publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

TAGI: aviary , edytor grafiki , fotoflexer , flauntr , photoshop , aplikacja internetowa , test

2009-02-02 10:14  |  Wojciech Wowra

Aviary: test nowego edytora grafiki online

Aviary: test nowego edytora grafiki online

Aviary to zaawansowany edytor zdjęć działający w oknie przeglądarki. Po wielu miesiącach zamkniętych testów aplikacja została w grudniu 2008 roku zaprezentowana publiczności.

Kiedy w maju 2008 roku opublikowaliśmy artykuł poświęcony sieciowym edytorom grafiki, na temat Aviary nie można było zbyt wiele napisać. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że nowa aplikacja pokona wszystkich dotychczasowych rywali – zaoferuje bogatszy i jednocześnie szybszy interfejs upodabniający ją do desktopowych alternatyw.

Otwarte testy wersji beta Aviary rozpoczęto w połowie grudnia 2008 roku. Okazało się, że program ten to nie tylko zwykły edytor grafiki bitmapowej – usługa radzi sobie z plikami wektorowymi, a także zawiera rozbudowane narzędzia do zarządzania filtrami czy kolorami. W przyszłości ma także zapisywać zrzuty ekranu.

Z drugiej strony nie jest to do końca aplikacja darmowa. Bezpłatna wersja oferuje tylko część funkcji. Profesjonalne konto ze wszystkimi narzędziami kosztuje 9,99 dolara za miesiąc. Dla osób przyzwyczajonych do darmowości usług sieciowych będzie to duża wada. Tacy rywale, jak flauntR (http://flauntr.com/) czy Fotoflexer (http://fotoflexer.com/), są bowiem bezpłatni.

Dużą zaletą Aviary jest brak wymogu rejestracji. Wystarczy wejść na stronę główną usługi i kliknąć w przycisk Launch Phoenix. Niestety, już w tym momencie można zauważyć dwie poważne wady. Po pierwsze, usługa uruchamia się w nowym, wyskakującym oknie, co wprowadza trochę zamieszania. Drugi problem to stosunkowo długi czas ładowania wszystkich komponentów – sięga on kilkudziesięciu sekund. Pod tym względem Aviary zupełnie nie przypomina desktopowych programów, takich jak Photoshop Elements czy GIMP, które potrzebują zazwyczaj maksymalnie dziesięciu sekund na załadowanie wszystkich komponentów.


Rysunek 1: Główne okno Phoeniksa tuż po pierwszym uruchomieniu aplikacji.

Pozytywnie zaskakuje z kolei interfejs edytora. W dużym stopniu przypomina on klasyczne programy do manipulowania grafiką bitmapową. Dzięki temu użytkownik nie musi się przyzwyczajać do nowego układu funkcji – może niemal od razu rozpocząć pracę. Po lewej stronie znajduje się przybornik z narzędziami, po prawej panel z warstwami.

Obsługa warstw to duża zaleta Aviary. Nie wszystkie edytory online potrafią to robić. Dzięki warstwom użytkownik potrafi nakładać na siebie różne efekty, tworzyć zaawansowane kolaże i lepiej zarządzać poszczególnymi elementami zdjęcia.

Umieszczone po lewej narzędzia można konfigurować – lasso ma opcję regulowania wtopienia, a magicznej różdżce da się zmieniać tolerancję. Działa to tak samo jak w Photoshopie. Podobnie jest z pędzlami – użytkownik łatwo modyfikuje ich średnicę czy twardość.


Rysunek 2: Przykład zastosowania magicznej różdżki oraz białego pędzla na zdjęciu testowym.

Nad głównym oknem znajdują się takie polecenia, jak Cofnij i Ponów, oraz narzędzie do zmiany zbliżenia. Jeszcze wyżej umieszczono klasyczne, znane z desktopowych programów menu. Umożliwia ono zapisywanie plików na serwerze (wymaga to założenia darmowego konta) lub wyeksportowanie ich na dysk twardy (menu File).


Rysunek 3: Procedura eksportu fotografii na dysk twardy komputera.

Pozostałe pozycje w menu pozwalają na regulowanie jasności, kontrastu, zmianę rozmiarów zdjęcia (Image), tworzenie masek warstwy (Layer), zmianę ustawień zaznaczeń (Select) czy nakładanie filtrów (Filters – jest ich kilkanaście). To ostatnie trwa niestety dość długo.


Rysunek 4: Zdjęcie testowe po nałożeniu przykładowych filtrów.

Układ menu – podobnie jak główny interfejs – przypomina ten zastosowany w Photoshopie. To sprawia, że osobom zaznajomionym z tą komercyjną aplikacją łatwo odnaleźć się w Phoeniksie. Aviary obsługuje nawet znane z programu Adobe'a skróty klawiaturowe.

W ramach bezpłatnego pakietu użytkownik może również korzystać z edytora filtrów (Peacock) oraz menedżera kolorów (Toucan). Raven (edytor wektorowy) oraz Talon (narzędzie do tworzenia zrzutów ekranu – obecnie jeszcze nieudostępnione) są częścią płatnej wersji Pro.


Rysunek 5: Główny interfejs programu Peacock.

Nowy edytor grafiki to całkiem udane, łatwe w obsłudze narzędzie. Niestety, Aviary nie jest rewolucją, którą zapowiadano od miesięcy. Interfejs powinien działać szybciej, a filtrów mogłoby być więcej. Phoenix to solidna usługa, która nie oferuje jednak żadnych funkcji, których nie posiadałyby już takie produkty, jak Picnik (http://picnik.com/) czy flauntR.

Komu przyda się ten program? Ludziom, którzy od czasu do czasu poprawiają jakieś zdjęcia, ale nie chcą lub nie mogą instalować dodatkowego oprogramowania. A także osobom potrzebującym niestandardowych narzędzi (Peacock, Toucan). Edytor online może zostać uruchomiony na niemal każdym komputerze mającym dostęp do Internetu.

Podsumowanie: Ocena:
URL: http://aviary.com/home
Producent: Aviary
Cena: bezpłatny (wersja podstawowa)
Wersja: beta
Rozmiar: aplikacja online
Język: angielski
Platforma: multi
Plusy: przejrzysty, podobny do desktopowego interfejs

Minusy: wolna praca programu; mała liczba filtrów

Finalna ocena (w skali 1–10): 7
publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
skomentuj »

Komentarze

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł