publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
2 skomentuj »

TAGI: sketchup , google scholar , audio ads , google , in quotes , lively , code search , gaudi , mozilla firefox , google trends , google sites , aplikacja internetowa , wtyczka , plug-in

2008-11-25 10:30  |  Wojciech Wowra

10 mało znanych i obiecujących aplikacji Google’a

10 mało znanych i obiecujących aplikacji Google’a

Czytnik RSS, Dokumenty, Picasa – te programy ze stajni Google'a zna prawie każdy. Ale firma z Mountain View oferuje także inne, mniej popularne aplikacje. Wybraliśmy dziesięć najbardziej obiecujących.

SPIS TREŚCI:

1. Google SketchUp

SketchUp działa na podobnej zasadzie, co Picasa. Ze strony głównej usługi trzeba pobrać plik, a następnie zainstalować program na dysku twardym. Aplikacja potrafi tworzyć zaawansowane modele trójwymiarowe – przydaje się zarówno osobom, które chcą narysować swój wymarzony dom, jak i nastolatkom uczącym się geometrii.

Produkt umożliwia wyeksportowanie rezultatów swojej pracy w postaci cyfrowego obrazka, tradycyjnego wydruku lub klipu wideo. Google twierdzi, że aplikacja jest łatwiejsza w obsłudze niż alternatywne programy (filmy instruktażowe są dostępne tutaj).

Co najważniejsze, standardowa wersja SketchUpu jest bezpłatna. Zaawansowani użytkownicy mogą zdecydować się na komercyjną edycję Pro. Zawiera ona moduł LayOut, który upraszcza tworzenie prezentacji 3D. Obie wersje faktycznie mają bardzo intuicyjny interfejs, który można opanować w parę godzin.

Poniżej jeden z filmów instruktażowych pokazujących potencjał SketchUpu:

 

 

 

 

2. Google Scholar

Wyszukiwarka artykułów naukowych, która potrafi kwerendować informacje w oparciu o podane słowa kluczowe. Wyniki obejmują publikacje w miesięcznikach, prezentacje z konferencji, raporty przygotowane przez organizacje rządowe oraz pozarządowe, zestawienia, analizy porównawcze i inne typy źródeł wykorzystywanych przez badaczy.

Google Scholar ułatwia wyszukiwanie połączeń między poszczególnymi dokumentami naukowymi. Wyświetla listę osób, które cytowały dane źródło, a także linki do pokrewnych tekstów. Ustala, w jakiej bibliotece dana publikacja jest dostępna i gdzie da się obejrzeć ją w postaci cyfrowej. Usługa może również przekierować użytkownika do komercyjnej e-księgarni prowadzonej przez British Library.



Wyniki wyszukiwania słowa Saturn w Google Scholar.

3. Audio Ads

Kolejny bardzo obiecujący produkt, którego potencjał nie jest na razie w stu procentach wykorzystywany. Audio Ads to radiowe rozszerzenie systemu reklamy kontekstowej Google AdWords. Według danych firmy z Mountain View 22% internautów dokonuje zakupów w Sieci na podstawie poszukiwań zainspirowanych reklamami radiowymi. Stąd pomysł na emitowanie promocyjnych przekazów w eterze.

Audio Ads ułatwia stworzenie własnych klipów, a następnie wyemitowanie ich w jednej z 1600 stacji działających na terenie Stanów Zjednoczonych. Niestety, na razie usługa nie jest dostępna w innych krajach – to pierwsza poważna wada. Aplikacja nie współdziała także z internetowymi stacjami radiowymi.

Można sobie jednak wyobrazić, że w przyszłości Audio Ads będą dostępne dla wszystkich rozgłośni na całym świecie. Twórcy niewielkich projektów działających wyłącznie w Sieci będą mogli zarabiać pieniądze na kontekstowych reklamach dźwiękowych emitowanych w ramach rozbudowanej wersji systemu AdSense/AdWords.


Lista przykładowych klipów dźwiękowych do wykorzystania w ramach Audio Ads.

4. GAUDI

Jeden z najnowszych projektów Google'a. GAUDI to skrót od Google Audio Indexing. Aplikacja kataloguje dźwiękowe zapisy wypowiedzi polityków i umożliwia porównanie poszczególnych wystąpień. Obecnie usługa przydaje się wyłącznie osobom zainteresowanym amerykańską sceną polityczną, ale w przyszłości zapewne się to zmieni.

GAUDI to eksperymentalny projekt, który ma przetestować potencjał technologii rozpoznawania dźwięku, a ta przyda się w wielu dziedzinach. Sklepy internetowe mogłyby wykorzystywać ją do analizowania opinii dostarczanych przez klientów drogą telefoniczną. Administratorzy witryn wideo byliby w stanie śledzić nielegalnie opublikowane pliki bez naruszania prywatności użytkowników.
Wreszcie sami internauci, publikujący klipy w YouTube czy innych tego typu serwisach, potrafiliby wskazywać swoim widzom najciekawsze momenty filmów – powiązane z poruszoną w tytułach tematyką. Osoby oglądające takie materiały nie musiałyby czekać na najlepsze fragmenty – mogłyby od razu do nich przeskoczyć.



Wyniki wyszukiwania w serwisie GAUDI.

«poprzednia 1 2 następna »

publikuj: Opublikuj w wykop.pl Opublikuj we flaker.pl Opublikuj na OSnews.pl Opublikuj w delicious wydrukuj
2 skomentuj »

Komentarze

  • Sova

    #1 Sova 2008-11-26 10:56:07 0

    No bez jaj - jaki jest tytuł artu? Hmm "..obiecujących aplikacji Google’a.." - więc co robi Lively w tyn zestawieniu? Jaki jest sens opisywać taki projekt skoro został zamknięty? Lively może było ciut innowacyjne - choć przypominało Second Life, ale nie było nieobiecujące i odkrywcze.

    None

  • Knappen

    #2 Knappen 2008-12-11 10:23:08 0

    szkoda ze dobili lively mi sie podobalo. bylo troche lepsze on SL na moj gust, ale faktem jest ze nie mieli z SL szans, to tak jak by ktos chcial dzisiaj przebic allegro

    None

Uwaga! Możesz zarejestrować się w serwisie i w ten sposób zarezerwować swój nick oraz ominąć konieczność ciągłego odczytywania wyrazów.

Aby dodać komentarz, musisz podać swój nick, treść komentarza oraz poprawnie przepisać oba słowa z obrazka (słowa muszą być rozdzielone spacją).
W treści komentarza można używać języka formatowania BBcode.

Polecane książki

Czytaj Webhosting

Chcesz być na bieżąco z naszymi informacjami? Zapisz się na Newsletter.

Zarejestruj domenę

Sprawdź dostępność swojej domeny:

.pl: 0 zł   .com: 19.90 zł
.com.pl: 0 zł   .eu: 19.90 zł