

    #11 syfiarne prawo 2011-10-05 14:08:49 0

    do emi, tomaszs, zdzich i in.: wolność słowa jest FIKCJĄ! Każdy za wszystko i zawsze może cię pozwać! A to jaki wynik będzie w sądzie - jest ruletką - ROSYJSKĄ.

    IP: 83.7.144.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux i686) AppleWebKit/535.1 (KHTML, like Gecko) Chrome/14.0.835.202 Safari/535.1

  • byku

    #12 byku 2011-10-05 16:49:10 0

    tomaszs dobrze nawija pisząc że komentarze to ulica. Sąd powinien uczepić się komentującego. Należy przeprowadzić probe jego lokalizacji i stwierdzić czy mówi prawdę czy nie. Teksty obraźliwe z inwektywami można moderować a u t o m a t y c z n i e. Tylko ekstremalne przypadki w komentarzach powinny być przedmiotem sporu sądowego - typu XY to taki a taki. Więc XY ma prawo domagać się usunięcia takiego wpisu / komentarza bo nie jest merytoryczny. W tej dziedzinie liczę że PiS będzie lepszy bowiem od strony prawa są w porządku. Zresztą w porównaniu z tym potworem nomen omen jakim jest PO we wszystkim. Jednak takie wyroki są bardzo na rękę indywiduów w postaci Radka i jemu podobnych. Zresztą prezes sądu gwałci pracownice tegoż, sędzia skazuje matkę i właściciela psa na mandat za to że pies wpadł na plac zabaw i pogryzł dziecko. Oglądając program "Sprawa dla reportera" człowiek ma gacie pełen przed polskimi sądami. Tak to ruletka, trafisz na sędziego czy chorego...

    IP: 83.9.193.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 5.1; rv:7.0.1) Gecko/20100101 Firefox/7.0.1

  • vii

    #13 vii 2011-10-06 10:20:14 0

    krótko mówiąc, komentatorzy to wasze dzieci i jesteście za nie odpowiedzialni :)

    IP: 77.89.75.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux i686) AppleWebKit/534.30 (KHTML, like Gecko) Ubuntu/10.10 Chromium/12.0.742.112 Chrome/12.0.742.112 Safari/534.30

  • Kamil_kamil_kamil

    #14 Kamil_kamil_kamil 2011-10-06 12:05:45 0

    życie to nie polityka tutaj nie da się bez końca oszukiwać i robić z czernego różowy, potem biały, a potem znowu czarny kolor. Albo coś jest albo czegoś nie ma (zostało tu już napisane w komentarzu wcześniej, bardzo mi się podoba to stwierdzenie). Władza boi się sieci,nierozumie jej, a ja nie rozumiem tego(...), jak mnie ktoś obraża? to rozumiem, że sąd też podejdzie z takim rozmachem do mojej sprawy? Czy tyczy się to tylko polityków i kolegów polityków?

    Następnie dojdzie do czego? nie będę mógł na ulicy mówić co mi się podoba za głośno ponieważ usłysza to inni ludzie i kolejny polityk nie wygra, czy każdy przegrany będzie mógł nas pozwać za to, że nie wygrał ponieważ nie tu oddaliśmy głos, (możecie napisać, że może mam problemy z głową, albo jestem ograniczony) ale dla mnie jest to identyczna kwestia.

    plus jest jeden, rozwój darknetu w końcu zdobędzie swojego konia pociągowe, znajdzie swoje koło zamachowe i dopiero zrobi się ciekawie, a naszym politykom od tego dobrobytu

    Tyle ode mnie

    IP: 212.182.35.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; pl-PL; rv:1.9.2.22) Gecko/20110906 Fedora/3.6.22-1.fc14 Firefox/3.6.22

  • kamil_kamil_kamil

    #15 kamil_kamil_kamil 2011-10-06 12:08:18 0

    widzę, że już jest jakaś cenzura z automatu, zgubiła się linijka tekstu:

    '(...)politykom od tego dobrobytu ---ten fragment tekstu został ocenzurowany, aby dowiedzieć się więcej informacji na ten temat skontaktuj się z dostawcą sieci ---

    Tyle ode mnie '

    IP: 212.182.35.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; pl-PL; rv:1.9.2.22) Gecko/20110906 Fedora/3.6.22-1.fc14 Firefox/3.6.22

  • tomaszs

    #16 tomaszs® 2011-10-06 12:20:38 0

    nie tylko to się zgubiło...

    IP: 89.69.28.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.0; rv:7.0.1) Gecko/20100101 Firefox/7.0.1

  • lol

    #17 lol 2011-10-08 17:25:00 0

    Europejski rezim...

    IP: 83.7.160.[...] Mozilla/5.0 (X11; Linux i686) AppleWebKit/535.1 (KHTML, like Gecko) Chrome/14.0.835.202 Safari/535.1

  • matylda

    #18 matylda 2011-10-12 12:59:03 0

    Jeśli ktoś zostaje osobą publiczną, musi się liczyć z różnymi formami krytyki, z tym, co ludzie piszą na forach, też.

    W innych krajach też istnieje coś w rodzaju art. 212, ale tam polityk, który na tej podstawie oskarżałby internautę, byłby zupełnie skończony jako osoba walcząca z wolnością słowa.

    Poza tym prawda jest taka, gdyby polskie instytucje kontrolne działały poprawnie, ludzie nie musieliby pisać o nieprawidłowościach na forach. To wyraz bezsilności, nie walki z układowymi politykami.

    Chcę też zaznaczyć, że istnieje art. 213:

    § 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

    § 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu; jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

    IP: 84.10.5.[...] Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64; rv:7.0.1) Gecko/20100101 Firefox/7.0.1

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł