publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
5 skomentuj »

TAGI: ciekawostki , merytoryczne , przemyślenia , cenzura , rejestr

2010-02-09 03:00:16, dodał Tomasz Smykowski

8 pytań po debacie8 pytań po debacie

Nie wiedział i nie wie czy odcinać, ale blokować chce dalej i więcej. Bez wyroku sądu, bo ma dobre intencje! Nie słucha? Ależ słuchał! Tylko, że złych nie wiedział. Teraz się poznał i się przyznał. Że się poprawi obiecał.

Prace nad rejestrem cenzury zostały zamrożone i zostanie on jeszcze raz przemyślany, przy czym słowa pana ministra Boni sugerują, że w grę wchodzi dyskusja nad tym kto powinien prowadzić rejestr i czy powinien być obligatoryjny dla dostawców Internetu. Szkoda że od razu projekt nie trafił do kosza na śmieci, ale myślę że merytoryczna analiza da mu większą siłę rozpędu w tym pożądanym kierunku.

Premier przedstawił chęć ujawnienia procesów projektowania ustaw, co jest w dużej mierze zgodne z postulatami Pana Piotra Waglewskiego, który często zwracał na ten problem uwagę. Proces wystawiania ekspertyz i projektowania ustaw jest tak zawiły i skomplikowany, że nawet prawnicy się w tym gubią. Także to też dobra wiadomość.

Debata sama w sobie również była ewenementem i pokazała, że głosy zwykłych ludzi, którzy wypowiadali się w tej sprawie publicznie m.in. w internecie zostały usłyszane i doprowadziły do spotkania się Premiera i przedstawicieli rządu z przedstawicielami nas czyli obywateli. Jest to wyraźny znak dla osób, które narzekają, że nie mają na nic wpływu, że jednak mogą go mieć jeżeli chcą tylko uczestniczyć w życiu społecznym. Jest to też sygnał, że nie wystarczy raz na 4 lata wrzucać swoje 3 grosze do urny, żeby uzbierało się coś wartościowego.

1. Dlaczego rząd zignorował konsultacje społeczne?

“Premier obawiał się, że hazardziści użyją ludzi, żeby pod osłoną ochrony wolności przepchną ich interesy“. Zastanawia mnie czy rząd powinien w ten sposób lekceważyć zdanie którejkolwiek branży albo środowiska. Można po tym wnosić, żeby gdyby nie czujność Internautów rząd przepchnąłby ustawę jak najmniejszą linią oporu.

Pan Premier powiedział “w Australii i Niemczech poświęcono więcej czasu na konsultacje także pod kątem wolności słowa”. Przywołał tutaj na myśl praworządne Niemcy gdzie stron internetowych nie zamyka się bez wyroku sądu (Rapidshare)  i Australię gdzie 2 lata debatowano nad projektem ustaw, a teraz ustanowiono prawo nakazujące podpisywać się imieniem i nazwiskiem internautom podczas komentowania wyborów sejmowych. Jest to kraj ten w którym ścierają się niebezpieczne zapędy totalitarne z świadomością obywatelską i ogromnymi protestami.

Kiedy myślisz o ustawie hazardowej pewnie wyobrażasz sobie setki rodzin które mają utrzymanie ponieważ ojciec nie przetrwonił pieniędzy na ruletkę. Jednak wiedz, że lotto i kasyna nie zostają zakazane. Trudno więc odbierać tą ustawę jako chęć ochrony ludzi przed nimi samymi. Zresztą rząd nawet nie ma żadnych podstaw dotyczących skali problemu uzależnienia od hazardu. Ja tą ustawę dalej odczytuję jako chęć utrzymania hazardu dla kilku kasyn i totalizatora sportowego. A ponieważ tak według mnie jest, dążenie do zablokowania rozwoju w Polsce e-hazardu jest szkodliwe jako ograniczanie swobody gospodarczej ale też możliwości konkurowania polskich firm internetowych na rynku światowym. Tak samo zresztą jak z e-aptekami które zostały w Polsce zakazane bez podania powodu. To właśnie – brak powodów, argumentów i analiz potwierdzających sensowność wprowadzanych rozwiązań a szczególnie zakazów jest dla mnie największym nadużyciem. Dlatego mam nadzieję że ujawnienie procesu projektowania ustaw tą sytuację zmieni.

2. Czy rząd pracował nad projektem odcinania piratów?

Informacja o takich pracach w ramach grupy Internet pojawiła się podczas kontrowersyjnego spotkania Microsoftu, 3 zrzeszeń twórców z policją i MSWIA. Powiedział to Minister Adam Rapacki. Pan premier dzisiaj powiedział, że nie wie skąd pochodzą takie informacje. Słowa premiera powtórzył jeden z ministrów (?) “Nigdzie w rządzie nie ma pomysłów o odcinaniu Internautów”. Czyżby nie wiedzieli o słowach ministra Rapackiego? Nagrania przecież są dostępne.

3. Czy urzędnicy powinni mieć prawo zamykać firmy na podstawie podejrzenia popełnienia przestępstwa?

Pan premier powiedział, że jeżeli budowane jest nielegalne kasyno to urzędnik ma prawo zablokować jego budowę. Nie wiedziałem, że budowa nielegalnych kasyn jest tak powszechnym problemem w naszym kraju. Widzę wokoło wiele niedokończonych budynków nie wiedziałem jednak, że to mogą być przyszłe siedziby ruletki. W Polsce jest 5 firm posiadających kasyna. Skoro więc problem nielegalnego budowania kasyn jest tylko obrazem bez pokrycia w rzeczywistości zejdźmy na ziemię i zapytajmy się wprost – czy urzędnik ma prawo zablokować budowę firmy bez wyroku sądu?

Pytanie które postawiłem powyżej od dawna mnie nurtuje. Czy zamknięcia firmy nie powinien poprzedzać wyrok sądu? Najwidoczniej czegoś tutaj nie rozumiem. Spójrzmy za granicę. YouTube nie zostało zamknięte mimo iż oskarżenia pojawiały się,  Rapidshare również. Oba te serwisy miały prawo bronić się w niezawisłym sądzie. W Polsce najwyraźniej byłyby zamknięte 6 miesięcy po uruchomieniu.  Błędne decyzje urzędników zniszczyły już niejedną firmę w Polsce, wspominając zaledwie kilka z branży IT :  Optimusa,  JTT,  Alucon, Bestcomp, Napisy.info i Odsiebie.com. Czy chcemy dalej obciążać barki urzędników odpowiedzialnością za takie decyzje?

Premier nie dość, że potwierdził “standard” praktyki w której urzędnik ma władzę, której nie powinien dźwigać samotnie, to jeszcze chciałby rozszerzenia tej władzy na sferę Internetu.

4. Dlaczego urzędnicy dyskredytują grupy społeczne?

Premier podczas spotkania powiedział “Gdybyśmy maniakom motoryzacji zostawili pisanie ustaw dotyczących motoryzacji nasze życie zamieniłoby w piekło”.

Czy na przykład zdanie rajdowca Kamil Baczyńskiego, który radzi jak jeździć bezpiecznie zimą nie zasługuje na uwagę? Albo kierowcy rajdowego Michała Bębenka, który jest współtwórcą kursu bezpiecznej jazdy? Albo rajdowca Tomka Kucharka który radzi jak jeździć bezpiecznie po oblodzonych, polskich drogach? Czy nie powinniśmy też posłuchać w tej kwestii zdania Krzysztofa Hołowczyca, rajdowca i twórcy fundacji “Kierowca Bezpieczny” promującego bezpieczną jazdę?

Wiadomo, że są pseudokibice i prawdziwi kibice, że są piraci drogowi i maniacy motoryzacji, że są w końcu przestępcy internetowi i zwykli internauci. Ale stawianie między tymi grupami znaku równości albo chociażby równoważności tylko dlatego, że grupy te występują w tym samym miejscu jest jednym z większych mankamentów naszego myślenia. Jak powiedział Arystoteles “uogólnianie to cecha słabych umysłów”.

5. Kto napisał projekt ustawy?

Myślę, że to najważniejsze pytanie podczas tej debaty. Premier próbował udowodnić, że ustawodawca nie miał złych intencji i że nie można od razu mówić, że rejestr zostanie użyty w celu cenzury. Jednak jak zwrócił uwagę Piotr Mikołajski “zapisy dotyczące totalitaryzmu i faszyzmu zostały usunięte, ale problem polega na tym, że zapisy te trafiły do ustawy, zostały tam zapisane i nie zostały przemyślane. I to jest problem”. Ktoś jednak stworzył ten projekt, ktoś popełnił w tym projekcie masę błędów. Mamy więc prawo obawiać się, że błędy urzędników także podczas używania rejestru będą się pojawiać tak jak błędy urzędników podczas pisania projektu rejestru pojawiły się. Myślę że tutaj słowa Artura Wyrzykowskiego są jak najbardziej na miejscu, który powiedział że “pana [Premiera] zadaniem będzie udowodnienie nam, że nie mamy się czego bać, nam wszystkim i wszystkim obywatelom”.

Premier na pytanie o autorów projektu zadane przez przedstawiciela Blackout Poland: “Kto pisał ustawę? Czy są to specjaliści z wyższym wykształceniem czy tylko z nazwy.” odpowiedział, że  “przygotowywali go ludzie znają się aż za dobrze na Internecie” i którzy “mają dobre mniemanie o swojej wiedzy o Internecie”.

Oprócz tego w czasie wspomnianej debaty min. Rapackiego pojawiła się informacja o enigmatycznej grupie Internet działającej w rządzie. Do tej pory nie wiemy kto tą grupę tworzy. Z tego co rozumiem są to eksperci, którzy mają pomagać rządowi w kwestiach informatycznych. Jednak ani PTI, PIIT, FNP, IS Poland ani inne organizacje zrzeszające ekspertów informatyki nic o tych ekspertach nie mówiły. Skąd więc są ci eksperci, jakie są ich kwalifikacje?

Chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Nawet nie konkretnie w tej sprawie, ale na przyszłość. I myślę, że w ramach otwarcia przed obywatelami procesów stanowienia prawa o czym mówił minister Boni warto byłoby również sprawić aby ta sfera była przejrzysta. Aby każdy wiedział kto tworzy ekspertyzy, jakie są ich treści. Zostało to powiedziane podczas spotkania i mam nadzieję, że przed wyborami rząd wywiąże się z obietnicy.

6. Gdzie jest projekt ustawy?

Piotr Waglewski  zauważył, że nie wiadomo “gdzie dziś jako internauta będzie mógł przeczytać treść ustawy z 19 stycznia”. Sam próbowałem przed debatą ujednolicić treść części ustawy o Rejestrze aby była dostępna aktualna wersja. Jednak okazało się że oprócz modyfikacji (tych z “w p.14 zmienia się przecinek na kropkę”) do dnia debaty nie był mogłem znaleźć dokumentu bazowego.

7. Dlaczego dalej wyrok bez prawdziwego procesu sądowego?

Przepraszam, że nie pamiętam kogo, ale odnotowałem bardzo ważną informację na temat pojawienia się sędziego w projekcie Rejestru. Pojawił się on po ogłoszeniu postulatów (m.in. moich chociaż tych pewnie nikt nie czytał) że nie można blokować serwisów (aka firm) tylko na podstawie decyzji urzędnika w praworządnym kraju. W tej sytuacji ktoś dopisał do ustawy instancję sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie. Autor wypowiedzi powiedział, że “Postępowanie blokowania stron został zapisany w trybie quasi-sądowym” a więc nie jako zwykłe postępowanie sądowe ale jakaś namiastka tegoż. Z tego co pamiętam autor tej wypowiedzi powiedział również, że takie coś nie jest legalne i że zostało zgłoszone do TK. Jeżeli ktoś ma namiar na tą wypowiedź w tym przeszło 2 godzinnym nagraniu to proszę o informację.

8. Dlaczego rząd nie przedstawił stanowiska w sprawie pakietu telekomunikacyjnego?

Kolejna osoba (znowu nie został przedstawiony, przepraszam) zapytała “Mieliśmy problem z uzyskaniem stanowiska rządu w sprawie pakietu telekomunikacyjnego”. Strona rządowa nie potrafiła ustalić czemu rząd nie potrafił przedstawić swojego zdania w tej ważnej dla Polski debacie, kiedy to właściwie obywatele zostali zostawieni sami sobie i sami musieli się reprezentować bez pomocy swoich reprezentantów. Teraz dalej rozbieżne informacje o odcinaniu Internautów uzyskujemy od różnych ministrów, a więc jednolite stanowisko dalej nie jest wypracowane (patrz  pytanie 5).

Przygotowałem dla Ciebie wpisy:

Strona tego bloga

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
5 skomentuj »

Komentarze

  • eimi

    #1 eimi® 2010-02-09 11:02:27 0

    I w ten sposób, po raz kolejny, spektakl otrzymuje społeczną legitymizację: zwykli ludzie cieszą się, że Pan Premier raczył ich wysłuchać. Dobry to Pan.

    Ja nie mam urazu do władzy, wręcz przeciwnie. Mam uraz do zwykłych ludzi, że mają tak rozluźnione gardła. Że podczas całej debaty nie pojawiło się pytanie kluczowe: skąd oligarchowie uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, co jest dobre, a co złe? Jeśli prawo karne ma reprezentować społeczną obyczajowość, to jestem pewien, że hazard ma sporą akceptację wśród ludu - podobnie jak np. picie wódki, a przeciwnie niż np. doliniarstwo.

    Próba zakazania ludowi uprawiania hazardu to po prostu kolejny wybryk purytan, nie mogących ścierpieć, że ludzie chcą się bawić - i nie jest rolą władzy zajmować się sposobem, w jaki się bawią.

    IP: 78.88.254.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.2) Gecko/20100114 Firefox/3.6

  • Carrier

    #2 Carrier 2010-02-09 12:25:58 0

    1. Oligarchowie? Przedstawiciele oligarchii, czyli "«forma rządów polegająca na sprawowaniu władzy przez niewielką grupę osób wywodzących się przeważnie spośród arystokracji rodowej lub najbogatszych warstw społeczeństwa»"? (za słownikiem). Na pewno?

    2. "Jeśli prawo karne ma reprezentować społeczną obyczajowość (...)" A ma? Kto tak powiedział? Gdyby reprezentowało, nadal mielibyśmy karę śmierci. Więc chyba lepiej, że czasami nie reprezentuje.

    3. Zdaje się, że w całym tym zamieszaniu mniej chodzi o zakaz, a bardziej o utrzymanie kontroli nad hazardem - takiej, która umożliwiłaby opodatkowanie tej "rozrywki". A że w przypadku Sieci nie jest to łatwe (lub po prostu niemożliwe), stąd pomysł blokowania. Idiotyczny, co do tego chyba można się zgodzić bez dłuższej dyskusji. Ale purytan nie ma co do tego mieszać...

    IP: 89.174.38.[...] Mozilla/5.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; x64; Trident/4.0)

  • eimi

    #3 eimi® 2010-02-09 12:40:04 0

    @Carrier:

    1. a co, Ty lub ja lub Tomek Smykowski sprawujemy władzę? System partyjny stworzył złożoną sieć interesów, w której porusza się zawodowa elita władzy. Funkcjonalnie to jest oligarchia.

    2. Jeśli prawo karne nie reprezentuje obyczajowości, to w tym momencie pojawia się pytanie: interesom której grupy służy? A co do kary śmierci, to jest to dobre spostrzeżenie, ale chyba niepotrzebnie uznałeś, że "chyba lepiej". Przeprowadzono jakieś rzetelne badania na temat zalet utrzymania/prohibicji kary śmierci? Chyba nie: to jest taka dziedzina (podobnie jak aborcja), w której racjonalna debata jest niemożliwa, zaraz człowiek zostaje zaatakowany przez ideologów lewicy czy prawicy.

    3. Sklepy internetowe też się jakoś opodatkowuje. Wbrew pozorom właścicielom kasyn internetowych też wygodniej prowadzić swój biznes jawnie i legalnie, niż w podziemiu. I dlaczego piszesz "rozrywki"? Hazard jest taką samą rozrywką jak wóda czy seks - i zawsze był przez to, tak jak tamte, solą w oku określonych opcji ideologicznych. Mnie on nie kręci akurat, ale znam ludzi, którzy kochają pokera i uważam, że nie jest rolą premiera mówić, jak się moi znajomi bawią w swoim wolnym czasie.

    IP: 78.88.254.[...] Mozilla/5.0 (X11; U; Linux x86_64; en-US; rv:1.9.2) Gecko/20100114 Firefox/3.6

  • tomaszs

    #4 tomaszs® 2010-02-09 13:58:05 0

    Polecam jeszcze wpis Piotra z linkami do relacji uczestników, obserwatorów i internautów: http://piotr.mikolajski.net/2010/02/premier-vs-internauci-lub-odwrotnie

    IP: 87.205.50.[...] Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 6.0; pl; rv:1.9.1.7) Gecko/20091221 Firefox/3.5.7

  • Carrier

    #5 Carrier 2010-02-09 14:13:56 0

    1. To temat na dłuższą dyskusję, ale jestem w stanie zgodzić się na zaproponowaną "funkcjonalną oligarchię".

    2. Badania zapewne prowadzono. (nie sprawdzałem). Rzetelność badań nie zależy od ideologii. Założenia – tak.

    3. Rodzime sklepy – łatwo opodatkować. Zagraniczne też – cłem. Rodzimy hazard – też się da (o ile firma ma siedzibę w Polsce). Ale zagraniczny? W nim chyba cały sęk.

    5. OK, cudzysłów nie był potrzebny. Nadal jednak sądzę, że tu chodzi o chciwość rządu, a nie zapędy moralizatorskie.

    IP: 89.174.38.[...] Mozilla/5.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; x64; Trident/4.0)

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł