publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
19 skomentuj »

TAGI: australia , cenzura , filtr , internet , polityka , pornografia , web 2.0 , wolność słowa

2008-02-27 08:00  |  Adam Golański

Australijski filtr sieciowy wchodzi w fazę testów

Australijski filtr sieciowy wchodzi w fazę testów

Na początku tego roku pisaliśmy o planach rządu australijskiego, który zamierzał obowiązkowo filtrować zasoby Internetu w tym kraju, tak by chronić dzieci przed zagrożeniami Sieci. Zainteresowani mogliby złożyć wniosek o niefiltrowany dostęp. Nie skończyło się na planach – wkrótce rozpoczynają się testy tego systemu.

Testy będą przeprowadzane w zamkniętym systemie na Tasmanii. Nad systemem pracuje firma Enex TestLab na zamówienie Australian Communication and Media Authority (ACMA). Zainstalowane na firewallach dostawców usług internetowych filtry mają automatycznie blokować „podejrzane” strony, dostarczając do domów oczyszczoną z plugastw Sieć.

Rzecznik prasowy Eneksa powiedział, że prowadzony w kontrolowanym środowisku test oceni skuteczność eliminacji treści niewłaściwych dla dzieci. Dodał, że zaprasza do współpracy producentów sprzętu i oprogramowania używanego do filtrowania Internetu na poziomie ISP. Mają oni uczestniczyć we wdrażaniu produkowanych przez nich filtrów, by zapewnić ich poprawne działanie.

Testy mają się zakończyć pod koniec czerwca 2008; po nich rozpoczną się próby systemu w prawdziwym Internecie. Na podstawie kontraktu podpisanego 16 stycznia tego roku z australijskim Ministerstwem Telekomunikacji Enex będzie miał wyłączność na wdrożenie systemu w całym kraju. Warto zauważyć, że kontrakt ten został podpisany wkrótce po objęciu urzędu premiera przez Kevina Rudda, wcześniej australijskiego ambasadora w Chinach.

Sektor informatyczny w Australii jest bardzo zaniepokojony. Pomijając oczywiste oburzenie obrońców wolności słowa, ma on się bowiem czego lękać. Przymusowe filtrowanie Internetu pociągnie za sobą poważne koszty finansowe. Peter Coroneos, szef Internet Industry Association, powiedział, że polityka „czystych łączy” będzie musiała uwzględniać koszty w sprzęcie i wydajności. Jego obawy potwierdził raport dla ACMA, w którego podsumowaniu można przeczytać, że w przypadku komputerów osobistych koszt wymiany sprzętu będzie niewielki (choć zauważalny w skali dochodów przeciętnej rodziny). Jednak dla dostawców usług internetowych koszt ten będzie bardzo poważny, a szczególnie dotkliwie odczują to małe firmy.

Wydany w minionym tygodniu raport stwierdza też, że największym zagrożeniem dla dzieci są usługi Web 2.0, umożliwiające proceder pedofilski przestępcom seksualnym, zastraszanie przez rówieśników i nadużycia danych personalnych. Na koniec zauważa, że niestety obecnie testowane filtry nie są w stanie oczyścić komunikacji między użytkownikami korzystającymi z komunikatorów internetowych (IM) lub usług typu „czat”.

„Obecnie testowane”. Wygląda na to, że australijski rząd marzy już o kolejnej generacji filtrów, które zajmą się nie tylko WWW, ale i całym ruchem sieciowym. Jeśli australijskie wdrożenie się powiedzie, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że zainspiruje inne kraje Zachodu do wprowadzenia analogicznych systemów. Któż bowiem odważy się dziś publicznie powiedzieć, że nie obchodzi go pretekst do cenzury zwany „dobrem dzieci”? Etykietka pedofila lub sympatyka pedofilów może złamać karierę każdego polityka.

źródło: Australian IT News

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
19 skomentuj »

Komentarze

  • bleck.16

    #1 bleck.16 2008-07-07 10:23:15 0

    I teraz Australijczycy będą korzystać z satelitarnych łączy. Japońscy dostawcy Internetu pewnie bardzo się ucieszą z nowych klientów.

    None

  • eimi

    #2 eimi 2008-07-07 10:23:15 0

    o, faktycznie to ciekawe co piszesz. Satelita Kizuna powinien mieć w swym zasięgu przynajmniej północną Australię. Hehe, Japończycy walczący o propagację /cake/ na świecie :D. Oby czasem w Japonii nie odkryto broni masowego rażenia.

    None

  • user

    #3 user 2008-07-07 10:23:15 0

    the cake is a lie

    None

  • czytajcie

    #4 czytajcie 2008-07-07 10:23:15 0

    "Zainteresowani mogliby złożyć wniosek o niefiltrowany dostęp."

    None

  • dAREuS

    #5 dAREuS 2008-07-07 10:23:15 0

    @czytajcie: a nie powinno być na odwrót? Weź pod uwagę następującą sprawę: większość osób na świecie nie czyta dokładnie umów z dostawcami Internetu. I teraz pomyśl, że większość ludzi nawet nie będzie wiedziało, że są w jakiś sposób ograniczani. Po prostu nawet nie będą wiedzieli, że jest coś poza ich postrzeganiem Internetu, bo skąd będą mogli o tym wiedzieć? Zakładasz, że świadomi obywatele się przebudzą. Może tak, ale przyznasz, że ocenzurowany Internet to pomnażanie liczby nieświatłych obywateli. A więc zmniejszanie również szansy na to, że ktoś dojrzy do przekonania, że potrzebuje nieocenzurowanej wersji.

    None

  • eimi

    #6 eimi 2008-07-07 10:23:15 0

    @user.

    /b/astard.

    @all.

    mało kto o tym wie, bo Australia daleko, ale w zeszłym roku zlikwidowano tam kilka blogów, na których krytykowana była rządowa polityka wobec aborygenów. To dość zapalna sprawa w tym kraju. Wkrótce nawet nie będzie trzeba zamykać. W końcu krytyka polityczna jest jeszcze bardziej niebezpieczna dla umysłów dzieci niż obrazki przedstawiające kopulację.

    None

  • paqel

    #7 paqel 2008-07-07 10:23:15 0

    Japonia fakt, wysłała swojego satelitę. Lepsze będzie jak nagle jakieś małe państwo na Pacyfiku wystrzeli własnego satelitę komunikacyjnego, którego zasięg będzie obejmować akurat teren całej Australii... Przecież ostatnio nawet Bill twierdził że cenzura jest zła... o co chodzi w tym projekcie?

    None

  • paqel

    #8 paqel 2008-07-07 10:23:15 0

    Japonia fakt, wysłała swojego satelitę. Lepsze będzie jak nagle jakieś małe państwo na Pacyfiku wystrzeli własnego satelitę komunikacyjnego, którego zasięg będzie obejmować akurat teren całej Australii... Przecież ostatnio nawet Bill twierdził że cenzura jest zła... o co chodzi w tym projekcie?

    None

  • dAREuS

    #9 dAREuS 2008-07-07 10:23:15 0

    @paqel: teoretycznie o dobro dzieci. W praktyce o stworzenie narzędzi, za pomocą których będzie można filtrować Internet w zasadzie ze względu na dowolną frazę. I w tym problem.

    None

  • p

    #10 p 2008-07-07 10:23:15 0

    "Zastrzeliłbym" chyba każdego kto by mi tak filtrował, Nie Do Pomyślenia!

    None

  • eimi

    #11 eimi 2008-07-07 10:23:15 0

    @p: nie zastrzeliłbyś. W nowym wspaniałym, bezpiecznym dla dzieci świecie zakazana będzie też wszelka broń i Miasteczko South Park.

    None

  • dAREuS

    #12 dAREuS 2008-07-07 10:23:15 0

    @p: nie zastrzeliłbyś. Pomyśl np. o sytuacji, w której żyjesz i dorastasz w świecie filtrowanego Internetu. Nawet nie wiesz, że jest filtrowany. Co więcej, gdyby Ci dziś np. Tepsa zaczęła filtrować Internet, też pewno trudno byłoby się w pierwszej chwili opamiętać. To by było zrobione naprawdę profesjonalnie - państwa w takich kwestiach nigdy nie oszczędzają ;>.

    None

  • Kamilex

    #13 Kamilex 2008-07-07 10:23:15 0

    A jak ja lubie ogladać moje koleżanki nago to też jestem pedofilem? Bo jak mam 14 lat to hyba nie. A znacie fajne strony z takimi dzwieczynami około 14 lat w strojach kompielowych albo bez strojów? Czy to jest zabronione, że mam kilka naście takich zdjęć na dysku.

    None

  • eimi

    #14 eimi 2008-07-07 10:23:15 0

    Lepiej trzymaj te zdjęcia na zaszyfrowanej partycji na swym dysku. A takich lolit to chyba na chanach japońskich najwięcej znajdziesz.

    None

  • qqrq

    #15 qqrq 2008-07-07 10:23:15 0

    Mam nadzieję, że takie filtry nie zdadzą egzaminu i szybko znikną. Dżizas, ludzie, to zakrawa prawie na Matrix...

    None

  • skipp

    #16 skipp 2008-07-07 10:23:15 0

    a nie mozna to bylo odwrotnie zrobic? zeby osoby zainteresowane filtrowaniem ich domowego/sluzbowego lacza, uczulone dobrem ich dzieci/pracownikow, skladaly wniosek o zalozenie filtra? proste, a oplata pokrywalaby czesc kosztow wdrozenia. ale nieeee, ludziom trzeba na sile cos wciskac.. i kontrolowac.. i kontrolowac...

    ech, rece opadaja....

    None

  • hipekhop

    #17 hipekhop 2008-07-07 10:23:15 0

    Ile osób chce mieć filtry, a ile nie??

    Nie mam więcej pytań:D

    Oby do Polski nie wprowadzili tego syfu!! TFU!!

    None

  • eimi

    #18 eimi 2008-07-07 10:23:15 0

    Każdy dobry i prawy obywatel chce mieć filtr. Zdanie bezdobrych bezprawych obywateli się nie liczy. Myślozbrodnia bezdobra!

    None

  • Chupa

    #19 Chupa 2008-07-07 10:23:15 0

    Mój narzeczony będzie koordynował ten projekt :) Mimo to odnosi się do tego z dużą rezerwą, zresztą jak wszyscy w TestLabie..ale oczywiście płynie z tego zlecenia niezła kasa, więc nie mają co chłopaki narzekać. Detali odnośnie faktycznego poziomu filtrowania i łatwości z jaką będzie można z filtru zrezygnować jeszcze nawet w TestLabie nie wiedzą, więc nie sądzę aby było o co kruszyć kopie. W sumie nie spotkałam się też z bardzo negatywnymi opiniami innych Australijczyków, ale rozumiem że restrykcje zaczną uwierać w momencie wprowadzenia programu w obieg. Prawda jest jednak taka, że, jak się na razie zapowiada, program filtrujący nie będzie wiele skuteczniejszy niż NetNanny...a jakość tego drugiego pozostawiała wiele do życzenia. No cóż..pożyjemy, zobaczymy.

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł