publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
1 skomentuj »

TAGI: apple , appstore , cenzura , iphone , smartfon , monopol

2009-05-22 15:07:00, dodał Adam Golański

Apple: psychodeliczna przeszłość, purytańska teraźniejszość, cenzorska przyszłość?Apple: psychodeliczna przeszłość, purytańska teraźniejszość, cenzorska przyszłość?

Chociaż trudno zaliczyć nasz kraj do szczególnie otwartych obyczajowo, to jednak nie jesteśmy zdziwieni widokiem pism z nagimi paniami eksponowanych w kioskach czy reklamami sekstelefonów w telewizji. Tym trudniej chyba zrozumieć nam ostatnie cenzorskie posunięcia firmy, która chciałaby być kojarzona z wolnością, swobodą i luzem. Chodzi oczywiście o Apple, firmę notabene amerykańską.

Wszyscy pamiętamy reklamy „I'm a Mac”. Wyluzowany, ubrany w miarę modne ciuchy chłopak kontra korporacyjny truteń. W tle Beatelsi, muzyka lat '60 i '70 – permanentny przekaz, dzięki któremu Apple prezentuje się jako „cool”, jako radosna odskocznia od pecetowej szarości. Do tego Steve Jobs na czele firmy: transformujący percepcję guru marketingu, pamiętający dobrze czasy kwasowych eksperymentów i koncertów Grateful Dead. Obok tego komunikaty prasowe donoszące o świetnej sytuacji ekonomicznej firmy, o triumfach iPhone'a na rynku smartfonów... wydawać by się mogło, że siły obyczajowej reakcji mają się czego obawiać.

Wystarczy jednak tylko pstryknąć palcami, uruchomić klienta Twittera, wpisać „apple” i iluzja znika. Dzisiaj blogosfera wałkuje temat kolejnej aplikacji, która została wykluczona ze sklepu AppStore, jako „zawierająca niewłaściwe seksualne treści i naruszająca przez to punkt 3.3.12 porozumienia, na mocy którego udostępniane jest SDK iPhone'a”. Pomyślicie pewnie, że chodzi o strumieniowe porno z redtube.com, którym można sterować za pomocą akcelerometru, albo chociaż wykorzystujący ekran dotykowy software do powiększania piersi gwiazdkom filmów dla dorosłych...

Nie, jest znacznie śmieszniej. Zakazano bowiem aplikacji do czytania starych książek. Eucalyptus to niewielki czytnik e-booków, który pobiera treść książek zeskanowanych i opracowanych w ramach Projektu Gutenberg. Traf chciał, że w ramach „Gutenberga” udostępniona jest także Kama Sutra, stary wedyjski tekst, będący częścią dorobku religijnego Indii. Większość osób kojarzy Kamasutrę z opisami umiarkowanie skomplikowanych technik seksualnych – ale jest to coś znacznie większego: almanach antycznej obyczajowości, opisujący zasady zawierania małżeństw, doboru partnerów seksualnych, używania afrodyzjaków i korzystaniu z usług kurtyzan. Pozycja ta jest ewidentnie nie do przyjęcia dla Apple'a.

Autor wyklętej aplikacji, James Montgomerie, długo prowadził korespondencję z Apple, licząc na to, że firma uchyli swoją decyzję. Zaproponowano mu, aby usunął ze swojego programu „kontrowersyjne sekcje” – dopiero wtedy Eucalyptus mógłby powrócić do AppStore.

Na nic zdały się tłumaczenia, że sama aplikacja nie zawiera żadnych treści, jedynie daje dostęp do repozytorium tekstów Projektu Gutenberg i że wiele innych aplikacji, włącznie z przeglądarką Safari na iPhone, też pozwala na dostęp do owej "obscenicznej książki", Kama Sutry. Z odpowiedzi Apple'a, Montgomerie mógł jedynie się dowiedzieć, że „aplikacje nie mogą zawierać żadnych obscenicznych, pornograficznych, obraźliwych lub zniesławiających treści w jakiejkolwiek formie (tekstu, grafiki, fotografii), lub innych treści, które według racjonalnego osądu Apple'a mogłyby się wydać dyskusyjne dla użytkowników iPhone'a lub iPoda touch”.

Do tego załączono zrzut ekranu, prezentujący Eucalyptusa wyświetlającego strony Kama Sutry, poświęcone metodom powiększania lingamu i zadowalania kobiet o dużych genitaliach.

Takich treści na iPhone być nie może!

Złośliwcy mogliby powiedzieć, że tym co najbardziej razi Apple w dobie poprawności politycznej, jest skrajny heteroseksualizm hinduskiego tekstu i że czas najwyższy, aby Apple po prostu „wyszło z szafy”. Nie jestem aż tak złośliwy i nie wnikam w kwestie prywatnych gustów szefów „jabłuszka”*. Problem widzę w czymś innym, mianowicie w błogim śnie regulatorów, którzy na dźwięk imienia Jobsa najwyraźniej zasypiają, by obudzić się wyłącznie na dźwięk nazw „Microsoft” czy „Intel”.

Nigdy do tej pory nie powstał równie zamknięty ekosystem aplikacji co wokół iPhone'a. Nigdy dotąd żadna firma nie kontrolowała w takim stopniu tego, co mogą, a co nie mogą posiadacze stworzonego przez nią sprzętu. Może najwyższy już czas, aby ktoś w Brukseli i Waszyngtonie obudził się z dogmatycznej drzemki i pomyślał o interesach także klientów Apple'a? Ostatecznie Internet Explorer nie zabrania użytkownikom czytania Kama Sutry, a Microsoft nie rumieni się na myśl o tym, że na Windows powstają programy w rodzaju Virtual Girl.

Z całą historią Eucalyptusa możecie się zapoznać na blogu jego autora – www.blog.montgomerie.net/whither-eucalyptus.

 


*Logo Apple'a – nadgryzione jabłko – upamiętnia zatrute cyjankiem jabłko, za pomocą którego popełnił samobójstwo wielki Alan Turing, zaszczuty i zniszczony za swój homoseksualizm matematyk i kryptolog, prekursor sztucznych inteligencji. Został on zmuszony do poddania się przymusowej kuracji hormonalnej, ponieważ w oczach brytyjskich sędziów był seksualnym przestępcą: upodobał sobie „niewinnych, nieświadomych niczego” muskularnych mężczyzn z „klas niższych”.

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
1 skomentuj »

Polecamy

Reklama

Komentarze

  • Megaemce

    #1 Megaemce® 2009-05-27 01:26:11 0

    Nono Adaś. Wielka forma w pisaniu powraca (: Dobry tekst.

    IP: 77.223.199.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.9.0.10) Gecko/2009042523 Linux Mint/6 (Felicia) Firefox/3.0.10

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł