Ładowanie Ładowanie

Post: > 10 pytań, na które webmaster odpowiada "nie"

wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

10 pytań, na które webmaster odpowiada "nie"

TAGI: webmaster
2007-11-28 17:12:49 | dAREuS
10 pytań, na które webmaster odpowiada

Każdy webmaster kiedyś zaczynał swoją ciężką pracę przy projektowaniu stron WWW. Był jak dziecko we mgle, które chwytało się wyciągniętej doń ręki – bez względu na to, skąd ona pochodziła i do kogo należała. Pamiętacie swoje pierwsze zlecenie? Tę radość i szczęście, że oto wasze wiekopomne dzieło ujrzy wreszcie światło dzienne?

Dziś pewnie nie możecie patrzeć na to, co wtedy tworzyliście. Rozwinęliście się i podejrzewam, że wielu z Was zajmuje się webmasterką profesjonalnie – być może z tego nawet żyjecie. Pozostaje pytanie, czy wstajecie z łóżek później niż wtedy, gdy byliście web rookie?

To pozornie niemądre pytanie można by zadać w sposób nieco bardziej precyzyjny. Brzmiałoby on wówczas tak: czy pozbyliście się już wszystkich nawyków okresu webmasterskiego dzieciństwa, wszystkich obaw i lęków, naiwności i wiary w uczciwych i rzetelnych zleceniodawców? Jeśli odpowiedzieliście na ostatnie pytanie twierdząco, wielce prawdopodobne jest, że na pierwsze pytanie odpowiedzieliście również twierdząco. A to oznacza, że wstajecie z łóżka z później niż zwykle, macie więcej czasu dla siebie, a wasze konta bankowe są zasilane coraz przyjaźniejszymi dla oka kwotami.

Jeśli zaś czujecie, że wasza sytuacja nie jest aż taka różowa, prawdopodobnie nie wiecie, że na 10 pytań, które zazwyczaj zadają Wam zleceniodawcy, należy odpowiadać "nie". Uchroni Was to przed stresem, pracą, za którą nie dostaniecie ani grosza, i marnowaniem czasu. Poniżej pełna lista:

1. Pytanie: Czy mógłbyś/mogłabyś nam pokazać zaawansowany projekt, tak byśmy mogli go przetestować i wybrać spośród propozycji innych webmasterów? Odpowiedź: nie.

Jeśli nie chcecie tracić czasu na tworzenie czegoś, za co nigdy nie dostaniecie pieniędzy, to możecie stosować tę złotą zasadę. Oczywiście nie jest tak zawsze, ale bardzo często zlecający zobaczy Twoją pracę, stwierdzi, że ona do niczego się nie nadaje, a później i tak z niej skorzysta. Ty zaś nie masz podstaw do dochodzenia swoich praw, bo wszystko było w fazie ustaleń.

2. Pytanie: Oczywiście możemy liczyć na jakąś zniżkę? Odpowiedź: nie.

Początkujący webmasterzy godzą się na niemal głodowe stawki i pracę za półdarmo, a później dają jeszcze upusty i rabaty. Pracę swą (oczywiście, jeśli jest wykonywana rzetelnie) trzeba cenić, dlatego radzę nie godzić się na żadne rabaty. Dlaczego rabat jest w wypadku webmasterki tak oczywisty? Pytajcie wtedy klientów, czy pytają o rabat np. swoich dentystów.

3. Pytanie: Czy zarejestruje nam Pan/Pani konto WWW? Odpowiedź: nie.

Pozornie sprawa wydaje się oczywista. Doliczamy sobie jakąś kwotę za rejestrację i już. Ale pamiętajmy, że klient zapamięta nas jako osoby odpowiedzialne za poprawne działanie serwera. I wtedy się zacznie! Telefony o drugiej w nocy spowodowane błędem 404, a e-mail spóźni się 12 sekund i już będziecie mieli płaczących do słuchawki ignorantów. I tak w kółko. Sugeruję oddanie tej roboty ludziom, którzy się zajmują tym na co dzień, czyli profesjonalnym firmom hostingowym.

4. Pytanie: Podoba się nam ta strona – czy mógłby/mogłaby Pan/Pani nam zrobić taką samą? Odpowiedź: nie.

Po pierwsze, kopiowanie stron WWW nie należy do czynności moralnie przejrzystych. Zatem to od Ciebie zależy, czy się tego podejmiesz. Po drugie, jeśli nawet się tego podejmiesz, to zastanów się, czy osoby, które Ci to zlecają, będą miały skrupuły przed zastosowaniem podobnego podejścia również do Ciebie i na przykład niewypłacenia Ci pieniędzy. Po trzecie, czy nie uważasz, że kopiowanie sprowadza Cię do poziomu małpki, która chce tylko dostać swojego bananka? Po czwarte wreszcie, czy wziąłeś pod uwagę to, że stroną skopiowaną nie ma się jak pochwalić w portfolio?

5. Pytanie: Czy mogę zapłacić za stronę w momencie, kiedy zacznę na niej zarabiać? Odpowiedź: nie.

Trzeba podkreślić, że większość tych ludzi, którzy zlecają nam strony, nigdy nie zacznie na nich zarabiać. Równie dobrze moglibyśmy więc te strony robić za darmo. Oczywiście są wyjątki, zatem można kogoś zapytać o jego biznesplan etc. Ale generalnie sugeruję się skupić na swoim biznesie.

6. Pytanie: Mam świetny pomysł! Czy chciałby/chciałaby Pan/Pani...? Odpowiedź: nie.

Zazwyczaj przychodzą do nas klienci i mówią tak: mam taki pomysł, że cały Internet jest mój! Potrzebuję tylko strony WWW. Albo: wiesz, jesteśmy biedną organizacją pomagającą dzieciom ze szkorbutem. No i jak tu odmówić dzieciom ze szkorbutem? Dlatego najlepiej urwać pytanie i odpowiedzieć: nie. Jeśli chcecie bezinteresownie pomagać, pomagajcie najpierw ludziom, których znacie i z którymi was coś łączy.

7. Pytanie: Czy korzysta Pan/Pani z Gadu-Gadu? Odpowiedź: nie.

Swoje konta IM podawajcie tylko zaufanym klientom. Inaczej będziecie musieli się zaraz ukrywać i "tajniaczyć". Klienci będą pisali bezustannie, a niektórzy nawet wielkimi literami. Czy już? A kiedy? A że zielony, a że niebieski, a że do góry, a że na dół, a że mniej, a że więcej i tak w kółko. Nie odkopiecie się z tego, będziecie się irytowali i stracicie szacunek do klienta. Lepiej jest wybrać kontakt e-mailowy.

8. Pytanie: Rozliczymy się na koniec całą kwotą, OK? Odpowiedź: nie.

Jeśli wiecie, że na pewno przystępujecie do pracy, żądajcie zaliczki w wysokości 50%. W ten sposób uchronicie się przynajmniej w jakimś stopniu przed nieuczciwym klientem. Poza tym płacenie na koniec zazwyczaj wiąże się z ciągłym dorabianiem czegoś. A jeszcze to, a może jeszcze tamto i tak w kółko. Zanim dostaniecie wynagrodzenie, zrobicie o 50% więcej, niż stało w umowie.

9. Pytanie: Czy jest jakaś szansa na wykonanie tego dziś w nocy albo w weekend? Odpowiedź: nie.

Raz się zgodzicie, a klient będzie myślał, że właściwie to wy cały czas pracujecie nocami i w święta. Róbcie to tylko okazyjnie, a najlepiej żądajcie za to dodatkowych pieniędzy. No bo cóż wam z freelancerki, jeśli będziecie cały czas na łańcuchu?

10. Pytanie: Czy możemy mieć pewność, że Pan/Pani tej pracy nie wykorzysta gdzie indziej? Odpowiedź: nie.

Traktujcie swoje strony jako kompletne produkty. Oczywiście mówcie klientom, że gotowych produktów nigdzie indziej nie znajdą w takiej samej formie, ale przecież nie będziecie za każdym razem pisali funkcji pobierającej dane z tabeli, prawda? Podobnie jest z formularzem logowania, księgą gości oraz innymi pierdołami i poważnymi modułami. Bądźcie wydajni i wykorzystujcie wcześniejszą pracę.

Na podstawie http://www.wakeuplater.com/.

Najnowsze wiadomości
wydrukuj: print publikuj: wykop dodaj do flakera Dodaj jako nius na OSnews.pl! delicious

Czytaj webhosting.pl:

Dyskusja

dodaj komentarz
comnt Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Bądź pierwszy!

Komentarze

  • Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
  • Jeśli masz problemy z odczytaniem słów, zmień zdjęcie.
  • Używamy tego zabezpieczenia, ponieważ dzięki niemu rozwija się projekt reCAPTCHA. Sugerujemy jednak, by zarejestrować się w serwisie i w ten sposób ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.
  • W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.