Firma Danger, która stworzyła serwerowe zaplecze Sidekicka, została założona przez uchodźców z Apple'a – Joe Britta, Matta Hershensona i Andy'ego Rubina. Przez chwilę współpracował z nimi sam Steve Wozniak. Zanim w kwietniu 2008 roku Danger zostało kupione przez Microsoft, firma miała 1,2 mln abonentów i przychody na poziomie 56 mln dolarów, blisko progu dochodowości. Microsoft kupił ich za prawdopodobnie kwotę dziesięciokrotnie większą. Kontrakty podpisane przez Danger z jego klientami – głównie T-Mobile – zobowiązywały Redmond do zachowania istniejącej infrastruktury.
Jak udało się ustalić dziennikarzom TG Daily, Danger Service Delivery Engine, która dostarczała usług i przechowywała dane użytkowników Sidekicka, składała się z około 20 serwerów działających na CentOS-ie (darmowym klonie RHEL-a) i ponad ośmiu serwerów Suna, zarówno x86 jak i Sparc, pracujących pod kontrolą Solarisa. Na tym wszystkim działała baza Oracle RAC i serwery NFS. Jako backend pamięci masowej wykorzystywano prawdopodobnie jakiś SAN od Suna.
Oracle Real Application Clusters (RAC) to pojedyncza baza danych uruchomiona na klastrze serwerów, aby zmniejszyć awaryjność, powiększyć wydajność, dysponująca też praktycznie nieograniczoną skalowalnością.
Już w sierpniu br. dobrze wiedziano, że cała ta konfiguracja nie spisuje się za dobrze. Poszukiwano wówczas pracownika, który by się tym zajął – starszy administrator byłby odpowiedzialny za „zautomatyzowanie systemu logowania transferu plików i funkcjonalności obciążenia bazy – istniejące środowisko ma delikatne oprogramowanie i wymaga ręcznego czyszczenia bazy, ładowania danych i odzyskiwania zaginionych plików”.
Awaria chmury Microsoft/Danger była skutkiem błędu na serwerach Suna, który uniemożliwił dostęp do danych użytkowników zarówno w bazie Oracle, jak i w jej kopii. Jednocześnie baza była „karmiona śmieciami” przez Sunowe serwery. Ostatecznie okazało się, że dane nie zostały skasowane – były po prostu niedostępne do momentu, dopóki Microsoftowi nie udało się odbudować systemu od podstaw.
Ani Sun, ani Oracle nie zdecydowały się na skomentowanie tych doniesień.
Źródło: tgdaily.com
Ładowanie





Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.0.4506.2152; .NET CLR 3.5.30729; InfoPath.2)
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.9.1.3) Gecko/20090910 Ubuntu/9.04 (jaunty) Shiretoko/3.5.3
Bredzisz.
Browser: Mozilla/5.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; x64; Trident/4.0)
Pewnie zaoszczedzili na adminach, i ktos zawiodl :)
A wina M$ dlatego ze nie dopilnowal, jeszcze brakuje zeby m$ krytykowal macieze SUN`a ktore byly od poczatku powstania systemu ;)
Sam uzywam Solarisa i system jest ciezki do administracji, po prostu w m$ nie zatrudnli kogo trzeba i teraz maja....
Pozdrawiam,
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.1; pl; rv:1.9.1.3) Gecko/20090824 Firefox/3.5.3 (.NET CLR 3.5.30729)
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.1.3) Gecko/20090824 Firefox/3.5.3 (.NET CLR 3.5.30729)
że samo się nie administruje to jakaś niedorzeczność
kal większość zagrywek ze strony m$
Browser: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.9.1.3) Gecko/20090824 Firefox/3.5.3
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1.3) Gecko/20090919 Gentoo Firefox/3.5.3
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; Trident/4.0; SLCC2; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30729; Media Center PC 6.0)
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/532.2 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.223.3 Safari/532.2
Po prostu mało kto lubi Microsoft.
Czy to wystarczający powód, by winą za wszelkie klęski świata, począwszy od Potopu, skończywszy na kokluszu i gradobiciu, obarczać MS? Otóż nie, tak "rozumują" tylko idioci. Których, jak widać na każdym kroku, na świecie nie brak.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1) Gecko/20090805 Firefox/3.5.2
Wczoraj filmowałem jakieś wykłady pewnego architekta. Organizatorzy - ludzie, którzy nic nie mają wspólnego z komputerami - mieli laptopy, na nich systemy vista. Pewnie "legalne", kupione ze sprzętem. Przyszło przed wykładem do odtworzenia zajawki, intro - plik był w jakimś MP4 albo Xvid - nie pamiętam. Okazało się, że Vista nie potrafi takiego cuda odtworzyć. Ile to jobów na Microsoft poleciało ze strony ludzi o komputerach nie mających zielonego pojęcia...
Sytuację uratował zaproszony DJ z MacBookiem. :D. Reakcja organizatorów: ooo my też chcemy taki komputer. I dlatego wyniki finansowe Apple'a są jakie są, a o Microsofcie ludzie mówią jak mówią.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1) Gecko/20090805 Firefox/3.5.2
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.00
Btw. bądź łaskaw nie mieszać w jednym zdaniu dwóch spraw: wyników finansowych i wizerunku. Z dodatkową sugestią, że mają one cokolwiek wspólnego, mimo iż wiemy, że nie mają: wynikom finansowym MS także nie można nic zarzucić.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1) Gecko/20090805 Firefox/3.5.2
jednostkowy, wyizolowany, przypadkowy? :) Może. A może nie. Ludowi generalnie podoba się Apple (przynajmniej do momentu, gdy nie zapyta o cenę). W wypadku systemów Microsoftu, za które podobno trzeba płacić pieniądze i wokół których robi się tyle szumu, jakby to była podróż na Marsa, lud oczekuje, że nie będzie to generować kłopotów. Że będzie działać. Ludzie zwykle nie rozumieją kwestii, że muszą mieć kodeki, by odtworzyć wideo.
Ordon, nie rozumiesz, bo tu nie ma czego rozumieć. Daję przykład, jak działają ludzie. Trudno znaleźć wśród nich fanboyów MS. Ja jeszcze nie spotkałem. Ludzie traktują Windows jak przykry, dany przez naturę stan rzeczy. Ich desktopy pełne są śmiecia, ich przeglądarki mają zylion "pasków narzędziowych", wszystko się "muli" - i uważają, że po prostu takie są komputery. Od czasu do czasu dadzą pięćdziesiątaka chłopakowi z sąsiedztwa, by im "naprawił komputer", jak już wszystko leży.
Albo kupią Apple. Maki w rękach ludu nie generują ludowi problemów - przynajmniej z tego co zauważyłem.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1) Gecko/20090805 Firefox/3.5.2
Ale Twój przykład był wyizolowany i podobnie jak mój nie może stanowić obiektywnego stwierdzenia dotyczącego wszystkich użytkowników systemów Windows. Windows 7 jest szybki, jest również user friendly, ma dużo ułatwień dla mniej zaawansowanych użytkowników etc.
Wróżę, że Microsoft trochę nim nadgoni to, co stracił Vistą. A teraz pomyśl o jeszcze jednej sprawie: jeśli Microsoft nie stracił pozycji na rynku OS-ów takim czymś jak Vista..., to co dopiero w sytuacji naprawdę "fajowego" Windows 7.
dAREuS
Browser: Opera/9.80 (Windows NT 6.0; U; pl) Presto/2.2.15 Version/10.00
A pozycję względem Maka na Viście stracił strasznie. Może w biednym kraju Polska tego nie widać, ale rynek Premium PC na Zachodzie jest bardzo "zmakowany". I wiesz, że nie piszę tego jako fanboy Apple'a :D.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.1) Gecko/20090805 Firefox/3.5.2
Na serwery kupują rozwiązania innych firm ale już zarządzać nimi nie potrafią!
Niech żyje największa firma programistyczna na świecie Hurra!
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686 (x86_64); pl-PL; rv:1.9.1.3) Gecko/20091010 Iceweasel/3.5.3 (Debian-3.5.3-2)
Cała architektóra działa bez szwanku.
Przyszli ludzie z MS i przestała działać.
Kogo winić ?
A co się zmieniło? Architektóra czy pracownicy ?
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; pl-PL; rv:1.9.0.14) Gecko/2009090217 Ubuntu/9.04 (jaunty) Firefox/3.0.14
Po co w systemie wszystkie kodeki? - Żeby przyszła jakaś komisja i nakazała usunięcia z systemu odtwarzacza.
iemi - tym razem nie wytrzymałem czytając Twoje inteligentne komentarze.
MS porusza się po cienkim lodzie rozwijając swój system.
Nie jest możliwe, aby Windows stał się systemem doskonałym. Nie pozwoli na to chociażby słynna w UE komisja.
Trzeba być niepełnosprawnym umysłowo, żeby krytykować za to MS.
A co do artykułu ...
Widocznie MS nie jest przyzwyczajony, że potrzeba całej armii ludzi do zarządzania czymś co u nich robi garstka osób.
I to jest jedyna różnica pomiędzy produktami MS i konkurencji.
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.0.4506.2152; .NET CLR 3.5.30729; InfoPath.2; OfficeLiveConnector.1.4; OfficeLivePatch.1.3)
Niemożliwość odtworzenia MPEG4 "z pudełka" w wypadku komercyjnego systemu, za który użytkownik zapłacił kilkaset złotych jest słaba w oczach przeciętnego użytkownika.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/532.4 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.228.0 Safari/532.4
A jak nazwać kogoś, kto na każdym kroku tylko krytykuje produkt konkurencji?
MS Ci krzywdę zrobił? - Wątpię ...
Zazdrościsz, że ktoś może być zadowolony z używanego OSu? - Może ...
Ja jestem zadowolony, a jak mi czegoś brakuje to szybko sobie to uzupełniam i nie marudzę, że MS nie robi systemu specjalnie dla mnie.
Co do samego MPEG4 to Windows "z pudełka" posiada kodeki do ich odtwarzania, więc następnym razem sprawdzaj o czym piszesz.
Browser: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.0.4506.2152; .NET CLR 3.5.30729; InfoPath.2; OfficeLiveConnector.1.4; OfficeLivePatch.1.3)
Skoro jesteś zadowolony, to świetnie. Ja znam wielu niezadowolonych użytkowników Windows, którzy zapłacili za ten OS. Co do filmu - nie był w stanie go odtworzyć ani laptop z Vistą Home, ani z XP Home. Na miejscu nie było dostępu do Sieci. Być może one ściągają sobie kodeki z jakiegoś serwera, ale fakt faktem, że klipu nie odtworzył. Tylko tyle.
Fakt, że MS wprowadziło na rynek swój niekoszerny format WMV, który jest prawdziwą masakrą z punktu widzenia każdego, kto edytował kiedykolwiek wideo, też pokazuje, jaki jest czasem stosunek tej firmy do użytkowników - izolować w silosach zamkniętych, nieporęcznych formatów.
Browser: Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US) AppleWebKit/532.4 (KHTML, like Gecko) Chrome/4.0.228.0 Safari/532.4