Ładowanie Ładowanie

News: > Bittorrentowe grupy wydają spiracone filmy lepiej i szybciej niż...

wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Bittorrentowe grupy wydają spiracone filmy lepiej i szybciej niż stara Scena?

TAGI: p2p , piractwo , filmy , scena , ftp , warez
2010-07-29 17:00:00 | Adam Golański
Bittorrentowe grupy wydają spiracone filmy lepiej i szybciej niż stara Scena?

Od praktycznie początków internetowego piractwa filmowego, czyli końcówki XX wieku, poszczególne tytuły trafiały do Sieci poprzez tzw. „piracką piramidę”, u szczytu której znajdowały się elitarne grupy releaserskie, wymieniające się materiałami przez sieć ultraszybkich prywatnych serwerów FTP. Dopiero z czasem wydania takich filmów trafiały do rąk zwykłych użytkowników. Rozpoznać je można było po doklejonych plikach tekstowych z często wymyślnymi ASCII-artami, zachwalających dokonania danej grupy i przesyłających pozdrowienia członków innych grup. Jednak stara gwardia odchodzi już do lamusa – egalitaryzm sieci P2P sprawia, że wydania spiraconych filmów coraz częściej trafiają do Sieci przez BitTorrenta i są lepszej jakości, niż to, co oferuje normalna warezowa scena.

W serwisie Torrentfreak pojawił się wywiad z KoOlWaReZ, administratorem serwisu P2PElite, który ma stać się wspólną przystanią dla grup wydających pirackie materiały, tak by mogły się one łatwo komunikować z internautami. KoOlWaReZ nie ma wątpliwości: czasy tradycyjnej sceny się kończą. „Jeszcze dwa lata temu Scena świetnie sobie radziła z utrzymywaniem palmy pierwszeństwa w wydawaniu filmów, ale każdy kto ostatnio przyglądał się zarówno Scenie jak i P2P wie, że grupy P2P mają obecnie więcej kontaktów”.

Problem w tym, że elitarność i sekretność Sceny wykluczały ją z zasięgu większości osób, podczas gdy z grupami P2P nawiązanie kontaktu było o wiele łatwiejsze. Osoby, które miały dostęp do filmów bezpośrednio od ich producenta, chętniej zwracały się więc w stronę P2P, mimo że nie stały za tym żadne finansowe gratyfikacje.

Co więc nakłania tych piratów do działania? Jak wyjaśnia TorrentFreak, przede wszystkim duma i chęć zabłyśnięcia – świadomość że dziesiątki, a nawet setki tysięcy internautów pobierają film przygotowany właśnie przez nich. Znany wydawca Noir powiedział: „chodzi mi o związek z pewną społecznością, którą zarządzam i tworzę wraz z przyjaciółmi”.

Drugą przyczyną jest całkowity brak biurokracji, która przesycała tradycyjną scenę warezową. Dziesiątki lat piractwa w BBS-ach i na serwerach FTP zaowocowały złożonym, czasami będącym na granicy śmieszności regulaminem, którego wszyscy członkowie Sceny musieli przestrzegać. Tymczasem wydania w sieciach P2P mogą być takie, jak się wydawcom żywnie podoba. Członek grupy PrisM powiedział: „wydajemy na P2P, ponieważ nikt nam tu nie mówi, których kodeków mamy używać. Możemy kodować do lepszej jakości, w ramach naszych własnych standardów, robiąc najlepszy użytek z posiadanego źródła. Możemy też używać wszelkich możliwych źródeł”.

Sytuacja w Scenie jest znacznie gorsza: „jeśli pojawiła się wersja CAM [nagranie z kamkordera w kinie – przyp.red.] danego tytułu, to już nie wolno wydać kolejnej wersji CAM, nawet jeśli byłaby znacznie lepsza pod względem jakości. Następna grupa może wydać dopiero wersję TS [nagranie CAM połączone z przechwyconą cyfrową ścieżką dźwiękową – przyp.red.]. W tym czasie internauci mogą sobie tylko pooglądać migające, zazielenione dziadostwo” – wyjaśnił KoOlWaReZ.

Grupy P2P generalnie radzą sobie też całkiem dobrze z utrzymaniem bezpieczeństwa. Może nie jest to poziom Sceny, o której istnieniu typowe organizacje antypirackie nawet nie mają pojęcia, ale sieć prywatnych trackerów (takich jak TorrentLeech, THS czy PTFiles) i anonimowość towarzysząca pozyskiwaniu kontaktów, pozwalają im dobrze funkcjonować w świecie, w którym wokół piractwa robi się coraz głośniej.

Jednocześnie członkowie nowej fali zachowują spory dystans wobec swojej działalności. Nie ma tu takiej licytacji, jak na Scenie, kto wydał dany materiał pierwszy. Panuje raczej kultura remiksu, grupy P2P chętnie remasterują wydania scenowe – i nie mają nic przeciwko temu, jeśli Scena zrobi to z ich wydaniami. Stało się to zaś ostatnio przynajmniej w kilku głośnych wypadkach – to właśnie grupy P2P pierwsze wypuściły pirackie wydania filmów „Wolverine” i „Avatar”.

Źródło: Torrentfreak.com

Najnowsze wiadomości

reklama

wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Czytaj webhosting.pl:

Dyskusja

dodaj komentarz
0 + -
comnt #01 dan 2010-07-30 09:33:52
dan Nie wi em jak to jest w szybością wydawania pirackich wersji, ale jeśli chodzi o jakość to w końcu niektórzy nauczyli sie poprawnie kodować. Bo dawniej to wołało o pomstę do nieba. Nie tak łatwo było znaleźć coś dobrego, nawet ripa z dvd potrafiono schrzanić. Widać że wielu zaglądało na forum x264 :)
------------------
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.2.8) Gecko/20100722 Firefox/3.6.8 (.NET CLR 3.5.30729)
0 + -
comnt #02 qaz 2010-07-30 10:06:32
qaz Raczej dojdzie do rywalizacji, niz zaniku sceny. Ponadto wydania scenowe zawsze sa prawidlowo opisane i zrodlo, z ktorego powstal dany relek zawsze jest zgodny z prawda. W przypadku nieprawidlowosci, padaja nuki, ktore informuja o tym co jest zostalo zle wykonane.
------------------
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.2.3) Gecko/20100401 Firefox/3.6.3

Komentarze

  • Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
  • Jeśli masz problemy z odczytaniem słów, zmień zdjęcie.
  • Używamy tego zabezpieczenia, ponieważ dzięki niemu rozwija się projekt reCAPTCHA. Sugerujemy jednak, by zarejestrować się w serwisie i w ten sposób ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.
  • W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.